Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. Ania, nie tylko Twoja szkoła jutro odrabia... trudno. Ucz się ucz, nauka to potęgi klucz! Za to będziecie miały wolne w piątek to może się wybierzecie do schroniska? Jeśli będę w Zabrzu to też się wybiorę z Wami. 8) Bo w Święto Niepodległości chyba nieczynne? (hehe, dzisiaj u weta jedna pani koniecznie chciała się umówić na czwartek i nie dawała się przekonać, że jest święto :lol: )
  2. Jak moja siadała koło mnie, albo się kładła to odchylałam jej tylną łapę i mówiłam "Wyliż się". Jako, że odchylenie łapy powodowało zainteresowanie "tym obszarem" to sunia się wylizywała. Po kilku takich razach już nie musiałam odchylać łapy, tylko od czasu do czasu przypominałam "Wyliż się" i się sunia myła. 8) Tak samo sprzątała po sobie, parę razy pokazałam jej plamkę, którą gdzieś zostawiła (wtedy plamkę zlizywała) i potem częściej jak zauważyła, że poplamiła to sprzątała. (oczywiście nie zawsze, większość plamek ja ścierałam mokrą szmatką) 8)
  3. Po pierwsze, Purina dog chow nie jest zbyt dobra jako wyłączna dieta, bo jest oparta na białku sojowym, a to psy różnie przyswajają. Pies powinien jeść białko pochodzenia zwierzęcego. Po drugie, wąchałeś tę karmę? Zjadłbyś to? ;) Nie ma nic złego w karmieniu gotowanym żarciem, poszukaj trochę na forum, zobacz jak ludzie "bilansują", kup psu porządne psie witaminy, i niczego szczeniakowi nie zabraknie. Tylko nie żałuj mu mięsa. 8) Owszem, pies się nie zagłodzi, ale branie głodem 7-tyg. szczeniaka chyba nie jest najlepszym pomysłem. Musi mu naprawdę bardzo nie smakować, skoro nie chce tego ruszyć (szczenięta to przecież "odkurzacze").
  4. Dziewczynki, ja jutro nie mogę jechać. Jeśli się wybierzecie, to pamiętajcie, zeby sie wypytać o sznaucera... Proszę. I może o tę mieszankę AST'a też popytajcie.
  5. Moja chodziła bez majtek i nie brudziła jakoś uciążliwie. Ucz ją, że ma się wylizywać, przypominaj... Nie wszystko samo przychodzi, trzeba nauczyć sunię czystości.
  6. Przynajmniej będą się ładnie komponowały :lol:
  7. Ja zawsze jakieś nitki kupowałam... Może też spróbuję z tym świderkami czy kolankami, jak mówicie, że piechom smakuje... 8) Inna rzecz, że Kresce przy jedzeniu z miski ani z fafli nic nie spada, każde ziarnko ryżu wyzbiera :lol:
  8. Ja również. Czasem nam się tylko wydaje, że weci są niechętni takim kosultacjom i że mają jakieś opory związane z konkurencją... Moja wet wysłała mnie do innego na prześwietlenie, naradzała się z nim co robić dalej. Ten wet, u którego byłam na RTG, sam proponował, przy mnie, innej klientce, żeby się wybrała do innego lekarza, bo tamten takie rzeczy częściej robi, a on do niego zadzwoni i wszystko obgadają... W międzyczasie zadzwonił jeszcze inny lekarz, żeby dr. zrobił pewną skomplikowaną operację na jego pacjencie... To przecież oczywiste, że nawet najlepszy fachowiec potrzebuje konsultacji, wymiany poglądów... Myślę, że spokojnie mógłbyś ich skonfrontować, przedstawić obie opinie, powiedzieć jak bardzo Ci zależy na jakimś sensownym consensusie.
  9. coztego

    Kulawizna

    Za RTG i całą wizytę u ortopedy płaciłam 60 zł. Fakt, że bez opisu "hodowlanego", bo na nic mi takowy nie jest potrzebny, ale całość robił dr.wet. i nawet na własny koszt dzwonił do mojej wet. żeby sprawę omówić :lol: I jeszcze pani wet powiedziała, że jak będzie jechała na uczelnię to weźmie zdjecie ze sobą, żeby jeszcze ktoś to obejrzał i opisał. Godelaine, nic się nie martw, Kreska miała znacznie więcej leukocytów... :roll: aż strach pisać ile... Ale wierzę, że to tylko te kości... zobaczymy... (masz te wszystkie normy wypisane? bo ja nawet ich nie znam) Do zobaczenia w lecznicy 8)
  10. coztego

    Kulawizna

    Ale zdjęcie było robione pod kątem dysplazji, ortopeda mi tłumaczył, że to nie jest odpowiedni obraz, żeby było widać ewentualnie to zapalenie. Kurcze, oni jakoś nazywają to zapalenie, ale ja nie jestem w stanie tej nazwy powtórzyć 8) U yorków to chyba wypadnięcie rzepki się zdarza często... Na wszelki wypadek możesz sobie poczytać tu na forum, na pewno były takie topiki. Nic się nie martw Snoopy7, słuchaj weterynarza, stosuj się do zaleceń, i uważaj na ruchliwość Twojego psiaka 8)
  11. Kreska wrąbała kiedyś kostkę i nic a nic jej nie było. 8) Za to mama myślała, ze zwariowała, bo pewna była, że kupiła masło- a tu nie ma! :lol: Dopiero na posłaniu Krechy znalazła przypadkowo opakowanie Ale muszę psicę pochwalić, ostatnio nawet przestała na stół zaglądać...
  12. Pierwszy lepszy, ale nie taki najgorszy, bo te się beznadziejnie gotują. I drobny raczej. A Wy jakie kształty preferujecie? 8) A zwykle i tak daję ryż 8)
  13. coztego

    Kulawizna

    Tak jest! Sama to zawsze wszystkim powtarzam... :lol: No właśnie tak jest, to znaczy nie zupełnie... ;) Tak jak sugerował ortopeda, to jest jakiś rodzaj młodzieńczego zapalenia kości. Powinna powoli z tego wyrastać. Dotychczas przez metacam czy rimadyl było to nieco uciszane, przestawało sukę boleć na jakiś czas, ale zapalenie się utrzymuje... I właśnie dzisiaj rozpoczęliśmy leczenie na serio. Dostała dwa zastrzyki, jutro znowu... i znowu.... I będzie dobrze. Żeby tylko to moje srebro nie głupiało tak w poczekalni... :roll:
  14. Myśmy zastosowali metodę pod tytułem: Czujnego pana żaden pies nie okradnie ;) Pilnujemy swojego jedzenia, nie zostawiamy Kresce żadnych okazji, i już od dłuższego czasu nic nie udało jej się ukraść :)
  15. coztego

    Kulawizna

    Właśnie z powodu kulawizny było badanie. Jako, że na RTG nic nie wyszło, moje "konsylium lekarskie" uznało, że zrobią badania krwi. Chodziło o jakiś rodzaj zapalenia w tych kościach... czy coś takiego. (Trochę zamieszania w życiu miałam, i nie słuchałam wet. zbyt uważnie... :roll: ) Jutro jedziemy do lecznicy przed południem, będzie trochę mniej ludzi, wyniki już mamy, mnie się w życiu uspokoiło to się wszystkiego dowiem. 8) Dzisiaj nie bardzo wet. mogła mi tłumaczyć przez telefon o co chodzi, bo miała tłumy pacjentów. Powiedziała tylko, że bardzo nieciekawe te wyniki są, jest ogromna leukocytoza i coś tam jeszcze. Nic mi to nie mówi (poza tym, ze jest wysoki poziom leukocytów), więc staram się cierpliwie czekać do jutra.
  16. coztego

    Kulawizna

    Przed długim weekendem Kreska miała robione badanie krwi... I dzisiaj się dowiedziałam, że wyniki są bardzo niedobre... :roll: Jutro jedziemy do pani wet, dzisiaj tylko telefonicznie się dowiadywałam. Martwię się. :roll:
  17. No pewnie, szykuj się na wielkie gonitwy ;) A co Lilu- różne suczki różnie dojrzewają. To, że sa dwie razem może dodatkowo "zamieszać" 8)
  18. Tego nie wie nikt, bo gostar jak na razie odpowiada tylko, że agility nie prowadzi... :roll:
  19. No to weź dziecko w obroty 8) 3-latek potrafi już bardzo dużo zrozumieć... I staraj się nigdy nie zostawiać psiaka samego z dzieckiem, żebyś zawsze widziała co robią, jak się bawią i mogła zareagować, zanim szczeniaka rozjudzi... Jak poszukasz troszeczkę na Dogomanii to znajdziesz topiki o zabawach, które nie prowokują psów do agrasji, a raczej tłumią agresywne zachowania. Chyba na "terierach typu bull" kiedyś czytałam o tym, w co się bawić z bullem, żeby nas nie zjadł przez przypadek ;) Poszukaj, poczytaj, ucz swoje dzieci... Będzie ok, i za dwa, trzy tygodnie możesz już zacząć przedszkole (skończy Ci się kwarantanna) więc poszukaj tych szkoleń toruńskich.
  20. Tak, będzie etatowym dogomaniackim weterynarzem ;) A lakcid to po prostu "żywe kultury bakterii". Jakoś nie wierzę, żeby pies wcinał takie "smakołyki" tylko dla uzupełnienia diety w bakterie, wówczas nawet jogurt by pomagał... betty, poszukaj trochę na weterynarii i na żywieniu, z pewnością były topiki o zjadaniu g* i sposobach na to... A póki co, jednak proponowałabym ten kaganiec :roll:
  21. Insomnia ma w domu oprócz Veny dwa małe szczeniaczki... Jeśli to kaszel kenelowy, powinna maluchy też zbadać, ewntualnie jakoś zabezpieczać? :roll:
  22. Jest trochę ludzi z Gliwic, z Zabrza i okolic... Tylko goldenów nie mają... Ale i bez goldenków są bardzo sympatyczni :D Zajrzyj w "Spotkania", tam jest topik "Spotkanie Hanysów", to my som! ;)
  23. O ile ja się znam na geografii, Toruń jest całkiem sporym miastem ;) Na pewno są tam całkiem niezłe ośrodki szkoleniowe i przedszkola dla piesków. Wydaje mi się, że psiak został po prostu fatalnie zsocjalizowany w tej "hodowli", ale jest jeszcze taki młodziutki, że można z nim zrobić bardzo dużo. 9-cio tygodniowy psychopata? To trochę tak jakby powiedzieć, że z 3-letniego dziecka nie wyrośnie już nic dobrego, bo jest niegrzeczne... :roll: Koniecznie wybierz się do przedszkola, pogadaj ze szkoleniowcem... Wierzę, że wszystko będzie dobrze.
  24. Bronia, skończy się tak, że z bele powodu będziesz psa narażać na głupiego jasia... (czego oczywiście Wam nie życzę). Skretka nie lubi ludzi w ogóle i stresuje się w obecności każdego obcego człowieka? Czy nie lubi weterynarzy i lecznicy? I stresuje ją cała "lecznicza" sytuacja? Naprawdę powinnaś zacząć nad tym pracować... :-? Na pewno jest wet, którego by polubiła, tylko trzeba dać jej szansę polubić. (może spróbujcie z panią wet? dla niektórych psów różnica płci jest bardzo istotna). I trzeba się najpierw umówić bez psa na zapoznawanie się i całą zabawę w zaprzyjaźnianie się z Waszym psem. Żeby nie poznawała weta w kontekście lecznicy, tylko bardziej neutralnie... Moja pani wet. ostatnio pobierała Kresce krew... tak zgrabnie, że Krecha nawet nie zauważyła kiedy... ;) (a ja się bałam, że jej nie utrzymam :lol: )
  25. coztego

    Karma z rybą

    I co jeszcze ;) Mam przed nosem ulotkę belcando, część ich karm ma w sobie ryby, ale jako dodatek do reszty, nie są wyłącznie rybne. Ja Kresca czasem gotuję filecika (a raczej dwa spore filety 8) ), zamiast kurczaka, czy indyka. Smakuje jej tak samo świetnie jak inne mięsko. Tylko mojego ojca trafia szlag, kiedy w domu "pachnie" gotowaną rybką... :lol:
×
×
  • Create New...