Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. Pani Bosmanka, Idąc do weterynarza zastanów się jak długo psina dochodzi do siebie po takim zmęczeniu. Bo samo zmęczenie i dyszenie może być wynikiem braku kondycji, ale jak długo po wysiłku ono trwa? Ile czasu mała potrzebuje żeby odbudować siły? I nie denerwuj się na zapas! Spokojnie, najpierw weterynarz i badania, potem, jeśli będzie taka potrzeba (a mam nadzieję, że nie będzie), nerwy. 8) Na pewno wszystko jest OK, tylko kondycji jej brakuje. A wraca do Pani grzecznie kiedy ją puszczasz luzem? ;)
  2. Jedzenie 7 tygodniowego szczeniaka nie powinno być zbyt urozmaicone. Psiak powinien być powoli przyzwyczajany do różnych posiłków. Uważaj na mleko, może uczulać. Poszukaj w wyszukiwarce, tu już było wiele tematów o żywieniu szczeniąt i wiele "przepisów" podawano. Kiedy wzięłaś psiaka od hodowcy?
  3. A co to? :roll: PIKA, wiem, to aniołek nie pies, ale posłania żal... specjalnie jechałam po nie na wystawę... Ja jej się ponudzę :evil: :wink:
  4. Kreska zeżarła dzisiaj swoje posłanie, kiedy poszliśmy do pracy... :evil: Ma 7,5 miesiąca i kompletnie jej odbiło. To posłanie ma (a raczej miała) od 2 miesięcy i nigdy go nie gryzła. Wogóle nic nie niszczyła, oprócz podgryzania tapczanu. A w ciągu ostatniego tygodnia zeżarła 2 kg mąki z szafki, kabel antenowy, kawał tapczanu i na koniec posłanie. :x Faktem jest, że w ostatnim tygodniu zostawała sama dłużej niż zwykle, może dlatego tak narozrabiała... Od jutra wszystko wraca do normy, zobaczymy czy się poprawi, ale posłania już nie ma i nie będzie miała. Następne kupię jej chyba dopiero na dugie urodziny. 8)
  5. Ten artykuł do którego Bartek dał link, tłumaczy skąd się wzięły takie psy w Ameryce. I to w zasadzie wyczerpuje topik. Tak jest i już, nikt nikomu nie każe amerykańskich psów kupować, ani uwielbiać. Mnie np. nie podobają się bull teriery, ale nie mówię, że ludzie którzy je wyhodowali to... :evil: :evilbat: :evil: tylko nie kupuję sobie takiego psa. A co do Waszej dyskusji o USA: wszędzie są idioci, bandyci, politycy itp, i jednocześnie wszędzie są mądrzy, dobrzy, fajni ludzie. Tak w Polsce jak i w Ameryce, na szczęście możemy sobie wybrać, gdzie chcemy mieszkać i z kim się spotykać. :ylsuper:
  6. Otóż to... 8) I proszę nie wygłaszać tu antyamerykańskich okrzyków! Mamy wielu dogomaniaków zza oceanu i nie zauważyłam, żeby uważali się za lepszych od nas ;) To raczej Wasze wypowiedzi, Bartku i Zielucha, wskazują na to, że uważacie się za lepszych... Naprawdę, nie przystoi, żeby miłośnik psów miał w sobie tyle nienawiści.
  7. Lata pracy ;) To raczej zbiorowa "wina" kynologicznej społeczności: sędziów, hodowców, wystawców... Po prostu wybierali na championów takie psy a nie inne, i takie były hodowane przez lata. Atlantyk to dla psa kawał drogi, Amerykanie nie wystawiali swoich psów w Europie i odwrotnie, więc drogi kynologów się rozeszły... 8) Co kto lubi, mnie się na przykład te drobne amerykańskie bokserki podobają. Dzięki za namiar na ten artykuł, właśnie o tych różnicach opowiada, a jest to zjawisko bardzo ciekawe :)
  8. Mój Filip też był taki "abstynent" i podobnie jak Flaire, dawałam mu do picia rosołek chudziutki. A i żarcie, czyli krczaka z ryżem, dawałam mocno "rozwodnione", czyli z dużą ilością rosołu. Jeśli gotujesz mu pierś z kurczaka, to z mojego doświadczenia wiem, że w "rosołku" z piersi nie ma ani odrobiny tłuszczu. Jak się go wstawi do lodówki, to nic a nic się nie ścina. A jeśli nawet kilka "ziarenek" tłuszczu się utworzy- to można go łyżką wyłowić. Porozmawiaj o tym piciu z weterynarzem. Przy takich biegunkowych problemach może się odwodnić...
  9. Rety, a co się u mnie w domu działo, kiedy miałam Kreskę i Tasmana... Miały zaledwie 6,7 tygodni, a walki odchodziły dzikie i zacięte ;) Ale wtrącałam się tylko kiedy za bardzo hałasowały, albo dokonywały wspólnie jakiejś demolki. ;) Niech się szarpią póki są szczeniaczkami, jak dorosną- pewnie będą w zgodzie żyły. Tylko pamiętaj, żebyś nie podnosiła (przypadkowo) w hierarchi tego psa, który jest niżej. Musisz przestrzegać hierarchi, którą psy ustalą między sobą. Ale macie ubaw w domu... 8) Ciekawa jestem co będzie za parę miesięcy, jak zaczną wspólnie "rozgryzać" mieszkanko... 8)
  10. Flaire, ile Ty masz lat :lol: ;) Kreska, czyli terier śląski :D , najbardziej lubi się bawić w "zaraz cię złapię". Bierze swojego jeżyka, podchodzi do mnie i czeka na moją reakcję... A ja wołam: "Zaraz cię złapię" i robię kilka kroków w jej stronę, na co ona reaguje radosnymi podskokami. Chowa się za fotelem i wygląda czy ją widzę i czy ją gonię, a ja znowu "zaraz cię złapię" i łaps ją za ogon, albo za tyłek... I tak się gonimy od czasu do czasu... ;)
  11. Malgos, zajrzyj na "Żywienie" to się dowiesz jak karmimy ;) Beatka, jak sobie zrobisz przerwę w nauce to napisz jak się psina czuje! 8)
  12. Kantarek jest dobry, ale nei powinno się go używać przy lince, tylko do smyczy.
  13. coztego

    Kości...

    A z czego ta kość? Można dawać surowe, ale ja obgotowuję, przynajmniej kilkanaście minut. 8) Jest tu gdzieś duży topik o kościach, i między innymi dyskutowano, czy gotować czy dawac surowe... poczytaj sobie ;)
  14. A moze chciał Ci w ten sposób powiedzieć, że nie jest zainteresowany tropieniem ;)
  15. Możesz przeciągać się z nim zabawkami, ale obstawiam, że tak czy siak, niedługo same wypadną ;)
  16. Kreska preferuje Kałużyńskiego ;) Obgryzła mi "Pamiętnik Orchidei". :roll: A poza tym, kiedyś zjadła kawałek okularów, trochę gazet, spory kawałek tapczanu... A ostatnimi dniami: 2 kg mąki. Jednego dnia jeden kilogram- pszennej, drugiego dnia drugi kilogram- ziemniaczanej... :lol: I kawałek kabla antenowego. Ale dzisiaj po powrocie z pracy spostrzegłam, że trawienie kabla przychodzi jej z wielkim trudem 8)
  17. coztego

    Eukanuba

    Ja też się kiedyś nacięłam, kupiłam na wagę w pewnym niezaufanym sklepie i jestem na 100% pewna, że karma była nieświeża. Od tego czasu kupuję wyłącznie karmę w całych, oryginalnych opakowaniach. Nie trzeba długo myśleć, żeby wymyślić, że w sklepie, który ma kilkanaście gatunków karmy w otwartych worach- nie mogą być wszystkie świeżo otwarte. Że już nie wspomnę o przepakowywaniu... :o
  18. INA, cała przyjemność po mojej stronie, polecam się na przyszłość ;) Piękne macie pieski, co terier to terier!!! 8) Ale KIRI ma niebezpieczne spojrzenie... łatwo sobie wyobrazić jaki charakter drzemie w tej małej istotce :)
  19. INA, gratuluję udanej próby! 8) Flaire, Robaczki są najsłodsze ;) Absolutnie doskonałe istotki :D Tylko dlaczego pokryłaś Misię rottweilerem? :lol:
  20. Flaire!!! Gratulacje!!! :D Śliczne śliczności! :D :laola: Ja też chcę posiedzieć ze szczeniaczkami!!!!! 8) Zaba14, jedziemy do stolicy? ;) ps: Faktycznie wyglądają jak małe rottki (robaczki podpalane ;) )
  21. Rocki, obserwuj uważnie czy wszystko jest ok, czy ząbek rośnie prosto, czy nowy nie zawadza za bardzo o stary... Które to zęby? Mojej Kresce też tak rosły, kły górne, stare jeszcze trzymały się mocno, a tuż za nimi rosły nowe. Byłam nawet u weterynarza, żeby obejrzał, bo nowe były już całkiem duże, ale powiedział, żeby cierpliwie poczekać, aż urosną do końca, a potem jeszcze ze trzy, cztery tygodnie. Jeśli same nie wypadną to wyrwiemy. Ale wypadły, już w kilka dni po wizycie ;) Spokojnie. Uważaj, obserwuj, ale nie panikuj 8)
  22. Tak ma na imię ;) "Na prześwietlenie" też nie wchodziłam, tzn do "kabiny RTG", ale do lecznicy tak, czekałam w przedsionku i patrzyłam przez szybkę, jak "pan Sierotka" ( ;) ) układa Kreskę na stole. Śmiesznie wyglądała taka rozpłaszczona. :lol:
  23. Biedactwo :roll: Dobrze, że idzie ku lepszemu! :) Trzymam kciuki!!! Najbardziej to mi go żal przez to, że się tak strasznie boi lecznic. Musi być okropny stres dla niego. Kreska weterynarza "u Ciebie" się nie boi już, nawet się z nim zaprzyjaźniła. Ale jak pojechaliśmy "na Sierotki" na prześwietlenie, to za Chiny nie mogłam jej wepchnąć do środka, sam zapach ją przerażał :o (a pierwszy raz tam była!)
  24. Skoro nie dojada, tzn że dostaje za dużo. Może jeść raz dziennie, ale to co zostawi należy jej zabierać. Jeśli waga nie spada, to należy zmniejszyć porcję... Powodzenia! 8)
  25. ;) Tak sobie przemyślałam sposób żywienia różnych znajomych psów, zwłaszcza tych z lekka otyłych- i wychodzi mi na to, że te otyłe właśnie są dokarmiane resztkami ze stołu, "bo uwielbiają", "bo tak wzruszajaco patrzą" itp... I w sumie kończy się to tak, że pies przez cały dzień coś podjada... 8)
×
×
  • Create New...