Jump to content
Dogomania

Grażyna49

Members
  • Posts

    3216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Grażyna49

  1. Szczęśliwej drogi ,już czas......... :siara: Powodzenia maluszku,kochaj i bądź kochana to najważniejsze.
  2. Będzie dobrze. :kiss_2: Aguniu,te leki z plasterka też powodują,że jest kołowaty i zdezorientowany. Tulam Was mocno.
  3. Cudna kochana mordeczka Stopniowo się przyzwyczai. Jeszcze ból odczuwa. Kostne bóle u ludzi są masakryczne ,trudne do opanowania,więc pieski podobnie odczuwają. Serdeczne uściski dla Misiuni i jej Pana
  4. Mizianka i pozdrowienia dla cudownego Misia
  5. Sobotnie powitanie z maluszkiem Rudzielcem. U mnie dzisiaj znowu mży i smutno jest za oknem.
  6. Podobnie jak cioteczki wcześniej,uważam,że ważne jest ,że cokolwiek je. Dużo śpi teraz więc i mniej spala.Jak wszystko się na tyle wygoi,że nie będziesz mu podawała tych przeciwbólowych środków,zacznie chodzić i jeść normalnie. Te przeciwbólowe leki opioidowe strasznie otumaniają.Człowiek chodzi kołowaty bez chęci do jedzenia a co dopiero taka malizna starutka. Będzie dobrze jak będziesz mogła dawki zmniejszać aż w końcu nie będą potrzebne. Trzymajcie się kochani. Aga,jestem pełna podziwu dla Ciebie i cały czas poza Fenulkiem trzymam kciuki za Ciebie,żebyś wytrzymała zdrowotnie ten horror.
  7. Aguniu,musisz wybrać mniejsze zło. W/g mnie teraz najważniejsze jest żeby nie cierpiał. Wiem,że się bardzo denerwujesz,że maluszek nie je a więc chudnie. Tylko,że brak pożywienia można jakoś kroplówką uzupełnić.Jeszcze ze dwa dni i ból będzie mniejszy a wtedy maluszek zacznie jeść. Jego boli cała główka nie mówiąc o buzi i szczękach. Mam w pamięci ból jak lata temu jeden ząb mi dłutowali,przecież maluszek miał kilka ząbków wyrywanych ,łatane przetoki ,szlifowane kości szczęki/tak przynajmniej zrozumiałam/ Trzymaj się kochana.
  8. Wcale się nie dziwię,że boją się ukradnięcia. Taki słodkie miziołki pewnie wielu by chciało mieć. Ostatnio czytałam o znalezieniu przywiązanego do drzewa łańcuchem pięknego CTR-a lub Sznaucera olbrzymiego. Prawdopodobnie został skradziony i zgłupiały złodziej nie wiedział co z nim zrobić. Tak więc chłopaku i dziewczynki lepiej uważajcie.....
  9. No patrz,jakie zagłodzone pieski. Wredna pańcia jeść nie daje i muszą się dokarmiać ususzoną drożdżówką :megagrin: Ja mam podobnie z bułeczkami.Kupuję w Biedronce,suszę i sama sobie bułkę tartą robię. Powyżej kominka mam taki rant dookoła i tam najlepiej się suszą bułeczki. Jak jestem w pokoju to nic się nie dzieje,ale jak rano idę kurki z kurniczków wypuścić a zapomnę coś do chrupania Rasti zostawić,to po powrocie tylko ślady zbrodni widzę.Okruszki co się nie dało wyjeść ze szpar w terakocie. A suche chrupeczki w miseczce sobie stoją :klacz: Mam nadzieję,że Cię w końcu zdiagnozują i rozpoczną prawidłowe leczenie.
  10. Pogoda" pod zdechłym Azorkiem"więc milusiński , zaszyj się pod kołderkę w "budce"w łazience i noska nie wystawiaj. Cioteczki będą pilnowały telefonu.
  11. Pięknie witam w deszczowy poranek i na kawkę zapraszam
  12. Ja też mam taką nadzieję. Nie wiem ile człowiek jest w stanie znieść. Stres,strach,bezsilność - to wykańcza psychicznie. Mam nadzieję,że Aga to wszystko wytrzyma. Trzymam kciuki za bezbolesny dzień dla kochanego Kosmitka.
  13. Aga , nie przepraszaj,ja nie wiem jak Ty dajesz radę. Napisz tylko od czasu do czasu co u maluszka i jak najwiecej czasu na odpoczynek przeznacz. Musisz być silna. Ja tylko tak pisze,żeby coś napisać,żeby własne sumienie uspokoić,że nie mogę pomóc. :nonono2: Trzymajcie się. Kosmiteczku,prześpij choć kawałek nocki
  14. Ziołowe proszeczki na uspokojenie/od weta lub z apteki/,włączone radio na głośno,pozwolić żeby sobie kącik zaciszny znalazła. Jak jeszcze na starówce byłam to sunia najlepiej lubiła łazienkę,bo bez okna była.Tu na wsi mniej a przynajmniej krócej strzelają i w zasadzie wystarczy tylko głośno radio lub tv,Najważniejsze nie głaskać,nie pocieszać,bo psiaczek myśli,że dobrze jest gdy tak panikuje.Tak mi wet lata temu tłumaczył. Ciekawe co tam Nutusia się dowiedziała,ale to pewnie dopiero jutro się dowiemy.
  15. Aguniu,teraz to już będzie lepiej,bo i tramal zadziałał i plasterek też swoje robi. Najważniejsze /to mi przypomniała i dobitnie uświadomiła lekarka w poradni leczenia bólu/,żeby nie przekraczać czasu działania.Tzn jeśli pisze,że dana dawka działa 4 godziny to nastepną trzeba podać tuż przed upływem tych 4 godzin. Nie wolno dopuścić do odnowienia się bólu.Myślę,że u piesków jest tak samo jak u ludzi. Wydaje mi się,że skoro ten w zastrzykach zaczął działać to następne można już w tabletkach podać. Chyba że i tak musisz na kroplówkę iść.
  16. No to chyba będziesz musiała w Zuzinym wózeczku Fenomenka ułożyć a Zuzię na rączki wziąć :nonono2: Kurcze , ja za Warszawą jestem,przykro mi......
  17. Boziuuuuu,nie ma nikogo znajomego w okolicy??? Dziewczyny , ja nie wiem która jest z okolic Agi. Pomyślcie błagam. Można z dzieckiem w domku posiedzieć,albo chociaż przypilnować w drodze do kliniki.
  18. Hi hi hi w moje rodzinne strony" dzieffffczęta"się wybierają. Ja "pochodzę" z ulicy Freta,prosto,prosto ul Długą do samej Freta :kiss_2: Strasznie żałuję,że akurat na działce jestem a nie w domku. Też bym się spotkała Ale ten Szerloczek mądry jest. Tak pięknie reaguje na "uwaga niebezpieczne zwierzęta". Rasti tylko by bardziej króciutki ogonek zadarła i pooooszła. Tak miałam ze 2 x jak jeszcze z nią do lasu chodziłam i zobaczyła sarny lub daniele. Od ostatniej pogoni mąż z nią chodzi na spacerki z przypiętą długą smyczą,żeby można było zdążyć smycz przydepnąć. Na szczęście Rasti szybko się męczy i wraca. Gorzej miałam jak mi zimą niufka za zwierzem poszła i dopiero po 3 godzinach wróciła. Ja biedna cały czas po lesie chodziłam i wołałam az zachrypłam.
  19. Ooooo,Aga nie śpi. W tym samym czasie posty pisałyśmy. Jeśli plasterek zadziała,to chociaż na okragło będzie ulgę przynosił. Przez skórę do krwi cały czas lek się przesącza. Ja miałam transtec ,ale to jest z morfiną a Ty pisałaś,że Fenomenek nie może morfiny w połączeniu z lekami które bierze. Tramal w zastrzyku powinien szybciej ból uśmieżyć,ale też działa nie za długo 4-6 godzin.
  20. :nonono2: tak mi strasznie smutno. Bardzo współczuję Aguni. Ona jako istota myśląca jeszcze bardziej cierpi niż Fenomen. Na dodatek ta bezsilność,że mimo starań nie można pomocy udzielić.Mam nadzieję,że po 8 jak podała leki odrobinkę się chociaż przespała. Ja też nocą zaglądałam,ale jakoś nie mogłam nic napisać. No bo co tu dadzą słowa,puste słowa wobec cierpienia. Trzymaj się Aguniu. :kiss_2:
  21. Hallllo czy ktoś mnie widzi? To ja cudny ,grzeczny ,przytulaśny -czekam na ludzia swojego
  22. Dzień dobry. Pozdrawiam całą Rodzinkę. Głaski dla strachulców zostawiam i mizianka dla wszystkich.
  23. Calutki wąteczek przeczytałam,wszystkie zdjęcia obejrzałam. Do niektórych wracałam ,bo nie można było oczu oderwać. Może warto by taki album z opisami wydrukować? Jesteś niesamowita.
  24. :klacz: :klacz: mnie się bardzo podoba powyższy tekst. Mam nadzieję,że nie będzie potrzebny,bo wcześniej TEN domek się znajdzie
×
×
  • Create New...