-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
No cóż,tylko tyle mogę :nonono2:
-
Nie zachęcam do czytania,bo pyskówka jaka tam miała miejsce tylko czkawką się odbija. Obawiam się,że nawet jeśli ktoś się zastanawia nad adopcją,może się wycofać ze względu na szykany........
-
Staram się wkleić,ale mi nie wychodzi. Może linka wkleję. https://www.facebook.com/events/331000977087718/331328117055004/?notif_t=event_mall_reply
-
Znalazłam ,widziałam :klacz: Tokaj szczęśliwy ,wykąpany w swoim prawdziwym domku. Kamień z serca. Wielkie dzięki dziewczyny,że jesteście :kiss_2:
-
Kochana,ja jestem starsza pani ,samouk i nie potrafię się poruszać po internecie zbyt dobrze. Przeglądarkę włączę,poczytam,ale tego typu akcja to dla mnie czarna magia. :nonono2: Jedyne co mogę to wykupić dla niej serię ogłoszeń.Może po świętach ,bo teraz widzę że już jest ogłaszana.
-
Też tak uważam,ale taka pyskówka się zrobiła,że teraz już nie wiadomo gdzie on jest i na jakich zasadach. Smutne to wszystko,bo tyle cudnych psiaków czeka na ratunek. Mnie strasznie w serce Gwiazda zapadła /kocham nowofundlandy a ona troszkę podobna jest/,ale niestety moja CTR-ka nie lubi towarzystwa.
-
Oj niegrzeczna Florcia. Szkoda by było,bo świetny domek. Ze świętami też niewesoło,bo więcej ludzie będą w domkach siedzieli a po świętach od nowa musi się uczyć samotności przez czas jakiś. Kurcze,może faktycznie ta klatka coś pomoże. Z Imeczki faktycznie mały głodomor. Jeszcze troszkę i "utyta" się zrobi :megagrin:
-
Strasznie jestem ciekawa losów Tokaja. Na fb było straszne zamieszanie i bardzo nieprzyjemnie. Widzę,że jednak trafił do ds,mam nadzieję,że wszystko będzie o.k.
-
Nutusiu,powiem Ci,że moje psinki też w zachwyt nie wpadają na widok wątróbkowych ciasteczek. Owszem zjedzą,no pańcia z ręki coś daje.Ale zachwytu nie ma. Natomiast córci sunia /malutka spanielka/chyba by się dała pokroić za wątróbkę. Jak po sterylce straciła apetyt,to miseczkę jej się smarowało wątróbką i dopiero jej jedzonko kładło.
-
Też czytałam i ręce załamałam. Pani Jola bez samochodu przy takiej ilości zwierzaków ciągle chorujących....... Przecież to podstawa egzystencji fundacji. A jak żywność zakupić? Przecież "posiadłość Znajdkowa" na końcu świata jest. Nie wiem , nie znam się na zasadach funkcjonowania fundacji. Może trzeba gdzieś po urzędach pisać,co stare samochody na nowe wymieniają. Może jakiś cegiełkowy bazarek,ale czy wolno? Głupia jestem i tylko żal serce ściska.
-
Dzień dobry dla Rudaska i jego wspaniałych opiekunów.
-
Mam nadzieję,że pielęgniarka z hospicjum będzie jeszcze bardziej sympatyczna. Tam pracują ludzie z wielką empatią./tak mi się wydaje/ Nie każdy może pracować w miejscu gdzie tyle bólu i nieszczęścia. Spokojnego dnia ,Irenko. A pieski....mówi się trudno,muszą się dogadać,ważne ,że dach nad głową mają i pełną michę . Miłość,czułość i opiekę wtedy kiedy możesz być w domku.
-
To świetna wiadomość ,Irenko,że wreszcie ktoś się zainteresował profesjonalnie. Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę i ogoneczki.
-
Sprawozdanie ..... Syropki przepyszne. Miętowy bardzo mężowi smakował. Różany tylko dałam mu powąchać,a jak otworzyłam słoiczek to zapach róż był w całej kuchni. Lawendowy mnie bardzo pasuje do herbatki i kawki po 2-3 kropelki. Ale ja uwielbiam lawendę.Żałuję bardzo,że u mnie się".nie trzymają" Co roku wsadzam minimun4 krzaczki i zazwyczaj tylko jeden do następnego roku przetrwa. Ale nawet ten przetrwały jest jakiś mizerny mimo podcinania. Widocznie coś im nie pasuje. Pozdrowienia i drapanka dla ogoneczków i ich pańci.