Jump to content
Dogomania

BeataG

Members
  • Posts

    2330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeataG

  1. BeataG

    Jak wyostrzyć psa

    [QUOTE]I twoim zdaniem pójdę do byle kogo? Dziękuję za wiarę w mój zdrowy rozsądek[/QUOTE] No sorry, ale jeśli nie potrafisz dostrzec agresji lękowej u swojego psa, to nie mam żadnego powodu, żeby w ten Twój zdrowy rozsądek wierzyć, wręcz przeciwnie! Mam nadzieję jedynie, że uda Ci się przypadkiem trafić na dobrego szkoleniowca, który Ci wybije z głowy szkolenie w kierunku obrony. Bo powtórzę jeszcze raz: Obrona sportowa nie ma nic wspólnego z obroną realną! W obronie sportowej pies nie ma prawa zaatakować człowieka. Do szkolenia w kierunku obrony sportowej nadaje się tylko pies stabilny psychicznie. A do szkolenia w kierunku obrony realnej tylko pies służbowy, będący w rękach zawodowca, a nie laika - i oczywiście też stabilny psychicznie. [QUOTE] Czy ja kiedykolwiek napisałam, że pozwalam? No co jak co, ale tego proszę mi nie wmawiać :roll:...[/QUOTE] Oczywiście, że napisałaś. Pies atakuje psa, który oparł łapy na wózku, człowieka, który biegnie w Twoim kierunku itp. To pies podejmuje decyzje, czyli mu na to pozwalasz. Pies nie został nauczony podstawowej rzeczy - że od podejmowania decyzji jesteś Ty i że nie ma prawa do ŻADNEJ reakcji na własną łapę.
  2. Tak, mój pies żywi się głównie suchym. I dostaje tego suchego więcej niż przewiduje producent. W charakterze nagród też dostaje głównie suche, tylko inne niż to, które dostaje do michy. Dostaje także naturalne produkty (jogurt, twaróg, olej, miód, surowe mięso itp.) ale rzadko i w niewielkich ilościach.
  3. BeataG

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='Juliusz(ka)']Zmierzałam do jednego - jak się psu przydarzy coś bardzo niemiłego/złego ze strony osoby obcej, to pytam: czy trzeba go karać za głupotę ludzką?:angryy:[/quote] Juliusz(ka), możesz to pytanie jakoś rozbudować? Bo nie rozumiem, o jakie karanie Ci chodzi.
  4. BeataG

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='bonsai_88']Czy ja piszę po chińsku czy po polsku? Pisałam już parę razy, że nie pójdę na szkolenie, jeśli mój pies nie zda testów psychicznych... Dotarło?[/quote] Widzisz, problem polega na tym, że zdanie testu psychicznego jest możliwe także przez psa z agresją lękową. To zależy, kto ten test będzie oceniał. Taka jest smutna prawda, że tylko dobry sędzia/szkoleniowiec potrafi odróżnić, że pies atakuje ze strachu. [QUOTE] Mój pies nie broni siebie... Birma nie reaguje i nie reagowała nigdy jak pies biegł do niej... za to chce bronić jeśli pies biegnie do mnie/dziecka. Pierwszy raz zaatakowała, jak pies znajomego oparł się łapami o wózek i na Birmę nie zwracał najmniejszej uwagi. Z zachowaniem do ludzi jest podobnie, jednak jest jeszcze czujniejsza [przypuszczenie była bita, ma też ślady po przypalaniu papierosami].[/QUOTE] BO SIĘ BOI! BO ZOSTAŁ WMANEWROWANY W ROLĘ PRZEWODNIKA STADA! BO POZWALASZ PSU PODEJMOWAĆ DECYZJE, ZAMIAST SAMA DECYDOWAĆ, CO PIES MA ROBIĆ! [COLOR=Red][B]Psa opanowuje się szkoleniem w zakresie posłuszeństwa, a nie w zakresie obrony! Pies szkolony do realnej obrony w rękach laika, to odbezpieczony granat, a obrona sportowa nie ma nic wspólnego z atakowaniem ludzi![/B][/COLOR]
  5. BeataG

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='bonsai_88']-kompletnie stresuję swojego psa... dobrze, że się o tym dowiedziałam... rozumiem, że moje 11-miesięczne dziecko tez terroryzuje Birmę i dlatego jest przez nią bronione? Szkoda tylko, ze szkoleniowiec tego nie zauważył i nic mi o tym nie powiedział...[/quote] Nikt nie twierdzi, że Ty albo dziecko terroryzujecie psa. Po prostu w obecności Twojej albo Twojej i dziecka (bo domyślam się, że dziecko jest z psem w Twojej obecności, a nie samo) pies nie ma poczucia wsparcia ze strony przewodnika. On nie broni Was - BRONI SIEBIE, bo jest przekonany, że Wy mu tej obrony nie zapewnicie. Pies jest lękliwy i słaby, ale Ciebie i dziecko postrzega jako istoty jeszcze słabsze, więc przejmuje w stadzie przywództwo, do którego nie dorósł (do którego nie dorósł żaden pies zresztą, bo to nie pies ma podejmować decyzje, tylko człowiek). Gdyby miał możliwość wyboru, wybrałby ucieczkę, skoro takiej możliwości nie ma, to ATAKUJE ZE STRACHU. To nie jest nic innego jak AGRESJA LĘKOWA.
  6. [quote name='an1a']Aha, to widzę, że na stronie UM są na czasie :roll: Na czym takie udowadnianie ma polegać? Co do halti to słyszałam już o kilku przypadkach przyczepienia się, że to nie jest kaganiec i w żaden sposób nie zabezpiecza przed ugryzieniem (i to jest prawda).[/quote] Na stronie UM są wszystkie uchwały, także te, które już nie obowiązują. Więc jeśli znajdujemy jakąś uchwałę w konkretnej sprawie - dajmy na to sprzed 4 lat, to trzeba potem sprawdzić, czy w tej samej sprawie nie ma uchwały nowszej, która tamtą wcześniejszą uchyla. Tu jest o tyle mylące to, że nowe przepisy są załącznikiem do uchwały bez tytułu i przez to trudno ją znaleźć (stara nazywała się po prostu "uchwała w sprawie utrzymania porządku..."). Ja tej nowej uchwały się nieźle naszukałam, gdy dowiedziałam się, że została uchwalona i też stale wyskakiwała mi ta stara. Co do udowadniania, to uprzedziłam Twoje pytanie w poprzednim poście. Halti kagańcem nie jest, niezależnie od tego, jak producent sobie je nazwał. Kaganiec ma uniemożliwiać psu ugryzienie, halti tego nie robi.
  7. [quote name='basia2202']dzięęki Beato i Tobie za pomoc:) a to: [B]i to osoba, która domaga się założenia psu kagańca musi udowodnić, że pies jest agresywny, a nie Ty, że pies nie jest agresywny[/B] zacytuję sąsiadom :)[/quote] Możesz to jak najbardziej zrobić - ciężar udowodnienia jakiegoś faktu spoczywa na tym, kto z tego faktu wywodzi skutki prawne. Jeśli ktoś twierdzi, że Twój pies ma chodzić w kagańcu, a przepis stanowi, że w kagańcu muszą chodzić psy agresywne, to on musi udowodnić, że dany pies jest agresywny. Gdyby przepis był skonstruowany odwrotnie, to znaczy, gdyby był ogólny obowiązek wyprowadzania psów w kagańcach, CHYBA ŻE pies nie jest agresywny, to wtedy Ty musiałabyś udowodnić, że Twój pies nie jest agresywny. A to już takie łatwe by nie było. :evil_lol: Udowodnić, że pies jest agresywny można właściwie tylko w ten sposób, że przedstawi się dowody na to, że pies pogryzł człowieka albo innego psa albo co najmniej rzucił się w kierunku tego człowieka/psa. Udowodnić, że pies nie jest agresywny, raczej by się nie dało. ;)
  8. [quote name='basia2202'] i cóż.. tak mi się wydawało, że albo kaganiec albo smycz... i dobrze:)[/quote] I ŹLE Ci się wydawało. Tak było do 31 sierpnia 2006 roku.
  9. [quote name='an1a']Według przepisów z W-wy: Tak to wygląda... Ale sąsiedzi potrafią być "życzliwi" i nasyłać wszystko po kolei, żeby utrudnić życie. Halti nie jest kagańcem i np. w tramwaju czy autobusie możesz dostać mandat. Pies ma możliwość ugryzienia/złapania. Pomyśl nad kagańcem fizjologicznym (psu jest w nim wygodnie), nawet tylko po to, żeby przejść z nim obok sąsiadów i zdjąć na łące jak suka biega.[/quote] Zacytowałaś tekst STAREJ uchwały, która już od prawie 2 lat w Warszawie nie obowiązuje. Moon light zacytowała obowiązujący tekst (uchwała weszła w życie 1 września 2006 i zastąpiła starą uchwałę, którą Ty zacytowałaś). NIE MA JUŻ W WARSZAWIE PRZEPISU, ŻE SMYCZ ALBO KAGANIEC. Pies ma być na smyczy, a gdy go można ze smyczy zwolnić (miejsca mało uczęszczane i zachowanie kontroli nad psem), nie musi mieć kagańca. Smycz i kaganiec obowiązuje tylko psy agresywne i to osoba, która domaga się założenia psu kagańca musi udowodnić, że pies jest agresywny, a nie Ty, że pies nie jest agresywny. Psy "z listy" i ich mieszańce też nie muszą w Warszawie chodzić na smyczy i w kagańcu, mogą tylko na smyczy, chyba że oprócz tego, że są z listy, to również są agresywne. Psy z listy mogą być natomiast puszczane ze smyczy (w miejscach mało uczęszczanych, przy zachowaniu kontroli nad psem), ale tylko w kagańcu. NATOMIAST PSY AGRESYWNE (obojętne czy z listy czy nie), NIE MOGĄ BYĆ W OGÓLE PUSZCZANE ZE SMYCZY W MIEJSCACH PUBLICZNYCH.
  10. Obie dla alergików. I pomijam tu karmy, które jako wypełniacz nie mają zbóż, tylko ziemniaki albo maniok (tych jest zresztą niewiele). A zdecydowana większość karm leczniczych, które zawierają zboża, ma te zboża na pierwszym miejscu w składzie. Wejdź sobie na stronie krakvetu w karmy dla psów chorych, to sama się przekonasz.
  11. [quote name='Juliusz(ka)'][B]BeataG[/B] - wyleczyć się nie mogę z: 'pies nie krowa':diabloti:[/quote] Toteż nikt nie każe Ci go karmić trawą. :cool3: Zapewniam Cię, że ryżu krowy nie dostają. Zawsze, jak któryś z moich psów skubie trawę, mówię mu "nie paś się, nie jesteś krową". :evil_lol: Wiesz, ja się przyjrzałam składom karm leczniczych (4 różnych firm) zalecanych przy różnych schorzeniach (alergie, nietolerancje pokarmowe, choroby jelit, wątroby, trzustki, nerek). Na ok. 50 karm znalazłam 2, które nie mają na pierwszym miejscu zbóż, tylko mięso. Czy lekarze aż tak się mylą? Wśród karm dla psów zdrowych większość ma na pierwszym miejscu w składzie mięso, ale na drugim i trzecim, a nawet czwartym zboża rozbite na różne gatunki. Czyli de facto najwięcej jest w karmie nie mięsa, tylko zbóż. Poza tym akurat i Ty, i ja mamy owczarki. Te psy nigdy nie zajadały się mięsem, ich głównym pożywieniem były resztki, najwięcej w tym jedzeniu było chleba/kaszy/makaronu - czyli... zbóż, ochłapy mięsa (nie najlepszej jakości) stanowiły niewielki margines. I do tego mają przyzwyczajony układ pokarmowy.
  12. Jak najbardziej przepis jest ogólnopolski, a nazywa się Art. 51 kodeksu wykroczeń: "Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne." Ponieważ grzywna nie jest w tym przepisie określona kwotowo, to znaczy, że może ona wynieść od 20 do 5000 zł. Ja mieszkam nad Wisłą i u mnie strzelaniny są ciągle, przede wszystkim w nocy, w weekendy to jest wręcz poligon. Jeden z moich psów panicznie boi się strzałów, tydzień temu omal mnie i siebie nie zabił - na dźwięk strzału wyrwał w przeciwną stronę, czyli na ulicę, którą akurat jechał dość szybko samochód, na szczęście dzięki masie własnej plus masie drugiego psa (który strzałów się nie boi i na mój wrzask "stój" stanął jak wmurowany) udało mi się go utrzymać. Gdy dotarłam do domu, zadzwoniłam na policję (nie pierwszy raz zresztą), ale mam świadomość, że jak policja przyjedzie, to po dowcipnisiach nie będzie już śladu). :angryy:
  13. Juliusz(ka), a dlaczego tak Ci zależy na niskiej zawartości zbóż? U mnie przejście na Orijen miało przyczyny bardzo prozaiczne - pies dobrze funkcjonował na Pro Planie z łososiem (sierść i kupy OK, odpowiednia energia i wytrzymałość), ale mi na nim chudł. Doprowadziłam go przez miesiąc do normalnej masy (27 kg) Pro Planem Performance, ale na nim były brzydkie kupy i obawiałam się problemów z gruczołami okołoodbytowymi. Więc konsekwencją było znalezienie karmy bardziej energetycznej, ale również z rybą, którą mój pies uwielbia (różnych karm z rybą używam jako smakołyki, ale niestety są one mało energetyczne). Orijen ma trochę więcej tłuszczu niż Pro Plan z łososiem, dlatego wybrałam tę karmę, niestety białka okazało się za dużo. Więc teraz mam pomysł taki, żeby spróbować K-9 Performance (niestety nie z rybą, ale karm dla psów aktywnych z rybą po prostu nie ma i z tym muszę się pogodzić), jeśli to nie wypali, to będzie dalej dostawał Pro Plan z łososiem, a raz na pół roku dla "podreperowania" masy worek Royala Energy 4800 albo po prostu będę mu do tego Pro Planu dodawać łyżkę smalcu, jakieś kluchy lub coś w tym stylu, żeby nie chudł. Co do problemów Ca/P - u mojego psa zostały zdiagnozowane w wieku 15 miesięcy, więc u Ciebie też nie jest jeszcze za późno. Wapń był zawsze w normie, ale w górnej granicy, fosfor w dolnej granicy albo trochę poniżej normy - czyli stosunek fatalny. A jednak dało się psa z tego wyprowadzić (po roku prób i błędów żywieniowych). Problem z postawą przednich kończyn też był (miękkie nadgarstki, skłonność do nadwyprostności, czyli inaczej "niedźwiedziej łapy" oraz rozstawianie przednich łap jak żaba). Na zdjęciu RTG okazało się, że psu nierównomiernie rosły kości promieniowe i łokciowe i dlatego te łapy rozstawiał, teraz już jest prawie dobrze (pies ma 3,5 roku), ale czasem jeszcze psu zdarza się rozstawić łapki, to już jest raczej nawykowe. Poza tym jako szczeniak też mi bardzo szybko rósł i od 6 do 11 miesięcy miał w wyniku tego enostozę (czyli młodzieńcze zapalenie kości) - samo przyszło, samo poszło. Życzę Ci, żeby u Twojego psa też było tylko to. Ale wybierz się z nim do dobrego ortopedy, na pewno nie jest za późno, żeby pewne wady budowy czy dolegliwości zniwelować albo przynajmniej złagodzić.
  14. [quote name='*Daria*']I o czym tu z tobą dyskutować ? Nie potrafisz w najmniejszym stopniu poprzeć swojej teorii. Myślę, że już na tym zakończymy :|[/quote] Ależ tu nie ma nic do dyskusji. Obie jesteśmy laikami w tej dziedzinie, różnimy się tylko tym, że ja wiem, że jest taka choroba, która nazywa się przebiałczenie, a Ty nie. Podyskutować na ten temat to sobie mogą dwaj lekarze albo lekarz z pacjentem (oczywiście w ograniczonym zakresie). Uzasadniać i argumentować to ja Ci mogę w dziedzinie prawa, bo to jest mój zawód. Lekarzem nie jestem. Ale jeżeli WSZYSCY znani mi lekarze (zarówno "ludzcy", jak i weterynarze), mówią, że jest taka jednostka chorobowa, jak przebiałczenie, jeżeli kilku lekarzy weterynarii, w tym 2 specjalizujących się w dermatologii, mimo moich sugestii (bo sama jestem alergiczką), kategorycznie zaprzecza, jakoby mój pies miał alergię na jakikolwiek składnik tej karmy, to chyba coś w tym jest, nie sądzisz? A tak przy okazji - widać, że nie masz alergii pokarmowej, szczęśliwa jesteś, pozazdrościć! Gdyby tak silna reakcja organizmu była spowodowana alergią, to reakcja ta pojawiałaby się przy spożyciu każdej, nawet najmniejszej ilości alergenu. Tymczasem mój pies Orijena może jeść - dosypanego np. do michy ryżu, czy wymieszanego z dużą ilością karmy niskobiałkowej. Nie może to natomiast być jego jedyne pożywienie, bo wtedy białka jest za dużo. No a mnie nie chodziło o to, żeby Orijen był dodatkiem do innego jedzenia, miał być wyłącznym pożywieniem. Nie wypaliło. [B]Juliusz(ka)[/B], dzięki za info o problemach ze stosunkiem Ca/P. Mój pies długo miał z tym problemy, dopiero niedawno udało się unormować mu ten stosunek, to dla mnie dodatkowy argument przeciwko Orijenowi dla mojego psa. W sumie dobrze się stało, że miał aż tak gwałtowną reakcję na nadmiar białka i że nie karmiłam go tym dłużej.
  15. [quote name='*Daria*']Więc Beatko napisz mi na jakiej podstawie wet stwierdził, że to przebiałczenie, a nie alergia ? Jakie badania zostały w tym celu wykonane by potwierdzić przebiałczenie, a wykluczyć inne choroby ?[/quote] A sorry, ale tego to ja Ci pisać nie będę, idź do weta specjalizującego się w dermatologii, to może zechce Ci wytłumaczyć, jak odróżnia przebiałczenie od alergii. Ja nie jestem lekarzem, żeby Ci takich wyjaśnień udzielać. Możesz też zostać studentką weterynarii, to na studiach też się tego dowiesz. Uwierz, Drogie Dziecko, że fakt, iż o jakiejś chorobie nie słyszałaś, nie oznacza, że taka choroba nie istnieje. :cool3:
  16. Wermut, OB tervueren, również trenujący agility i IPO, przeciętnie 4 godziny ruchu dziennie. Również z bardzo szybką przemianą materii (czyżby cecha rasowa OB?). ;) ProFormance Pro Power, Bewi Dog Sport Croc, zielona Nutra, czarna Nutra - porażka. Na każdej pies chudł, chociaż dostawał jej więcej, niż zaleca producent, do tego na wszystkich tych karmach miał zaburzenie stosunku wapnia i fosforu. Royal Canin Energy 4800 - strzał w dziesiątkę, pies wreszcie na niej uzyskał prawidłową masę, energia jak najbardziej OK. Ale dostaje tę karmę tylko okresowo, w końcu nie jest psem zaprzęgowym, więc 30% tłuszczu mu na stałe niepotrzebne. Pro Plan Athletic - OK, ale przy mocno zwiększonym dawkowaniu, na tej karmie do normy wrócił zachwiany stosunek wapnia i fosforu. Pro Plan Performance - tą karmą (przy lekko zwiększonym dawkowaniu) podreperowałam masę psa, gdy schudł mi na Pro Planie z łososiem, ale kupy nieładne, więc po jednym worku odstawiłam. Największą tragedią okazał się Orijen 6 ryb, po 2 dniach ostre objawy przebiałczenia, z których przez kolejne 2 dni wyciągałam psa kleikiem ryżowym, od wczoraj jest na Pro Planie z łososiem, ale jeszcze nie wrócił do formy (kupy już są OK, wysypka zniknęła, ale pies nadal się szybko męczy). W najbliższych planach mam wypróbowanie K-9, właśnie zamówiłam mały worek, jak wypróbuję, to napiszę.
  17. [quote name='*Daria*']Beatko, a może była to po prostu alergia na dany rodzaj białka ? ;) Przeczytaj sobie cały ten temat bardzo dokładnie. I inne tematy o przebiałczeniu i dopiero wtedy się wypowiadaj ;)[/quote] Nie, to nie była alergia na dany rodzaj białka. Przeczytałam ten temat bardzo dokładnie, inne też. I MNIE OSOBIŚCIE 2 razy różną karmą udało się doprowadzić do przebiałczenia moich 2 różnych psów. Każdy został przebiałczony karmą, która zawierała te same rodzaje białek, które psy jadły i tolerowały, i nadal jedzą i tolerują w innych karmach, tylko z tą różnicą, że tego białka było więcej. Jednemu do przebiałczenia wystarczyła karma o zawartości białka 32%, drugi na karmie o zawartości białka 32% funkcjonuje rewelacyjnie (jest psem aktywnym i generalnie dostaje karmę o zawartości białka ok. 27-30%, okresowo 32%), przebiałczył go dopiero Orijen z rybą, który zawiera 44% białka. I w obu przypadkach zasięgałam porad lekarzy specjalistów, bo też byłam przekonana, że to alergia. Więc bądź uprzejma nie wciskać mi ciemnoty, tylko najpierw się dokształć i porozmawiaj z osobami, którzy znają się na chorobach - czyli z lekarzami - I DOPIERO WTEDY SIĘ WYPOWIADAJ. :cool3: Nie twierdzę, że każdy pies się przebiałczy na wysokobiałkowej karmie. Ale zwracam uwagę, że taka jednostka chorobowa jak przebiałczenie jak najbardziej istnieje i dotknięty nią pies bardzo cierpi. Więc należy wkalkulować sobie ryzyko, że naszego psa to też może dotknąć, gdy serwujemy mu pożywienie z bardzo dużą ilością białka.
  18. [quote name='*Daria*']Pies nie może się "przebiałczyć"[/quote] [quote name='weszka']Dokładnie :) To kolejny mit który ciągle pokutuje. Co najwyżej może mieć skazę białkową na pewne rodzaje białka.[/quote] Powiedzcie to właścicielom psów cierpiących z powodu przebiałczenia i weterynarzom, którzy je leczyli. :angryy:
  19. Ja oddawałam Emila do hotelu 6 razy - na pobyty od 2 do 6 dni. I jestem bardzo zadowolona. Pies już za drugim razem, gdy go przywiozłam do hotelu, chciał wskakiwać przez ogrodzenie do środka, żeby szybciej. Po pobycie w hotelu jego posłuszeństwo nic nie straciło, a wręcz zyskało. Hotel jest 30 km od centrum Warszawy (między Piasecznem a Górą Kalwarią), ma miejsce na 12 psów. Opieka bardzo troskliwa i profesjonalna. Każdorazowo smsy z relacjami. Żadnych skojarzeń ze schroniskiem (Emil ma schroniskową przeszłość, więc szukałam takiego hotelu, który w żaden sposób nie kojarzyłby mu się z pobytem w schronisku).
  20. Nikt Ci nie pomoże przez internet - [B]marsz do weta![/B]
  21. Ale w poście jest mowa [B]o zwiększeniu ruchu do 1 godziny dziennie[/B]! Rany! To ile ona miała tego ruchu przedtem? Nic dziwnego, że trzeba ją odchudzać! Moje psy mają [B]co najmniej[/B] 3 godziny ruchu dziennie i to wcale nie jest dużo, ale nie zawsze mnie stać czasowo na więcej. Jak jednego musiałam odchudzić o 3,5 kg, to zmniejszyłam mu żarcie o połowę i zwiększyłam ruch do 5 godzin dziennie i tak przez miesiąc.
  22. BeataG

    Prawo do psa

    [quote name='clockwork']a ja mam takie pytanie: w jastrzębskim schronie był pies którego ktoś dowiózł jako znalezionego 2 lipca- 3 lipca na ŻĄDANIE kierownictwa wydano psa do adopcji (kwarantanna u nas to fikcja). po tygodniu przychodzą właścicielki psa do schronu w poszukiwaniu- JUŻ TRZECI RAZ TU SĄ! tym razem natrafiają na mnie- pokazują mi fotke psa a ja od razu kojarze ich psiaka bo osobiście ogłaszałam go na lokalnym portalu że znaleziono takowego a obroża p/pchelna sugerowała bardziej zagubienie niż porzucenie. Oczywiście dałam dziewczynom namiary na "nowy dom". Pojechały natychmiast ale skończyło się słownymi przepychankami i kategoryczną odmową wydania psa przez nowych włascicieli. i co teraz??? mają zgłosić na policje???[/quote] Tak, mają zgłosić na policję.
  23. [quote name='izabela.szczepaniak']Dzięki za info. Mimo wszystko piękne psiaki tylko szkoda że się pomiziać nie dały :oops:[/quote] Mojego mogłaś miziać, ile chciałaś. :evil_lol: Sam się do miziania nie pcha (w końcu to belg, a nie retriever :cool3:), ale mizianie lubi i jak ktoś chętny do głaskania, to on nie ma nic przeciwko. Ale mogę zrozumieć, że jak jeden szczekał, to z drugim już nie próbowałaś. Następnym razem zapraszam. :)
  24. [quote name='izabela.szczepaniak']Nie wiem czy to twój ale jak podeszłam i dałam rękę do powachania to mnie jakiś obszczekał niewiedzieć czemu :roll:[/quote] A nie, to nie mój, to ten drugi (na drugim planie na tym zdjęciu, gdzie są obaj w porównaniu o rasę), czyli o 2,5 roku młodszy półbrat mojego. :evil_lol: A obszczekał nie tyle Ciebie, co fakt, że akurat pan mu zniknął z horyzontu, gówniarz się jeszcze nie przyzwyczaił, ma dopiero rok.
  25. [quote name='izabela.szczepaniak']Zapraszam do oglądania [URL]http://iza374.fotosik.pl/albumy/469882.html[/URL] zdjęcia od piątku do niedzieli.[/quote] WOW! Jest mój rudzielec! Mogę sobie ściągnąć na stronkę?
×
×
  • Create New...