-
Posts
513 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anulka
-
W zeróweczkach torki były trudniejsze niż wczoraj, wymagały więcej precyzji i skupienia. Jumping wymagał np. żeby z pełnej szybkości po tunelu (przed tunelem była prosta z hopek więc pies miał szansę się mocno rozpędzić) przejść do części technicznej czyli małego zawijaska:p W agility open było parę momentów gdzie trzeba było psa pilnować żeby skoczył to co trzeba lub odwołać od przeszkody. Trochę klopotów sprawił nabieg z zakrzywionego tunelu pod palisadą na palisadę. W jumpingu był trudny nabieg na slalom z pełnej szybkości i sporo psów nie trafiało w pierwszą tyczkę.:razz: Następnie pies nakierowany prosto na kładkę a tu trzeba zrobić kilka zawijasów.:cool3: Do biegu charytatywnego zglosiło się aż 70 osób :multi: a każdy mógł sobie wybrać do biegania swój psi ideał co mu się po nocach śni. Oczywiście nie powiem jaka rasa była najpopularniejsza :eviltong: Ja jestem padnięta ale i zadowolona z przebiegu zawodów, staraliśmy się wszystko robić sprawnie i bez zamieszania :p Super, że wystartowały prawie wszystkie osoby, które się na zawody zapisały! Niektórych (czyt. Musiałka) nie zniechęciły nawet kontuzje aparatu ruchu.:grins: Jeszcze raz dziękuję w imieniu Organizatorów, że się tak licznie zjawiliście bo przecież bez Was te zawody by się nie odbyły.:multi:
-
[QUOTE] ja się... Autyzmu nam brakowało.[/QUOTE] Kochana nie wywołuj wilka z lasu bo wam się jeszcze cuś przypałęta i bedzie.:eviltong: A teraz trochę o pierwszej "odsłonie" zawodów. Na szcęście jakoś szybko się wszyscy uwijaliśmy i zawody skończyły się ok. 14. Normalnie jestem w szoku :crazyeye: Dostaliśmy wszyscy takiego speeda że ukończylismy wszystko z 3 godzinnym wyprzedzeniem :multi: (tfu tfu nie zapeszajmy). Początki na torze były powiedzmy na luzie, przebiegi agility zarówno dla zerówek jak i openów były miłe, łatwe i przyjemne. Dalej zaczęły się schody i jumping open sprawiał wielu osobom trudności.:roll: Posypały się detki ale kto powiedział że bedzie lekko:diabloti: Nasi niepełnosprawni świetnie sobie radzili i poczynili niemałe postępy. Oby tak dalej:multi:
-
[QUOTE]No to odliczamy godziny do startu....[/QUOTE] Synchronizujmy zegarki. Przechodzimy na czas pruszkowski:razz:
-
[QUOTE]a po co karcic? bo nie rozumiem? karceniem mozna przyniesc wiecej zlego[/QUOTE] W tej kwestii się nie dogadamy bo nie przepadam za całkowicie bezstresowym wychowaniem psów. A kara jest skuteczna wtedy gdy jest wymierzona sprawiedliwie, z wyczuciem i gdy zaraz po niej następuje nagroda za zaprzestanie zachowania.:p
-
[QUOTE]A z tym ogonem, to dziwna sprawa - wchodzimy na ring: ogon-w-dół. Chodzimy po hali: ogon średnio-w-dół. Wychodzimy na zewnątrz, nawet w duży tłum: ogon-w-górę.[/QUOTE] Wprawdzie nie znam się na szpicach ale być może suka wyczuwa twój stres na ringu i sama się denerwuje. Wystawa czy zawody to jest jednak inna sytuacja niż chodzenie w tłumie czy zwykły trening. Wtedy wszystko jest na luzie nie ma powodu się denerwować. Gdy pojawia się rywalizacja, to naturalne że człowiek jest spięty i zestresowany. A te emocje wpływają na psa;)
-
[QUOTE] trzeba byc dla psa atrakcyjniejszym niz srodowisko, miec zawsze przy sobie jakies super smaczne smakolyki, pileczke-to co pies uwielbia[/QUOTE] No właśnie problem w tym, że nie zawsze się to udaje gdy inny bodziec jest silniejszy i atrakcyjniejszy od smakołyka/piłki. Wtedy możemy sobie nawoływać do woli a pies i tak popędzi za króliczkiem. W takich przypadkach nie zawahałabym się użyć nieprzyjemnych dla psa bodzców typu szarpnięcie smyczą, kolczatka czy o.e ([B]TYLKO[/B] pod okiem doświadczonego szkoleniowca). W przypadku gdy pies pędzi na oślep to już nie możemy się bawić w odwracanie uwagi i proponować zachowania zastępcze. Pies musi wiedzieć, że niektóre zachowania są niedopuszczalne a za ich przejawianie zostanie skarcony. Moim zdaniem problem z odwracaniem uwagi polega na tym że nie mówi dokładnie psu, że zachowanie B jest złe. Mówi mu tylko, że zachowanie A jest dobre. Dajmy np. dziecko, które usilnie chce dotknąć gorącą kuchenkę a mama odwoluje malucha od przedmiotu i proponuje mu zabawki. Zabawki są nagrodą za odejście od gorącego przedmiotu ale w umyśle dziecka nie zakoduje się przecież że próba dotknięcia kuchenki jest zła. Często ciekawość bierze górę i dzieciak olewa zabawki (bo nie są one wystarczająco atrakcyjnym bodźcem) i chce powtorzyć złe zachowanie. Jeśli natomiast pojawi się nieprzyjemny bodziec np. oparzenie czy "danie po łapach" przez matkę, dziecko skojarzy dotykanie kuchenki z czymś nieprzyjemnym i bolesnym i drugi raz już tego nie zrobi. Tak więc bodźce awersyjne są bardzo pomocne, tylko trzeba jes stosować umiejętnie, żeby nie wprowadzić psa w dołek. Karcenia trzeba sie nauczyć tylko jest to trudniejsze od nauki nagradzania.
-
Ja to bym chciała mieć takiego "chorego" psa a nie leniucha, ktorego trzeba do wszystkiego zachęcać, żeby łaskawie np. wyszedł na spacer. Twój pies, jak mówią poprzedniczki nie jest chory, można go nazwać hiperaktywnym ale to nie jest choroba. To naturalny stan fizjologiczny, charakteryzujący się niższym progiem pobudzenia. Jeśli podążać Twoim tokiem myślenia to wszystkie border collie są chore.:razz: Twój pies doskonale nada się dla kogoś, kogo pasją jest praca z psem i szkolenie. Może uda ci się taką osobę znaleźć. Nie ma sensu żebyście sie dalej ze sobą męczyli. Może zamieść ogłoszenie na forum PsySportowe. Też nie rozumiem po co brać psa skoro nie ma się dla niego ani czasu ani środków.:roll:
-
[QUOTE]Liste widzialam juz przedwczoraj, a myslisz, ze skad bym wiedziala, ze jedziecie z Pluszem ?[/QUOTE] No tak :oops: :oops: Blondynka jestem :p
-
[QUOTE]A orientujesz sie jak to jest z tymi parami? Czy jak na miejscu okaze sie, ze jest drugi rodezjan to mozemy startowac jako para?[/QUOTE] Myślę że można się podobierać na miejscu. Tu masz listę startową [url]http://allbreedscup.wz.cz/en_index.htm[/url]
-
[QUOTE]BTW widze, ze sie wybierasz z pluszem do Bratyslawy? I nawet masz pare...[/QUOTE] A wybieramy się jak najbardziej :multi: Ku mojej wielkiej radości oprócz nas na liście są aż 3 cavaliery :multi: Z tą parą to nie wiadomo bo jest nieparzysta liczba pluszaczków bo jeden startuje jako mix :-( więc muszę szybko złowić jakąś "drugą połówkę":eviltong:
-
[QUOTE]Ale najważniejsze, że ktoś podpiera maszynę, bo tak to by mogła odlecieć od tego Majutkowego impetu![/QUOTE] Przed każdą kolejką Majutka miałam śmierć w oczach!!::nerwy:
-
[QUOTE]Spacery tylko na smycz i może z czasem jej przejdzie.[/QUOTE] Samo jej NIE przejdzie, musicie włożyć dużo pracy w jej szkolenie, popracować nad posłuszeństwem. Nic się samo nie robi. Jeśli sami nie dajecie sobie rady to może skorzystać z pomocy szkoleniowca. Niech wam pokaże jak pracować z psem bo na szkoleniach to przede wszystkim człowiek się uczy.
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Anulka replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
No właśnie. A ile jest takich odpowiedzialnych opiekunów, zaledwie garstka. Nawet bardzo doświadczeni psiarze mają problemy z agresją a co dopiero mówić o mniej doświadczonych. Większość naszego społeczeństwa nie umie oduczyć psa skakania na gości, przychodzenia na wołanie, nie widzi potrzeby szkolenia zwierzaka.:shake: Po prostu mało kto umie i chce się zając agresywnym psem. Takie psy są niestety zagrożeniem dla otoczenia i powinny być usypiane bo są jak odbezpieczona broń.:roll: -
[QUOTE]jaki jest sens spuszczania psa ze smyczy skoro nie potrafi przybiegac na zawolanie?[/QUOTE] Ja też tak uważam. Wy musicie być atrakcyjniejsi dla psa niż jakieś tam zwierzątka, pies musi chcieć do was wrócić i musi mieć z tego jakąś korzyść. Oczywiście często zdarza się tak, że smakol, piłka jest mniej atrakcyjna niż np. uciekający króliczek dlatego warto jest mieć psa na długiej lekkiej lince i w miarę potrzeby jak puszcza się w pogoń to stanowczo szarpnąć a gdy zwierzę zacznie do nas biec to ucieszyć się tak jakbyście przed chwilą w Totka wygrali. Psy bardzo dobrze reagują na świszczące i piskliwe tony glosu, chętniej też przybiegają gdy kucniemy. Nawet jeśli pies do nas nie wraca i nas krew zalewa, warto trzymać emocje na wodzy i mimo całego napięcia absolutnie nie karcić psa za powrót. Pies już drugi raz do was nie przybiegnie bo wie że ze strony właściciela grozi mu tylko kara.:mad:
-
[QUOTE] Drzwi otwierają się tylko do wewnątrz kojca. Rozwiązanie to eliminuje zagrożenie związane z atakiem psa" "Dzięki obrotowej klapie z karmidłem nie musimy mieć kontaktu z psem"[/QUOTE] A może ta oferta jest też skierowana np. do schronisk, gdzie przecież nie wszystkie psy to aniołki ;)
-
POMOCY!!!Moja psinka ma 7 m-cy i załatwia sie w domu
Anulka replied to aska_1501's topic in Nauka czystosci
Pies musi mieć proste zasady, gdzie się sika a gdzie nie. Jeśli szczeniak na początku jest uczony załatwiania potrzeb na gazetę i jest za to chwalony to nic dziwnego że się załatwia w domu. Jeśli nie wychodziłaś z psem na dwór przez te 2 tyg to też nic dziwnego że załatwia sie w domu. Jak mówisz robi to przy dzwiach, czyli coś jej w głowie świta. I co to za pomysły z tą kuwetą:crazyeye: Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie kiedy pies robi kupę i wtedy w porę zareagować i wynieść na dwór. Jeśli to jest po przebudzeniu to bierzesz psa po pachę i fru na dwór, jeśli po jedzeniu to to samo. -
[QUOTE]Myślimy o kupnie drugiego psa min. dla towarzystwa dla niej[/QUOTE] Towarzystwo drugiego psa NIE rozwiąże problemu. Będą po prostu razem uciekać. Powinniście poświęcać psu więcej uwagi a nie wypuszczać ją do ogrodu żeby sobie sama zorganizowała zajęcie. Totaż własnie to robi, szuka czegoś ciekawego do roboty. Jej wychodzenie nie może się też ograniczać do samego ogrodu. Kto by chciał ciągle przesiadywać w jednym miejscu i się nudzić. I to nie ma nic wspólnego z przywiązaniem, temu psy po prostu się nudzi. Zwierzak musi być cały czas pod kontrolą, nie możecie jej wypuszczać samej do ogrodu. A co będzie jak wam ucieknie, wpadnie nie daj Boże pod samochód albo podczas cieczki zwieje do psa? Narodzą się kolejne niechciane kundelki? Najlepiej będąc w ogrodzie przypnijcie jej długą linkę i jak tylko będzie kombinować to szarpnijcie delikatnie za smycz i zawołajcie ją. Musicie sie zaopatrzeć w pełno smakołyków albo ulubioną zabawkę i jak do was wróci to nagrodzić. Podstawą tu jest przychodzenie na wołanie i warto jest z nią to ćwiczyć ale nie na zasadzie wrzasków tylko entyzjastycznego tonu i nagradzaniem za dobrze wykonane polecenie. Koniecznie musicie uszczelnić też posesję bo trzeba sobie zdawać sprawę że uczący się pies nie jest w 100% posłuszny i pies na drugiej stronie ulicy może być atrakcyjniejszy niż nawet smakołyk czy zabawa piłką z tobą. Pewnym rozwiązaniem jest też zamontowanie elektrycznego pastucha, który można kupić np. w internetowych sklepach zoologicznych.
-
[QUOTE]Czy ja dobrze widzę?? w KA Fort trenują kangury???[/QUOTE] Hehe może nie kangury ale skaczą równie dobrze ;)
-
A jakby ktoś potrzebował to [URL=http://www.miasto.pruszkow.pl/mapa/]TU[/URL] jest mapka Pruszkowa.
-
W tym musi być jakiś podstęp:cool1:
-
Przypuszczam że tak ok 17 ale głowy nie dam bo wszystko zależy jak się będziemy uwijać.
-
[QUOTE]A propo startów w zawodach - większość psów patrząc na inne biegające psy bardzo ładnie się napala i biega bardzo fajnie.[/QUOTE] To fajny sposób tylko nie nalezy z nim przesadzić bo w pewnym momencie pies wysiada i robi się flak. Fajnie jest mieć drugiego psa bo ten pierwszy na widok pańci biegnącej na torze dostaje zazwyczaj niezłej szajby.
-
[QUOTE]A za ta potwarz to juz Joga z Pluszem sie policzy[/QUOTE] Joga wybaczy wszystko swojej ukochanej cioci:loveu: A Plusz się już przyzwyczaił.
-
[QUOTE]A jak nas bordery nie beda chcialy, to z Pluszem droga efektywnego klonowanie same sobie druzyne zawiazemy [/QUOTE] Oczywiście jak się nauczę to dam znać:cool3: A borderom jakąś mutagenną świnię podłożymy i się skończy:diabloti: [QUOTE]To jeszcze troche fot. Wiem, wiem ze kiepskiej jakosci[/QUOTE] No rzeczywiście tragedia :eviltong: Ale i tak nikt ci nie wierzy. [QUOTE][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/8186/mg2425xd5cy.jpg[/IMG][/QUOTE] Ło matko jaki pluszowy gremlin:eviltong: Wygląda jakby była na lekcji WF-u i próbowała zrobić stójkę na przednich łapach. [QUOTE][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/9951/mg2377xd8in.jpg[/IMG][/QUOTE] A to to fotomontaż :eviltong:
-
Matko ale obciach będzie :oops: No ale cóż nie ma rady.