Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Tragedia w tym schronisku! Dobrze, że istnieje w Suwałkach to drugie schronisko!!! Bez obrazy dla Suwalszczan - czy jest w takiej małej miejscowości naprawdę dobry wet, który by "połatał" biedną małą. Bo to chyba nie wystarczy zwyczajnie pozszywac :shake:
  2. Bianko1 - zawze jak Ciebie dłużej nie ma to się martwię o Ciebie. Ale Ty pewnie już przemykasz po mokrych trawkach. No chyba że śpisz, to ciiiiiiiiiiiiii, nie budzę licha :p Chciałam tylko wymiziać z rana sforkę. Wiem, wiem, do Rokusia się nie zbliżę, za to podwójnie wymiziam "mojego" Ludwiczka XVI:loveu:
  3. Witam znowu zaspana. I głodnawa, bo już drugi tydzień jestem na dietce :shake: Bonuś od wczoraj wieczora ma kurację nową maścią, którą mi przyniosła weszka. Dzięki wielkie :loveu: Wydaje mi się dzisiaj rano, że oczko się mocniej zaczewieniło, ale może to taka reakcja na początku ma być?? Amiga znowu pieczołowicie zabiera się do wylizywania małemu tego oczka. Super - ja smaruję, ona wylizuje - będzie efekt murowany :mad:
  4. Oj własnie, właśnie - czy usłyszymy coś o Amorce? Bo taka niepewność jest najgorsza :shake:
  5. AniuG - macie przynajmniej ten plus, że Nuke można wziąć na ręce. A ten mój to nadal pokazuje mi zabki i warczy nieźle jak usiłuję go podnieść. Tragedia!! Musi cały czas chodzić w szelkach, bo tylko za szelki moge z niego zrobić aeroplan i podnieść go, jak trzeba postawić go u weta na stole, czy jak go trzeba wtarabanić do autka. Na szczęście do autka już bardzo chętnie wsiada, ale zamiast zostać na tylnym siedzieniu, czy na podłodze za fotelami (bo Amiga mogłaby go zatratować jak widzi motor!! czy innego psa!) to krok po kroczku ale konsekwentnie ładuje się na przednie siedzenie:evil_lol:
  6. Czy ja dobrze kojarzę, że Tijusia miała założone nowe konto w allegro? Jeśli tak, to czy ma jakiegoś obserwatora????????
  7. Ale piekne fotki - jak zawsze zresztą. Fryciasta jest śliczna taka senna. Czy ja dobrze widzę, że ona nadal okupuje legowisko "mojego" Ludwiczka XVI ??? A on jak zwykle - słodziak, tak obłędnie wygląda przy stojącej obok niego Kropeczce (dobrze pamiętam jej imię?) Bianko Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień nie przyniósł jeszcze tego najgorszego? Z drugiej strony czy to takie naprawdę najgorsze dla Teścia? On się już biedak długo przecież tak męczy :shake: :calus:
  8. A witaj, witaj. U Twoich ulubieńców słychac głośne chrapanie - jedno cichsze - delikatniejsze, a drugie dość głośne :lol: Dobrze, że trzeciego przynajmniej nie słychać. Jestem cała w nerwach, ponieważ mój synuś poszedł dzisiaj w stresie pierwszy raz do nowej pracy. Już nie będzie po nocach czyścił kibelków i innych pomieszczeń i urządzeń w McDonaldzie. Znalazł sobie pracę w firmie zagranicznej, a będzie pracował przy komputerach, ale musi umieć konsultować zagranicznych klientów (narazie jeszcze nie wie, na jaki temat!!! :crazyeye: )
  9. Jedyną pociechą dla mnie jest myśl, że Hogoś bega sobie teraz po wspaniałych łąkach z kupelkami i jest mu wspaniale :p
  10. Ciiiiiiiiii lecę na paluszkach, żeby się przywitać, ale nie chcę nikogo obudzić. Życzę spokojnego dnia i proszę o wymizianie całej sforki, ioczywiście jeśli tego sobie życzy :p
  11. Witam o poranku. Zaspana bo mi się jakoś okropnie trudno wstawało. A te mohe dwa łobuzy wyrwały mnie na spacer, popiły wody i wróciły na wyreczka. Ja tez tak chcęęęęęęęęęęęęęę
  12. Bianko podjęłam decyzję, chociaż jest to równoznaczne, że mój dom "spalił sie" jako dom tymczasowy:-( . I to spalił się za pierwszym moim podejściem, bo Bono był pierwszym pieskiem, którego się odważyłam wziąć na tymczas do domu do tej mojej kochanej zołzeczki, która się okazała kochaną pielęgniarką i mamuśką dla Bonuska. Pewnie też w końcu się nauczę nie reagować na szczekanie moich psów na inne na działce. Przecież teraz cokolwiek robiłam, to rzucałam żeby przegonić te moje rozdarciuchy do domu. A Amiga kompletnie w takich zajadłych momentach mnie nie słucha!
  13. Kochana Tijusiu, Ty musisz mieć nowy, kochający domek! Zś nie stała się następnym, kompletnie zrezygnowanym schroniskowym pieskiem :shake:
  14. Bianko1 faktycznie życie jest pełne kontrastów. Nic na to nie poradzimy :shake: Trzymaj się dzielnie :calus: Biedna sąsiadka - napewno jej bardzo głupio i smutno, że własnie pod jej opieką Białasek odszedł.
  15. Jesteśmy, trochę zmarznieci. Dopiero jak wyjeżdżaliśmy to zrobiło się słoneczko. W ten wekensd było starsznie dużo ludzi i na domiar wszystkiego nagle się okazało, że dookoła jest dużo psów - czy to mieszkańców, czy to gości mieszkańców i Amiga szczekała jak wściekła. Oczywiście Bono wtórował jej dzielnie. Ciągle musiałam ich zamykać w domku bo robiły hałas jaki nie przystoi w raju :oops:
  16. Witam w sobotnie rano. Jestem już spakowana na wyjazd do raju. Psy już nie odstępują mnie na krok! One już dobrze wiedzą, po co ja pakuję te tobołki. Czy można prosić kogoś, ale nie wiem kogo o zmianę tytułu wątku?
  17. Bianko1 pewnie nie masz czasu na wejście tutaj. Ale życzę Młodym wiele, wiele szczęścia, miłości i przyjaźni w całym nowym życiu. Oby ich życie okazało się takim bajkowym zyciem "i żyli długo i szczęśliwie..." I Tobie życzę, żeby ten dzień upłynął w miarę bez trosk i czekamy na fotki :oops:
  18. Rzeczywiście ma strasznie smutną minkę! Serce się kraje!!!:shake:
  19. To i ja sie też chcę upić. Ale czym jak ja na diecie jestem? Dzięki Wam wszystkim za dobre słowo, mam nadzieję, że o Bonusku nie zapomnicie :p
  20. Dzięki Weszko i dzięki za pomoc przy Bonusku i proszę o jeszcze :loveu:
  21. Strasznei się martwię czy u Bianki1 nic smutnego się nie stało dzisiaj. Że jej milczenie spowodowane jest gorączką w przygotowaniach......Trzymam kciuki bardzo mocno za jutrzejszy dzień
  22. A trzymamy sie, trzymamy pędzla, bo drabina leci ;) Muszę wreszcie napisać, że podjęłam już na 100% decyzję, że Bonuś zostaje u mnie na zawsze. Pisałam już kiedyś o tym po tym, jak nie zdecydowała się ostatnia pani na jego wzięcie. Ale to jakoś tak umknęło. Bonuś już tak się u nas zadomowił, że nie mogę mu sprawiać następnego zawodu w jego malutkim zyciu. Jak sobie pomyślę, że ktoś od nowa musiałby zdobywac jego zaufanie i miłość i biorąc pod uwagę to, że nadal i chyba już zawsze trzeba będzie te jego biedne oczka pielęgnować, to już lepiej, żeby on byl u mnie. A zresztą co tu więcej gadać, pokochałam już tego małego potworka i nie dam go nikomu, bo by mnie stres zeżarł, cały czas bym główkowała, czy ktoś się nim będzie potrafił porządnie zaopiekować Uffffffffff ale się rozpisałam :crazyeye:
  23. I ja życzę Biance1 wspanialego jutrzejszego dnia. Żeby wszystko się udało bez żadnych zakłóceń :loveu:
  24. Dzięki Aniu50 - nie mogę Ci posłać uśmiechu, bo mi się emotikonki nie wyświetlają:-(( Ja też słysze ,jak trawa rośnie, gorzej, że u nas dzisiaj padało i nie zapowiada sie na lepszą pogodę. Chociaż nigdy nic nie wiadomo. A mokrej trawy raczej elektryczną kosiarką nie odważę się kosić. A kosić można tam tylko w dni powszednie, w niedzielę ma zapanować cisza. Bianka1 pewnie dzisiaj ma kupę zajęć związanych z jutrzejszą imprezą. Mam nadzieję, że nam zrobi jakiegoś offa i podrzuci kilka fotek ze ślubu.
×
×
  • Create New...