Adiraja
Members-
Posts
453 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Adiraja
-
To ja tak szybko , bo mi obiadokolacja w garach skwierczy :wink: Dokładnie tak Ola - chodzi o Pets Studio :) Adres , telefon podam Ci na priva wieczorem :) Widziałam tam fotki tak pięknie zrobionych yorasków , że aż w duchu piszczałam z zachwytu i żałości , że Vikci jeszcze nie można tak obciąć :wink: Piękne , cudne , powalające na kolana fryzurki... :wink: :lol:
-
Wieczorem trzasnę jakąś pościelówę z Viktą w roli głownej rzecz jasna :lol: Zapodam w galerii :)
-
W sumie to i racja... 8)
-
Hmmm... może tak po południu 14 - 15? Nie wiem... jeszcze dogadamy przed wyjazdem :wink:
-
Byłam dziś z Vikulinką u fryzjera - nie tego co za pierwszym razem , polecono mi panią zajmującą się hodowlą pudli i prowadzącą super profesjonalne studio dla piesków :) I nie zawiodłam się - mogę tu teraz wypisać tonę ochów i achów mimo , że wstęp kosztował mnie trzy kilo stresu :wink: Przyjechałam na umówioną godzinę i zastałam pięknie urządzony salonik z akcesoriami i kosmetykami wszelkiej maści... Po krótkiej wymianie informacji czego sobie życzę , Pani poprosiła bym zostawiła małą na 45 minut :o I tu zaczął się mój koszmar - przypomniałam sobie natychmiast wszystkie najgorsze opowieści o usypianiu psów , obciętych uszach i innych makabreskach i nogi mi się ugięły :lol: Przed wyjściem (strasznie niechętnym) zadałam kilkanaście pytań coby się upewnić , że moją kruszynkę najsłodszą nie spotkają jakieś dziwne zabiegi i wyszłam z bólem serca... :-? :cry: :wink: To było bardzo długie czekanie , a czarne scenariusze bombardowały mi głowę :lol: :wink: W końcu przed drzwi wyszła P. Beata z moim skrzacikiem ślicznie ufryzowanym :wink: Uszka cudnie wygolone i podcięte , łapki i dupasek też. I do tego pięknie zawiązany kucyczek :) Pani pochwaliła Viktę , że ładna :) , że zgrabna :) , że sierść piękna , błyszcząca i gęsta (można zapuszczać długą) :) i że raczej większa już nie urośnie... ale taka jest akurat :) Pytałam ją o kosmetyki tzn. powiedziałam , że do tej pory używałam J.P. Hery , ale już zamówiłam serię zielone jabłuszko Iv San Bernard i co sądzi o tych kosmetykach. Poleciła Iv San Bernard jako jej zdaniem najlepsze i przez nią używane do pielęgnacji jej pudli.To się ucieszyłam... :wink: Aha! Siedziały w salonie jej pudelaski całe zapapilotowane - słodkie :) :) :) PS. Wiem , że mała nie dostała środka uspokajającego ani żadnego innego świństwa , bo podglądałam przez szybę haha :lol: Pani Beata strzygła ją wraz z asystentką (stażystką? drugą fryzjerką?) , która przytrzymywała Viktę umiejętnie. :) Za całość zapłaciłam 30zł :)
-
A ja mam nadzieję , że Owczuś się zdecyduje... :-? Już myślałam , że znajdę jakieś info od niej , a tu nic :cry:
-
Iwa , jak się piesio nauczy na dworze , to z kuwety nie musi korzystać... natomiast gdy z jakiś powodów nie może wyjść na dwór , to się nie musi męczyć , bo wie do czego służy kuweta... Każdemu wedle upodobań... racja... :lol:
-
Iwa , a sikać na gazety nauczył się sam?? Nie... I czym różni się w takim razie nauka robienia na gazetę od robienia do kuwety? Pomijając , że ten drugi sposób jest bardziej higieniczny i łatwiejszy w utrzymaniu czystości... Nie każdy tak jak Ty ma możliwość wychodzenia z psem kilkanaście razy dziennie... i wtedy jest trochę trudniej i dłużej z opanowywaniem niektórych czynności... a ja nie mam ochoty wracać do domu i ścierać siuśki z desek w pokoju bądź prać dywaniki i inne chodniki... bo kuweta jest zła i robi z psa dziwadło... :wink: Ze słyszenia wiem , że psy sikają do kuwety jak suczki... na dworze już normalnie - podlewają z nogą w górze 8) Zabaweczki , kanapowce - to nie przez kuwety taka opinia... I kto to mówi o noszeniu psa w torbie czy innym plecaku?? :lol: Masz rację , pies , to pies - i od kuwety mu nie ubędzie...
-
No , teraz to nawet bardzo Ka Pe Wu :kciuki: :D Jest dużo racji w tym co piszesz... Przemyślę... :hmmmm: 8) Ale co z okresem szczenięcym kiedy to piesek , że tak powiem , jest mniej wytrzymały i częściej załatwia swoje potrzeby? Bywa (u mnie też) , że i w środku nocy? Wszystko fajnie Iwa , ale nie zapominaj , że Twoja pociecha też lała dziesięć razy dziennie... i gdzie wtedy , bo nie sądzę , że tylko na dworze? :mdrmed:
-
Ja też nie mam żadnego doświadczenia , ale czytałam gdzieś ostatnio , że pod papiloty lepszy od norkowego jest olejek palmowy... Niestety także i droższy... :-?
-
Bądź dzielna Rotti i trzymaj się!
-
:shock: :roflt: :shock: :roflt: :shock: :roflt: :shock: :roflt: Nie mogę... niezły potworek!!! :laugh2_2: :modla: :roflt: Vikta nie jest aż tak złośliwa , ale jest... poza tym jest zaborcza i zazdrosna , jak tylko zobaczy , że się przytulamy , to wskakuje między nas natychmiast i do ataku! :lol: Gości lubi - zaraz włazi delikwentowi na kolana i jeśli ten sobie pozwoli , to musi ją niańczyć przez pół wieczoru :wink:
-
Beata , widać Dona komu innemu pisana , a Ty jeśli jesteś zdecydowana , to znajdziesz inne cudo... Radość w Twoich rękach... i działaniu :wink:
-
Charakterek też już pokazuje :lol: Mała bestyjka potrafi być tak złośliwa , że głowa mała... 8) Ale nie ma , że wszystko wolno - musi wiedzieć co i ile można... :wink: Chociaż są sytuacje kiedy nie daję sobie z nią rady - przemywanie ślipek np. , udaje mi się to tylko jak jest mocno zaspana , a i to przez króciutki czas , bo zaraz dostaje szajby :-? Nie pomagają nagrody , uspokajania i inne wydziwiania - nie cierpi tego i tyle :-?
-
Hejka , Owczuś :) Ja przyjmuję tylko jedną odpowiedź... TAK :ylsuper: btw Samanta była , ale nasz topik obeszła cichcem :niewiem:
-
Vikulinka już te dolne drobiazgi ma z głowy... zobaczymy jak reszta... Nie wiem , czy zaobserwowaliście jakieś zmiany u maluchów w tym czasie , ale mi się wydaje , że Vikcia zrobiła się jeszcze bardziej przytulańska , tuli się przestrasznie i czasami mam wrażenie , że trochę męczą ją te ząbki - kłapie tak śmiesznie pycholkiem , oblizuje się... A może ja już łapię jakieś fiksum - dyrdum na jej punkcie?? :stupid: :mdrmed:
-
Ostatnio rzadko widuję na forum Owczarnię , ale w innym miejscu zostawiłam jej wiadomość o naszym spotkaniu i mam wielką nadzieję , że też da się namówić z rodzinką i Fuzlakiem :) To super czadowa Owieca i lubi poimprezować... :bigcool: Owczuś , no - plizzzz... :kiss_2:
-
Ale jesteśmy zdolne towarzystwo! :wink: Szybka decyzja i już wszystko załatwione 8) Buziaki dla Gosi :) Super , że Waldkowi udało się wszystko poukładać i brawo dla małżonki za ten urlopik :beerchug: Resztę drobiazgów jeszcze dogadamy - jedzonko oczywiście robimy sami! Szkoda czasu i przestrzeni na szukanie knajp i przesiadywanie w nich! :wink: 8) :) Wind , weekend mimo kiepskiej pogody do pozazdroszczenia! Ale fajnie , że już jesteś z nami :) :wink: Buziaki
-
Ja jeszcze dodam tylko , że gdyby ktoś chciał osobny domek , to pisać tu szybciutko! Cena całego - 120zł :) Jeden bierze Gosiek Drugi biorę ja Trzeci Waldek plus reszta? Domki są dla 6 osób , ale może ktoś jeszcze chce osobny , coby wypocząć bez krempacji i innych takich tam... PISZCIE, bo czas nagli!!! 8)
-
Samanta Iwa Yoreczka Ptyśka Marcia Berek Ola&Kika Caroline Leganka Iwonai i reszta... - BEZ ODPOWIEDZI :( :(
-
Gosia :lol: Aha! Waldku - tak jak pisała Nika , w gospodarstwach jest zazwyczaj mało miejsc noclegowych.W tych , które zaproponowała Gosia też ciasno... 8)
-
Waldek , to się nazywa męska decyzja! :) A jeśli chodzi o ewentualną złą pogodę i problem z miejscem (poza pokojem) , to racja , ale... np. w Cesarce pozwolą nam chyba na wszystko :lol: , pan zachwycił się dużą ilością yorasków i zapewniał , że nie stanowią żadnego problemu i razem z piechami możemy korzystać z dobrodziejstw ośrodka :) Hotel hotelowi nie równy :lol: Ale domki , też dobre!
-
Nie zwróciłam uwagi na TĄ atrakcję... :mdrmed: Ale może to tylko na specjalne zamówienie... :hmmmm: :mdrmed: Cóż - odpada chyba , bo może być szemrane towarzystwo przy tak gorących ofertach z gołymi brzuchami :lol: :lol: :lol:
-
Hahaha... chyba przyjdzie nam losować to miejsce , bo jak dla mnie wszędzie jest ekstra i już nie mogę się zdecydować gdzie najlepiej... :jumpie: