Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. Pomijając temat warczenia (ja wolę jak pies nie warczy na domowników, moja suka nie warczy, a mój pies warczał- więc mam porównanie ;) ), najważniejsze jest aby pilnować dziecka i psa. Moim zdaniem, bez względu na to, jak łagodny jest pies, jak potulny i co daje ze sobą robić- nie można dopuścić dziecka do psiej miski w czasie posiłku. Zwykły zdrowy rozsądek nakazuje mi, jak napisała Marmasza, powstrzymywac dziecko od zabawy przy psiej misce. To tylko kilka minut dziennie. 8) Przemyślałam sprawę, pies nie powinien warczeć na domowników. ;) Moja bratanica robi z Kreską co chce, grzebie jej w pysku, wyrywa zabawki, ciąga za uszy... Kochają się ogromnie. Kiedy dziecko przesadzi w swoich czułościach- Kreska zapiszczy i wówczas to ja zwracam dziecku uwagę. To nie pies ma wychowywać dziecko tylko ja.
  2. No co Ty? 5 miesięcy to jeszcze maluch. Wszystko przed Wami! Na pewno jeszcze możesz nauczyć ją wszystkiego. 5 miesięcy to jeszcze przedszkolak ;)
  3. Ja w farmakologii jestem jeszcze mniej biegła ;) , ale wydaje mi się, że nie chodzi tu o długość działania leku, tylko o skutki nie podawania leku. Tak mi się skojarzyła z Twoim psem moja znajoma, która ostatnio opowiadała, że brała lek na jelita, i świetnie się czuła, więc lekarz pierwszego kontaktu kazał lek odstawić (mimo, że specjalista kazał brać lek do końca życia!). Odstawiła, bardzo dobrze się czuła ponad pół roku bez leku. Aż do teraz- jelita odmówiły posłuszeństwa dość dramatycznie. Mimo, że lek już nie działał to dobrze się czuła, a jednak na dłuższą metę zabrakło tego czynnika, który trzymał chorobę w ryzach...
  4. Ja szczepię co roku, i chyba taki jest obowiązek w mojej okolicy :roll: , ale z tego co wiem to na Zaświadczeniu o szczepieniu jest taka rubryka: "Termin następnego szczepienia". Jeśli weterynarz wpisze tam datę- dwa lata od ostatniego szczepienia, to żaden konduktor nie ma prawa tego podważać, bo nie ma kompetencji. Słowo weterynarza jest w tym przypadku ważniejsze. Tak mi się na zdrowy rozum wydaje... (ale w PKP nie wiedzą co to zdrowy rozum, więc pewności nigdy mieć nie można) ;)
  5. Oczywiste, że oczywiste! ;)
  6. coztego

    SZARA

    Azzie5! Gratulacje!!! :laola: Życzę dalszych sukcesów! :)
  7. Najlepiej zapytaj się wterynarza, który polecił Ci podawanie tych witamin.
  8. No, Ania nas nastraszyła, jakie to potworki ciągnące, a tu takie miłe pieski ;) Fajowe są, wszystkie! :) To co dziewczynki, za tydzień w tym samym miejscu, o tej samej porze? 8)
  9. rogalik, spokojnie, więcej luzu ;) Śmiej się z tych potworów 8) Wiem, że czasami jest strasznie, ja mam jedną młodą i niezwykle żywiołową sukę i też chwilami mam o niej jak najgorsze zdanie ;) Ale powoli zauważam zmiany na korzyśc, suka wyraźnie zaczyna poważnieć, dorasta i to cieszy. Ma 10 miesięcy. Więc już niedługo i Twoje zaczną poważnieć. :) To z pewnością nastąpi. Skonczą rok, półtora i już będzie o świetnie. Ten okres psiej młodości jest bardzo krótki. Pracujecie z nimi, szkolicie, wszystko będzie ok. :D Jeszcze zatęsknicie za tym szaleństwem! :wink: Aczkolwiek, miałam zaledwie przez dwa tygodnie dwa szczeniaczki w domu. I mówię wszystkim, że kto raz doświadczył dwóch psiaków, już nigdy nie będzie narzekał na jednego. Wiem jak się wzajemnie nakręcają, jak szaleją wspólnie i każdy z osobna. I nie potrafię sobie wyobrazić, co by było, gdyby oba zostały u mnie... :o 8)
  10. I co i jak?!?!?! Moja mama robi takie eksperymenty z Kreską, jak wychodzi na krótko, bo jednak jak idziemy wszyscy do pracy to pokoje są zamykane.... Ale Kreska od kilku tygodni nic a nic nie rozrabia, czyżby wyrosła? 8) Agnes, jaki to jest plastikowy kaganiec? Jakoś nie kojarzę takiego wyrobu :roll:
  11. Ania, myślę, że ten tramwaj będzie dobry. Będziemy 12:05 na pętli. Ja wsiądę na placu teatralnym, albo na placu wolności. Tylko napisz w którym wagonie będziesz ;) Wysyłam Ci na prv nr kom, na wszelki wypadek. ;)
  12. coztego

    Sląsk

    Uwaga, uwaga! Spotkanie jakimś cudem się odbyło!!! :D Nie padał deszcz, nikomu nie uciekł pies, pełen sukces! I Kati dojechała i Szarcia przyszła na wagary 8) Aczkolwiek Dogomaniaków mogłoby być więcej... No i psów też by się więcej przydało, bo biedna Sara nie mogła się opędzić od naszego głaskania ;)
  13. Cieszy bardzo, że Ci tak dobrze idzie z psiakiem. Widzisz, to nie jest takie trudne, Denis jest jeszcze bardzo młody, ma pstro w głowie, a już chce Cię słuchać, tylko musiałaś mu dać szansę ;) Co do ilości spacerów, zależy od psa. Myślę, że Twój nie ma najgorzej, jeśli do tego te spacerki są intensywne, pies biega, bawi się itd... to przeżyje. 8) Ja dla mojej też nei mam tyle czasu ile bym chciała, więc staram się poświęcać jej więcej czasu w weekendy, wtedy chodze na dłuuugaśne spacery, więcej z nią biegam itd. A w tygodniu... trudno. :(
  14. Nie postawili na niej Kreski, Kreska jest w domu i leży sobie, a nie stoi na Czacie 8) Ale zasadniczo rzecz biorąc, to myślę, że Flaire słusznie pisze ;)
  15. coztego

    Sląsk

    NIe wiem, byłam tam już 4 razy, bo wracam z pracy przez wystawę :) ale nie widziałam żadnych znaczków, że niby z psami nie wolno... Skwerek jest normalnie otwarty, zdjęcia wysoko, ludzi, zwłaszcza popołudniami niewielu, myślę, że nie będzie problemu. To ja jeszcze zobaczę, czy będę pod Marzeniem o 16, czy w parku o 16:15. Moze pod Marzeniem... W sumie to mi jest obojętne, i tak będę bez Kreski, więc prosto z pracy przyjdę.
  16. Nie, moja suka jest taka grzeczna, że nie muszę jej wcale wychowywać :lol: Nie używam, ale trochę czytałam, parę osób chwali sobie tę metodę, więc może coś jest na rzeczy ;) Ja używam smakołyków, piłki na sznurku, i pozwalam się Kresce witać z prawie każdym psem spotykanym na spacerze (chyba, ze widzę z daleka, że właściciel sobie tego nie życzy. Ale Kresia tak sympatycznie wygląda, że każdy marzy o tym, zeby się przywitała z jego pieskiem ;) ). Kreska już wie, że należy się z pieskiem powąchać, pomerdać ogonkiem, podskoczyć dwa razy i idziemy dalej. 8) No widzisz jakie to proste! Oczywiście, zawsze kiedy przychodzi trzeba go nagradzać, sowicie! Nawet jeśli nie przyjdzie na pierwsze wołanie, a dopiero na następne... Ważne, że przyszedł i nagroda się należy. :wink:
  17. święte słowa ;)
  18. PALATINA, Mam jeszcze jedno pytanie, czy robiłaś Czacie ostatnio jakieś badania? Które by wyjaśniały dlaczego tak dobrze się czuje ;) Trzymam kciuki za jej zdrówko!
  19. Dobrze czytać, że Czata dobrze się czuje! :D PALATINA, pytanie: czy Czata dobrze się czuje bo bierze leki, czy dobrze się czuje bo dobrze się czuje? ;) Podobno każdy lek, który jest skuteczny musi mieć skutki uboczne, bo jeśli nie ma skutków ubocznych to znaczy, że nie ma żadnego wpływu na organizm, ani złego ani dobrego... Choroba Czaty jest stwierdzona wieloma badaniami... Więc hcyba powinna być jakoś leczona... Jakie jest działanie tych leków? Wspomagają serce, zapobiegają czemuś? Czy na pewno mają wpływ na wątrobę? Skonsultuj z kimś jeszcze. Może na uczelni? Decyzja należy do Ciebie, pytanie czy odstawienie leków nie pogorszy gwałtownie jej samopoczucia? Ciężko masz, piszę i z każdym zdaniem pojawiają się nowe wątpliwości ;)
  20. madzior_ka zajrzyj na Wychowanie i na Szkolenie. Tam z pewnością były takie przypadki. Poszukaj troszeczkę. Czy pozwalasz Denisowi na witanie się tylko ze znajomymi psami? Może trzeba go trochę lepiej zsocjalizować? No i jeśli się bardzo źle zachowuje na widok innego psa to musisz wyprzedzać jego reakcję, odwracać jego uwagę smakołykiem albo zabawką, zanim zauważy psa. Po drugie- da się tak wychować psa, żeby przychodził na zawołanie nawet jeśli zobaczy innego psa, czy poczuje jakiś interesujący zapach. 8) Poszukaj na forum o uczeniu przychodzenia na zawołanie, o chodzeniu przy nodze, o chodzeniu na smyczy... To wszystko było już wielokrotnie omawiane. A moze spróbuj Klikera (gdzieś w linkowni jest link do klikerowej strony).
  21. coztego

    Sląsk

    Czy my się mamy spotkać w parku pod estakadą czy pod Marzeniem?
  22. Kreska chodziła bez majtek. Trochę plamiła, ale wystarczy mokra szmatka i już nie ma śladu. Przynajmniej się nie stresowała tymi gaciami. Wiem, że to był pierwszy i ostatni raz, więc jej odpuściłam naukę czystości ;) Agnes, może nie dostanie przed końcem szkolenia... Znam sukę, która dostała cieczkę dopiero ok. roku. Obserwuj czy stosunek psów do niej się zmienia, to pierwsze ostrzeżenie ;)
  23. Jedne specyfiki można, inne nie... zawsze lepiej się skosultować z weterynarzem. Co do tego leku na robale, ja tez kiedyś odrobaczałam psiaka tym. Był znaleziony, strasznie zarobaczony a pora była niewetrynaryjna, więc wysłałam ojca do apteki i kazałam kupić coś na robale. Skoro dzieciom to nie szkodzi- założyłam, że psu tez nic nie będzie. I słusznie, robale uciekały aż się kurzyło, a psiak nie ucierpiał ;)
  24. Agnes, spokojnie, nie nerwowo! :lol: Właśnie mam to za sobą, też się stresowałam, bo to moja pierwsza suka. A niepotrzebnie, bo to naprawdę żaden problem. Trochę poplamiła, trochę poganiały za nią pieski i już jest po wszystkim. Na pewno zauważysz kiedy nadejdzie (Kreska miała 10 m-cy kiedy dostała). 8)
  25. coztego

    Sląsk

    Może i zdążę skoczyć ;) Zobaczymy na którą w końcu się umówicie. I zależy w jakim stanie będą jej łapy, bo na dzień dzisiejszy to jej nie wolno biegać... :x
×
×
  • Create New...