Adiraja
Members-
Posts
453 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Adiraja
-
re Wind Najzłośliwsza krytyka spotkała mnie właśnie ze strony koleżanki z Warszawy :lol: :lol: :lol: Ale taka już natura - nic się nie podoba , wszystko trzeba ocenić na NIE i napsuć krwi... :wink: re Grygy :thumbs: re Julita Vikula też lubi kubraczek i sweterki... już o tym pisałam - jak tylko wyciągam je z szafki , skacze radośnie na dwóch łapkach i chętnie "pakuje się" w ubranko :) Ale tego ludziska już nie są w stanie pojąć... :lol:
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Adiraja replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Witaj na forum JUSTAA :) :) :) Koniecznie pokaż nam tego rozrabiakę! I pisz dużo! Pozdrawiam cieplutko :) -
Sota - dobrze powiedziane! :thumbs: Fajnie , że tu zajrzałaś :) :) :)
-
Wind , Gosiek - ja też miałam czuja!!! :lol: :lol: Ortografia mnie powaliła... i jeszcze wczoraj pisałam Gosi , że też na"H" :o :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: A!!! I jeszcze ten PUSZOREK :mdrmed: :mdrmed: :mdrmed: Nieźle!!!! :lol: :lol: :lol: re Korona Tak jak napisała Scadia - czapeczka to ozdoba , bardziej do zdjęcia niż do noszenia :wink: Vikta za nią nie przepada - zrzuca trzepiąc główką , a ja jej na siłę nie ubieram. Szczerze mówiąc - miała ją na sobie dwa razy , zaraz po otrzymaniu paczki - do fotki i drugi raz jak pokazywałam ubranko mamie. :) A o tym , że to terrier nie zapominam - nawet obcinam ją na krótko , żeby nic nam w szaleństwach i "krzakowych" zabawach nie przeszkadzało :lol: :wink: Kombinezon wybrałam czarny... z małymi dodatkami w panterkę. Bez dziwactw :wink: :lol:
-
Małgorzata , nie unoszę się... jestem po prostu nieco zniesmaczona niektórymi uwagami i tyle... Odpowiedziałam na Twoje stwierdzenie o przekombinowanych ubrankach tutaj : I podtrzymuję swoje zdanie... Jeśli są kokardki , spineczki , to dlaczego nie czapeczka? To tylko dodatek... nic więcej... Kolorowe kubraczki - jak najbardziej! Nic co szarobure i smutne nie jest ładne... A kiecek tu nie widziałam - więc nie rozumiem co uważasz za "dziwaczne" :-? OK , idę spać... :sleep:
-
Wind , znam tych ludzi od lat (część tylko wirtualnie , a część poznałam w realu) , spędziłam na rozmowach z nimi wiele godzin... i dziwi mnie taki mur i jakaś przedziwna ociężałość umysłowa w kwestii dobra/zdrowia psa... oraz komentarze zupełnie nie na miejscu... Może się komuś nie podobać , może kogoś dziwić... ale o diagnozę jak będzie trzeba poproszę lekarza :wink: A moja psina... będzie chodziła w kombinezonie jak jest zimno... i tyle! Krzywdy jej tym nie robię... :) PS. W opisanej rozmowie , ludzie krytykujący i diagnozujący "odbicia" stanowili mniejszość - to jest pocieszające :wink: :wink: :lol: :lol:
-
Generalnie na ulicy nie odpowiadam na takie zaczepki... rzucę jakimś spojrzeniem - groźnym :lol: lub z politowaniem i idę dalej... :roll: Co innego opisana sytuacja z forum - ciężko nie odpowiedzieć... tutaj wzrokiem tudzież odpowiednią miną się niczego nie załatwi... 8)
-
Małgorzata - nie zauważyłam , żeby ktoś z tego forum ubierał psa w kiecki i inne przesadne stroje... Wybór kubraków , kombinezonów i innych płaszczyków jest spory - i bardzo dobrze! - nie mam zamiaru zakładać psu rękawa od swetra czy przewiązywać go kawałkiem szmaty. Wybieram rzeczy ładne , ale nie przesadne... normalne kombinezony na zimę , bez udziwnień (jak wszyscy tutaj) Dystans mam... do siebie i do innych również... Ale cierpliwości i chęci coraz mniej... męczą mnie te uwagi i tyle!
-
Kinia , z psami puszczanymi luzem i mającymi w poważaniu napuszonych właścicieli mam ten sam problem... I zawsze to wina mojego psa (który jest na smyczy) :roll: :roll:
-
Albo złośliwy tekst rzucony od niechcenia... że yorki to takie pieski metroseksualne , którym się goli włoski pod ogonkiem i kupuje krem na noc , żeby się im oczko nie marszczyło :roll: GENIALNE!!!! :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
-
re Ola Ano właśnie... najlepiej jeszcze przywiązać psa pod sklepem i niech się trzęsie z zimna na mrozie... To jest OK! :evil: :( re Kinia Uwagi , które cytowałam są również autorstwa dziewczyny po studiach... :-? I też nie przyjmuje do wiadomości , że yorki mają włosy... uparcie powtarza - sierść! :-?
-
Chyba żadnemu yorkofiołowi nie są obce nieprzyjemne sytuacje , złośliwe komentarze i podsumowania poniżej pasa "wielkich mądrych" typu "jak można robić z psa pajaca... " , "tej to już całkiem odbiło" , "biedny pies , pewnie mu wstyd... " itp. Teraz słyszę takie śmieci częściej - pewnie dlatego , że ubieram Viktę jak jest zimno... I szczerze powiem , że jestem takimi uwagami już zmęczona i zamiast się na nie uodpornić , coraz bardziej mnie irytują... Ostatnio dobiła mnie maksymalnie dyskusja na forum ogólnotematycznym (nic związanego z psami). W luźnej rozmowie wymieniłyśmy się z koleżanką (również właścicielką yorka) uwagami na temat ubranek i sweterków zimowych. Chciałam pokazać jej co kupiłam Vikci w YC i wkleiłam foteczkę małej w kombinezonie i czapce... i się zaczęły uwagi "czytaczy"... :nerwy: Usłyszałam między innymi , że męczę biednego psa , a prawdziwy miłośnik rasy "kupuje psa również uwzględniając warunki klimatyczne, w których żyje." ( :o ) , że jeśli ktoś kupuje psa i ubiera go w kubraki , czapki , to ma się stuknąć w głowę i zastanowić , co ten pies ma mu zastępować (a wcześniej jeszcze rada cobyśmy zrobiły sobie dzieci , bo nam już odbija) , a Ci co robią z psa choinkę mają "pie.rdol.ca i to zdrowego" :roll: :roll: :roll: Ile można takim ludziom tłumaczyć , że nie dosyć , że to maleństwa ledwie odstające od ziemi , to włos nie chroni ich przed zimnem , że to dbanie o zdrowie a nie umęczanie psa , że nic na siłę , pies nie cierpi , a wręcz lubi?! Ręce mi już opadają i niedobrze się robi od gadek takich "mądrych" , którzy pojęcia o rasie (i psach ogólnie) nie mają , ale wiedzą najlepiej... :-? Spotykacie się z takimi opiniami? I jak reagujecie w takich sytuacjach? :-?
-
O właśnie! I o to chodzi! :) Buziaki , NNikka :) PS. A tak na marginesie , to w bezpośrednim kontakcie raczej boksia jest tą bardziej wytrzymałą stroną - znosi dzielnie wszelkie razy po pycholku , kąsania w ucho i inne wariactwa Vikuliny :lol: :wink:
-
Nie NNikka , nie mieszkam , ale jeżdżę bardzo często , zazwyczaj na kilka dni... (bywa , że i tygodni) Gdybyś przeczytała , to co napisałam w pierwszym poście , to nie zadawałabyś tego pytania... Vikula 3,4kg , a boksia bywało , że i ponad 40kg (jest na diecie i już wraca do normy) NNikka , napisałam jasno i wyraźnie tylko to co widzę... Na podstawie doświadczeń i obserwacji wspólnego pożycia obu ras (nie mopsa i yorka , a właśnie boksera i yorka) wyraziłam swoje zdanie... 8)
-
NNikka , Ty widzisz mopsa i yorka , a ja... boksera i yorka... Ale... nie będziemy się przerzucać kto widzi wyraźniej... :wink: 8)
-
Olka , już wybrałaś? Jeśli nie , to jeszcze ja coś dodam :wink: Bez dwóch zdań - york! Zobacz tutaj :) - Vikulinka i boksia mojej mamy żyją w takiej komitywie , że głowa mała! Miłość wielka! :lol: Nie musisz się obawiać , że boks zrobi krzywdę małemu... york szybko ustali zasady wspólnego pożycia i nie da sobie zrobić kuku :lol: Poza tym jak patrzę na zabawy Vikuli z Cielęcinką , to jestem pod wrażeniem jak delikatna potrafi być taka wielka (i grubaśna) psica :) Ganiają się, bawią i jak dotąd żadna nie ucierpiała :wink: Moja wredota ustawia i rządzi... a boksia tylko patrzy z politowaniem na cudactwa i zagrywki małej , pozwala jej na wszystko!!! :lol: Ubaw po pachy! Niesamowity widok! :lol: Czytałam pobieżnie ten topik :oops: , ale kilka rzeczy mi utkwiło... Po pierwsze pielęgnacja yorka - w przypadku strzyżonego na krótko (jak moja Vikta zresztą) , to żaden problem. Kąpiesz pieska raz w tygodniu (zimą wystarczy co dwa tygodnie) , rozczesujesz pycholek , łapuszki i to cała filozofia :) Ja prowadzam małą do fryzjera ( ma dość wymyślny fryz :wink: ) , ale znam ludzi , którzy sami przycinają włoski. Druga sprawa - aktywność. Yorki to bardzo żywe psy i wymagają dużej aktywności (wbrew pozorom , to nie maskotka ani kanapowiec :wink: ). Dla boksia jest idealnym towarzyszem! :) Na tą chwilę wystarczy... i mam nadzieję , że jednak będzie to york :wink:
-
:) :) :) Vikulinka - moje słodkie szczęście... Przyszła na świat 3.12.2003 :) Urwis jakich mało... :wink:
-
OK , już się popisałeś... a mu już wiemy , że jest na tym świecie Kamil Rokicki , który psa od szczura nie potrafi odróżnić , a do tego podoba mu się koleżanka i nie wie jak ją poderwać... to robi z siebie pajaca. BRAVO Kamil jesteś wielki i jak tak dalej pójdzie , to dostaniesz bana... i nic już nie napiszesz... Zatem albo zacznij pisać na temat - jeśli Cię interesuje , albo zagraj sobie w Quake'a z kolegami :roll:
-
Słuchaj dzieciaku :evil: Zabieraj stąd swoje zabawki i szukaj kolegów gdzie indziej... bo tu widać za wiele do powiedzenia nie masz... Szare komórki tłuszczem zalane , czy to takie uwstecznienie? :roll: I zmień ten nick , bo strona się przez Ciebie rozjeżdża :evil:
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Adiraja replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Witaj Deborah :) Super , że przed zakupem szukasz informacji o rasie. Cieszę się , że do nas trafiłaś! Będziemy trzymać kciuki za owocne zbieranie pieniążków i oczekiwać na Twoją pociechę :) A zanim się pojawi , odpowiemy na wszystkie pytania i pomożemy jak potrafimy :) Czuj się jak w domu :) -
W głowie mi się to nie mieści... :( I już tracę wiarę zupełnie...
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Adiraja replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Grygy , ja również Cię witam :) ( choć mieliśmy już okazję pogadać sobie :) ) Cieszę się , że jesteś tu z nami cały czas , przygotowujesz się na przyjęcie malucha i ogólnie jestem pełna podziwu i szacunku dla takiej postawy! :) Buziaki PS.Trzymam kciuki i też już nie mogę doczekać się Twojego szczęścia :) -
Żabka - psy to własność ludzi , którzy się wprowadzili do mieszkania po zmarłej kobiecie (babci , cioci czy innej rodziny). Jeśli już kogoś obrażono (choć bez przesady) to nie ową babcię. Się nie denerwuj... nikt jeszcze żadnego osądu nie wydał... :wink: Narazie dociekamy prawdy i jesteśmy bardzo ostrożni :)
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Adiraja replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Cześć Julitka :) Cieszę się bardzo , że i tu trafiłaś! :) :buzi: Pisz dużo o Toficzku i pokazuj go jak najczęściej :) Pozdrawiam cieplutko :) A na powitanie proponuję - :beerchug: :wink: :D :) :D -
Ja zrozumiałam , że ludzie z klatkami (psami) wprowadzili się do mieszkania zmarłej właścicielki (ale mieszkania , nie psów) :-?