-
Posts
829 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by _dingo_
-
[quote name='Jarek_Soja']Ach.. zapomniałem, mam coś : głupie komentarze i uwagi.[/quote] Ja też miałem ten problem. Rozwiązałem go w następujący sposób: Po pracy przychodzę, ściągam garnitur, krawat, koszule i zakładam obciągnięty T-shirt i stary dres. Zakładam psu na szyję wywróconą kolcami na zewnątrz kolczatkę i idziemy "na miasto"... :evilbat: Od czasu jak na to wpadłem, ludzie przestali pyskować, serio... 8) Jak cie widzą, tak cie piszą. :wink:
-
Kultura oczywiscie obowiązuje obie strony. Wariant optymalny to taki, gdzie my mamy psa odpowiednio zabezpieczonego, a przechodnie kulturalnie nie zauważają że idzie "pies - morderca" :evilbat: Ale to, że inni nie są kulturalni - nad czym również boleję - nas z obowiązku bycia kulturalnym nie zwalnia. Bo zacznie to w końcu przypominać wzajemne oskarżanie się na zasadzie "a u was biją murzynów"... :wink:
-
E tam, wcale nie znam twoich przepisow lokalnych, tylko swoje, u mnie trzeba na smyczy i w kagańcu. Ale i tak wszyscy to leja i puszczaja psy luzem bez kagańca. Ale nie ma prawa żeby nie puszczać głośnych bąków publicznie, a jednak wiekszość to respektuje i nie puszcza :lol: Wiesz, mnie tylko chodzilo o to, że skoro ludzie już sie naszych psów boją to po co podgrzewać atmosferę ? Niech już sobie ma ten kaganiec jak jest luzem, korona psu z głowy nie spadnie...
-
Jarek Soja, a co za problem założyć psu dość luźny kaganiec, żeby inni sie nie bali, a pies miał swobodę ruchu ? Skąd ta biedna kobieta ma u licha wiedzieć, że twój pies jest łagodny i że nic nikomu nie zrobi ? Nagonka swoją drogą - rzeczywiście miesza ludziom w głowach, ale jest też prawo nakazujące chodzenie z psem na smyczy bądź w kagańcu... Dura lex, sed lex... :wink: Poza tym - twoja Astra jak będzie mieć kaganiec to nie zeżre niczego leżącego na trawniku - a zapewniam że na trawnikach leżą różne ciekawostki - a z reguły takie których piesek zeżreć nie powinien... 8) Nie widzę problemu... Ta pani miała trochę racji, wiesz ? 8)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
_dingo_ replied to a topic in Airedale terrier
Ludzie rozpatruja rasy psow przez pryzmat stereotypu. Najbardziej boli gdy w ten sposób wypowiadają swoje zdanie ludzie o, wydawałoby się, dużej wiedzy kynologicznej. Stereotyp - to cos paskudnego. Taka gombrowiczowska "gęba". Kiedyś, za tzw. "komuny" panował stereotyp "bojowego boksera". Paru matołów z mojego podwórka kupiło sobie boksie jako "złe psy". Mówili - ten to ma szczękościsk - jak ugryzie to nie puści. Wobec obcych nieufny, a odważny i groźny jak smok wawelski. Niedawno słyszałem na szkoleniu faceta, ktory pytał się trenerki: A czy mój bokser mógłby bronić ? Bo to są takie łagodne psy, one są takie ciapkowate. I co ? Kto ma rację ? NIKT. Bo pies jest tylko psem. Pozostaje nim niezależnie od wieloletnich zabiegów człowieka aby nagiąć daną rasę do swoich potrzeb. Pewne rasy mają pewne predyspozycje, ale wcale nie zawsze to właśnie one decydują o tym jaki stanie się konkretny osobnik. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
_dingo_ replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wojtek'][quote name='_dingo_'][quote name='Matisse']Ale do tego mam wrażenie Polakom brakuje kultury...[/quote] Oj brakuje... :-?[/quote] Hej!!! A Wy co, z księżyca jesteście?! :evil:[/quote] Nie, nie z ksieżyca. Ja jestem Żydem Sefardyjskim... Aj Waj :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
_dingo_ replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gdarin'] Wiele mieszańców dzięki naturalnemu, a nie planowanemu, krzyżowaniu jest zdrowsza od wynaturzonych ras takich jak np. basset, który był psem myśliwskim zanim hodowcy nie zrobili z niego karykatury. Ktoś powie zaraz pewnie, że nie można pozwolić psom nierasowym się rozmnażać, bo tyle biednych bezdomnych psów jest w schroniskach, ale ten sam argument można wysunąć i przeciw psom rasowym. Bo skoro niesłuszne jest by właściciel nierasowca go nie sterylizował, to czy słuszne jest powoływanie do życia nowych piesków przez hodowców poprzez nowe kojarzenia? Przecież w schroniskach znajdują się także psy rasowe... [/quote] Masz racje, ale nie pisz tu takich rzeczy bo cie hodowcy "zeżrą" :evilbat: Pamietaj, na dogo odrobina hipokryzji nikomu nie zaszkodzi... :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
_dingo_ replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Matisse']Ale do tego mam wrażenie Polakom brakuje kultury...[/quote] Oj brakuje... :-? -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
_dingo_ replied to a topic in Airedale terrier
Zachraniarka, szanuje twoją wiedzę kynologiczną, ale obawiam się iż w tym wypadku nie masz racji. Sam fakt, że AST pochodzą od psów które kiedyś walczyły nie tłumaczy ich zachowań. Popatrz na Stafiki - ich przeszłość jest krwawa i straszna. Przecież Staffordshire Bull Terrier to rasa, z której wychodowano pitbule i pośrednio - ASTy. A psy te obecnie są z reguły zrównoważone - chociaż oczywiście - dość dominujące w stosunku do innych psów. Problem ASTów to ich popularność, a nie ich przeszłość. Charakter w hodowli można dość szybko ukształtować, pod warunkiem że sie nad nim pracuje. Zważ, że co raz to zdarzają się ekstremalnie agresywne Laby i Goldki. A to niby taka łagodna rasa. Popularność szkodzi każdej rasie, w tym i AST. Co nie znacza, że należy ją eksterminować... Pozdrawiam. -
[quote name='Patka']Soniu niekórzy (pamiętaj Ó) wiedzą także to co genetyka i behawior oraz skutecznie stosując zasady dobrego wychowania, socjalizacji i doboru osobniczego hoduja psy przyjacielskie, oddane i nastawione pokojowo do ludzi i zwierząt (samce mają z tym większy problem). [/quote] To prawda. :D I, co trzeba podkreślić, NIE ZAWSZE się to udaje. :( Najważniejsze, żeby nie kierować się tylko eksterierem i myśleć, że "jakoś to będzie" i eliminować WSZYSTKIE agresywne osobniki z hodowli. Wtedy to ma ręce i nogi.
-
[quote name='Surprise']Wystarczy rozejrzec sie na ulicy i zobaczymy, jak drastyczna jest różnica.[/quote] Różnica jest bezdyskusyjnie drastyczna, ale pytanie w jakim stopniu wynika ona z wychowania, a w jakim z genetyki. Ja się pare razy spotkałem z przypadkiem dresa okładającego swojego AST za to że jest "ciotowaty" - czyli inaczej mówiąc - łagodny... :(
-
[quote name='Pokahontas']Ja tak z ciekawości zapytam.... na czy polegaja te wszystkie zawody??[/quote] Ciągnięcie ciężaru, przeciąganie liny - takie tam... :wink:
-
[quote name='sonia14']niekturzy uwarzaja ze amstafy to groźne psy :fadein: czasami są ale jak sie nimi odpowiednio opiekuje to nie . taki pies musi sie wyzyc mój brat ma amstafa ale codzienie 4 razy z nim lata i sie z nim bawi :D :D piesek sie w tedy wyżywa bo lata za piłka i nic złego nie robi czsem zerzre kapeć ale to nic :P[/quote] Co to znaczy, że Amstaff jest groźny ? Jeden Amstaff jest, drugi nie jest. Nie ma sensu wrzucać wszystkich psów danej rasy do jednego worka. Z reguły Amstaffy są pewnymi siebie, dominującymi psami. Są bardzo silne i zdają sobie z tego sprawę. To nie oznacza, że rzucają się z kłami na całe otoczenie - w stosunku do obcego psa zwykle jest to okazanie dominacji np. poprzez polożenie łap na karku albo przez spojrzenie prosto w oczy. Jeśli obcy pies okaże uległość - jest dobrze, jeśli nie - jest gorzej :evilbat: Natomiast w stosunku do ludzi to faktycznie - ciepłe kluski... Ale tak jest zazwyczaj, a od każdej reguły zdarzają się wyjątki... :wink:
-
Surprise, wychowanie wychowaniem... Zachowanie psa nie jest tylko i wyłącznie kwestią wychowania. Daj tej samej osobie na wychowanie Labka i Pitbulla, a zobaczysz jak różne będą te psy w zachowaniu. Bardzo wiele jest kwestią genetyki. Gdyby tak nie było, nie byłoby również sensu polecać kupowania psów rasowych. Jednym z naczelnych argumentów przeciwników rozmnażania psów rasopodobnych jest właśnie niestabilność ich charakteru. Surprise, nie życzę ci tego nigdy, ale wierz mi - może się zdarzyć, że mimo uslinych zabiegów wychowawczych z psa wyrośnie nieopanowany bandyta...
-
Staffordshire bulterier.....rece mi opadly...
_dingo_ replied to acroba's topic in Staffordshire Bull Terrier
[quote name='Gdarin']tych no włamywczy straszył wściekłym chargotem, tępił koty i krety, a i odgryzał rączki i nóżki dzieciom wkładającym odnóża przez siatkę... :P[/quote] Lizał, Gdarin, [b]LIZAŁ[/b] dzieciom rączki ! :lol: Co do kretów to sie nie śmiej - Feliks u mnie na działce zdziesiątkował krety i nornice, traktując to jako świetną zabawę. Kotów też nie lubi. -
Nie zapominajcie o tym, że Jużaki to psy z "charakterkiem", a ten mi wygląda na "pluszaka" :) Dość prawdopodobna jest tu konfiguracja PON+coś, albo Bearded Collie+coś :wink:
-
Cóż, Feliks też jest na Barfie, moze dlatego tyle waży, grubas jeden 8) Co do flawitolu z flawonidami z winogron - Feliksik miał po nim niezle doznania dzwiękowo - zapachowo - wizualne. :wink: Czyściło go tak, że gdyby umiał mówić, recytowałby chyba litanię do wszystkich świętych :lol: Przypuszczam, że nie spodobały mu się drożdże obecne w preparacie :P
-
No kurcze, a mój świniak waży 21 kg i ma 13 miesięcy... :P
-
Jeżeli chodzi o Feliksa i jego "pływalność", to ostatnio wskoczył do oczka wodnego na działce za rybą. Pływał co prawda, ale narobił przy tym kwiku jak zarzynana świnia i trzeba go było asekurować przy wychodzeniu - strome ścianki. Od tej pory trzyma się od wody z dala, chyba nie byłby dobrym marynarzem... 8)
-
[quote name='Marta Chmielewska']Jak już tak intensywnie myślicie to powiedzcie mi mądrale, jak nazwać hodowlę w której będa i stafiki i chińskie grzywacze... tu jest dopiero łamigłówka...[/quote] Ka-ra-te :wink:
-
Hodowla: Z kamerą wśrod Staffika 8)
-
[quote name='kleo']no, cos mi tam w internecie tez mignelo ze jest taka hodowla :) :P[/quote] Ja ci kurde migne ! :evilbat: :wink:
-
[quote name='Marta Chmielewska']Bulle do cyrku![/quote] Co prawda Feliks jest staffikiem a nie bullem, ale na widok pol kilograma kielbasy wykona każdą sztuczkę :lol: Niestety gdy znika przysmak - znika i chęć do wykonywania poleceń :D
-
[quote name='MSMIMI'] chcialabym tylko aby wlasciciele bullowatych nie wmawiali ludziom ze to sa takie psy aniolki z marszu bo jesli tak jest to najczesciej to zasługa ciezkiej pracy człowieka. czesto spotykam sie z tym ze ludzie wychwalaja bulowate i przeginają w drugą strone niż media. zapominajac dodac tez o tym ze w nieodpowiednich rekach moga nie byc misiami. to tak ogólnie[/quote] A ja myślę, że niektórzy właściciele bullowatych przeceniają swój wpływ na psa. To nie jest automat, pies myśli czuje i kombinuje. Z reguły jest inteligentny i niezależny. Więcej zależy od charakteru niż niektórym się wydaje. Dziewięć bullków danego właściciela będzie ospałymi osiołkami z tendencją do zawiechów i wąchania kwiatków, a mimo to dziesiąty może okazać się agresywnym pomyleńcem z charakterem trudnym do opanowania jak oszalały koń na rodeo. Doświadczenie dużo daje, ale zważcie że w wychowaniu psa nie wszyscy startują "z tej samej bazy". Może się trafić tak, że łagodny pies trafi do niedoświadczonego właściciela i będzie wszystko w porządku. Ale bywają psy, z którymi nawet doświadczeni hodowcy mogą mieć kłopoty wychowawcze.
-
[quote name='Marta Chmielewska']Bardzo podobnie przecież jest z dziećmi. Dzieci bite w domu biją inne dzieci w przedszkolu. Mi lanie nigdy w niczym nie pomogło i podziwiam ludzi, którzy potrafią głową rozwiązywać problemy. Bicie jest oznaką słabości. A w naszym kraju nadal panuje przekonanie, że lepiej bite niż zdechłe. To tak przy okazji bicia generalnie, nie twierdzę, że ktoś tu kogoś bije. 8) [/quote] Naprawde bite dzieci siedzą w kącie, boją się całego świata i mają nerwowe tiki. Najbardziej inne dzieci biją własnie te rozpuszczone bachory, które nigdy w życiu nie poznały nawet co to klaps. Nie chcę się rozpisywać na temat wychowania, ale powiem w telegraficznym skrócie: każde dziecko jest inne, nawet psie dziecko. Wychowanie za każdym razem jest procesem twórczym, nie ma "złotych rad". Na jednego zadziała klaps w tyłek, na drugiego zachęta w postaci marchewki i nagrody. Trzeba umieć to wyczuć, co będzie lepsze. A według mnie należy zachowania negatywne umiarkowanie karać (nawet lekkim klapsem), a zachowania pozytywne - mocno nagradzać.