-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Kasiu,jestem myślami z Tobą. Dreszcze mnie przechodzą,bo wiem jak trudna to jest decyzja. Moja trzynastoletnia niufka nie chciała w domku umierać. Wyszła przed domek i położyła się ciężko dysząc. Był grudzień,noc , ja sama w domu. Nie dałam rady sama ją wnieść. Przyniosłam jej materacyk i obie przykryte czym się dało spędziłyśmy noc razem. Skoro świt zadzwoniłam po moją wetkę. Skrzyczała mnie,że nie uszanowałam psiej decyzji,że nie pozwoliłam jej spokojnie odejść. Strasznie trudne to są decyzje. Tulam Cię mocno. Wiem ,że to co postanowicie będzie tylko z myślą o Tofiku. Czyli stało się.W tym samym czasie post pisałam . Trzymaj się Kasiu i pamiętaj ,przy Tobie był szczęśliwy i zaopiekowany.
-
[quote name='BORYSboxer']Jedyny niuf z jakim mialam do czynienia to wiecznie rzucajacy sie na mojego boksa a wlasciciel taki bezmyslny , że ten pies wiecznie luzem biegał.[/QUOTE] Oczywiście ,wyjątki się zdarzają. Należało by przeanalizować pochodzenie niufka. Oglądałam jakiś czas temu w tv jak 2 niufy rzuciły się na dziecko. Wszystko zależy od wychowania,ułożenia. Nawet z najbardziej spokojnego zwierzaka można zabójcę stworzyć,jeśli nieodpowiedzialny człowiek , taki cel sobie postawi. To smutne. Moje wszystkie suczki / a były wśród nich rasy uważane za niebezpieczne jak CTR czy Moskal/nie okazywały agresji w najmniejszym stopniu. Natomiast środkowa niufka pałała nienawiścią do znajomego męża.Skojarzyła sobie jego obecność z ostatnim dniem Moskalki. Leda w wieku 13 lat ,po długim leczeniu,musiała odejść.Znajomy pomagał mężowi wsadzić sunię do samochodu,co widziała Maksi. Psy są niezwykle mądre. W każdym bądź razie ja gorąco polecam niufki ,ale tylko ludziom ,którzy mogą im poświęcić odpowiednio dużo czasu.
-
[quote name='kabaja']nie znam tej rasy .jakie są niufki w zachowaniu ?[/QUOTE] Cudowne. Kochają dzieci,mimo gabarytów są delikatne. Chodzą dostojnie a pływają przepięknie. Kochają wodę,więc każda kałuża musi być spenetrowana,oczko na działce też. Futro wymaga dużo pracy,częstego czesania. Są bardzo mądre ,łatwe do ułożenia. W zasadzie nie lubią spać na posłaniach,ale są wyjątki. Moja ostatnia niufka tylko na fotelu spała a nad ranem do mnie właziła.
-
[quote name='irenas']dostojny????[/QUOTE] Nioooo na niektórych fotkach /np na fotelu/tak dostojnie wygląda. A co nie można go tak odbierać????:razz:
-
Ja też się podłączam...... A Szerlok jest cudowny,taki jednocześnie dostojny i szalony. Drapanka dla chłopaczka i pozdrowienia dla jego pańci.
-
[quote name='Nutusia']Oj tam od razu umierać! Może pomyśleć np. o "gettach" dla miłośników zwierząt? ;) Na takim osiedlu, gdzie byliby prawdziwi ludzie mogłabym zamieszkać :)[/QUOTE] Brawo,brawo świetny pomysł. Takie powielone Białogonkowo i jego klony. Ja też tak chcę!!!!! Mizianka,dla cudnego psiura ,pozdrowienia dla pańci
-
[quote name='irenas']Kochani! Dzisiaj szłam na spacer z psami - Szerlok i Kajtek na smyczy, Dziunia na poboczu. Dołączył do nas Szymek, kot obronny. W pewnej chwili przeszedł przez ulicę tuż przed jadącym Jeepem. Facet w samochodzie zwolnił, przepuścił kota, popatrzył na mnie z pogardą i popukał się w czoło. LUUUDZIE! Czy ten świat już całkiem zwariował?[/QUOTE] No niestety co raz mniej tolerancji,normalności a co raz więcej pogardy i chamstwa. Pozdrawiam całą bandę a specjalnie Szymka - kota obronnego:cool3:
-
[quote name='bajk21.'] Do tego dzisiaj znowu byłam u lekarza z sunią i Roko, bo roko wróciło rozwolnienie, bardzo się martwię, bo dopiero co poprawiło mu się po parwo. Nie mogę spać bo sunia cały czas jęczy.[/QUOTE] Serdecznie współczuję pani Joli.Szkoda tego maleństwa.Neurologiczne zmiany są bardzo trudne do leczenia. Bardzo się martwię o Roko.On mi strasznie zapadł w serce,bardzo kolorystycznie mi przypomina Torę.
-
Tiiiiaaaa ,nikt o nas nie pamięta:loveu: Zaglądam i zaglądam a tu nic nie ma , zero wiadomości :shake: Piękne to wyrobisko,duuuuuża woda. No a co tam z kotkiem , byłaś u właścicieli ? Miłego weekendu.
-
[quote name='kejciu']myślałam o Wierce....czeka od listopada na dom :( państwo mieli wcześniej również jamnika więc ewentualnie spróbuję za jakiś czas zaproponować im pomoc w poszukaniu pieska - może zagadam z prośbą o tymczas itp :D A wiadomo jak z tymczasowaniem czasem bywa - ja jestem tego żywym przykładem :-)[/QUOTE] Z tymi podobnymi psami różnie to bywa. Jak odeszła moja pierwsza niufka ,powiedziałam nigdy więcej nowofundlanda. Nie chcę nowego psiaka porównywaniem krzywdzić. Kupiliśmy /za namową mojej wetki/moskala. Wtedy była to nowość u nas w Polsce. Kiedy Leda miała 4 lata przypadkowo pojechałam do Falenicy na targ ptasi/chciałam kilka ozdobnych kurek kupić/ No i w samochodzie zobaczyłam moją maleńką Maksi. Normalnie dostałam histerii.Efekt taki ,że zamiast z kurkami wróciliśmy ze szczeniaczkiem . Tak sobie żyły wspólnie i zgodnie moje dwie wielkie sunie. We wsi inaczej o mnie nie mówili jak pani od dwóch potworów:evil_lol:
-
Strasznie to smutne,ale........ życie pędzi dalej. Ja w swoim życiu przeszłam ,przeżyłam odejście 4 wspaniałych suczek. Wszystkie były wiekowe ,bo każda dawała mi szczęście przez 12-14 lat co u psów ras wielkich /nowofundlandy i moskiewski stróżujący/jest niby dobrym wynikiem z punktu widzenia lekarzy,ale dla mnie strasznie za mało. Teraz już się trzęsę i pilnie obserwuję Rasti .Ma już 9,5 roku co znowu dla CTR-a jest górną granicą. Trzymaj się Toficzku.Zrobiło się troszkę chłodniej ,więc odpoczniesz troszeczkę.
-
[quote name='kejciu']przestało lać przed 24 więc zaliczyliśmy spacer i Tofik spał do 5 :) rano zwymiotował żółcią :([/QUOTE] Oj jak ja Wam zazdroszczę tej ulewy. Wszędzie dookołą leje a u mnie jak zwykle na grzmotach się kończy. A tak bliziutko jest moja wioska:placz: Pozdrawiam Toficzka i jego towarzystwo. Ukłony pełne podziwu dla pańci.
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Grażyna49 replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Nie chcę Cię martwić,ale czasami się zdarza taki uparciuch i nic nie pomaga. Lata temu z palucha wzięłam" rasowego kundelka". Cudny był na oko terierek ze spanielem pomieszany. Było nas 3 zakochane w mim opiekunki mama siostra i ja. Spacerów miał pod dostatkiem kilka godzin dziennie. Wracając do domu pierwsze co robił.....podskakiwał,przednimi łapami opierał się o wiszące w przedpokoju lustro i laaaaaał. 5 lat u nas był i do końca tak robił,nic nie pomagało. W końcu musieliśmy go oddać do mojej koleżanki do domku z ogródkiem bo zaczął się rzucać na policjantów,zakonnice i księży. Na starówce wtedy mieszkałam,więc wiecie ile tam duchownych osób chodzi..... Drugi przypadek miałam z niufką kupioną w 4 m-cu życia. Ta z kolei pięknie szybko nauczyła się wychodzić na siuuu na dworek,ale kooo wskakiwała na wersalkę. Na szczęście tego udało się oduczyć po kilku tygodniac Suka z maluchami była w kojcu w pomieszczeniu ogrzewanym .Była zima,więc dwie palety tam były .Wydaje mi się,że maluch jakoś sobie tą wysokość zakodował i u mnie na wersalkę wskakiwała. Mam nadzieję,że te "dezodoranty " pomogą. Co do czyszczenia kanapy to faktycznie tylko fachowiec i to dobry pomoże. -
Niewidomy 1,5 roczny Alfik w typie Shih-TZ już w DS.Widzi!
Grażyna49 replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Od pierwszego dnia śledziłam losy Alfika. Powiem Wam szczerze,że nie wierzyłam ,że wszystko pomyślnie się uda i to w takim ekspresowym tempie. Dziewczyny jesteście WIELKIE. Jakie to budujące,że można wspólnymi siłami tyle dobrego zrobić dla malutkiej istotki. Podziękowania też należą się lekarzom.