-
Posts
2270 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Szamanka
-
Nigdy Nigdy, moja teza wynika z działu "Żywność" jak też z historii psów znajomych.
-
Czy są odporne to ja nie miałam okazji się przekonać.. U weta nigdy nic takiego się nie działo, a jak miał wyrywanego mleczaka to i tak to było pod narkozą.. ...dla mnie połączenie kolczatki z psem i rowerem to też abstrakcja... :roll:
-
[quote name='danek'] Mój piesio miał identyczne objawy, poszukiwania skończyły się na Arionie z cielęciną. Od tego czasu jest ok. Kupuję go. Moze ze mnie lipny kucharz? Ale on ma sraczkę po ryżu z mięsem, więc bez przesady! :( :[/quote] Coś w tym jest... mój pies miał ciągłe rozwolnienia po renomowanej karmie Bento Kronen.. [quote name='danek'] Fika foka uwarzaj na nagrody, bo mozna narobić więcej szkody niz pozytku. Nic Ci nie polecę, bo nagrody robię sam. A co! Jak chcesz to ci podam przepis :lol:[/quote] ...hehehe...Danek, widocznie wcale nie jesteś aż tak złym kucharzem... a już całkiem w Ciebie wierzę, jeśli masz wpatrzonego w siebie, usłuchanego psa :D
-
Hehe...pies nie jest głupi ;) mój też unika jak ognia asfaltu... ;) nawet jak idziemy na spacer i ma do wyboru biegać po asfalcie lub po trawie to wybiera trawę ;) Danek, tak tylko pytałam, bo nie wiem co się dzieje ze stroną Luki a tam można ich było zapytać...no trudno.. innym razem może nadarzy się okazja ;)
-
Żywienie psa to rzeczywiście temat rzeka. Każdy poleca co innego, bo też każdy pies jest inny. Wiele osób na Dgm karmi psa właśnie i suchą i gotowanym. Rano suche, wieczorem gotowane. Wydaje mi się że to dobry sposób i chyba sama tak zrobię. Tym bardziej, że mój pies ma tendencję do wybrzydzania. Dlatego nie zdecydowałam się na zakup 25 -kg wora karmy, bo przypuszczam, że musiałabym ją sama wcinać np. przed tv zamiast popcornu 8) Raz, może by ją zjadł. Drugi raz też. Ale potem..wielka niewiadoma. A jednak taki worek kosztuje 200-300 zł.. :-? Gotując - trzeba się jednak liczyć z tym, że dodatkowo potrzebne będą jakieś witaminy i inne odżywki, bo ciężko samemu zbilansowac karmę ;) Skoro sobie nie liczę kalorii to psu raczej tym bardziej nie bedę ;) Na pewno nie powinno się karmić karmami typu Pedigree, bo mimo początkowych efektów typu lśniąca sierść - po latach wychodzą straszne problemy zdrowotne..
-
..hehe... rzeczywiście ciekawe o kim mowa a propos tej barykady ... ;););) Mój haszczak miał 3 miesiące gdy trafiłam na Dogomanię. Jak zaczęłam czytać historie i teorie związane z uciekaniem - byłam przerażona. Ale niewyobrazalne wydało mi się to, że nie mogę spuścić własnego psa bo nie wróci. :-? No jak to nie wróci? Mój pies? do mnie? Dlatego, gdy miał 4 miesiące zaczęłam go spuszczać na każdym spacerze. Dziś ma 18 miesięcy, nie jest może super usłuchany, zdarzyło mu się pognać w las za sarnami, ale wrócił.. Choć tych 10 minut na które mi zniknął było wiecznością.. Oczywiście jak się już hasiora spuszcza - trzeba to robić w odpowiednich miejscach, nie oszukujmy się - to nie owczarek - nie będzie szedł przy nodze przez całe miasto. Co do obciążenia przy ciągnięciu to nie wypowiadam się na ten temat, bo nie wiem. Planuję co prawda spróbowac z młodym saneczek, ale ja ważę niecałe 50 kg :P więc tak ciężko nie będzie miał ;) I wcale nie jestem pewna czy byś rzeczywiście wytrzymał więcej od haszczaka ;) nie zapominaj że to pies rasy pierwotnej i wytrzyma baaardzo dużo ;)
-
Mniej więcej coś takiego.. u mnie w lesie sporo takich dróg... Najlepiej mi się po nich jeździ bo nie jestem wyczynowcem, a amatorem.. ;) Zauważyłam, że w czasie biegu mój pies też częściej się załatwia, ale myślę, że to z wysiłku..chyba... bo nie trenuję z nim codziennie, ani nawet raz na tydzień. A jak już się wybiorę to nie na 3 h, tylko na 1 h jak już.. ;)
-
No więc tak: przede wszystkim przed rowerową wyprawą pies powinien mieć czas dla siebie, na załatwienie swoich potrzeb. Dopiero wtedy można psa przypiąć. Ja mieszkam w malutkiej miejscowości, wśród lasów. Dlatego wybieram się z nim do lasu, a dokładniej na leśne szosy. Kiedyś wzięłam go na malo uczęszczaną drogę asfaltową, ale po kilkunastu minutach miał zdarte poduszki na łapach. Tak więc drogi nie polecam. Tylko komplet ochraniaczy dla Ciebie ;) No i nie szarżuj tak, cobyś zdążył/a wyhamować przed korzeniem lub załatwiającym się psem ;)
-
A ja mam pytanie troszkę innego typu: ..mój pies czesto wybrzydza, buntuje się, i jak mu daję michę to ostentacyjnie wychodzi. Zauważyłam jednak że jak najpierw pójdzie na dwór i choc trochę pohasa - to częściej wszamie żarełko. Bałam się jednak żeby nie dostał jakiegoś skrętu żołądka :roll: Jaka więc powinna być kolejność: najpier spacer potem żarełko czy odwrotnie? Mój pies ma tak zakodowane, że zaraz jak zje to chce iść na dwór..
-
A jakie witaminy powinien dostawać 18-miesięczny husky? Can - vit jest chyba w różnych kolorkach i nie wiem co wybrać. Mój pies je gotowane, ale lubi wybrzydzać i wiem, że nie dostaje tyle witamin ile powinien :roll: Zaznaczam, że mój pies nie trenuje więc nie jest narażony na jakiś mega wysiłek.
-
..ech...żeby mój tak chciał wcinać...
-
Ja nie stosuję u mojego psa bucików, ale widziałam na pewno jakieś na stronie Karuska i Lodowego Jeziora.
-
Hehe.. Wy tu już o strasznie fachowych rzeczach dyskutujecie ;) A ja znowu mam trywialne pytanie: jeśli mój pies ma umaszczenie wilczaste ( z resztą widać na avatarku) to jakiego koloru powinien mieć ringówkę?
-
Ani selekcji na młode - stare :P pies to pies - nigdy nie wiadomo co mu strzeli do kudłatego łepka ;)
-
Mój pies zawsze chodzi na smyczy. Tylko jak ide z nim na jakieś odludzie to go spuszczam. U mnie na osiedlu panuje tendencja do puszczania małych psów. One najbardziej zaczepiają Szamana, a mnie szlag trafia, bo Szamano mi ręce wyrywa, a przy tej pogodzie to się boje że po prostu mnie wywali :-? Zawsze w takich momentach mam mordercze myśli, by go spuścić - a co! Skoro inni mogą puszczać mikrusy to dlaczego mój też nie może sobie pohasać :-? Przecież chodzi w kagańcu.. Tylko że ja jestem odpowiedzialną właścicielką i nie dopuszczam do sytuacji, w których mój pies mógłby kogoś zaczepiac lub zrobić krzywdę innemu psiakowi.
-
Może jakby był większy to ta wredność rozeszła by sie jakoś po całym psie ;) Jakby nie patrzeć - psy ras dużych sa spokojne, a własnie takie małe - to jazgoczące agresory :D I uważaj bo Ci się może kiedyś oberwać za to, że zaczepia większego psa a nie jest na smyczy. Jakby wystartował do mojego Szamana - to miałabyś gwarantowaną chaję - tylko za to że mój pies wyrywałby się do Twojego 8)
-
[quote name='moon_light']oo szamanka :)...to wlasnie ten ratlerek o ktorym mowa na haszczowym forum ;] na tate pies tylko warczy......zdazylo mu sie go ugryzc tylko pare razy... a problem jest bagatelizowany...bo pies jest maly i mala szkode wyrzadza...podrapie tylko troche zebami..[/quote] hehe... ;) wiem o jakiego ratlerka chodzi ;) Wiesz, ten Twój piesio to naprawde humorzasty jest ;) Spodziewałam się raczej, że napiszesz że taty absolutnie nie ugryzie. Miałam kiedyś kundelka, który ubóstwiał mojego tate, tylko jego słuchał. Pamiętam jak kiedyś się z nim drażniłam, warczał na mnie i chciał chapnąć. Wtedy tata podłożył swoją rękę i pies złapał jego zębami. Gdy zorientował się kogo ugryzł - zaczął lizać rekę, i widać było że ma ochotę się pod ziemię zapaść. Źle że Twoi rodzice bagatelizują ten problem. Generalnie to ja nie znoszę takich małych szczekaczy typu ratlerki, jamniory itp. bo te mikrusy zawsze najbardziej obszczekują mojego Szamana 8)
-
A jutro też sie wybierasz? Nie wiesz może na jakiej stronce jest lista uczestników?..
-
Danek a czy były tam jakieś stoiska Man-Mata i Luki?
-
Zdecydowanie stoisz niżej w hierarchii rodzinnej. A to, że piesek kładzie się na pleckach może oznacza poddańczość i chęć miziania, ale nie dla Ciebie, tylko dla jego guru - czyli Twojego taty. Czy kiedykolwiek pies ugryzł tatę gdy ten pomiział go własnie w takiej sytuacji po brzuszku?
-
Życzymy wszystkim powodzonka !! :lol: 8) :lol: Na jakiej stronce jest lista uczestników ?
-
Wiem, że to głupie pytanie ale czy na tych zdjęciach to są jakieś specjalne opony? :oops: Przy takiej pogodzie czesto mam problem z utrzymaniem się na nogach, a jazdy na rowerze to już w ogóle sobie nie wyobrażam... :wink:
-
No dobra. Wiemy już jakie dajecie proporcje. Ale czy warzywa są surowe czy gotowane? wiadomo, że gotowane traca wiele witamin. Czy więc dajecie zawsze starte swieże warzywa?
-
Hmmm... no to zdecydowanie jest jakiś znerwicowany.. :( Może Twoja babcia z dziadkiem wyuczyli w nim, że do domu ma zakaz wstepu. Dlatego teraz się tak boi - z jednej strony chciałby być, ale z drugiej obawia się kary...
-
Ja tylko za piewrszym razem trzymalam smycz w ręce.. pies jednak za bardzo mnie szarpał i było to troche ekstremalne ;) Dlatego tez przywiązuję linkę do rurki pod kierownicą ;) ..a wielu z was jeździ w taką pogode na rowerze?.. Bo po tym lodzie to chyba z łańcuchami na kołach :P