-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AMIGA
-
[quote name='aniac50']Ło matko !!!!Płyny różniaste !!!Juz się gubię ,co do autka a co do lodówki ...Czekamy cierpliwie Amigo ,czekamy... Aniuc - trudno będzie pomylić, bo to, co do lodówki ma piekny kolor czarnoporzeczkowy. Zdjęcia w kompie już są, ale jeszcze ich nie ma w fotosiku:oops: :oops: A tak w ogóle to witam bardzo serdecznie w szary piątkowy poranek. Na szcżęście noc przeszła bez tych groźnych zapowiadanych burz, ale niech się nawet nie wygłupia i nie pada, bo ja w sobote mam kosić!!:crazyeye:
-
Ojeeej, to superowa wiadomośc, że Kamyczek = Dino ma tak wspaniały domek. Tyle miesięcy biedak się tułał po domach tymczasowych i po hoteliku. Pewnie, ze to i tak lepsze, nić schronisko w Ligocie, ale już był najwyższy czas, żeby i on zgdzies zamieszkał na stałe. Życzę Wam wspaniałych przezyć z Dinusiem :loveu: A Teść może by zaczął przychodzić do Was z jakimiś smakołykami w kieszeni i trochę Dinusia poprzekupywał? Nie wiem, czy to najlepsza rada, ale jak moja Amiga jako mały piesek bardzio się bała obcych, to mi tak radzono, żeby obcy jej czasami dawali jakiś smakołyk. Zeby wiedziała, że nie kazda wyciągnięta ręka jest zła i nie kazdej trzeba się bać
-
No nie wiem, ja bym nie byla taka pewna, że płyn hamulcowy nie jest taki niezbędny. Raczej lepiej go dolewaj, nawet jakbys miala mysleć, że marnujesz jakąś ciecz. Doczekacie się, doczekacie, tylko proszę o wyrozumiałość. Ja przecież wracam z pracy i zaraz zasiadam w domu też do mikroskopu. A to jednak trochę trwa to przerzucanie pojedyńczych zdjęć do fotosika i ich pomniejszanie:cool1:
-
Ojeeeeeeeeeeeeej Bianko1 ale w ogóle Ci samochód hamował? Czy jeździsz tak wolno, że nie miałaś takiej potrzeby hamowania?:eviltong: Ja to się boję każdego "nadprogramowego" światełka, a już najbardziej nie lubię jak "lampka stresu" mi się zapala. Weszko Asterix trochę niestety zmienił już swój idealny charakter. Przedtem do sklepu zoologicznego w którym przebywał z jego pańcią mogły wchodzć i psy i suczki a on się tylko cieszył. Teraz niestety musiano zrobić przemeblowanie w sklepie, żeby zastawić dostęp do sklepu Asterixowi. No cóż - facet dorasta i zaczynają w nim dochodzić do głosu hormony, a szkoda :shake:
-
[quote name='Hakita']Spróbuję się dziś czegoś dowiedzieć o Tijuchnie...[/quote] Oby to "coś" to była wiadomoś, że młoda już biega po czyimś ogrodzie i jest miziana i kochana przez KOGOŚ:loveu:
-
Halu - zakładamy klub fanek Puńka? Jak go widzę takiego rozplaskanego z tymi łapeczkami, to mi sie od razu humor poprawia! Witam 8 ogonków serdecznie, no i witam też 32 łapki i ileś tam nóg (kiepska jestem z matematyki). Łapki pewnie już na spacerze. Teraz jest jeszcze znośnie, ale znowu się zapowiada upalny dzień - w każdym razie u nas tak jest.
-
Witam witam. Jestem już po spacerku, ale tak właściwie w środeczku to ja jeszcze śpię. Wizyta wnusia byla superowa - Asterix jak zobaczył Bartka, to oszalał! Az byłam trochę zazdrosna, ale co prawda, to prawda, że on byl zakochany w Bartku, zresztą z wzajemnością. Bartek mi do dzisiaj nie wybaczył tak naprawdę, że oddałam Astika:shake: Amiga przyjęła Asterixa w domu z chłodną powściągliwością. Ciekawa jestem, co ona tam sobie w tej łepetynce myślała - "Oszalała ta pańcia? Następny domownik będzie, czy co?" Bonusik byl niestety zamknięty w Bartka pokoju i caly czas popiskiwał i szczekał, a Asterix z wielkim zaciekawieniem koczował pod drzwiami do Bartka. Ale nie odważyłam się ich razem zetknąć, bo widzę jak Bono szczeka i skacze na inne psy, a Asterix też się ostatnio zrobił niezbyt przyjazny do innych psów - chyba już dorósł. Ale jest naprawdę pięknym psem!!! Jestem z niego bardzo dumna :loveu:
-
Czekamy, czekamy :p :p :loveu:
-
:-( :placz: Ja w każdym razie wysłałam pieniążki za sierpień do schroniska. Mam nadzieję, że Tijusi już tam nie zastały, ale wtedy przydadzą się innemu psiaczkowi
-
Ooooooooooo witamy weszkę. Super, że znowu jesteś z nami :loveu: A ja cały czas ściskam dzisiaj kciuki za Ciebie - za obie rzeczy (Ty wiesz dobrze za jakie :cool3: ) Bianko1 robiłam ostatnio w "raju" zdjęcia, ale ich ie zdążyłam przerzucić na kompa. Tym razem chcę wziąć aparat i pokazać jaki Bonusik jest odważny!! Aż czubek łapek moczy w Rabie :eviltong: a wchodzi do rzeki tylko wtedy, kiedy i ja wejdę:diabloti:
-
Kobi, czy Kobo - nie ma różnicy - i tak go przyjmiemy do klubu niechcianych gryzoni. Weszłam cichutko na paluszkach (o ile mój tonaż może w ogóle cichutko chodzić), żeby powitać o poranku, ale żeby nie obudzić śpiącego w sąsiedztwie Pana TZ. Bo psów nie powyrzuca za okno, ale kompa, który przeszkadza to może się zdarzyć
-
[B]Misiaczek[/B] to cudownie, że Kubuś dzięki Tobie nie trafi do schroniska. Ja mam "niby" na tymczasie pieska ze schroniska i widzę, jakie psychiczne zmiany u niego nastąpiły. Mam nadzieję, że te zmiany są odwracalne, ale nigdy tego nie wiadomo na 100%