-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
We krwi czy w moczu? Myślę, ze nie można, zwłaszcza jeśli chodzi o normy. Zapytaj weterynarza.
-
W jakim czasie po cieczce można sterylizować? Ja też mam pierwszą sukę i pierwszą cieczkę, a chciałabym mieć jak najszybciej za sobą sterylkę, niestety przed cieczką nie zdążyłam. :roll:
-
Najlepiej zadzwoń do Schneiderów i zapytaj. Wszyscy tam chodzą, pewnie się kiedyś spotkamy ;)
-
U nas podobnie. Ledwo żyjemy, dzisiaj o 7 rano było 30 stopni
-
To witaj w klubie ;) Przynajmniej psina jest w dobrych rękach 8) Czekam na wiadomości, do jutra, Trzymajcie się dzielnie!
-
Powiało optymizmem... yvonne_s, co ona jadła? Koniecznie napisz jutro jak się czuje i co powiedziała pani weterynarz. (gdzie chodzisz do weta?) Zajrzę zaraz jak przyjdę do pracy. Trzymam kciuki za Sabcię!
-
Też się nad tym zastanawiam, z tego co się orientuję to Saba ma ponad rok. Chyba już była szczepiona?
-
yvonne_s Do rana wytrzyma bez wody, ale jeśli nadal będzie wymiotować i mieć biegunkę to będzie już pewnie odwodniona. Skoro wymiotuje także wodą to nie ma co jej zmuszać do picia, najwyżej podawać wodę po troszeczku, w bardzo małych ilościach, żeby się wchłaniała zanim dojdzie do żołądka (tak kiedyś lekarz kazał podawać dziecku, więc stosowałam także u psa). I pisz rano co u weterynarza...
-
KRESECZKĘ!!!! :evil: Wypraszam sobie! :lol:
-
Oj, ja się nie mogę zdecydować, więc będą trzy: kundel, terier walijski i wyżeł węgierski. No... może jeszcze airedale... :lol:
-
Odetnij mu dostęp do innych pomieszczeń, niech przebywa tam gdzie domownicy, żebyś go cały czas mógł obserwować. I ochrzań kiedy mu się coś przydarzy na Twoich oczach. Z moją też tak miałam: niby już umiała się załatwiać na dworze, a nagle zaczęła się "uwsteczniać". Ja myślę, że psiaki nas "próbują", na zasadzie "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" i "A może jednak wolno?"... ;)
-
Kochani fachowcy wyżłowi: Czy to jest wyżeł węgierski? Czy może jakiś inny?
-
warran, święte słowa ;) A swoją drogą: najpiękniejsze plaże na półwyspie są w samym Helu. Co jest zrozumiałe ze względu na specyfikę cypla. Ale naprawdę, tam jest ogromniasta plaża! :)
-
Protestuję! :evil: W Jastarni są piękne plaże! Chyba, że akurat się trafi jakiś wielki sztorm i kawałek zabierze (podobnie może się zdarzyć w Kuźnicy), ale nigdy na całej długości plaży. Zdarzają się przewężenia, zasadniczo plaże są piękne i szerokie. Zwłaszcza w części "poza centrum miasta". Ale przyznaję, Kuźnica też jest fajna. Zależy co kto lubi, Kuźnica jest bardziej "wioskowata". Miłe, zaciszne miejsce, Jastarnia jest większa, a co za tym idzie- głośniejsza i więcej w niej ludzi, ale jest cuudowna :)
-
Nic dodać nic ująć. Małe psy może trochę częściej niż duże, są niewychowane, "no bo co taki mały może zrobić... nikogo nie zagryzie...". Ale znam również miłe i wychowane małe pieski. :) Jak ratlerek warczy przy misce to cała rodzinka się śmieje, jak warknie AST to wszyscy wystraszeni... 8)
-
A nie mówiłam :D
-
Niech sobie spokojnie w ciszy dorasta ;) To normalne, a nawet bardzo pozytywne. Jak będzie musiała to zaszczeka, a po co Ci rozszczekany, głośny pies, na którego sąsiedzi będą nasyłali policję? Moja suńka ma 9 miesięcy, zaczęła szczekać mając chyba z pół roku (wcześniej może czasem szczeknęła w zabawie, ale naprawdę bardzo żadko), a od kilku tygodni zaczyna szczekać, kiedy dzieje się coś niepokojącego- fruwa na wietrze jakiś worek, albo ktoś się tłucze na klatce schodowej.. ;)
-
Agnes, pozwolę sobie odejść co nieco od tematu, co weterynarz powiedział na łapy Twojej Mychy? Wszystko ok?
-
I po tym terminie i spełnieniu opisanych wymagań będzie można polskie psy wwozić do Wlk. Brytani??? Bez półrocznej kwarantanny, która obowiązuje na wyspach?
-
JUż pisałam w topiku o Helu, że pomiędzy Jastarnią a Juratą, bliżej Jastarni, jest plaża dla psów ;) Piękna, pusta plaża.
-
Plaża jest od strony morza, oczywiście i jest pięna, szeroka i czysta ;) I nie ma na niej ludzi prawie wcale... A jeśli nawet jest troszeczkę, to zawsze można pójść kawałek dalej plażą w stronę Juraty i można mieć plażę tylko dla siebie :)
-
Może ma zbyt długie przerwy pomiędzy spacerkami? Może trzeba wychodzić trochę wcześniej, zanim się jej zachce... I nie musisz krzyczeć, ale powinnaś zareagować jakimś stanowczym "niewolno!", żeby wiedziała, że źle robi.
-
Tak się zastanawiam, jak sobie radzicie z wychowaniem piesków podczas choroby? Mój pierwszy pies w szczenięctwie przechodził parwowirozę, cudem ocalał, taki był zabiedzony po tej chorobie... wychowywanie praktycznie nie istniało i pozostał rozpieszczony w zasadzie do końca... A teraz przy Kresce, kiedy coś jej dolega- to samo, człowiek się martwi, na wszystko pozwala, a potem jak pies dochodzi do siebie- wyłazi nam na głowę... 8) Czy Wy potraficie być twardzi dla biednego, chorego pieska? ;) Bo Kreska właśnie wyzdrowiała i zaczyna się "jazda bez trzymanki"... i wychowywanie od nowa :roll: :wink:
-
Te zastrzyki to jakiś Metacon, czy coś takiego... Na weekend Kreska dostała Rimadyl. Wygląda dobrze, kulawizny nie widać, odżyła, apetyt się poprawił... Jutro jedziemy na kontrolę. W każdym razie, jestem dobrej myśli, bo naprawdę jest ogromna poprawa, dzięki za wsparcie :)