Jump to content
Dogomania

Grażyna49

Members
  • Posts

    3216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Grażyna49

  1. Nutusiu,byłaś na spotkaniu? Latam po wątkach i nigdzie ani słowa :nonono2: A ja taka spragniona wiadomości ze spotkań.
  2. Nie wiem o której godzinie TA wizyta,ale na wszelki wypadek już pozytywne fluidy wysyłam.
  3. Też się cieszę i czekam kciuki zaciskając. Ten szkrabik jest wart wszystkiego co najlepsze. Wywnioskowałam,ze będzie jedynakiem co jest chyba najlepsze dla niego.
  4. Czekam,kciuki zaciskając na relacje po wizycie u specjalisty. Teraz najważniejsze jest podreperowanie Nutusi,bo na tym tylko wszystkie ogonki zyskają. Pięknie podsumowane - naczynia połączone.
  5. Z tego co jest mi wiadomo u nas jest niedozwolona dla ludzi. Ci co potrzebują ściągają z USA lub Kanady gdzie jest dozwolona. Przepisy co chwila się zmieniają,może i u nas będzie dostępna dla ludzi. Mnie najgorzej trafia,że leki na nowotwory ,zbadane i dostępne na świecie u nas jacyś debile blokują. Przepraszam,nie na temat :look3:
  6. Advocate podaje się zewnętrznie i działanie jest w zasadzie powierzchniowe. Inwermectyna podana podskórnie nie tylko świerzbowce i pchły zwalcza ale też ewentualne pasożyty wewnętrzne z tasiemcem włącznie. Można też zakroplić zewnętrznie,ale ma mniejsze spektrum działania. Oczywiście wszystko należy z wetem uzgodnić,ja tylko chciałam podać do wiadomości,że jest taki specyfik. Trzymam kciuki za maleństwo jak i pozostałe bidulki.
  7. Czytam wątek od jakiegoś czasu. Podziwiam Was,współczuję biednym psiaczkom. Nie odzywam się bo pomóc nie mogę :nonono2: chciałam tylko napisać,że najlepszym lekiem na świerzbowce i inne pasożyty jest inwermektyna. Działa 100% po podanej 2x dawce. http://vetos-farma.com.pl/katalog/iwermektyna-1-iniekcja/ Biedna malusia sunia,zapewne to zapalenie skóry jest powiązane z jakimiś pasożytami. Serdecznie pozdrawiam wszystkie działające cioteczki.
  8. Nic innego nie potrafię jak tylko współczuć Ci. Wiem co to jest ból,taki ból,kiedy to nie można ani w łóżku leżeć ani chodzić..... Może jakieś silniejsze leki powinni zaordynować? Dosyć dobrze działa Doreta 75mg,lepiej niż sam tramal. Może plasterki Transtec. Kurcze przecież lekarze w pierwszej kolejności powinni ból likwidować. Przykro mi :nonono2:
  9. Irenko,jesteś cudowna,kochana,naj najlepsza. Oczywiście wszystkich serdecznie zapraszam. Biorąc pod uwagę,że nie jestem zmotoryzowana,spotkanie u mnie jest jak najbardziej wskazane. Może przy okazji wiosennego spotkania w szerszym gronie coś podpowiecie,coś uzgodnimy,może przydam się jako dt na specjalnych warunkach. Tzn myślę o bezpłatnym dt ,ale są problemy ktore trzeba zobaczyć i wspólnie podumać. Jestem wstrząśnięta akcjami jakie Ewu przeprowadza/podczytuję nie odzywając się ,bo aż przykro,że nie da się pomocy udzielić/. To czekam na wiosenne spotkanie i relacje z dzisiejszego. Kocham Was.
  10. :klacz: :jumpie: Co za radość!!! Super.Chyba wszystkie miałyśmy straszne obawy,ale dobra wiara zrobiła swoje. Fenomenalny Fenomen jeszcze raz z kostuchą wygrał pokazując jak wielką ma ochotę na życie mimo podeszłego wieku. Tak trzymać :kiss_2:
  11. Strasznie Wam zazdroszczę tego spotkania. Życzę milutkiego plotkowania .....wiadomo o psach,kotach.......
  12. Mizianka dla Rudaska. Dziewczyny ,to nie całkiem tak z tymi wizytami p.a. Ja też byłam wielce nieświadoma dokąd nie zaczęłam podczytywać dogo. Też się zjeżyłam,kiedy po raz pierwszy chciałam adoptować pieska znalezionego gdzieś na autostradzie. Wydawało mi się,że skoro opowiedziałam całą historię piesków w mojej rodzinie to powinno wystarczyć. Ponieważ zawsze każda psinka jest u mnie traktowana jak kolejny człowiek rodziny , nawet sobie nie wyobrażałam,ze ktoś biorąc psa może go skazywać na los porównywalny do schroniskowego.Na kolejne porzucenie czy nawet na uśmiercenie/też o tym na dogo czytałam/. Dlatego dobrze by było ,zapowiadając wizytę p.a. wytłumaczyć,że chodzi o to ,żeby zobaczyć jak nowy psiak się zaaklimatyzuje,żeby potencjalni opiekunowie nie odebrali " na dzień dobry"chęci ingerowania w całe nowe życie . Tak sobie myślę uważając ,że wizyty p.a i później sprawdzające są konieczne.
  13. Ja też dobrego dnia bez bólu życzę Kosmitkowi. Nie będę się pchała z buziakami,bo tyle już cioteczek go ucałowało,że pewnie ma dosyć :megagrin: Ale serdecznie go pozdrawiam.
  14. Czyż to nie jest cudowne? Tylko musisz uważać,bo ja niestety przegapiłam i ukochana sunia na tyle stała się zaborcza,że zaczęła atakować starszą rezydentkę. Wiesz,że dla mnie to się skończyło okropnie :nonono2:
  15. Ludzie sie boją wizyt p.a. Nie wiedzą za bardzo na czym taka wizyta polega. Gdyby wszyscy zainteresowani podczytywali dogo,wiedzieli by dlaczego takie wizyty są potrzebne i na czy one polegają. Swoją drogą też uważam,że to nie był TEN domek. Czekamy dalej i kciukamy za ten naj najlepszy.
  16. No i znowu post mi wcięło!!!!! Bardzo,bardzo się cieszę widząc Fenomenka na zdjęciach. Już troszkę przytomniej patrzy a jego zainteresowanie zapachami też dobrze wróży. Aguniu,jego chęć picia ze strzykawki ,to taki "myk"żeby być bliżej Ciebie /tak myślę/ To jest bardzo mądry piesek. Po latach cierpienia i samotności ma w końcu swoje własne serduszko i ukochanego ludzia. Plasterków niestety nie można kupić bez recepty a nawet nie każdy lekarz może wystawić na nie receptę. Mam jednak nadzieję,że ból już nie będzie taki silny i może sam tramal wystarczy. Najlepiej by było gdyby wytrzymał bez opioidów,bo był by bardziej przytomny.. Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę. Może wreszcie będziesz mogła troszeczkę zadbać o siebie a przynajmniej odrobinkę odespać.
  17. Irenko,bardzo proszę,uważaj na siebie. Zadbaj też o swoje własne ciałko :kiss_2:
  18. Święta racja.Gdzie mu będzie lepiej,kto go będzie tak kochał. Może jednak gdyby trafił na swojego ludzia który by go pokochał tak jak na to zasługuje ,to z czasem by był jeszcze bardziej szczęśliwy.
  19. O kurcze,to nie dobrze,że tak reaguje. Sąsiedzi w blokach są nieprzewidywalni. Wiem coś na ten temat. Jak 23 lata temu urodziła się moja wnusia ,jakaś mądralińska opiekę zawezwała ,że w domu jest noworodek i olbrzymi niebezpieczny pies. A tym psem była 4 letnia niufeczka ,sama łagodność ,zakochana w maleństwie.
  20. Niestety nie jest lepiej. Przynajmniej u mnie. Szaro,smutno,mżyście ale ciepło. Pozdrowienia dla rudaska
  21. Dzień dobry. Bardzo się cieszę,że ku "lepszemu idzie" Na temat specjalnej , cudownej więzi już nawet nie piszę,tylko zachwycam się nią w każdym poście napisanym przez Agę. Koniecznie musisz się o plasterki dopytać,bo ja biorąc je spotkałam się tylko z 3 dobowymi a nawet 2,5 doby ,żeby nie przerwać działania. Niestety nigdzie nie znalazłam cytowanego przez Ciebie leku,więc albo jest typowo zwierzęcy albo jakaś literka się pomyliła. Na szczęście Ty masz tak wspaniałych lekarzy,że nie ma potrzeby "kontrolowania"a raczej tylko zanotowanie w pamięci " jak by coś było potrzebne" Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę w szczególności maleńką Zuzię i wszystkie pampersiaki.
  22. A cóż to mogło zaszkodzić malutkiemu piesiowi? Kurcze , Ty masz takich niereformowalnych sąsiadów,że nawet o trucie można ich podejrzewać. Współczuję tego sprzątania z naruszonymi żebrami. Wyobrażam sobie ten ból.
  23. U mnie dzisiaj na szczęście nie pada,ale szaro i smutno jest. Tulanka dla pięknisia.
  24. Mnie też się podobają. http://marlena83.bloog.pl/kat,41430092,index.html?smoybbtticaid=613c4a i sobie robię kopiuj obrazek a później wklej
×
×
  • Create New...