Jump to content
Dogomania

Szamanka

Moderators
  • Posts

    2270
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Szamanka

  1. Z tego co piszecie jak na razie wnioskuję, że sunie są bardziej wyrozumiałe zarówno dla szczeniaków, jak i w ogóle małych psów. Jeśli już pada hasło o atakowaniu innych psów to widzę, że raczej robią to samce... :roll: Czyżby taka cecha charakteryzowała tę rasę?.. ech... nie powiem by mnie to ucieszyło... :-? Od czasu zajścia ze szczeniakiem Szamano chodzi w kagańcu.. i już nie lubi chodzić na spacery..straciły dla niego cały urok.. no ale cóż..skoro tak trzeba, to trzeba... :roll:
  2. :roll: :roll: :roll: ...nie mam pojęcia o czym piszecie... jaki chód? jaki sprint?... ech..wiele się muszę nauczyć, bardzo wiele...
  3. [quote name='NigdyNigdy'] Bursztyn z kolei, traktuje małe psy, jak zdobycz i nic więcej. Po prostu na nie poluje :-? :roll:[/quote] :roll: właśnie o to mi chodzi... mój pies traktuje małe psy jak zdobycz, czai się na nie już z daleka nawet mimo smyczy.. Gdy miał 6 miesięcy bez żadnych ale staranował wiekową sunię mojej kumpeli. Generalnie jego podejście miało charakter sadystyczny więc żaden z właścicieli małych psów nie chciał by się z nimi bawił. Ostatnio przyatakował 3-miesięcznego szczeniaka.. :roll: Nie wiem jak to było dokładnie bo nie było mnie przy tym..złapał małego za bety, podniósł do góry i nie chciał puścić. Skończyło się tym, że odbił wszystkie swoje zęby na skórce małego, który potem chodził zapuchnięty i stracił zaufanie do dużych psów...szkoda tylko, że za sprawą mojego psa... nie wiem co robić..nikt nie pozwoli by mój pies uczył się na jego psie zasad kultury.. :roll:
  4. Wasze odpowiedzi są dla mnie bardzo ważne.. wiem, że to pytanie bardziej na Behawior, ale chodzi mi konkretnie: husky kontra inne - MAŁE psy. Wielkosciowo mniejsze, lub też szczeniaki. Napiszcie jak w stosunku do nich zachowują się wasze psy..
  5. Rzeczywiście fajny temat :) nie widziałam go wcześniej, szkoda tylko że jest tak nieczytelny przez te powycinane posty.. Chciałabym więc zapytać czy sa tu jakieś psiaki z Banciarni. Mój Szaman to potomek Cwanej z Banciarni i ojca: Bohem tanya gyongye Derek z Hrubej Siklawy. Będe wdzięczna za jakieś info.. ;) No chyba że macie jakieś nowinki także o tych psach, niekoniecznie dobre nowinki .. :roll:
  6. Ja również zadam kolejne pytanie: skoro mam się solidnie wziąć za ćwiczenie z Szamanem - muszę zakupić ringówkę. Na stronie Karuska są 2 rodzaje: jedna krótsza, druga o długości 2,4 m dla owczarków.. :roll: W jaką powinnam się zaopatrzyć mając hasiora? Poza tym..tak patrzę na ten kawałek linki... nie wierzę, że mój pies tego nie urwie.. :roll:
  7. ..HUSKYTEAM, dziękuję za jak zwykle cenne rady :) ... Każda wypowiedź kolejnego forumowicza daje mi jakieś wiadomości, które postaram się wykorzystać w praktyce. Poza tym chyba zrobię tak, jak w jakimś topicu radziła mi SH - zarejestruję mojego psa na dniach, i być może zadebiutujemy z Szamanem w marcu na wystawie w Katowicach. Ale chyba sama się nie odważę go wystawiać, więc poproszę jakiegoś handlera o pomoc ;) Ja byłam tylko raz na wystawie w parku w Świerklańcu. To co się robi na ringu to dla mnie czarna magia :P No... ale najważniejsze to praktyka. Z pewnością odwiedzę Twoją stronę, a w razie jakichś niejasności z pewnością się odezwę ;) dziękuję wszystkim za odpowiedzi i zachęcam do dalszego wypowiadania się w tym temacie :)
  8. .. :o Coztego... gdzież Twa konsekwencja? No uwierzyć nie mogę, że wymiękłaś 8) :wink:
  9. Ha! I własnie o to chodzi: raz się człowiek zlituje nad biednym płaczącym szczeniaczkiem, potem drugi, trzeci, n-ty a potem ma się wiernego towarzysza na wyrze :-? To nie dla mnie. Powyższy przepis na rozkapryszonego psa wypróbowała moja koleżanka. Dziś ma wielkiego 9-letniego mixa wilczura, którego jak próbuje się zrzucić z wyra to jeszcze warczy, a i zębami złapie. To co prawda inna już historia, na inny topic, bardziej o dominacji psa w domu. Ale to, co widziałam u tej koleżanki zraziło mnie strasznie i postanowiłam nigdy nie spać z psem na łóżku. Dziś jestem z tego dumna, bo nie mam problemu z upapraną pościelą w psie łapki ;)
  10. Choć bardzo kocham mojego psiaka, to nie zamierzam spać z nim w jednym wyrze :-? To jest pies i jakby nie patrzeć, zawsze się gdzieś na dworze uciora. Nie ma więc mowy żeby wlazł mi w czystą pościel. Jak był mały wiele osób zadawało mi pytanie: "z kim śpi?" I zawsze mieli bardzo zdziwioną minę, gdy odpowiadałam: "z nikim, śpi sam na podłodze na kocyku". To że psiak jest mały nie oznacza, że trzeba go brać w ciepłą pościel. Teraz gdy mój hasior jest już duży - nigdy się nie ładuje na wyrko - może jest mu za gorąco, a może tak go właśnie nauczyłam ;)
  11. Hehe..spokojnie, spokojnie ;) nie wyraziłam się dokładnie: wiadomo, że raczej nikt nie ma możliwości na całodzienne zabawianie psa, bo po prostu każdy ma jakieś swoje obowiązki ;) Miałam na myśli popołudniowe i wieczorne zabawy, żeby się zmeczył maluszek :) ..mój w sumie tylko jak chciał na dwór to budził, a poza tym nocki przesypiał pięknie.. :) bądź co bądź - cieszę się, że jest już duży :P
  12. hehe...no ale jakie wyniki? ;) więc ponawiam pytanie: w jakim wieku był psiak podczas pierwszej wystawy i co wtedy zdobył (jak się zaprezentował) ? ;)
  13. Hmm...widzę, że wasza wylewność nie jest zbyt wielka ;) No więc spróbuję was zachęcić zadając konkretne pytania: w jakim wieku był wasz psiak podczas pierwszej wystawy? ;)
  14. Mój hasior gdy był mały był średnio ufny do ludzi. Na niektórych skakał, na innych szczekał ;) nie wiem od czego zależały jego sympatie ;) Dziś nie mogę go oderwać od gości, których przyjmuję w domu ;) - uwielbia moich znajomych...a na dworze..cóż ..różnie jest.. Ja pilnuję przede wszystkim by nie był zbyt wylewny ;) i nie skakał na ludzi. Zawsze jednak jest na smyczy, więc mam nad nim kontrolę. Na hasanie mamy inne miejsce, gdzie raczej nie ma ludzi.
  15. Czytałam Twój topic o kwarantannie. Ja byłam za tym, by z psem wychodzić mimo kwarantanny, tylko pilnować by nie miał styczności z innymi psami. To akurat wcale nie jest trudne. Mój Szaman raczej spał w nocy, budził tylko jak chciał wyjść na dwór. Tak więc przez pierwsze 2-3 miesiące chodziłam z nim na spacery 2 - 3 razy w nocy. Po powrocie raczej zasypiał, a jak się rozbrykał to po prostu go ignorowałam - wtedy sam znudzony zasypiał ;) Trzeba było tylko zabrać mu wszystkie zabawki, żeby nie miał się wtedy czym bawić ;) On również spał pod moim łóżkiem i zawsze miałam go na oku. Przede wszystkim nie daj psiakowi spać w dzień ;) bo jak się wtedy wyśpi to w nocy chce się bawić.
  16. Ja też mam pytanko: czy jak podaje się psu siemię lniane to tran też można? Biorąc pod uwagę, że siemię jest głównie na sierść i działa osłonowo na żołądek to chyba można dawać i siemię i tran, skoro ten drugi wzmacnia odporność psiaka. Chyba dobrze rozumuję? ;)
  17. A ja wybrałam spacery przez cały czas, acz izolowane od psów. Mój pies nie jest chorowity, jest normalnym zdrowym psiakiem. Jak słyszę, że co niektórzy dają psu wode mineralną, bo z kranu mu szkodzi to mnie szlag trafia :-? Nie jestem zachwycona gdy mój pies łyknie wody z kałuży, ale nie robię z tego afery...
  18. Szaman w wieku 3-4 miesięcy [img]http://jasmine86.webpark.pl/szaman.jpg[/img] i Szaman sprzed kilku dni ;) [img]http://jasmine86.webpark.pl/szamano.jpg[/img]
  19. Rozumiem, że nie mogę doczekać np. do pierwszych dni stycznia bo mogę nie zdążyć z wyrobieniem rodowodu - gdybym chciala jechać do Katowic?
  20. a nie? generalnie jest mi to obojetne, ważne że wie na ten temat więcej ode mnie :wink:
  21. :lol: :lol: :lol: ano właśnie o Dagmarę chodzi :lol: Dowiedziałam się że jest Zwycięzcą Europy Juniorów w wystawianiu - przyznam, że zrobiło to na mnie wrażenie ;) Tylko nie wiem czy dałaby sobie radę z Szamanem, on jeszcze nic nie umie, a jest bardzo silny :roll:
  22. Szamanka

    Frontline

    Ja ostatniego widziałam chyba coś koło września. Ale założyłam obrożę Preventic i problem z głowy ;)
  23. Popieram przedmówcę. Ja też mieszkam w okolicy pełnej łąk i lasów. Podczas najwiekszego wysypu kleszczy w tym roku mój pies przynosił ich nawet 7 na raz :x tymczasem w zeszłym roku [u]przez całe lato [/u]przyniósł może ze 2. Dlatego stosowałam Frontline. Raptem popsikałam go 3 razy. Wystarczyło na całe lato. Jakiś miesiąc temu niestety znowu przywlekł 1 kleszcza więc założyłam mu obroże Preventic. Ma ją na sobie cały czas, pewnie już wywietrzała, ale zadziałala momentalnie i już od dawna nie widziałam ani jednego kleszczora.
  24. Przez okres kwarantanny niektórzy w ogle nie wychodzą z psem z domu. Trwa to chyba czasem coś koło 2-3 miesięcy. Dla mnie osobiście jest to totalną głupotą, bo jak się pies nauczy sikać w domu na gazetę - a tak niektórzy robią - to trudno go tego później oduczyć. Ja wychodziłam z moim cały ten czas, ale nie pozwalałam na spotkania z innymi psami, nawet od znajomych. Nie mam swojego domu z własnym ogrodem, więc siłą rzeczy wychodziłam z nim na osiedle na którym mieszka. Nic mu się nie stało. Jest zdrowiutki jak ryba. Reszta szczepień odbyła się planowo i bez żadnych problemów. Myślę, że niewychodzenie z psem przez kilka miesięcy to przesada, nie popadajmy w paranoję. Mojemu nic nie było i szczęśliwie przeszliśmy tamten okres. pozdrawiam
  25. Znam to ;) Mój pies ma 1,5 roku i dopiero teraz mnie naszło.. ;) Tym bardziej, że ostatnio pewien fachowiec od psów zachwycał sie moim hasiorem.. no i tak jakoś mnie zaczęło kusić ;P
×
×
  • Create New...