Jump to content
Dogomania

Grażyna49

Members
  • Posts

    3216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Grażyna49

  1. Jakieś nowinki u cudnej dziewczynki? Pozdrawiam Pana i miziam Dredzię/Misię
  2. Zbliża się koniec listopada. Wiem,że dogo kilka dni nie działało,ale mimo wszystko czekamy na wiadomości.
  3. Boziu,jakie cudne pysiulki. Takie słodkie przytulaski. Całe szczęście ,że jest troszkę pozytywnych wiadomości i człowiek może się uśmiechnąć.
  4. Masz rację,Izuniu. Adoptowali ,podpisali umowę,dobrze się opiekowali. Wiesz tylko niepokoi mnie,że sami do Ciebie nie zadzwonili. Gdybyś koleżanki nie wysłała nic byś o problemie nie wiedziała. W razie szybkiej decyzji o wyjeździe jesteś pewna,że Cię powiadomią? Oj,głowa mała.
  5. Przyszłam się przywitać. Głaski zostawić. Byłam na wątku,ale ja chyba nie powinnam na takie wątki zaglądać jeśli nie jestem w stanie pomóc. Ta sunia miks landseera całą noc mi się śniła. Już ją wcześniej gdzieś widziałam i serce boli....
  6. O kurczę,to jest problem. Sunia się przyzwyczaiła,pokochała i teraz co ,znowu będzie się czuła porzucona. Z drugiej strony , przecież za granicą też mają psy :nonono2:
  7. O rany.......Współczuję. Teraz musicie bardzo pilnować,bo jak raz zakosztował kąpieli błotnych to będzie chciał powtórki.
  8. Sprawdziły się przepowiednie.. U mnie o 6 było -7 a ja chyba jestem bliżej stolicy więc cieplej powinno być. Chodzi mi o położenie geograficzne a nie o ciepło wydalane przez stołeczny gród. :megagrin: Drapanka dla psiaczków zostawiam i pędzę dalej. :kiss_2:
  9. Ale cudna ta obrażona Boksia :klacz: Po Imci wcale już nie widać wycofania.
  10. Cudne zdjęcia,szczęśliwy Rudasek. Jeszcze na pierwszym zdjęciu , tym w budce,oczka nie takie całkiem Rudaskowe,ale to normalne. Nawet do raju trzeba przywyknąć.
  11. Witaj Irenko,po przymusowej przerwie. Ja już kociokwiku dostawałam. W którymś markecie sprzedają docinane tylko nie pamiętam czy w Castoramie czy Praktikerze Lecę na bazarek zobaczyć czy mnie nie przelicytowano.
  12. Moja poprzednia czarna niufka taka wrażliwa na ogon była. Wszystko mogłam wyczesać poza ogonem /no...za uszami też był problem ale niewielki/ Ogon był nie do ruszenia. A wiadomo jakie puchate ogony mają niufki. Jak już tak całkiem pztrzyć nie mogłam to mąż się kładł na nią,pysk zajmował smakołykami a ja ogon strzygłam bo wyczesać to już się nie dało. Tora natomiast /ta biało/czarna z awataru/ kość dużą dostawała i wtedy wszystko mogłam z nią robić./ :nonono2: strasznie za nią tęsknię/
  13. Super wieści z nowego domku. Wiadomo było,że miasto dla Rudaska to całkiem nieznana nowość. Myślę jednak,że mając swojego ukochanego ludzia,przyzwyczai się. O kurczę,faktycznie jak dwie krople wody. A może oni są w jakiś sposób spokrewnieni??? Mizianka zostawiam dla Rudaska i jego nowej Rodzinki.
  14. U nas było piękne słonko od samego rana. Z wielki zdziwieniem oglądałam migawki ze stolicy zasnutej mgłą. Koło 9 i u mnie mgła niziutko zawisła,ale o 11 wróciło słonko i tak do wieczora. Ujemna temperatura była też na wsi mojej/-4/,teraz też już zaczyna skrzypieć pod nogami. Brrrr idzie zima.
  15. Oj , jak dobrze,że już są wieści i to TAKIE wieści. Kilka razy post czytałam,bo za pierwszym razem tylko z wrażenia przeleciałam. Za drugim nie za wiele widziałam ,bo łzy szczęścia się lały/noooo głupie takie/ Jak poczytałam,że zaraz po wyjściu z samochodu nie chciał iść na spacer tylko za pańcią się rozglądał,aż mnie przytkało/ze szczęścia/ Wszystkiego najlepszego w nowym wspaniałym domku kochany mój maluszku. Usiatko,gdybym mogła to bym Cię uściskała. Aaaaa i bardzo mi się podobała wyprawka a najbardziej adresówka.
  16. Tak,ja też zawsze zostawiam włączony tv jak z domu wychodzę. Światło też,zwłaszcza teraz jak jest tak mroczno,malutka ledowa żarówka się pali cały czas. Teraz to już nawet nie muszę,bo sama Rasti jest bardzo karna i grzeczna,nie broi,nie rozrabia. Wcześniej jak z Torą były zawsze coś było zmajstrowane. Tylko jak córci spanielka na dłużej przyjeżdża jest problem z tv. Pierwszy raz widzę pieska który autentycznie ogląda telewizję i reaguje na zwierzęta. Najbardziej ją denerwują zwierzęta w reklamach/skacze na telewizor/. Na przyrodniczych filmach reaguje głosem stosownie do akcji /piszczy,szczeka zawodzi , dyszy/ Coś niesamowitego. Owszem miałam kilka psów które od czasu do czasu spojrzały na ekran ,ale tak..... Rasti tylko na starą czołówkę M jak miłość reagowała.Po usłyszeniu pierwszych taktów muzyki wyła do samego końca czołówki. Teraz zmienili melodię i już nie wyje,
  17. W koło dramat. Oglądałyście wczoraj uwagę na tvn. Pomiechówek , przeszło 100 psów i kobieta....... Gmina nic nie robi TOZ niewiele,aż do nieszczęścia dojdzie i pani straci życie. Kto będzie wtedy winny? Oczywiście niedożywione psy. Rozpacz ogarnia i ręce opadają.
  18. Piękny,kochany Rudasku,dzisiaj ostatni dzień jesteś w Białogonkowie. Postaraj się mądry maluszku,zrozum powagę sytuacji i bądź grzeczny na ile potrafisz w nowym domku. Mocno,bardzo mocno kciuki zaciskam,żeby od pierwszego wejrzenia/poniuchania coś zaiskrzyło.
  19. Masz rację Irenko,jest tyle schronisk,które potrzebują ludzi do pracy. Ja jednak mówię o tych przypadkach,kiedy już dochodzi do sądowej rozprawy. Kiedy ktoś ze szczególnym okrucieństwem potraktuje zwierzaczka/bez względu czy to jest pies,czy kot czy inne małe lub duże zwierzę/. To zazwyczaj są zwyrodnialcy,którym przebywanie z patologią i tak nie zaszkodzi. Wtedy to uważam,że powinna być kara bezwzględnego więzienia a nie zawieszenie czy kara pieniężna. Bo w/g mnie jeśli taki osobnik wyrzuci przez okno psa to za kilka dni może to samo zrobić z dzieckiem.
  20. Ale cudna zabawa. Tosia bardzo delikatna a kocurek widać,zawzięty. Niby zły/widać po układzie uszu i ogonku/ale nie odpuszcza :megagrin: Uwielbiam takie scenki tym bardziej,że moje kolejne psiury genetycznie kotów nie znosiły.
  21. Wiem Nutusiu,tyle nieszczęścia w koło,ale z drugiej strony ile zwierzątek ma szczęśliwe życie w dobrych domkach. Ja jestem strasznie zadowolona jak widzę w lesie ludzi spacerujących ze swoimi pupilami. Jedna pani z 4 pieskami na długich smyczach chodzi.Wiem,że nie jest miejscowa,więc widać regularnie z nimi przyjeżdża. Sąsiadka z pierwszej działki co też ze stolicy uciekła ma 6 piesków/wszystko znajdki różnej wielkości i koloru/i 13 kotów. Tak to jest są źli ludzie ,ale są też dobrzy. Gdyby można było tylko zwiększyć karalność tych złych ,może by się sprawy lepiej potoczyły.
  22. Zaglądam co dzień z nadzieją,że jakieś nowinki zobaczę. Trzymaj się misiaczku ,mam nadzieję,że jesteś szczęśliwy nareszcie.
  23. Faktycznie źle zrozumiałam. Myślałam,że Szerloczek na noc jest przytulany przez Dziunię. Swoją drogą słyszałam jej powarkiwanie ale......diabeł Tasmański...no nie tego to sobie wyobrazić nie mogę. Dzisiaj rano u mnie było zaledwie 2 *C. Niby trzecia dekada listopada,więc nie powinnam się dziwić,ale tak jakoś zimą powiało. Musiałam w końcu hiacynty do ziemi wsadzić i mówiąc prawdę łapki mi bardzo zmarzły.
  24. No coś Ty,Nutusiu. Wszystkie pieski u psiolubów mają bardzo dobrze,więc tylko pochwalne peany byśmy słyszały. Gdyby przemówiły te biedne źle traktowane ,to albo my byśmy usłyszeli,albo taką wiązankę by posłały,że tym złym w pięty by poszło. Czasami czytając o tych wszystkich tragediach mam takie marzenie,żeby te istotki psie/kocie i inne czteronożne , mogły się złączyć jak na filmach i akcję pomocową przeprowadzić mogły/jak na 101 dalmatyńczykach ,czy świnka z klasą......./
  25. Marysiu O , tak samo mam ze swoją Rasti. Widzę,że potrzebuje wyjść "za potrzebą" drapie łapką w drzwi ,ja się kajkam z łóżka a ta głowę wychyli,widzi,że pada lub wieje i robi w tył zwrot. Chwilkę poleży ,ale pęcherz ma swoje granice rozciągliwości i znowu psica w drzwi drapie Wyskoczy tylko przed drzwi,nawet na trawnik nie przejdzie,zrobi siuuu i czym prędzej do domku. Oburzona otrząsa się i z mruczeniem w fotelu lub na kanapce w kłębek się zwija. To mój pierwszy pies taki wrażliwy na warunki atmosferyczne.Wcześniejsze /niufki i moskalka/mogły całą dobę na świeżym powietrzu przebywać. Siłą trzeba było do domku zapraszać.
×
×
  • Create New...