Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. "Mój" Bono który trafił do mnie ze schroniska też tak wypatruje wszędzie jedzonka. Każdą ilość jest w stanie wchłonąć. A najlepsze jest nie to, co w miseczce, tylko to, co domownicy akurat przeżuwają:lol:
  2. Ja :oops: to mówię. Ale tak naprawdę to jak zacznie protestować przeciw badaniu, to nie będzie innego wyjścia (chyba)
  3. Ooo ale przynajmniej już w południe będziesz miała "z głowy", a ja??????? Czy Wam się otwierają wszystkie zdjęcia? Bo mnie nie buuuuuuuuuuuu
  4. Bianko1 nie wiadomo, może to my się wcale nie znamy na rzeczy. Może te rzeczy, które są dla nas smrodliwe to najwspanialesze zapachy świata? Trzeba by zapytać Ludwiczka XVI i pozostałe czworołapki. One wyglądają na wieeeelce zadowolone psy:lol:
  5. Prawda Bianko1 że Bonusik wcale nie jestgruby? On na poprzednich zdjęciach był kompletnie zarośnięty, a poniewż na pleckach wyjściowo miał łysinki, to największe futerko miał na boczkach i przez to wydawał się szerszy niż wyższy. Weszko nie mogłam go wypuścić z aresztu, bo przecież Sama słyszałaś i widziałaś co on wyrabiał przy Kamyku i innych pieskach! Sasiedzi by tego nie zdzierżyli! Bianko1 o której mam jutro ściskać kciuki? My jesteśmy umówieni na 18 a Wy?
  6. Kochani, przeżywam już dzisiaj stressssss z powodu juyrzejszej wizyty u weta z drugim oczkiem Bonuska. Zdaję sobie sprawę, że jutro od razu go nie zoperują, ale jak on zniowu się zachowa u weta??? Czy będzie tak dobrze jak było w Warszawie? Obiecałam już dawno zdjęcia z "raju". Te są z poprzedneigo tygodnia, kiedy pogoda była przynajmniej jaka taka. Tu się Bono skrada, bo a nuż gdzieś "rzucą" jedzonka A jakby tak "rzucili", to lepiej być w pobliżu A tak było pieknie w "raju" - ta piękna ściana kwiatków rosla na ogrodzeniu mojej sąsiadki, ale przechodziła d mnie. No i ona zestresowana, że może mnie się to nie będzie podobało, że przecież mnie nie zna, pieczołowicie wydarła całą tą kwitnącą sciankę :crazyeye: A żeby nikt nie myślał, że mam tylko dwa zwierzątka "na stanie". Nie, nie, mam ich o wiele wiele więcej. A to jeden dowód A jakby się ktoś bardzo uparł, to po grillku mogę zaprosić na taniec na rurce. Jak ktoś lubi ekstremalną zabawę :evil_lol: Jak ktoś lubi oglądac pychola Bonuska, to informuję, że ten pychol jest za tymi drzwiami pod którymi waruje mój najukochańszy wnusio Asterix Czyż to nie piękna mordencja?? A tu mamuśka ze swoim synusiem, a za drzwiami biedny wyeksmitowany Bonusik tylko popiskiwał
  7. Polecam jeszcze suszoną wątróbkę - równie zniewalająco pachnie :evil_lol:
  8. No pewnie - biedny Puniaczek został przez taką jedną wyeksmitowany z legowiska, a teraz jak dorwał poduchę, to już się jakiś amator na nią kręci.:evil_lol:
  9. Taką miałam już nadzieję, że Tijusia biega juz sobie gdzieś u swoich nowych kochających właścicieli> Halu pliiis wymiziaj ją bardzo, bardzo mocno ode mnie. Ona jest tak daleeko od Krakowa :shake:
  10. Halu no wiem przecież, że jesteś "obłożona" laskami :evil_lol:
  11. Ojeeej, żadnych nowych wiadomości o Tijusi??? Czy tym razem nikt nie był w schronisku i jej nie wymiział ode mnie??:-(
  12. Witam sforkę. Jakie piekne "ubranka" dla piesów!!! Bianko - ja nie chodzę w traperach, a i tak Bono jak mi wlezie pod nogi to wydziera się jakbym go ze skóry obdzierała. Życzę miłego dnia :loveu:
  13. Witam w deszczowy poranek. Oj dobrze, że taka pogoda nie byla wczoraj i przedwczoraj. Bo siedziałabym w raju i oglądała telewizję. Myślałam, że dzisiaj przy śniadaniu wrzucę parę zdjęć do Fotosika, to mi piszą, że jest konserwacja systemu i że mnie przepraszają :placz:
  14. No właśnie - praca jest tu! I własnie muszę narobić dwudniowe lenistwo, wiec zdjęcia będą, ale nie dzisiaj
  15. Witam, witam. Rzeczywiście nic konkretnego w raju nie zrobiłam, bo ani nie kosiłam, bo wczoraj padało do popołudnia, a dzisiaj sie tam nie kosi - jest taka niepisana umowa, że w niedzielę można sobie coś tam dłubać, ale głośno kosić nie można. Zgrabiłam więc tylko opadłe liście 3 brzózek.Strasznei już spadają. :shake: !!! Grilek był przed domkiem ale pod daszkiem, ale byliśmy nad Rabą i Amiga oczywiście pokazała swoje wspaaaaniałe posłuszeństwo. Jak poszła dop wody, tak dopiero ze strachu, że odchodzimy wróciła i to wcale jeszcze nie miala ochoty dać się zapiąć na smyczy! Byłam na nią długo obrazona. Ona jak ja się gdzieś oddalam, to dostaje histeri ale ona to sobie może iść gdzie chce i na jak długo!!! Oj długo się do niej nie odzywałam, głośno chwaliłam Bonuska jaki to on jest grzeczny piesek, został wygłaskany przeze mnie a oba miała "szlaban"
  16. U córki mojej kolezanki z pracy niedawno urodzily sie szczeniaczki jamniki. Ale będę mogła z nią rozmawiać dopiero w poniedziałek. I to rozmowa będzie najpierw z mamą właścicielki suczki, a czy to przyniesie efekt, niestety nie wiem:shake:
  17. Ten psiaczek już przeszedł metamorfozę, chociaż jeszcze nie przebywa w kochającym domku. Co jednak znaczy poczucie bezpieczeństwa!!! Tofiś - trzymam kciuki za nowy domek:loveu:
  18. Martaa2 - to jest chyba TA metoda - Punio nie robi po prostu nic i dlatego kobiety tak za nim szaleja! Bianko, a te szelki trzeba posypywać solą? Czy może polewać kawką?? :evil_lol: Witam w sobotni , jak narazie pochmurny poranek. My już po szybkim spacerku, bo za chwilkę wyruszamy do"raju". Tam sobie psiury więcej pochodzą. No i ja - z kosiarką:p Życzę miłego i spokojnego wekendu :loveu:
  19. A ja już małam taką nadzieję!!! Szkoda:shake: , ze pani się nie zdecydowala na 2 pieski. Tym bardziej, że Tijusia jest już przecież wysterylizowana
  20. Ja też nie za specjalnie dobrze się czuję w czasie burzy, ale zawsze sobie powtarzam, że w samochodzie jestem bezpieczna
  21. Halu żebyś nie pożałowała - będę Cię molestować :diabloti: moimi zaproszeniami do raju, ale może dopiero jak mi sie roboty remontowe skończą
  22. Witam witam - wlaśnei dokatulałam się do domu. Jechałam pod pięknymi błyskawicami i w pięęęęęęknej ulewie. Amiga przywitala mnie szczekaniem - napyskowała na mnie, a co ja jestem winna, że syn też wyszedł z domu i oba czworołapki same musialy stawiać czoła strachowi (chociaż Amiga dotąd nie bała się burzy) Ale teraz jeszcze trochę grzmi i ja też mam z obu stron nóg okład z ciepłych psów:evil_lol:
  23. I nadal nic nie wiemy :shake:
  24. Słów brak! A czy jest jakaś możliwość uzyskania konkretnych informacji co do losu tych piesiów?? Witam sforkę dwu- i czteronożną. Ta druga już pewnie w komplecie na łapkach:p
×
×
  • Create New...