Jump to content
Dogomania

Anulka

Members
  • Posts

    513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anulka

  1. [quote]W takim raize ja moge upiec ciasto[/quote] No to ja tradycyjnie zrobię moje warzywne ciasto :wink: (choć ponoć marchewka to owoc) i jakąś sałateczkę np. ziemniaczaną. Tylko jakąś nową MEGA brytfnakę muszę nabyć drogą kupna. 8)
  2. [quote] Przeciez Flair chodziło o zawody, które chciał zorganizaować Sportowy Klub Agility Fort, który nie istnieje, bo rozwiązał sie na walnym na wniosek własnego zarządu.[/quote] Po prostu zaniepokioło mnie to stwierdzenie "nie istnieje". Jeśli rozpatrujemy tę kwestię w formie prawnej to rzeczywiście masz rację, SKA Fort jako stowarzyszenie został wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego i formalnie nie istnieje. Ale tak naprawdę klub zmienił tylko formę prawną a co za tym idzie i nazwę. Forma stowarzyszenia była po prostu dość kłopotliwa i trzeba było coś z tym zrobić. Tak prawdę powiedziawszy to większość klubów w Polsce formalnie nie istnieje bo nie widnieją w rejestrze ale to przecież nie znaczy że ich nie ma. :wink: Faktyczne istnienie czegoś niekoniecznie musi się wiązać z uznaniem prawnym danego podmiotu. Dla większości ludzi ( w tym i dla mnie) stwierdzenie, że klub przestał istnieć jest jednoznaczne z zaniechaniem działalności a tak w przypadku Fortu nie jest. Dlatego właśnie Twoja wypowiedz wyprowadziła mnie trochę z równowagi. [quote] i proszę nie zarzucaj mi złej woli w utrzymaniu naszych dobrych stosunków.[/quote] Nie ma sprawy tylko bardzo Cię proszę o ostrożne używanie słów "nie istnieje" bo mogą być niewłaściwie zrozumiane i sprawić niektórym przykrość. Ja naprawdę nie chcę się z nikim kłócić a moje słowa nie miały być atakiem. Po prostu poczułam się trochę dotknięta (zwłaszcza że cała "ta" sprawa między Fortowcami i Hopsowiczami to drażliwy temat). [quote]Aniu i gratuluję Tobie oraz Tajdze!!! Wiesz, że zawsze w was wierzyłem i nie myliłem się, bo śmigałyście w Poznaniu, że aż miło było popatrzeć[/quote] A dziękujemy bardzo za słowa uznania :D To naprawdę dla nas wielki sukces! Ale nie zamierzamy spocząć na laurach i kto wie może doczłapiemy się kiedyś do 1 miejsca.
  3. Dzięki :D :D :D Pucharek z pęcicowego IAL-u ma już towarzystwo :wink:
  4. [quote]Anulka pochwal się wynikami Tajgi, bo podobno poszło jej sobrze.[/quote] Już się chwalę: 3. miejsce w SA1 i tym samym 3 nóżka do A2 :D 1 miejsce w A2 :angel: no i oczywiście 2-vice Mistrz Polski Agility SA Jestem taka dumna z mojego Pluszaka!!! :angel:
  5. Nie będę się rozpisywać na temat organizacji poznańskich zawodów bo wszystkie zarzuty już zostały przedstawione przez innych. Mnie osobiście najbardziej uderzyło to że sam pan Prezes podchodzi do zawodów jak do imprezy gdzie liczy się tylko miejsce na pudle. :-? Na rozdaniu nagród pani z chihuahua wyraziła głośno swoje niezadowolenie z powodu niedopuszczenia jej do jumpingu. Pan Prezes sprawiał wrażenie zdziwionego, że osoba która nie miała już szans na lokatowe miejsce chciała pobiec. :roll: Myślę że nikt z zawodników dla których agility to pasja i przede wszystkim świetna zabawa nie ma wątpliwości dlaczego ta zawodniczka chciała pobiec. Torek był w miarę prosty i jej piesek, który miał problemy w poprzednim przebiegu mógł się wykazać. Ten ostatni przebieg mógł właśnie dać szansę na sukces (i nie chodzi mi tu o zajęte miejsce) zawodnikom którym się nie powiodło w agility. Jeśli mam organizować zawody z przedstawicielem ZK który ma takie podejście do sprawy to [quote] zamiast tego mogę pomóc w zawodach o tabliczkę czekolady (i nawet jeszcze nagrodę ufundować ), gdzie wszyscy i tak lepiej się bawią.[/quote] [quote]Pamiętam tylko zawody odwołane przez klub, który już nie istnieje[/quote] Robull bardzo bym Cię prosiła żebyś na forum nie wypisywał, za przeproszeniem, takich bzdur :o Doskonale wiesz że to nieprawda i z całym szacunkiem to, że odszedłeś (miałeś do tego przecież prawo) wcale nie znaczy że klub przestał istnieć! Zalożyłeś z paroma osobami nowy klub, bardzo fajnie, życzę Wam wielu sukcesów, trzymam kciuki za przebiegi, gratuluję Andzi i Danielowi ale nie chcę żebyś mówił o Forcie w ten sposób. Mieliśmy żyć z dobrej komitywie i niech tak zostanie.
  6. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]Ja mam juz wstepne imiona dla maluchow i sa tak dlugie, ze nie mieszcza sie w linijce na imie w katalogu!!! [/quote] No to sypnij nam jakimś długaśnym :lol: Albo zdradź nam chociaż przydomek 8)
  7. Anulka

    IAL # 4.2005

    No nareszcie mam piękne zdjęcia Plusza do oprawienia i powieszenia na ścianie. Co tu dużo mówić zdjęcia REWELKA!!! Ja to nawet postanowiłam poprawić swoje zdolności fotograficzne żeby moje były choć w ułamku procenta takie dobre jak Wind [quote]Anulka, tym zdjęciem pluszaka to możesz dzieci straszyć![/quote] Na pierwszym zdjęciu to Plusz się właśnie rzuca na widownię :evilbat:
  8. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]Anulka, ten border co mialas w podpisie na zdjeciu to Twoj? bo jeszcze chyba to nie dotarlo do mnie[/quote] Nie moim "bordrerm" jest ten mniejszy długouchy psiak :wink: Gdybym miała bordera to długo by nie pozostał w ukryciu. :evilbat:
  9. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote] mój starszy pies był na nie uczulony. No ale to słynny alergik jest[/quote] Nie tylko twój. Pluszowa też się drapała po Adventixie, więc zmieniłam na Frontline.
  10. Anulka

    IAL # 4.2005

    Ja też jestem bardzo zadowolona z przebiegu zawodów :D To były historyczne zawody bo po raz pierwszy miałam z Pluszem podwójną detkę:oops: Ale na pocieszenie pierwsze miejsce w debiutach i ag "0" ze Speakiem. A sałatka czosnkowa po prostu rewelacja! Nawet nie wiedziałam że to śmiałe połączenie będzie tak trafione. :lol: [quote]Trochę tylko ta temperatura... - no ale cóż, siła wyższa[/quote] Padł pomysł żeby na następny raz załatwić koksownik :lol:
  11. Anulka

    IAL # 4.2005

    A nie za ma co :wink: Tę trasę wzięłam z [url]http://mapa.szukacz.pl/[/url] możecie sobie zerknąć i w miarę możliwości nanieść poprawki
  12. Behemot zrobisz to co ci sumienie podpowiada. Jeśli przedwczesne wychodzenie na dwór ma cię przyprawić o palpitację serca i masz stracić nerwy to przemęcz się te 2 tygodnie. A tak na marginesie to szczeniak odebrany od hodowcy powinien mieć już 2 szczepienia za sobą, pierwsze w wieku 6 (parwo i nosówka) a następne w wieku 8 tygodni. Ja bardzo żałowałam że zaaplikowałam kwarantannę swojej suce bo zabrakło mi czasu na nadrabianie procesu niewystarczającej socjalizacji z otoczeniem.
  13. Anulka

    IAL # 4.2005

    Żakla możesz pojechać tak: Jedziesz z Jablonnej Modlińską w kierunku Wawy. Wjeżdżasz na most Grota a potem na Armii Krajowej. Na skrzyżowaniu ze Słowackiego skręcasz w prawo a potem w ulicę Żeromskiego, która przechodzi w Wólczyńską a potem w Arkuszową. Jedziesz cały czas prosto mijasz szkołę po prawej i jedziesz prosto 3 Maja. Przy kościele w Laskach skręcasz w prawo i wjeżdżasz w osiedle domków jednorodzinnych. Na skrzyżowaniu skręć w lewo (jest tam kapliczka i figurka Matki Boskiej) i jedź prosto i miń szlaban. Po prawej będzie ujeźdźalnia dla koni i nasz teren. Na podstawie mapy Polski wykombinowałam dojazd z Łodzi: Drogą 14 jedziemy na Stryków mijamy Bartoszyce, Głowno i Kępę i kierujemy się na Łowicz. W Łowiczu jedziemu ul. Prymasowską która przechodzi w ul. Podgrodzie. Dalej z Zamkowej skręcamy w prawo trasą Poznańską i na drogę E30 prowadzącą do Sochaczewa. Przejeźdżamy przez miasto i jedziemy dalej E30. Mijamy Kożuszki Kolonię, Paprotnię, Bleniewo Parcela, Nową Wieś. Przejeżdża się przez Błonie, Święcice i Ołtarzew i do Ożarowa. Potem Poznańską która przechodzi w Połczyńską. Mijacie Tesco, Stację Jet i skręcacie w Szeligowską a potem w Lazurową. Dojeźdżacie do skrzyżowania z Górczewską i dalej jedziecie prosto. Miniecie tory kolejowe, teren wojskowy, po prawej będzie pętla autobusowa. Przy pętli skręcić trzeba w lewo w ul. Radiową. Potem prosto i na skrzyżowaniu (po prawej będzie szkoła a obok sklep pomalowany na rózowo) skręcić w lewo w 3 Maja.
  14. [quote]Zauwazylam, że paprę godzin po dzisiejszym szczepieni u Sonia zrobiła się nieco osowiała: mniej je, niechętnie się bawi, długo śpi. Czy to normalna reakcjA? cZy mam już umrzeć na zawał z nerwów?[/quote] Nie masz się co martwić na zapas. Po szczepieniach to normalne. Ukł. odpornościowy psa walczy z intruzem jakim jest zawartość szczepionki (do szczepień używa się osłabionych, martwych albo żywych patogenów lub ich części). To co wszczepił wet jest ciałem obcym i organizm na nie reaguje i produkuje przeciwciała pełną parą. [quote]wole 'pomeczyc' sie ze szczeniakiem w domu niz ryzykowac jego zycie.[/quote] Bez przesady. Bez sensu jest obchodzenie się z psem jak z jajkiem. Po pierwszym szczepieniu zwierzak jest już zabezpieczony.
  15. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]Ja optuje za wersja bez[/quote] No dobra to zamiast rodzynek będą jakieś orzeszki.
  16. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]To kto robi ciasto? I jakie?[/quote] ja ja ja ja!!! PO-PISzę się swoimi kulinarnymi zdolnościami i zrobię ciasto marchewkowe. Tylko nie wiem czy dodać rodzynki bo wielu dostaje spazmów jak widzi te upokorzone winogrona w cieście :roll: Marcheweczka jest dobra na oczy więc orientacja na torze powinna się poprawić :wink:
  17. [quote]I kogo tu słuchać? Weta czy doświadczonych psiarzy?[/quote] Zdrowy rozsądek jest zawsze najlepszym doradcą. Weci tak samo jak ludzcy lekarze mają często tendencję do wyolbrzymiania pewnych spraw i niektóre porady trzeba traktować z przymrużeniem oka. Tuż po szczepieniu organizm może być osłabiony więc lepiej poczekać kilka dni aż wyjdziesz z nią na spacer. Okres nabywania odporności po szczepieniu wynosi góra 2 tygodnie ale żeby trzymać psa miesiąc w izolatce to już gruba przesada. :roll:
  18. [quote]Czy mam więc iść "na żywioł", kupić smyczkę i zacząć wyprowadzać sunię? Czy to nie za wielkie ryzyko?[/quote] Spoko nie mamy jeszcze przypadku psiej grypy więc sterylność jest niewskazana. :wink: Ja bym pozwalała suce bawić się z innymi psami pod warunkiem że wiesz że są zdrowe i odrobaczane. Szczeniaki na wsiach rodzą się przecież w brudnych budach, nie są szczepione, drobaczane, karmione rozmoczonym chlebem, kontaktują się ze wszystkimi rodzajami zwierząt i ich pozostałościami a jakoś nie umierają masowo.
  19. Miom zdaniem ta kwarantanna to jeden wielki bezsens, który może tylko zaszkodzić psu. Zwierzak musi się kontaktować ze środowiskiem zewnętrznym nie tylko ze względów socjalnych ale też zdrowotnych. Dziecko wychowywane w sterylnych warunkach bardzo często ma problemy z odpornością, ciągle choruje bo nie miało kontaktu z antygenami stymulującymi ukl. immunologiczny do produkcji przeciwciał przeciwko danemu antygenowi. Przecież za każdym razem gdy wracasz do domu przynosisz na butach, kurtce miliony bakterii z dworu więc jaki jest sens kwarantanny jeśli pies i tak się kontaktuje z podwórkowymi syfkami. Takie odizolowanie może się też odbić na psychice psiaka. Zwierzak powinien być w tym czasie socjalizowany, poznawać otoczenie, nowe zapachy, sytuacje, ludzi. Ja myślę że nie ma sensu męczyć i siebie i psiaka.
  20. Wirus powodujący ptasią grypę ginie w temp 70 stopni a karma przecież podlega obróbce termicznej więc nie ma się czego bać. Nawet jeśli kupiony np. na bazarze kurczak byłby chory to gotowanie zabije wirusa "na śmierć". Sczerze wątpię żeby pies czy człowiek mógł się zarazić grypą od ptaka. Zakładając że wirus nie zmutuje i nie przekształci się w formę zakaźną dla tych gatunków. :wink:
  21. A zastanawialiście się kiedyś czy Niemcy nie chcą sprzedawać do nas szczeniąt (lub kryć naszymi reproduktorami) bo wciaż krążą stereotypy dotyczące Polaków? Może uważają że Polakowi pies potrzebny jest na łańcuch, że nie będzie o niego wystarczająco dbał, że zaraz rozmnoży dla kasy. Może w ich oczach jesteśmy po prostu cwaniakami, którym nie można ufać i że ciągle biegają u nas po ulicach białe niedzwiedzie.
  22. Mimo że dopiero zaczynamy ćwiczyć obedience ja rozumiem ten kontakt jako skupienie psa na ruchach właściciela a nie np. oglądanie się na boki, ociąganie się, stawanie itp. Oczywiście o wiele fajniej wygląda gdy pies wpatruje się w przewodnika i jest niemal przyklejony do nogi niż jak po prostu sobie idzie na równi z panem bez patrzenia. Tak samo o wiele lepiej wygląda leżeć zrobione z sekundę niż w pięć bo dodaje ćwiczeniu więcej dynamizmu ;)
  23. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]ewentualnie przewodnik biegajacy jako smakołyk ( ja cały czas czekam aż się ktoś inwencją jakąś wykaże... [/quote] No możecie się nawet przebrać za parówkę, marchewkę, Świętego Mikołaja czy o. Rydzyka :lol: :lol: Jeśli tylko będzie skutecznym motywatorem :D [quote]Ja mam pewien pomysł jak porządnie zmotywować moją bestyjkę, ale nie wiem czy Wind zechciałaby ten "smakołyk" wypożyczyć[/quote] Matko Boska :o :o Trzeba chyba dopisać punkt w regulaminie że za kanibalizm jest automatycznie detka. :evilbat:
  24. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]Wiesz jak skubana skacze ! wszystkie przeszkody robi! nawet koło! A to taka kruszynka [/quote] Hehe jamników i innych maluszków nie należy lekceważyć. :cool1: Takie maleństwa mimo swojego,za przeproszeniem, kurduplastego wzrostu i małych nózek zapylają aż się kurzy. Właściciel musi nieźle nogi wyciągać. Małe pieski górą!!! :evilbat:
  25. Anulka

    IAL # 4.2005

    [quote]Jak nie,to bedę z premedytacją łapała karne za dotykanie psa(chociaz za takie cos to już może jest detka???):[/quote] Na nieoficjalnych zawodach, szczególnie w debiutach i A0 panuje spory liberalizm :D. Nawet w większości zerówek można mieć w ręku smakołyk i trochę pomóc psu jeśli ma problem.
×
×
  • Create New...