-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
No ofkors ,ze probowalam,przeciez od tego zaczelam i ciagle do tego wracam.Naprawde nie ma nieruchomego trzymania .Moge nagrac Ci jak ona bierze innych przedmiot . Asia , zaraz obejrze Twoj filmik zeby sie zdolowac :-)
-
Marisia ,piekny ogonek pokazałas u tej miniatury ! Dziewczyny , nie wiem ( albo moze raczej wiem) czemu to wzbudza takie emocje u Was. Jak wiadomo kazda opinia ktora sie pisze pod swoim nickiem jest opinia subiektywna piszacego.Po co to punktowanie i koniecznosc dodawania "wg mnie".A według kogo ta opinia jesli ja ja pisze, według Stowrzyszenia Krasnali? I nie wiem czemu Agnieszko, nie mialybysmy sobie tu pogdybac.Przeciez jesli Ci sie niepodoba gdybanie to wystarczy nie czytac.Jakbysmy tylko o faktach pisaly to malo co by na tym forum bylo. Mam propozycje zebys przestala pouczac nas co wolno pisac a co nie. Zakrecone ogonki sa brzydki i tyle :-)
-
No to fajnie .To ja sie stawiam w sobote ok. 13.15-scie u Glonkow a jakby co to dajcie znac na komorke .Tym razem nie skrewie i na zadne imieniny nie pojde :-)
-
Tak ,brak klikniecia ,brak nagordy jest kara i oznacza ,ze pies zle robi.Doswioadczony klikerowo pies po kilku probach rezygnuje z takiego niekilkanego zachowania ,bo nie przynosi mu korzysci. Jednak gdybym nie kliknela Biance jak przynosi aport to w rezultacie zaprzestanie przynoszenia ,nie podgryzania.Co to oznacza? ze musze cofnac sie do samego poczatku tego cwiczenia :-) Nie ma znaczenia czy sie nagradza slowem czy kliknieciem,jesli nagradza sie tak jak ja czyli zachowanie niepozadane.Pies bładzi . Ja co prawda wiele lat juz bawie sie w klikerowe szkolenie ale do tej pory raczej resocjalizowalam mojego nerwowo chorego psa ,nie uczylam zlozonych zachowan. I teraz przy aporcie wyszlo jak potrzebna w klikaniu jest precyzja i wiedza. Na tym etapie mam dylemat nagrodzic aport z podgryzaniam czy nie nagrodzic wcale ,bo pies podgryza ,wygaszajac tym zachowanie. Nie ma momentu ze ona przestanie potrzasac glowa i bede mogal to zaznaczyc. Od samego poczatku tego cwiczenia jest potrzasanie i memlanie. Prawdopodobnie na najwczesniejszym etapie nauki sknocilam, zbytnio sie spieszac i szybko idac do przodu ,zamiast cierpiliwie pracowac nad podejmowaniem aportu z reki . Jednak nie jestem zalamana ,narazie !, bo bładzac ucze sie tez bardzo duzo ,jak mozna inaczej zachecic psa do aportu i jak nie popelniac błedow . Tymczasem powolutku pracuje sobie nad tym aportem roznymi metodami i zobaczymy co bedzie .
-
Doczytalam sie w tym watku ,ze bedziecie u Glonkow tropic w sobote .Czy moge sie dolaczyc ?Tym razem wyjatkowo w sobote nie pracuje wiec moze ...???
-
FigabaS widzialas na filmie ,ktory wstawilam ,jak Bianka sie miota z aportem.Tam wogole nie ma mowy o polozeniu kielbaski ,bo nie ma takiego momentu zeby wycelowac w nos :-) Na razie bawimy sie pilka i aportem.Chce zeby to cwiczenie troche jej spowszednialo ,zeby tak sie nie nakrecala.Ona wogole jest szybka,energiczna wiec najwiecej trzeba pracowac nad dokladnoscia i opanowaniem.Sposob z kielbaska moze jest dobry ale przy powolniejszym psie :-)
-
A ja mysle ,ze to jest mozliwe zeby pracowac nad ogonami .I niekoniecznie zmana musi byc diametralna i odrazu.Tak jak sie pracuje nad sylwetka czy katowaniem. Mam zdjecia sznaucerow z lat 50-siatych i nie do uwierzenia jakie to pokraki ,zupelnie nie przypominajace dzisiejszych.Pracowano wiec nad kątowaniem i niektore psy sa piekne a niektore do dzis maja wadliwie ustawione konczyny. Tak samo gdyby pracowana nad uszami i ogonami czesc populacji bedzie miala stojace ogony , proste,a czesc stojace zakrecone. Przyszlosc pokaze co bedzie bardziej oczekiwane.
-
Tak ,ja rozumiem ,ze we wzorcu nic na ten temat nie ma i rozumiem ,ze niekiedy piekne anatomicznie psy maja ogonki precelkowate. Daleka jestem od pomyslow typu usztywniac czy obcinac ogonki . Wolno mi jednak miec nadzieje,ze rozwoj rasy bedzie postepowal w tym kierunku ,ktory ja widze jako dobry ,piekny . Chcialabym zeby sznaucery juz bardziej sie nie skracaly ,nie podoba mi sie zakrotka sylwetka gdzie szyja odrazu przechodzi w zad i chcialabym rowniez zeby stopniowo przewazaly ogony uniesione do gory ale szablasto . Gdybym byla hodowca taki ideal chcialabym wyhodowac ,sznaucer sredni proporcjonalnie zbudowany ,nie przerysowany,elegancki ale nie lekki ,ze sredni owlosionymi łapmi i ogonem o jakim juz pisalam . Pomimo wszystko ,pozwolcie ,ze bede wypatrywac swoje ulubione ogonki szablaste i zachwycac sie takimi sznaucerami (jesli do kompeltu beda posiadac tez wzorcowa budowe ciala). Jasne ,ze nie mozna ograniczac sie do patrzenia na ogony .
-
E tam ...Agnieszka nie unos sie tak .My sobie tu rozmawiamy o tym co sie komu podoba.Jak Tobie sie podobaja zakrecone to super ,trzymaj sie swojego zdania.Dyskusja nie polega na dowalaniu przeciwnikowi tylko na podaniu argumentow popierajacych swoje zdanie. Ja jako wlasciciel sznaucera mam takie wlasnie zdanie ,ze pieska z ogonkiem jak spiralka nie zaprowadzilabym na Swiatowke na ktorej jakis poziom jest ,albo powienien byc .Chyba tam pokazuje sie najlepsze z najlepszych czy moze nie ,czy moze ta wystawa nie rozni sie niczym od karajowek ? Moze i nie powinnam krytykowac takich ogonow .Jednak ogon zwiniety w ciasne kolko ,a nawet wiecej w ciasna spirale i przyklejony sztywno na grzbiecie nie podoba mi sie i juz . Mozecie mnie zlinczowac a i tak zdania w tym wzgledzie nie zmienie. I nie pisze tu o miniaturach ale o "swojej "rasie o sredniakach . Wiem ,ze trudno wyeliminowac jakas ceche ktora objawia sie u psa w pozniejszym rozwoju .Ale tak samo eliminuje sie (nie rozmnaza) psy z wadliwym zgryzem ,tak samo z brakiem jader itd.Tez tego sie nie wie biorac szczeniaka. Jesli chcecie sie tu klocic to beze mnie a jesli chcecie pogadac co kto woli i lubi u sznaucerow to ja lubie wlasnie ogony szablaste chco we wzorcu nie ma konkretnie okreslonego typu. Ale moge lubic ,co ,moge ?
-
[quote name='Elitesse']no wlasnie jest problem z ogonami szczeniecymi :( zauwazylam ze malce czesto do 6-7 miesiecy potrafia nosic ogon prosto a potem im sie zawija w recel :( nie mam pojecia z czego to mzoe wynikac ? :roll:[/quote] Ja mysle ,ze jest to zwiazane z usztywnianiem sie chrzastek.nie wiem jak fachowo sie nazywa ten proces ale to cos podobnego do stawiania uszu .Moja Bianka tez miala prostszy ogon ,jak podrosla to bardziej sie zawinał ale jeszcze nie tak zebym jeczala :-) Moim zdaniem powinno sie wyeliminowac z hodowli te psy ktore za bardzo maja ogonki skrecone,choc wiem jak to brzmi. Ktos kupil psa poklada w nim nadzieje a tu kicha. Ale widzialam na Swiatowce jednego czarnego sznaucerka ,sredniaka ( tylko nie wiem czy to pies czy suka ) ktory miala ogon zwiniety w ciasny obwarzanek na grzbiecie.Poprostu pętelka. I jakis sedzia (nawet nie jeden) ocenil na tyle dobrze tego psa ,ze wlasciciele podjeli decyzje o wystawianiu go na Swiatowce.Czy to nie przesada.Rozumiem ,ze nie ma wzorca ogonow ale rozsadek jakis musi byc. Inaczej nasze sznaucerki niedlugo zamiania sie w szpice pod wzgledem ogonkow.
-
Najlepsza decyzja to faktycznie dwa sznaucerki i do tego sredniaczki :-) Ja wlasnie wrocilam do domku z pracy ,zgoniona jak pies i co ? I czekaja tu na mnie dwie owłosione merdulki ,zadowolone z mojego powrotu jakbysmy sto lat sie nie widzialy ,sam miod :-)
-
Mi jest szalenie przykro ale musze zglosic nasz jutrzejsza nieobecnosc. Tak sie napaliłam i na smierc zapomnialam ,ze to Barbary i na obiad rodzinny jestem zmuszona isc. Pod gorke wyraznie mam :-(
-
Dało by sie nauczyc psa dotykania uszu poslugujac sie klikerem ,ale po co :-) Opis odwrazliwiania jest na stronie klikerowej ,moze ktos poda link. Jednak to samo mozesz zrobic bez klikera,bardzo ,bardzo stopniowo dotykajac okolic uszu , uszu ,wnetrza ucha itd i podajac odrazu smakolykza kazde spokojne zniesienie dotyku.Trzeba czesto wracac do mniejszego odtykania i konczyc zanim pies straci cierpliwosc. Bo ja osobiscie uwazam ,ze nie nalezy tak ciagle wszystkiego klikerem ,bo to troche jak z armata na muche. W gruncie rzeczy jakie zachowania bedziesz psu klikac ?
-
Zakrecony czyli precel.Te co pokazałas sa bardzo ładne,takie wlasnie jakby mi sie marzyly u wiekszosci sznaucerkow.Ale na wystawie widzialam przewage precelkow nad szablastymi.W fotorelacji tej hodowli z Wegier ,tez. A swoja droga piekna suke maja.
-
Anetta55 witaj tu ze sredniaczkiem :-) Napisz o nim cos wiecej :-)
-
Niesmiertelne piatkowe pytanie ,czy i gdzie jest w niedziele tropienie ??
-
A to mozna robic takie krycia miedzy kolorami ?? Ta suczka ma faktycznie mała glowe ,jak moja Bianka .Ale bardzo mozliwe ,ze jeszcze sie troche zmieni.Calosc ładna ,no i przeciez to suczka wiec głowka moze byc delikatniejsza.Szkoda ,ze bezogonkowa :-) Zauwazylam na Swiatowce taka rzecz,nie wiem czy podzielacie moje zdanie.Wiekszosc pieprzakow ,sredniakow ,ma bardzo zakrecone ogony natomiast u czarnulek tenedencja jest do prostyuch "szabli". Wsrod sredniakow nie widzialam chyba ani jednego szablastego ogonka.Ciekawostka tak.
-
Aysha , to u Ciebie zaczyna byc niepokojace z ta goraczka .Nie chce byc zrzedliwa babcia ale połoz Ty sie dziewczyno i wygrzej sie pozadnie.Tak to polezysz dwa dni i chwatit a jak dalej bedziesz latac z taka goraczka to trafisz w koncu do łozka na duuuuugo . Ja w kazdym razie nie umwaiam sie z Toba w ten weekend chocbys błagała :-) Twardym trza byc :-)
-
Ayshe , to skoro tak ta ja sie wycofuje zeby nie robic Ci kłopotu.Tropienie nie zajac nie ucieknie :-)
-
Co prawda ja takiego tekstu u p. Rugaas nie czytalam ale cos w tym jest .Psy nie odbieraja naszych CSow tak ja my to rozumiemy. Owszem mozna czytac co one "mowia" i uniknac dzieki temu stresu u psa,jednak komunikacja w druga strone jest gorsza( czyli od czlowieka do psa). Choc ja bylam na seminarium z p.Rugaas i ona faktycznie oblaskawiala wszystkie psy. A bylo to pare ładnych lat temu kiedy te nowinki z zachodu w rodzaju barowania psa byly u nas jeszcze malo znane.Wieszkosc szkoleniowcow nie slyszalo o tym i nie stosowali. jakiez bylo moje zaskoczenia kiedy na goraco ,po seminarium ,namowialam jedna z uczestniczek ( szkoleniowca zreszta ) zebysm pojechaly do mnie i wyprobowaly podane sposoby na mojej Zuzi. Zuzia byla wtedy w najgorszym okresie zycia ,skrajnie lekliwa i skrajnie agresywna( epoka przed klikerowa) . No i te drobne sposobiki z podawaniem smaczkow z odpowienia pozycja ciala ,z przestrzenia ,z moja postawa zadziałay ,odrazu i na miejscu. Mialam psa ktory nigdy od nikogo nic nie zjadl ,,nikomu obcemu nie dal sie dotknac tak strasznie sie bal i nagle cud ,wziela jedzenie i nawet obwacha ta dziewczyne. Nie moge wiec sie zgodzic ,ze to co pisze p.Rugaas jest bzdura . Mysle tylko ,ze jesli chodzi o agresywne psy to ona nie spotyka sie z takimi problemami jakie u nas wystepuja. W kazdym razie dziwila sie naszym problemom z agresja ,oni poprostu maja inne psy .
-
Halo ,halo Aysha a moze dalo by sie cos innego zorganizowac? Moze moglabys podjechac kawalek gdzies gdzie bym mogla Cie podebrac do lasu lub umowic sie w kilka osoba na PM to moze jakas praca wechowa czy cos? No chyba ,ze bardzo zajeta jestes w niedziele to wycofuje sie .
-
A ja pamietam jak jeszcze z rok czy dw a temu sprzeczalam sie z kilkoma osobami na roznych forach na temat p.Fennel. Jak ja czytalam ta ksiazke odrazu mi sie nie podobalo ,ze nie ma w yjasnienia krok po kroku jak dana rzecz nauczyc czy zastosowac.No i te bajki o małoletnich psiakach kontrolujacych wlasciciela/otocznie ,ktore na widok pisarki odrazu spuscily z tonu. Ech...gdyby to wszystko bylo takie latwe to zyc nie umierac. Tak to bywa jak cos jest za łatwe to w konsekwencji okazuje sie bardzo trudne.Nie ma cudownych recept na wychowania psa, tylko praca,praca i praca.
-
Czy w takim razie w niedziele jest tropienie ?A jesli jest to gdzie ?Karczma ?
-
Och ,Tufi ,trzymam za Was kciuki .
-
Wiem , ze na odległosc mozna sobie tylko poteoretyzowac.No ale czasem lepsze to niz nic. Co do pasji aportowania to nie moge sobie i psu nic zarzucic.Obie suki uwielbiaja przynosic rzucone przedmioty.Bianka bardziej ,bo bardziej sie na tym koncentrowalam.Kazda pilka jest złapana i przyniesiona pod nogi. Cały problem sprowadza sie do tego zeby pies nie podgryzał,nie machał głowa i nie ekscytowal sie. Normalnie jesli rzuce piłke na sznurku to moge po przyniesieniu szarpac sie z Bianka ,ona nie ma slabego chwytu i uwielbia sie szarpac. Wydawało by sie ,ze wszystkie warunki do aportu sa spełnione .Ma chec ,ma pasje ,rozumie ,ze ma przyniesc i usiasc z koziolkiem. Licze na to ,ze zachecajac ja do mocnego trzymania koziolka spowoduje zarzucenie pomyslu z potrzasaniem glowa. To czekam na nagranie :-)