Jump to content
Dogomania

Adiraja

Members
  • Posts

    453
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Adiraja

  1. Ja mam w domu schody ażurowe (niezabudowane i dość wysokie stopnie) i spędza mi to sen z powiek... Viki jak strzała pruje do góry i już kilka razy wpadała w niebezpieczny poślizg , który mógł skończyć się upadkiem w dół :( Staram się jej pilnować i za każdym razem wnosić na górę choć nie zawsze mi się to udaje.Na noc zastawiam schody plastikowymi skrzynkami... tak na wszelki wypadek gdyby przyszła jej ochota na spacerki :wink:
  2. 6,5 miesiąca i już ani jednego mleczaka! :)
  3. Jeszcze nie byłam u lekarza z Vikcią.Jestem tak przeziębiona , że masakra - ze sto lat tak nie chorowałam :o Jak dziś dotykałam tego guzka miała wrażenie jakby się zmniejszył... niby pocieszające , ale jest... Jutro już na sto procent doczołgam się do weta. Poza tym Vikcia czuje się wyśmienicie , ma przeraźliwy apetyt i jak jej nie dosypię Royala ponad normę , to rzuca mi miską po całej kuchni :lol: Wariuje i ma się świetnie - wypadł jej już nawet ostatni kieł i mleczaki są tylko wspomnieniem (do wglądu w szkatułce haha :lol: )
  4. Dziś podczas zabawy w ciąganie misia :lol: Vikci wypadł przedostatni kieł :D Jeszcze tylko ten jeden i wszystkie mleczaki będziemy miały z głowy! :) Wszystkie zębolki , które znalazłam trzymam w szkatułce na pamiątkę :lol: :lol: :lol:
  5. Wczoraj troszkę mnie uspokoił Twój post , Wind :) Ale i tak nie spałam do rana :( Guzek jest nadal - nie da się go złapać w palce - jest jakiś dziwny... na myśl przychodzi mi nabrzmiała żyła tudzież inne takie coś. Oczywiście w poniedziałek pojadę z małą na Kliniki - tam mają najlepszą aparaturę i bardzo dobrych lekarzy. Do tego chyba znów będziemy musiały czyścić gruczoły , bo zaczyna się jeżdżenie dupką... :-? A gdyby tego było mało , to jestem przeraźliwie przeziębiona i boję się , że zarażę Viki... już coś się jej szklą oczka... :( Się nazbierało... powodów do strachu... :(
  6. Skorzystam z już istniejącego topiku... jestem zaniepokojona - bardzo :cry: Zauważyłam dziś (podczas pieszczot i zabawy) owalny guzek między żebrami Vikci ( kawałek za przednią łapką , po środku boczku) :cry: Guzek jest owalny i ruchomy , nie boli (co bardzo mnie przeraziło). Nie wiem co to może być i skąd... :cry: Na skórze nie ma żadnych zmian - zaczerwienienia czy innych sygnałów wskazujących na ugryzienie komara czy uderzenie... Jeśli do poniedziałku nie zejdzie , to idę do weta... Chciałam już dziś , bo bardzo się denerwuję , ale mój małżon wspaniały stwierdził , że poczekamy... :evil: Zastanawiam się , czy zrobiło się to nagle , czy nie widziałam tego wcześniej przez gęstą sierść... :cry: Myślę też , czy może to być np. zrost po źle podanej szczepionce (25 maja szczepiłam ją przeciw wściekliźnie , ale nie pamiętam w którym miejscu była kłuta) ? Jestem przerażona... i to poważnie... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
  7. Adiraja

    Pchły???

    Rubi ma rację - bywam teraz dużo rzadziej na forum , ale mam tego cholernego pecha , że za każdym razem trafiam na bzdury wypisywane przez York i inne Szczeniaki :evil: :evil: :evil: Gofi wystarczyło raz zwrócić uwagę ( choć ja nie zauważyłam u niej przesady ) i jestem pewna , że zrozumiała - czego dowodem jest jej post powyżej.Natomiast tym dzieciakom tłumaczy się setny raz i NIC - grochem o ścianę :evil: :evil: :evil:
  8. YORK , przeczytaj DOKŁADNIE notki Rubiego , Wind i moje w temacie "Pchły" i wbij sobie do łepetyny , że Twoje bezsensowne wpisy wszystkim się już przejadły! Albo zaczniesz myśleć i dostosujesz się do regulaminu forum oraz próśb userów , albo weź wiaderko , grabki i łopatkę i pędź do piaskownicy - tam znajdziesz kompanów do dyskusji :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
  9. Adiraja

    Pchły???

    Uhahahahahahaha , Wind to mój kierunek studiów :lol: :lol: :lol: :lol: Ale w przypadku tych użytkowników nie wierzę już w NIC :lol: :lol:
  10. Adiraja

    Pchły???

    Nie zauważyłam akurat u Gofi przesadnego śmiecenia - każdemu z nas zdarza się pobić pianę , zboczyć z tematu , czy zrobić wtręt nie pasujący do reszty... 8) Ale to co wyczynia na forum Szczeniak , York i inne takie Yorkusie , to już przesada... Przyznam , że drażni mnie to przeokrutnie i podziwiam Wind za cierpliwość... ja już dawno zbanowałabym takich użytkowników... :evil: Dodam jeszcze Korę 1993 - miło , że posiadacze innych ras do nas zaglądają i włączają się w dyskusję - ale posty tej koleżanki są poniżej krytyki :roll: :roll: :roll:
  11. Dagmarcia , ja to wszystko wiem... :) Wymarzyłam sobie tylko srebrną , jaśniutką dziewczynkę , a tu taki psikus :wink: Dla mnie , to najcudowniejsze , najpiękniejsze i najukochańsze stworzenie pod słońcem i może być nawet zielona :wink: :)
  12. A mnie już nie martwi czarny grzbiet Vikci :wink: Dla mnie jest przepiękna , a i na spacerach słyszę mnóstwo zachwytów i pochwał :) Większość "zachwycaczy" mówi , że właśnie taka jest śliczna i mogłaby taka zostać (to jak mówię , że ma 6 miesięcy i może jeszcze się wybarwi) :) :) :)
  13. Mam dylemat :lol: Patrzę na to moje małe kochanie z figlarnym kucykiem i zaczynam się zastanawiać,czy zostawić jej tą palemkę , czy ciachnąć grzyweczkę :-? Jak myślicie hmmmm? Ta yoreczka z sąsiedztwa (która była moją inspiracją :lol: ) ma obciętą grzywkę i wygląda pięknie... Fuzlaczek (ale to chłopczyk) też przepięknie... ale ta dziewczynka na zdjęciach Eleny i Kika też są cudne... Nie mogę się teraz zdecydować hahaha... Dodam jeszcze tak na marginesie , że mimo że Vikta ma grubą sierść , to nigdy w życiu nie miała kołtuna.Może to dzięki częstemu czesaniu , może dzięki kosmetykom... Obcinam ją dla jej i własnej wygody :lol:
  14. Wind , cieszę się , że podoba Ci się ta fryzurka.Oczywiście wstawię fotki Vikci... i to już jutro! :lol: Jestem umówiona na 16.30 , potrwa to pewnie ze dwie godziny także jutro wieczorkiem wstawię do galerii moją ofryganą kruszynkę :) Ze względu na szeleństwa działkowo - krzakowe , które obie uskuteczniamy z przyjemnością , nie zostawię wachlarzyka na brzuszku - będzie jej wygodniej , a sobie oszczędzę wyciągania zielska z kudełków :wink: BTW Wczoraj ją dokładnie zmierzyłam i już nie mam wątpliwości - Vikulinka wyrosła i ma 23cm w kłębie i jest długa na 28cm :) Widuję dużo yorasków - mniejszych , ale i dużo większych niż Vikta.Wszystkie są piękne , a ona wydaje mi się taka akurat :) Ma już skończone 6 miesięcy i coraz większy z niej rozrabiaka :lol:
  15. Hahahaha... Iwa , po obcięciu będą wyglądać tak samo - i ten mój włochacz :lol: i Twój charakterny mężczyzna :) Do odważnych świat należy - skuś się i będziemy się zachwycały obie nowym wcieleniem naszych piechów :) Do klubu "obcinaczy" dołączy też Gosia , która też ma w planach strzyżonko Axelka :) AmiX - super! O to mi mniej więcej chodzi , tylko chcę z grzyweczką :) Kochana Gosia podała mi linka do starego topiku , w którym Owczuś pokazywała fryz Fuzlaka - jestem zachwycona i zakochana po uszy w tym szkrabie :) Zobaczcie sami :) http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=105890&highlight=fuzlak#105890
  16. Iwa , podczas kąpieli wygląda jak szczureks - patyczak chociaż niby swoje waży (około 2,5 - 2,6 kg). Ciężko wyczuć jak to będzie gdy ją obetnę... :lol: Ale ta sunia , która mieszka tu obok mnie jest dużo mniejsza niż Vikcia (miniatureczka taka) i chudzinka straszna , a wygląda uroczo... :)
  17. Kika wygląda prześlicznie :) Widuję w sądziedztwie yoreczkę z taką fryzurką (z grzyweczką zamiast kitki) i też wygląda cudownie... ale jest już idealnie wybarwiona :-? Znalazłam zdjęcia Fuzlaczka Owczarni - mam nadzieję , że się nie pogniewa , że je tu zamieszczę coby się pozachwycać i napisać , że o tą fryzurkę mi chodzi! :) :) :) Dodam , że Viki jest tak podobna do Fuzlaka , że szok!! :) :) To również przecudny , przepiękny i przekochany Fuzlak :)
  18. W tym topiku dyskutowaliśmy już o fryzjerach zatem pozwolę sobie poprosić Was o opinię i radę :wink: Jestem zdecydowana ofrygać Vikcię w najbliższym czasie i szukam jakiejś odlotowej fryzurki.Niestety w necie ciężko coś ciekawego znaleźć :-? Może dysponujecie jakimiś fotkami yorkowych fryzur? Mi na tą chwilę najbardziej odpowiada to strzyżenie (z małymi poprawkami - np. brzuszek też na króciutko) Rezygnuję z kucyków i słodkich gumeczek , ale Vikulina będzie pewnie z tego powodu bardzo zadowolona :lol: Nie wiem tylko , czy będzie jej taka fryzurka pasowała... grzbiet ma czarny jak wiecie , a główka w trzech kolorach , efekt końcowy może być zupełnie inny niż moje wyobrażenie... :lol: Poczekam jeszcze ze dwa tygodnie (może znajdę w tym czasie inne ciekawe czesania) i umówię na wizytę. 8)
  19. Samanto , dobrym rozwiązaniem są szelki (ja używam do tej pory) , nawet jeśli mocniej szarpniesz , to nie uciskasz okolic tchawicy i nie dusisz pieska. Ćwicz z nią codziennie po troszkę... nauczy się jeśli Ty będziesz konsekwentna :wink:
  20. Samanto , naukę chodzenia na smyczy trzeba było zacząć od maleńkiego... najpierw w domku , potem już na spacerach... Vikcia na początku (czyli około 3 miesiąca) wywijała , podskakiwała i plątała się na smyczy , ale konsekwentnie nad nią pracowałam.Jak tylko próbowała ciągnąć , jednym szarpnięciem przywoływałam ją do porządku mówiąc jednocześnie "nie wolno" , "chodź tutaj" i starałam się ją utrzymać blisko nogi. Do perfekcji opanowała naukę chodzenia na flexi (hahaha , to niektórzy się zdziwią :lol: ).Nie mam z nią teraz żadnych problemów - nie ciągnie , nie wybiega na całą długość smyczy (chyba , że szuka sobie miejsca na siusiu) i ładnie maszeruje przy nodze. Zdarza się jej żywiołowo zareagować na widok psa , ale wtedy też wystarczy , że przykrócę smycz i powiem "nie wolno". Początki nauki były ciężkie i męczące dla nas obu , czasami było mi aż wstyd jak wywijała , ciągnęła czy się plątała , ale nie zrażałam się i chodziłam z nią po uczęszczanych skwerach coby ją przyzwyczaić do ludzi , innych psów i tego , że może coś ją zainteresować , ale nie znaczy , że ma zaraz tam pędzić jak szalona. :lol: Dodam jeszcze , że teraz nawet jak puszczam ją na działkach lub polankach bez smyczy , to też nie odbiega daleko.Drepta sobie obok mnie i nie ucieka.Jak zatrzyma się przy czymś (jej zdaniem) ciekawym , a ja idę dalej , to porzuca "znalezisko" i przybiega natychmiast. :)
  21. Hahaha... ostatnio jak byłam u weta , pytał jak z jedzeniem u Viki.Powiedziałam , że wsuwa bez grymasów i z ogromnym apetytem WSZYSTKO :lol: Stwierdził , że jak na yorka , to ewenement :lol: Z Omeganem widać też - uwielbia to capiszoństwo :lol:
  22. A Vikulinka przepada za Omeganem i albo wylizuje wprost z łyżeczki , albo wyjada z karmą. :lol:
  23. Viki też ma już prawie 6 miesięcy i jest spora w porównaniu z sąsiadkami - miniaturkami :wink: Wygląda przy nich jak wielkolud :lol: Dokładnych pomiarów nie podam , bo nie robiłam dawno... ale dobrze wygląda :lol:
  24. Vikcia w ostatnim tygodniu też pięknie wypluwa zębolki :lol: A dziś ucieszyło mnie zgubienie pierwszego dolnego kiełka! Drugi się już kołysze :lol: Dzięki Bogu , bo z tymi podwójnymi nie wyglądała na szczęśliwą :wink: Zastanawiają mnie natomiast górne kiełki (też podwójne już). O ile na dole te drugie rosły od wewnątrz tych mlecznych , to na górze rosną obok mleczaków :-? Koleżanka (anestezjolog) ostrzegała mnie , że zbyt długo też czekać nie można z usunięciem , bo coś się dzieje z tkanką miękką (jeśli dobrze pamiętam) i tak jak u ludzi robią się potem na dziąsłach odleżyny (mylone z parodentozą) :-?
×
×
  • Create New...