Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. coztego

    PCHEŁKI

    Po zaaplikowaniu Frontline nie będzie pcheł na psie. Ja nie odpchlałam nigdy całego mieszkania, ale parę razy mi się zdarzyło,że po odpchleniu psa, skakały pchełki tu i ówdzie po kanapach i dywanach, ale same znikały po kilku dniach... Jak wzięłam maluchy z budy i znalazłam pchełkę, to dostałam u weta taki puder- Insectin, na wszelki wypadek przesypałam tym ich kocyki i wyprałam potem... I też pchełki na stałe w domu nie zagościły. 8)
  2. Jagoda super! Do Czech to chyba możesz bez paszportu, wytłumaczysz na granicy, że sprawa pilna, że na badanie jedziesz. Nasi pewnie Cię puszczą, tylko nie wiadomo jak Czesi. Tylko weź wszystkie zaświadczenia o szczepieniach, ksiączki zdrowia itp, żebyś miała jakieś argumenty w ręku 8) Czekamy na relację! I trzymamy kciuki za Ola!!!
  3. Chyba podobna odległość jak do Poznania... A pewnie taniej niż w Polsce. :roll: Jagoda, zadzwoń tam, zapytaj, a potem nam opowiesz 8)
  4. Dogadasz się bez problemu po polsku. O ile rozumiesz trochę czeski. Gadałam z Czechami przez telefon, ja po polsku oni po czesku i było ok. A na żywo jeszcze łatwiej. A ewentualny opis choroby zrobi Ci może po łacinie? 8)
  5. coztego

    pępek ?

    Kasienka, spokojnie 8) Z tego co piszesz wynika, że to malutka przepuklinka... Pewnie sama zejdzie. A nawet jeśli będzie zabieg- to i tak drobiazg. Niech wet obejrzy dla bezpieczeństwa. No pewnie, że ma. Gdzieś przecież miał tę pępowinę przyczepioną ;) Tylko normalnie u psa pępka praktycznie nie widać. Trzeba się długo i uważnie przyglądać żeby go znaleźć.
  6. coztego

    Nowa Zelandia

    Kurcze, będziesz pionierem! :thumbs: Nazwę zmienią na "Agappe Akita" i będą pisali w książkach, jak to z dalekiej mroźnej krainy, zwanej przez tubylców Polską, mała dziewczynka przywiozła cztery pieski, dając początek wspaniałej nowozelandzkiej populacji... :terazpol: A tak jeszcze wracając do omijania kwarantanny: tam nie można nawet kanapki z podróży wwieźć, wszystko trzeba wyrzucić na lotnisku, a Ty byś chciała przemycić cztery akity? :lol:
  7. Noooo, niby tak... ale różnica nie jest taka oczywista :wink:
  8. coztego

    pępek ?

    Tak sobie myślę, że trudno mi to sobie wyobrazić 8) Ale wypukły pępek może chyba być przepukliną pępkową? Jaki to piesek i w jakim wieku?
  9. Mnie kiedyś wet zalecał podanie z jedzeniem. (to był pratel o ile mnie pamięć nie myli). :roll:
  10. Ana! To fajowo! :D Uważaj na piecha! Niech się nie nadwyręża... Chociaż wiem jak trudno przekonać młodego psa, że ma być spokojny i stateczny 8)
  11. Ja myślę, że ten gostar to kicha... Mnie też odpisali, że nie prowadzą... Trzeba się samodzielnie zorganizować, znaleźć teren i zmajstrować przeszkody. Aczkolwiek, ja wciąż odpadam z agility ze względu na zdrowie Kreski, nie mniej topik śledzę i trzymam kciuki.
  12. Moja może też by poleżała, jakbym ładnie poprosiła :lol: , ale na pewno nie w pozycji do RTG (na pleckach z wyciągniętymi łapami). No i całe otoczenie lecznicowe bardzo ją pobudza... Nowe zapachy, nowi ludzie... i tyle ciekawostek ;) Olgierd, ja też sądziłam, że mnie to nie dotyczy, bo Kreska jest zwykłym kundelkiem, a takie problemy to rasowce mają 8) Każdy tłumaczy sobie po swojemu... A każdemu może się przytrafić... lepiej pieska zbadać
  13. Należy udać się do ortopedy i na zdjęcie, a najlepiej na zdjecie do ortopedy 8) Ana, ktoś Cię chyba skierował na RTG, czy tak sama od siebie, na wszelki wypadek chcesz iść? Nie mniej jakiś lekarz psa obejrzy przy okazji RTG... Mnie się podoba wersja pójścia na RTG do ortopedy. Te wszystkie testy z "obmacywaniem" ortopedzi wykonują najpierw na psie przytomnym, a potem po głupim jasiu. Więc jak pójdziesz na RTG do ortopedy, to zbada psa, poda głupiego jasia, ponownie zbada psa i zrobi zdjęcie. I to wszystko za jednym razem, przy jednym głupim jasiu.
  14. A to fascynujące, bo mojej suki nawet po głupim jasiu nie mogliśmy we dwie osoby utrzymać na stole... Nie wyobrażam sobie prześwietlenia całkiem przytomnego psa (w tym przypadku) No, każdy inaczej. Moja się obudziła już po pół godzinie i sama weszła po schodach na 2 piętro 8) Potem spała cały wieczór, ale tak normalnie, jakby była zmęczona... nic strasznego się nie działo I pies zdecydowanie powinien być na czczo! Moja też nie wymiotowała, ale mój Filip zawsze trochę wymiotował po takim zastrzyku.
  15. To trzeba wywalić to cholerstwo ;) Po co jej to tyle czasu w łapie. Ja też miałam spuchniętą ręką przy wenflonie. 8)
  16. Mnie się wydaje, ze w poprzednim domu to raczej było starannie pielęgnowane- pies był pobudzany do takiej reakcji na wyjście... Zresztą znam takich właścicieli, którzy doprowadzają swoje psy do amoku :roll: Spróbuj może go wyciszyć smakołykami. Zwykle jak pies je to nie szczeka ;)
  17. Mnie też się wydaje, że to normalne. Szczeniaki często w zabawie ćwiczą "walkę", ganiają się, podgryzają (miałam dwa szczeniaki i takie walki odchodziły w domu, że "siwy dym")... O ile dobierasz psu partnerów do zabawy tak, żeby nie były to psy agresywne to nic się nie stanie. Jeśli dorosły pies uzna, że maluch przesadza to sam na niego warknie i mały nauczy się szacunku dla starszych.
  18. Pamiętajcie, że po 16-tej robi się ciemno. 8) Jasne, ja myślę, że wyprawa w piątek nie zwalnia nas od zwyczajowej wyprawy sobotniej ;)
  19. :klacz: Dla mnie piątek jest o tyle lepszy, że wyjeżdżam w tym tygodniu do brata i mogłabym na czwartek nie zdążyć wrócić. A tak, jak się umówimy na piątek, to ja się postaram wrócić.
  20. coztego

    Nowa Zelandia

    Chyba bym umarła z nerwów gdybym miała w taką podróż się wybrać z psem... (lub tym bardziej-psami) :roll: Jak już się wybierzesz to nam koniecznie wszystko opisz, co i jak z podróżą, z kwarantanną itd ;)
  21. coztego

    Nowa Zelandia

    Oj, obawiam się, że na ominięcie nie ma szans. Wyspiarze mają obsesję na temat bezpieczeństwa biologicznego 8) Tu masz ministerstwo. A tutaj i tutaj ośrodki zajmujące się kwarantanną. Jak się jedzie na zawsze to można zaszaleć i taką kwarantannę zamówić. Zwłaszcza, że możesz wszystkie swoje psy trzymać w jednym "pokoju" i nawet je odwiedzać Nie wiem czy zdecydowałabym się zabrać psy na drugi koniec świata... Przechlapane.... :roll:
  22. coztego

    Nowa Zelandia

    Oj, jak znam życie i tamtejsze środki ostrożności... to pewnie pół roczna kwarantanna obowiązuje.... A wybierasz się?
  23. Jak będziesz miała pewność czy będzie czynne to daj tu znać. Kurcze, jak wczoraj byłam u weta, przyjechał pan ze schroniska (bo moja wetka obsługuje gliwickie schronisko) z psem, którego właśnie oddał właściciel. Oddał bo pies jest stary i słaby... a był tak słaby, że nie mógł się sam na nogach utrzymać... :roll: Nie mogę przestać o tym myśleć.... Ludzie to potwory! :evil: :evil: :evil:
  24. coztego

    Kulawizna

    Goddy, dzięki za linki. Kurcze, te wyniki Kreski są takie okropne... spędza mi to sen z powiek. Za 10-14 dni mamy powtórzyć badanie. Ja chcę, żeby te 10 dni już minęło!!! Boję się okropnie. :roll: Pocieszające jest to, że patrząc na nią widzę okaz zdrowia i sił witalnych 8)
  25. No pewnie, każdy chce oglądać ;) Ale jej się fajnie grzywka rozwiewa jak biegnie! I wąsiska! :lol:
×
×
  • Create New...