-
Posts
2270 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Szamanka
-
[quote name='Canis_lupus_husky']No racja-najlepiej i najłatwiej jest przyzwyczajać psa od małego do luzu... Mój hasa od 3 m-ca życia ;) i hasa sobie dalej. [/quote] A mój od jakiegoś 4 miesiąca ;) wcześniej bałam się go puszczać ;) [quote name='Canis_lupus_husky']Na każdy spacer biorę jedną do kilku kosteczek psiej karmy, czasem kawałek kiełbasy-w ten sposób Arti nauczył się, że komenda "Smycz!" oznacza coś do schrupania, albo przynajmniej coś miłego, pochwała, podrapanie za uchem itp. ;)[/quote] Ja nigdy nic nie nosilam, żadnych przysmaków. Szaman uczył się wzamian za pochwały słowne :P [quote name='Canis_lupus_husky']Nie da się chodzić z psem na smyczy non stop, no i widok huskiego hasającego w zaroślach, pędzącego jak wiatr przez pola, czy też buszującego po śniegu jest przecież jednym z najpiękniejszych widoków... ;)[/quote] Dokładnie :D Taki widok jest jedyny w swoim rodzaju :D A ja uwielbiam go obserwować ;) choć niekoniecznie jak jego biały kuper miga mi tuż za kuprami uciekających saren ;)
-
..no niby reklamom się nie wierzy..ale... jeszcze 2 lata temu nie miałam pojęcia o tych wszystkich Royalach, Eukanubach itp. a pies, którego miałam dawno dawno temu wcinał z apetytem Pedigree. Oprócz psa - mam jeszcze 2 koty - jeden je Kitiketa a drugi Whiskasa. Jakie skutki? = kot ma coś z nerkami, a kotka nabawiła się alergii którą ledwo przeżyła.. :-? Problem w tym że nic innego jeść nie chcą. Zapominacie tez że wciąż wiele osób - zwłaszcza starszych nie ma dostepu do internetu...
-
U mnie z przechodzeniem przez drzwi jest różnie a choćby z tego względu, że czasem już stoję w drzwiach, a ktoś coś jeszcze do mnie mówi - Szamano czeka wtedy już na wycieraczce. Generalnie nie przywiązuję do tego wagi. A czy istotne dla was jest to w jakiej kolejności jecie posiłki? Czy zawsze najpierw jecie wy - alfa - a dopiero potem pies? Ja często daję psu i sama jem w tym czasie bo wkurza mnie sępienie jego błękitnych oczu przy stole :P
-
A właściwie dlaczego żadna inna karma nie jest reklamowana? Dlaczego w mediach króluje tylko Pedigree, Chappi i inne badziewia, wprowadzające ludzi w błąd..
-
Tak sobie pomyslałam, że gdybym nie spuszczała Szamana ze smyczy to mój strach przed zrobieniem tego - tylko by narastał :roll: No bo im pies starszy, tym trudniej przewidzieć jak by się zachował, gdyby jakoś uwolnił się ze smyczy. Ogarnięty szałem nagłej wolności mógłby dopiero dać mi w kość. A tak, gdy puszczam go by sobie pohasał - wiem jak się zachowa w określonej sytuacji, nauczyłam go przychodzić na zawołanie i nigdy nie miałam problemu z zapięciem go znowu na smycz. Często się czyta, że rozbawiony pies ucieka przed panem który chce go zapiąć. Mój na hasło: "chodź, zapniemy" momentalnie idzie spokojnie w moją stronę, fakt, że czasem się ociąga ;) ale idzie i bez problemu go zapinam.
-
Hehe...a mój Szaman zawsze jak go tylko spuszczę ze smyczy - biegnie przed siebie :D piękny to widok - niczym dziki mustang - ale bez obaw - biegnie przed siebie,a w pewnym momencie zatacza łuk i biegnie spowrotem. Poza tym spuszczam go tylko w okreslonych miejscach. Mieszkam w bloku, więc nie mam problemu z ucieczkami ;) Mam jednak ogródek działkowy, ale nawet tam mój psiak nie wpadł na pomysł przekopania się pod, lub przeskoczenia nad - dość mizernym ogrodzeniem ;) Nie miał na to czasu bo zawsze tam z nim szalałam :D Więc mu głupoty po głowie nie chodziły :D :P
-
Zgadzam się z [b]Agnes[/b] - skoro psiak dostaje gotowane to po co podtruwać go jeszcze jakąś tandetną karmą. Dodając do gotowanego świeże i gotowane warzywka + jakieś tam witaminki z pewnością pies będzie czuł się dużo lepiej i chował się o wiele zdrowiej. Marna karma nie dostarczy mu nic, co byłoby dla psa niezbędne..
-
...hehe...Cóż za lista pytań do mnie, Sairisa ;) ... ..wiem dobrze o co Ci chodzi ;)..to standardowe pytania jakie zawsze się zadaje osobie która ma jakiś kłopot z psem ;) Odpowiem więc w miarę po kolei: - mój pies ma 2 kagańce - neoprenowy czyli z takiej taśmy na rzepy - nie sprawdził się, bo Szaman za każdym razem go sobie zdarł, - oraz zwykły metalowy wysciełany filcem w środku. Nie znosi ani jednego ani drugiego. Jak tylko mu ściągnę na dworze momentalnie zaczyna się tarzać mordą w liściach, trawie itd.;) - gdy widzę na spacerze małego psa - .... to nie robię nic.. Po prostu idę dalej ale bacznie obserwuję mojego. Na pewno się spinam, bo tylko czekam na szarpnięcie. To standardowe zachowanie Szamana na smyczy - najpierw idzie wpatrzony w psa, a w pewnym momencie niespodziewanie ciągnie. Oczywiście jeśli pies jest blisko, to jestem w pogotowiu - ale tak by Szaman tego nie zauważył - czytałam o tym w "Sygnałach uspokajających" i stosuję ;) - mój pies nigdy nie śpi ani na łóżku, ani na fotelu. Śpi tam gdzie chce, bo nie ma swojego stałego legowiska. Jak próbowałam mu je narzucić to i tak tam nie spał. - mój pies raczej nigdy nie przechodzi pierwszy przez drzwi - no chyba że do samochodu, choć przewaznie jeździ w bagażniku ;) - karmię go jedzonkiem gotowanym, ale bez obaw - nie jest to samo surowe mięso w wielkich ilościach ;) - a książki czytałam różne i bardzo dużo ;) ufff...to chyba na tyle. Dodam jeszcze, że ja nigdy nie czekałam na moment gdy mój pies przewracał drugiego kołami do góry ;) Dlatego nie wiem tak naprawdę jakby się do końca zachował.. Jakos nie mam ochoty tego sprawdzać :roll:
-
...Pamiętam, że strasznie się bałam spuszczać mojego psa gdy był mały. Zwłaszcza po tym jak pewnego razu postanowił, że chce już do domku i zwiał mi niezły kawał...ale dogoniłam go na wycieraczce przed drzwiami...;) Fakt, że miał szczęście, że nie wpadł pod jakiś samochód bo mogło sie tak zdarzyć. Stwierdziłam jednak, że lepiej go uczyć zachowania jak jest spuszczony.. Dziś puszczam go tam gdzie nie ma ludzi i innych zwiarzaków. Są to zazwyczaj duże łąki. Nie wyobrażam sobie by miał zawsze być na smyczy czy na lince.. :roll: Szkoda by mi go było.. Przecież haszczaki tak uwielbiają hasać i pędzić przed siebie. Widzę to gdy spuszczam mojego ze smyczy - gna przed siebie jak dziki mustang i piękny jest to widok :D ale wraca.. zawsze wraca :)
-
...cóż.. ja w ogóle nie brałabym pod uwagę karmienia psa stale tego typu karmami.. Rozumiem jak ktoś da, sporadycznie, bo akurat stała karma się skończyła, a tylko to mają w sklepie. Po historiach jakie czytałam na temat karm typu Frolic, Friskies itp. nie naraziłabym mojego psa na choroby, które często mają miejsce po wielu latach stosowania takiego pożywienia. Niska cena już swiadczy o jakości... :roll: Niestety najczęściej pies wygląda bardzo dobrze i zdrowo, ale po latach zaczynają się naprawdę bardzo poważne problemy zdrowotne. Może spróbuj polać jej tego Royala czymś..tak na zachete.. ...wiele jest topiców na temat karm typu Frolic, przeanalizuj je dokładnie.. ...jak pisałam wcześniej - ja bym nie zaryzykowała..
-
Pomysł świetny - poperam jak najbardziej, ale z tą pelargonią to chyba przesada.. :wink:
-
Witam Mam problem !Mam Siberiana Huskiego ma 1 rok ostatnio
Szamanka replied to baggi17's topic in Wychowanie
A co to za pomysł: najpierw dać psu kość a potem mu zabierać? :roll: To forma drażnienia się z nim? Bo chyba trochę późno na oswajaniem go z tego typu czynnościami.. Jak mój pies je mogę mu wsyztsko z michą robić, bo jest tak nauczony od małego. -
Bardzo dziękuję :) na pewno skorzystam: już pościągałam, teraz tylko muszę znaleźć chwilkę na poczytanie.
-
Heh.. muszę przyznać, że mój pies jest dość...szczególnym przypadkiem ;) Mimo, że na dworze zgrywa się na mega dominatora - tak naprawdę jest wielkim tchórzem. Kaganiec wzbudza w nim strach. A może w taki sposób pokazuje, że naprawde bardzo bardzo nie chce w nim iść, bo nie może pobawić się tak jak lubi? Nie wiem.. Generalnie on boi się wszystkiego. Mimo, że od małego starałam się przyzwyczajać go do różnych zabiegów - gdy widzi np. że mam w ręce wacik - ucieka i chowa się w zakamarkach. Miał kiedyś zapalenie spojówek - przecierałam mu oczka rumiankiem. Nie przekonał się do tego a przecież nie sprawiało mu to bólu. Spotkanie ze szkoleniowcem z pewnością nie jest głupim pomysłem. A moje relacje z psem? Może nie jestem tak do końca Alfą - bo mój pies za Alfę z pewnością uważa mojego ojca. Ale wie, że jestem ważniejsza w tym "związku" od niego. Wiadomo - próbował swoich sił w zdominowaniu mnie - ale mu się to nie udało. Dlatego słucha się mnie. Różnie niestety z tym jest na dworze, zwłaszcza jak zobaczy innego psa, wtedy nic innego nie widzi i nie słyszy. Nakupowałam książek o szkoleniu i zamierzam ostro wziąć się za nasze relacje.
-
Czy może jest jakaś książka, w której opisane jest przygotowanie do wystawy? Może polecacie jakąś szczególną?
-
A ja się tak zastanawiam: dlaczego SM ma pretensje tylko do Ciebie, a do sąsiada który puszcza psa bez kagańca jakoś nic nie mają? Czyżby on za każdym razem jak wychodzisz z psem - dzwonił np. do jakichś służb i informował ich o tym, że jesteś tu i tu? No bo dlaczego Ty dostajesz upomnienia, a jak on wychodzi to nic?..
-
Rozumiem więc, że mój pies nie jest agresywny... tylko jest niewyżytym łowcą... chyba.. :-? ..dla mojego psa spacery straciły cały urok... :( najpierw prosi by z nim wyjść, a gdy zakładam buty chowa się w największych zakamarkach mieszkania :( Nie pomaga wołanie, proszenie, ani stanowczość. Wie, że pójdzie ale w kagańcu.. Muszę wyciągać go siłą, ale mówię do niego spokojnie.. Wg mnie nie jest to normalna reakcja.. Zachowuje się jak mega tchórz.. :roll: Mimo że w kagańcu chodzi już od kilku tygodni wciąż w ogóle się do niego nie przyzwyczaił.. Tak mi go szkoda.. :( ale nie mogę zaryzykować spotkania z innym, zwłaszcza małym psem.. tym bardziej, że gdy jestesmy na dworze - on prawie przez cały czas koncentruje się na kolejnych sposobach zdjęcia kagańca. Ale gdy tylko na horyzoncie pojawia się pies - Szaman prostuje się i przybiera bardzo dominacyjną pozę :-? Wtedy kompletnie zapomina o tym, że ma namordnik..
-
Ja nie jestem aż tak odważna by po zmierzchu jeździć z Szamanem na rowerze ;) Bo to rzeczywiście niezły hardcore ;) Ja zawsze na poczatku wycieczki rowerowej puszczam go luzem by pozałatwiał swoje potrzeby. Dopiero potem go przypinam. Nie muszę się specjalnie rozpędzać, bo ciągnie bardzo solidnie, a ja pomagam mu głównie jak mamy pod górkę. Generalnie jednak teren u nas jest płaski, więc trasy mamy proste. Teraz jednak nie mam kiedy chodzić z nim na rower.. gdy wracam z pracy, jem obiad i już jest ciemno. Pozostają tylko weekendy. Mam jednak obawy bo na takie wycieczki wybieram się do lasu i graniczące z nim łąki - ostatnio na pieszym spacerku wyskoczyły nam na takiej właśnie łące piękne 2 sarenki.. nie muszę chyba mówić, że instynkt łowiecki zagłuszył wszystko i na nic zdały się moje nawoływania :-? No ale wrócił. To najważniejsze..
-
Absolutnie nie chciałam Cię urazić Dachenoceras :) Zdjęcie jak dla mnie - laika jest bardzo ładne a pies pięknie się prezentuje. Choć idąc tropem SH dobrze wiedzieć, że sędziowie zwracają uwagę na taki drobiazg jak to "odcinanie szyi".. ..to ciekawostka dla nas wszystkich ;) zwłaszcza żółtodziobów ;)
-
Ja się tylko tak nieśmiało wtrącę ;) ..widać *anetta* że jesteś nowa na Dgm ;) nigdy bym nie uwierzyła, że SH ma Pedigree za dobrą karmę ;) a o Royalu, Acanie, Boschu, Eucanubie, Bento Kronen to już niemal elaboraty tu przerabialiśmy ;) odsyłam więc do wyszukiwarki ;) z resztą praktycznie każda z tych karm ma osobny topic.. ..a co do Pedigree - wcale sie nie dziwię, że ludzie myślą, że ta karma to dobra karma. W końcu tylko to reklamują w tv. A jak wiadomo - reklama dźwignią handlu - a także wiedzy u zwykłych szarych ludzi. Ja jeszcze 2 lata temu nic nie słyszałam o Eukanubie czy Royalu i też myslałam, że Pedigree nic złego nie robi.. ...na szczęście dziś jestem mądrzejsza ;) a mój pies i tak jada gotowane :P
-
hihihihi...nie no - SH - bez przesady - wiem co oznacza słowo chód ;) nie wiedziałam tylko, że aż tak zwraca się na to uwagę.. :P Ja po prostu jak próbuję sobie wyobrazić mego psa "truchtającego" to już czuje się jak latawiec ;) ...oj...strasznie dużo pracy mnie czeka.. ;) ..dzięki wstawionemu zdjęciu i komentarzowi SH wreszcie zrozumiałam o co chodzi jak się mówi że "ringówka odcina szyję" :D
-
Z pewnością poczucie hierarchii jest u huskych bardzo silnie rozwinięte. Mój pies od szczeniaka wychowuje się z dwoma kotami. Z tego, co widzę jednego usytuował ZA sobą, a drugiego..cóż..trudno mi powiedzieć - czuje respekt przed kocicą, ale sam ją często zaczepia a potem wieje gdy ona chce mu przywalić pazurami po nochalu ;) ..co do psów spotykanych na spacerach - mam wrażenie, jakby z góry zakładał, że on jest najważniejszy. Większe psy próbuje oczywiście dominować wiadomo jak, z mniejszymi - nie dałam mu zbyt wiele pola do popisu, bo już parę razy bez uprzedzenia zaatakował.. po prostu mu nie ufam w tej kwestii i nigdy nie czekałam jak rozwinie się sytuacja w momencie spotkania bez smyczy z mniejszym psem.. :roll: ..dziwiło mnie tylko, że jego atak nie był poprzedzony najmniejszym chociaż warknięciem..każdy pies jakiego znam najpierw warknie jak mu się coś nie podoba... a mój milcząco atakuje.. czyżby odzywała się wilcza natura?...
-
A więc jednak są tu psiaki z Banciarni :) bardzo mnie to cieszy :) Rozumiem więc, że Alabama to przyrodnia siostra mego Szamana ;) A co do Ciapka to zakochałam się jak go zobaczyłam :D od samego też początku - jak wzięłam Szamana - dopatrywałam się u niego podobieństwa do wujka Ciapka :P no i w sumie jest podobny ;) Bo ani do Cwanej, ani do Dereka nie jest podobny ;)
-
Hmm... tylko, że mi nie chodziło o szczeniaka husky. Mój pies przyatakował szczeniaka boksera.. taki mały słodki 3 - miesięczny boksio... ..wiadomo, że nie można rad czytanych na forum traktowac jako święta prawda. Każdy pies jest inny, dlatego trzeba brać na to poprawkę.. Ja tak robię. Pytając o tę konkretną rzecz chciałam sobie nakreślić ogólny - mniej więcej - schemat działania i zachowania psów rasy husky ;) dziękuję za odpowiedzi i czekam na dalsze.. ..dzięki wam upewniłam się tylko, że mój pies nie ma jakiejś skrzywionej psychiki i że te konkretne zachowanie mogło być spowodowane niestety taką niechwalebną cechą rasy...
-
Szkoda, że pobratymcy Szamana rzadko tu bywają... Tak tylko chciałam się dowiedzieć czy jest tu ktoś kto ma psa z Banciarni, lub ewentualnie konkretnie z miotu z którego jest Szaman..