Jump to content
Dogomania

Grażyna49

Members
  • Posts

    3216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Grażyna49

  1. Cudne zdjęcia. Ja jestem zauroczona bokserką. Jaki spokój z niej emanuje. Jest wprost do schrupania.
  2. Aguniu,niestety każda infekcja w wieku i stanie zdrowia Fenusia,to dramat. Dla Ciebie podwójny dramat,bo widzisz,wiesz i cierpisz. Tulam Cię mocno. Mogę tylko polecić,dodatkowo,nakrapianie chusteczki zawiązanej na Fenusiu,takimi kropelkami dla dzieci z kamforą. To pozwoli mu troszeczkę lepiej oddychać. Trzymam kciuki za maluszka.
  3. Oj ,nie ładnie nie ładnie cioteczki :kiss_2: A kto będzie pomagał tym wszystkim biduleńkom jak się wzorem Rudaska zaszyjecie w budkach. /to żart oczywiście,żeby ktoś źle nie zrozumiał/ Tak na osłodę Rudaskowi i wszystkim cioteczkom. Buziaczki dla Rudaska.
  4. Hi hi hi masz super szefa. Co do operacji, ja w czasie ostatniej wizyty odłożyłam ją w czasie. Przestraszyło mnie zespolenie prawie połowy dolnego odcinka. Poczytałam w necie o skutkach ,rehabilitacji i innych takich i miałam dość. Tym bardziej,że lekarz stwierdził,że nawet tak inwazyjna operacja nie koniecznie ból zlikwiduje. Dostałam skierowanie do poradni leczenia bólu. Sorki za taki wtręt ,ale ulało mi się widząc bratnią duszę. :kiss_2: /a tak po cichu to już by była 4 operacja na kosteczkach/ Zdrówka życzę Tobie i panienkom. Może tak nie szalej w tym ogrodzie.Zdrówko ważniejsze.
  5. Trzymam kciuki za Kosmitka cudnego. Niestety , Aguniu , w takim wieku i w jego stanie niespodzianki /mokre/ będą się zdarzały. Podziwiam Cię za wytrwałość i niesamowitą miłość do staruszków chorutkich.
  6. :nonono2: odpowiedzi nie dostałam. U nas w domu " chodziły" takie 2 powiedzenia jak było bardzo wietrznie. 1.Baba się powiesiła i spódnicą wiatr robi. 2.Wieje jak na Uralu. Nigdy tam nie byłam,więc nie wiem czy to prawda :megagrin: Oj niegrzeczny Szerloczek ,niegrzeczny. Jak można kobiecie manto spuścić. Chyba będziesz musiała oddzielnie im jeść dawać. Może dokładaj mu do jedzonka ziemniaczki gotowane utłuczone,szybciej brzuszek zapełni a nie utyje zbytnio.
  7. Też czekam na wiadomość. Suczki suczkami,ale teraz najwazniejsze są wiadomości od Nutusi.
  8. Pomysłowy z Ciebie Dobromir,Izuniu. No i jak tu Ciebie nie kochać. Pewnie Rudasek jest tego samego zdania co ja. Ściskam Was mocno.
  9. O mój Boziu co za wieści . Wspaniałe /te o Imce i Florce / i tragiczne o maluszku. Gdybyśmy mogły zebrać wszystkie złe myśli w kierunku tego ,co maleństwo w lesie porzucił....... Czy to się nigdy nie skończy? Oczy mam dzisiaj w mokrym miejscu. Najpierw ewu co nie zdążyła /serdecznie jej współczuję/....teraz maleństwo. Jak to dobrze że chociaż część nieszczęśników jest zaopiekowana.Florka widocznie gorzej zniosła narkozę.To tak jak u ludzi. Trzymajcie się dziewczynki,teraz to już z górki.
  10. Oj,pewnie już po wszystkim. Tulam cieplutko maluszka.
  11. Masz rację Aguniu,okropna pogoda. Ja ją czuję w kościach a właściwie w całym ciele.Fenuś chyba po przeliczeniu na ludzkie lata ma więcej niż 65,więc też podobnie się czuje. Skoro moczył nosek w wodzie,to może odrobinkę się napił. Szkoda by go strzykawką stresować,ale jak nie będzie wyjścia...... Tulam Kosmitka leciutko na dobry spokojny sen.
  12. Boziu,jak się patrzy na stojącego Fenomenka,to dopiero widać jego bezradność. Szczęście,że ma tak wspaniałą mamuśkę co to i przytuli i przeniesie.
  13. Myślami jestem z Wami . :megagrin: u Ciebie jak w Kielcach wieje a u mnie jak na Uralu. Może jakiś babsztyl się powiesił i spódnicą macha.... To tak dla rozweselenia. :klacz: Trzymajcie się dzielnie babuski wszystkie trzy.
  14. Oj tam,oj tam frajer. Mądry piesek .Zrozumie,że tak jest lepiej ale wiadomo za kratkami a on by wolał na wolności. Tylko niestety nie da się pogodzić i wolności i kochanych łapek Izy i Krzysia i jeszcze fajne dziewczyny. Musi się przyzwyczaić do wyborów ..... Buziaczki dla Rudzielca.Chyba jakoś niedługo do weta jedzie. Oj klejnociki straci.... Tulam Cię maluszku.
  15. Dzień dobry. Wieje u nas jak na Uralu , ale na szczęście nie pada. Wszystko opisałam na pw,mam nadzieję,że mimo problemów z dogo wiadomość doszła. :kiss_2:
  16. Napisałam obszerną odpowiedź .....a tu nic nie ma. Więc od nowa. Mieszkam w Załubicach.To jest 10 km od Radzymina ,albo patrząc z drugiej strony za Rynią a przed Kuligowem. Wielkie dzięki Irenko za samą propozycję.Bardzo mnie nią ucieszyłaś . Niestety ani ja ani moja sunia na wojaże się nie nadajemy. Ja jestem po operacji kręgosłupa i czekam na następną.Przy pomocy kul poruszam się po domu i w koło domku. Rasti skończyła już 10 lat co na CTR-a jest pięknym wiekiem.Niekiedy tylne łapki już jej odmawiają posłuszeństwa. Ratuję ją glukozaminą a w czasie nasilenia bólu majamilem. Poza tym od kwietnia kiedy to miała straszną scysję z nowofundlandką/obie są na awatarku/ unika towarzystwa. Nie atakuje,wręcz przeciwnie chowa się ze strachem. Co do mamy to nawet tak nie myśl.Straszna jest świadomość jak napisałaś stania przed plutonem,ale jeszcze gorsza jest bezradność granicząca ze wściekłością jak nie można sobie przypomnieć znanych faktów.Opowiadała mi o tym moja mama,która długo dochodziła do sprawności po udarze. Może podsuwajcie mamie prostsze krzyżówki.Taki wysiłek dla mózgu jest równie ważny jak chodzenie dla nóg. Pozdrawiam cieplutko.
  17. Ja też wierzę,że będzie dobrze. Tym bardziej,że obie panienki będą jechały. Wydaje mi się,że to świetny pomysł żeby strachulca dać na pierwszy ogień. Co do narkozy,to podejrzewam,że jest podobnie jak u ludzi. Kilka operacji przeszłam i wiem doskonale,że pierwszą twarz zobaczoną ,jak przez mgłę się widzi. Imka będzie przeszczęśliwa widząc i czując Twoje ręce.
  18. Dzień dobry. Kilka dni mnie nie było bo na konsultacje latałam. Jakie cudne wieści. Zawsze w gromadzie /nawet przez kratkę dla bezpieczeństwa/jest raźniej. No i zapachy inne bo i ludzki cały czas obecny. :klacz:
  19. no i znowu Ci zazdroszczę....... Oczywiście prawa jazdy. Jaka ja głupia byłam nie myśląc o starości. Drapanka dla piesejów. Mam nadzieję,że z mamą już coraz lepiej
  20. Zaglądam do Misi. Czy są jakieś postępy w stawianiu łapeczki?
  21. Nowy poniedziałek,więc najwyższy czas,żeby telefony się rozdzwoniły na domki w kolejce ustawiły po słodziaka. Hej, LUDZIE gdzie wy jesteście???
  22. Mądry pieseczek. Ludzie nawet nie wiedzą co tracą nie mając go w domku. Tulam słodziaka,niestety tylko wirtualnie /krzywym okiem patrząc na rezydentkę/ Słoneczka przesyłam z wielką chęcią. U mnie od rana świeci.
  23. Cały czas trzymam kciuki za wszystkie te nieszczęśliwe istotki i rozsyłam gdzie mogę zdjęcia,zwłaszcza szczeniaczków. Niestety tylko tyle mogę :nonono2:
  24. Święte słowa Nutusiu. Ja mając najwięcej 2 psy w domku /teraz tylko 1 złośliwa ale kochana/też musiałam w "pokojach " rozdzielać. Zwłaszcza jak był szczeniak który musiał dostawać "lepsze" jedzonko a bardziej smakowało to zwykłe. Nie ważne,że miała pychotki z galaretą z nóżek kurzych. Dlatego jestem pełna podziwu dla tych osób co mają kilka czy kilkanaście mordek do wykarmienia.
×
×
  • Create New...