Jump to content
Dogomania

Anulka

Members
  • Posts

    513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anulka

  1. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]No,ale dla małych,to chyba zmieniają wys.palisady???[/quote] Oczywiście, że tak nie bój żaby :turn-l: Dla klasy M i S palisada jest ustawiona na 1,70m.
  2. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote] nie moze byc wpisow z tylu (kiedy jej dalam moja karte) i ze wypisze mi nowa... [/quote] Ja miałam to samo w Płocku. A sama idea karty z tak ogtaniczoną liczbą miejsca jest trochę bez sensu bo jest jednorazowego użytku :wink:
  3. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]Na pierwszych zawodach w Posce dostaje się kartę pracy[/quote] A karty te to po prostu mistrzostwo świata. :lol: Jest tylko 6 rubryczek gdzie wpisuje się przebiegi a cała odwrotna strona jest pusta :wink: Ja to już mam dwie sztuki po jedynie dwóch startach w oficjalnych zawodach.
  4. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]A właśnie! Wszelkie wyroby pokarmowe , własnej i cudzej roboty, oczywiście mile widzane[/quote] No to ja w takim razie popiszę się moimi umiejętnościami kulinarnymi i zrobię ciasto marchewkowe i sałatkę z tuńczyka dla chwastojadów :evilbat: [quote]Najniższe z możliwych przeszkody maja 25cm??????[/quote] W regulaminie IAL-u wysokość przeszkód w najniższej klasie Toy (psy do 30cm w kłębie) wynosi 30cm +/- 5cm. Ale spoko dla psów początkujących zawsze ustawia się tyczki bardzo nisko ;)
  5. Wysłałałam ci priva ;)
  6. [quote] nie chce wychodzić na spacer, najpierw mama musi ją schwytać(trochę to trwa)[/quote] Mama robi bardzo duży błąd zmuszając sukę do wychodzenia. Pies w tym momencie myśli sobie "pani się zbliża, trzeba wiać". Nic dziwnego że gryzie skoro zmusza się ją do czegoś czego się boi. Pierwszym krokiem powinno być odbudowanie zaufania do domowników. Spacerki muszą się jej kojarzyć z czymś przyjemnym. Zaopatrzcie się w smakołyki które pies uwielbia albo zabawkę za którą szaleje. Ćwiczcie z nią małymi kroczkami, najpierw podchodzenia do was bez strachu, potem wyjście przez drzwi wejściowe i na dwór. Na pewno nie będzie łatwo i będziecie musieli poświęcić wiele wysiłku i pracy żeby psiaka wyprowadzić chociaż trochę na prostą.
  7. Anulka

    IAL#3

    [b]yassue[/b] ja bym bardzo poprosiła Tajgusię :D Z góry dzięki wielkie.
  8. Anulka

    IAL#3

    [quote]Niektóre nie są za wyraźne,niektóre są robione z daleka[/quote] Co ty taka samokrytyczna jesteś :D Fotki ekstra i nawet Pluszowa się załapała na fociszka :lol:
  9. Anulka

    IAL#3

    Nam też było bardzo miło :D :D Najważniejsze to się dobrze bawić w miłym towarzystwie :P Torki były akurat na rozgrzanie piechów po wakacjach, wszystko sprawinie się odbywało (może oprócz rozdawania nagród ale nie martwcie się tak jest zawsze bo z tym najwięcej problemów :wink: ). No i oczywiście pogoda nam dopisała mimo że nie zapowiadało się ładnie :evilbat: A kiełbaski pycha :D
  10. Anulka

    IAL#3

    Czy mógłby mnie ktoś oświecić i łopatologicznie wytłumaczyć jak dojechać na teren zawodów (nawet nie wiem czy impreza jest na ul. Zacisze czy Towarowej :Help_2: ). Moja orientacja w terenie jest niestety nienajlepsza :roll:
  11. [quote]Znalazłam wyśmienity smakołyk dla Regona: suszone żołądki[/quote] Dobrze sprawdzają się też suszone płucka. Dość łatwo je pokruszyć, śmierdzą jak ch..... i nie są tak włókniste i twarde jak żwacze. :D :D
  12. Anulka

    Zawody -Sopot

    [quote]PATIszon przeca ładnie przeszła,a ja się niepotrzebnie bałam,że się nie zmieści[/quote] Hehe :lol: my mamy w klubie rodezjana dwa razy większego od Kenii a slalom wychodzi mu świetnie. :lol: To taki nasz "mały" konik.
  13. [quote]gdybym niebyła dyslektyczką to by mnie nie wozili na dodatkowe lekcjie polsiego i bym nie wkuwała zasad pisania rz czy tam ż i ą i te inne bzdety (dobże napisałm ? pewnie nie) aghrrr... a pozatym to ja jestem w gimnazjum jakoś chodze zawsze w czwartek o 16.00 na dwie godziny wkówania i jeszcze dostaje p.d a moja mama zatrówa życie mojej siostrze żeby mi pomagała[/quote] Bardzo dobrze że chodzisz na dodatkowe lekcje! To się chwali. Tylko wydaje mi się że jesteś negatywnie nastawiona do tego czego się uczysz i robisz to na siłę. Zapomnij że ktoś ci "zdiagnozował" dysleksję, bo świadomość że ma się jakąś ułomność bardzo przeszkadza w pracy i osiągnięciu celu. Spróbuj nastawić się pozytywnie do tych zajęć i postaraj się czerpać z nich przyjemność, cieszyć się sukcesami, nawet najmniejszymi. No i więcej wiary w siebie. :D Przede wszystkim dużo czytaj, poproś siostrę żeby ci robiła dyktanda, zapisuj sobie trudne słówka i w razie potrzeby noś je w portfelu, powieś nad biurkiem itp. Teraz jako dodatkowy trening przeanalizuj swój post i zobacz jakie błędy zrobiłaś. Nie zakładaj, że nie uda ci się czegoś dobrze napisać bo na pewno potrafisz! :D Trzeba tylko umieć wykorzystać znane ci zasady pisowni. Np. słówko dob[b]RZ[/b]e (zasada: w większości przypadków po spółgłosce piszemy "rz" lub dobrze wymienia się na dob[b]R[/b]y), wk[b]U[/b]wać od słowa kuć, zatr[b]U[/b]wać od trucizna (albo zasada: uw,uja,uje się nie kreskuje w [b]CZASOWNIKACH[/b]). Zapisz sobie trudne słówka po 10 razy a potem niech cię ktoś pyta na wyrywki. Sorka że cię tak magluję i pouczam ale sama miałam problemy z pisaniem ale dzięki ciężkiej pracy i niebywałego zaangażowania mojej mamy w moją ortograficzną edukację umiem poprawnie pisać. :P
  14. [quote]To ostatnio bardzo modna choroba. Za "moich czasów" osoby robiące błędy ortograficzne musiały się nauczyć zasad ortografii.[/quote] Problem właśnie tkwi w tym że dzieci nie przykładają się do nauki zasad ortografii i nic dziwnego że robią błędy. Gdy dziecko popełnia błędy, nauka przychodzi mu z trudem od razu dostaje orzeczenie o dysleksji co zwalnia je z obowiązku poprawnego pisania. :evil: Najgorsze jest właśnie wmawianie maluchom że nie potrafią poprawnie pisać co wpływa na brak motywacji do uporania się z problemem. A każdy z nas miał przecież problemy z poprawnym pisaniem i nie ma w tym nic dziwnego bo ortografia jest trudna ale do nauczenia! Trzeba tylko ciężko pracować, znać dobrze zasady i nie dać sobie wmówić że czegoś nie da się nauczyć.
  15. Słuchajcie każda rasa ma swoją specyfikę i nie można przecież podważyć faktu, że AST-y były hodowane właśnie do walki. Takie cechy charakteru jak zacięcie, chęć walki a jednocześnie miłość do ludzi były w nich podtrzymywane przez stulecia. Szkolenie i wychowywanie jedynie pomaga trzymać instynkty pod kontrolą i je utemperować. Nie ma w tym nic dziwnego że AST-y przejawiają większą tendencję do dominacji są bardziej brutalne w zabawach i generalnie nie pałają miłością do innych psów. Ale czy od razu mordercy? Praktycznie każdy pies może być mordercą jeśli oczywiście osiągnie pewne gabaryty żeby dokonać mordu na człowieku. :roll: Ja już widziałam wiele psów które spokojnie mogłyby pretendować do miana psa-mordercy a nie były psami bojowymi. :roll: Seterk@ spoko żadnej nagonki nie ma. :D To bardzo dobrze że zwraca się uwagę na błędy w pisaniu. Nie wiem jak wy ale dla mnie to wstyd robić w swoim ojczystym języku byki. Z tej nieszczęsnej przypadłości da się "wyleczyć". :D
  16. Jeżeli szkoła przyjmuje tylko mądre, łatwo uczące się psy to najprawdopodobniej nie poradziłaby sobie z bardziej wymagającymi uczniami, potrzebującymi więcej zachęty, uwagi i wysiłku. Owczarka wyszkolić nietrudno ale terier-uparciuch czy piesek nieśmiały, leniwy to już wyzwanie dla szkoleniowca. :P Ja szkolę cavalierkę pieska-zabawkę, małą, cichą, bojaźliwą istotkę niezbyt rwącą się do pracy. Ale efekty mamy mimo hmm... "zjechanego" charakteru nad którym też pracujemy :wink: [b]Ryba-piła[/b] w żadnym wypadku nie rezygnuj, olej tych buraków i szukaj dalej, im wcześniej zaczniecie tym lepiej :D
  17. Przez chwilę mnie nie było a tu takie profesjonalne fotki :eek2: :o Prawdziwie mistrzowska robota :thumbs: [b]Wind[/b] jakbyś miała gdzieś jeszcze jakąś fotę cavalierka trikolorka to ja bym baaaardzo poprosiła :modla:
  18. A my te zawody będziemy długo pamiętać. Oprócz niewątpliwie dobrej zabawy Pluszowa wyskakała dodatkowo pucharek :drinking: :BIG: ze swoją podobizną rzecz jasna :lol: [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img267.echo.cx/img267/3738/pu0036iy.jpg[/img][/URL]
  19. [quote]podjechałam do domu na dzień, dawno psa nie wiedziałam. i jak patrzyłam, jakiego kociokwiku dostaje na mój widok, to nie umiałam go olać[/quote] No cóż chyba pani Fennel twierdzi że wszystkie psy powinny być pomnikami pozbawionymi emocji i wszystko przyjmować na spokojnie.:evilbat: Olewać psa można wtedy kiedy się źle zachowuje a nie w momencie kiedy chce się przywitać i cały aż się trzęsie ze szczęścia :wink: To chyba dobry objaw że pies jest w nas zakochany i szaleje na nasz widok. Bo nie ma chyba nic gorszego jak pies który ma nas w doopie i nie przejawia emocji stosownych do sytuacji. Te zasady są trochę dziwaczne i nienaturalne bo jak sama zauważyłaś w stadzie wilki/psy witają się entuzjastycznie po każdym niewidzeniu (mimo że np. widziały się 2h temu). Ja w ogóle jakiś czas temu doszłam do wniosku że te wszystkie reguły typu: zabranianie psu spania w łóżku, dawanie mu jedzenia po domownikach, niepozwalanie mu na wygraną gdy szarpiemy się piłką są warte tyle co funt kłaków (oczywiście wyłączając skrajne przypadki dominacji).
  20. Borderów ogólnie nie poleca się do domów z małymi dziećmi a to za sprawą ich instynktu pasterza Nie jest nigdzie powiedziane że każdy border będzie zaganiał dzieci, szczypał je w łydki itp. Jeśli jednak umiemy zapanować w pewnym stopniu nad instynktem psa i odpowiednio go ukierunkować nie powinno być problemu. Dziewczyny już powiedziały że ta rasa jest z reguły bardzo wylewna i nawet spojrzenie na nie może skończyć się nagłym wylewem uczuć :lol: a w napływie miłości pies może przez przypadek np. przewrócić dziecko. Należy też dodać że bordery są wyczulone na wszelkie dzwięki i reagują nawet na takie na które inne psy by nie zwróciły uwagi. A dzieci wydają całą masę różnych dzwięków na które border może zareagować i przywołać "stado" do porządku. Psy te są też wrażliwe na ruch, lubią łapać przedmioty trzymane w ręku, zabierać zabawki itp. Nie znaczy to oczywiście że każdy border od razu rzuci się do trzymanego przez dziecko misia ale biorąc pod uwagę ich zamiłowanie do aportowania to może się coś takiego zdarzyć. :wink: I oczywiście żadne dziecko nie może być zostaiwane sam na sam z psem. Bo jeśli nawet w naszej obecności pies (lub dziecko) zachowują sie wzorowo to pod naszą nieobecność wszystko może się zmienić. Psy są z reguły mniej oporne w karceniu ludzkich "szczeniąt" niż dorosłych członków stada i mogą skarcić zębami dziecko tak jak zrobiłyby to ze szczeniakiem. A niektórych osobników po prostu nie da się zmęczyć (pracoholiki jedne :lol: ). Będą biegać za piłką aż padną a po powrocie do domu jak znajdą piłkę to i tak każą sobie rzucać. Border musi mieć też zapewniony trening umysłu nie tylko ciała. One bardzo lubią nowe zadania, wyzwania i przede wszystkim pracę z człowiekiem. Ciężko pracujący border (niekoniecznie przy owcach) to szczęśliwy border :D Nie jest wcale łatwo sprostać wymaganiom bordera.
  21. Hejka :D Ja osobiście polecam książkę "Hodowla psów" K. Ściesińskiego. Nie jest to co prawda książka wyłącznie o genetyce ale jest tam rozdział "wybrane wiadomości z genetyki psów" i "wady rozwojowe dziedziczne". W tym dziale był temat "GENETYCZNE" linki (artykuły po angielsku) i podane kilka stron w tym temacie :wink: Jak chcesz to mogę ci przesłać coś o dziedziczeniu cech okrywy włosowej u psów :wink:
  22. No w czerwcowym numerze miało być coś o borderach 8)
  23. [quote]Dziś przeczytałam w psiej gazecie wywiad z hodowczynią, o Border Collie.[/quote] A w której? 8)
  24. Belgunia liczymy na was :D Mam nadzieję że będzie tak samo sympatycznie jak było w zeszłym roku :D
  25. [quote]Psów nie kupuje się z rodowodem tylko z metryką[/quote] Niekoniecznie. Można kupić od hodowcy psa z już wyrobionym rodowodem który był wystawiany ale hodowca chce go sprzedać/oddać z jakiś względów. W PKPR szczenięta nie dostają metryk tylko od razu rodowody.
×
×
  • Create New...