Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. Agnes, zmień godziny spacerów, jak mówią dziewczęta ;) Skoro się nie boi dużych psów generalnie, to znaczy, że tamte nie są dla niej dobrymi partnerami do zabawy, tym bardziej, że jak piszesz- atakują ją i są agresywne. Nie ma co się dziwić, że ucieka... :roll: Znajdź jej dużego, miłego kolegę, umów się na spacery, na wspólne bieganie, żeby wiedziała, ze zabawa z dużym nie musi oznaczać ataku. Moja Kreska doskonale się bawi z młodym leonbergerem. On nią mocno pomiata, ze względu na różnicę wagową, ale nie jest ani odrobinę agresywny i Kresi bardzo to odpowiada. Trudno oczekiwać od 10-miesięcznej suni, że będzie umiała się odgryźć. Może Ty się odgryź za nią ;)
  2. Skoro ta pani chodzi na szkolenie, to powina powiedzieć swojemu szkoleniowcowi, że sobie nie radzi poza kursem, opowiedzieć z czym ma problemy, jak z psem postępuje... A szkoleniowiec, znający już psa, z pewnością będzie wiedział co począć. Bo z tego co piszesz- nie wygląda to wszystko wesoło, jeszcze kilka miesięcy i pani zacznie się bać swojego ASTa, a AST będzie ją całkowicie olewał... :roll:
  3. OK, i tak wszystko wskazuje na to, że jutro będzie zimno i mokro. :x W takim bądź razie spotykamy się w tradycyjnym gronie w przyszłą sobotę :)
  4. Ależ ten Misiek jest barczysty!!! :D Piękny pies Ci wyrósł! Gratuluję! Ale chyba nie jest wysoki? A ludzie się boją?? 8)
  5. Rocki! Najpierw leczenie, starania, zaangażowanie w ratowanie psa. A dopiero jeśli leczenie nie odniosłoby skutku, stan psa bardzo się pogorszył... Ale taka ewentualność nie wchodzi w grę!!! Wszystko będzie dobrze! Więcej wiary!!! A Ty ledwo dostałeś diagnozę już się bierzesz za myślenie o eutanazji!!!
  6. Ania! Jak my będziemy spacerować w taką wredną pogodę?! :cry:
  7. Rocki! Co Ty za makabryzmy wypisujesz? "Pies nadaje się do uspania" Najgorszą rzeczą jaką w życiu przeżyłam była decyzja o uśpieniu Mojego Psa. Ale wiem, że dobrze zrobiłam, inaczej nie można było postąpić, bo pies umierał. Myślę, że kochający właściciel wie, kiedy ten moment nadchodzi. I kryterium tu nie może być koniec przydatności psa do pracy. Staremu psu, który całe życie ciężko pracował, należy się spokojna emerytura, a nie zastrzyk! Psa się usypia bo jest nieuleczalnie chory i nie można uśmierzyć jego cierpienia. Kiedy jedyną dobrą rzeczą, którą można dla niego zrobić jest to aby pozwolić mu odejść...
  8. Skoro pani z AST sobie nie radzi, to powinna koniecznie pójść na szkolenie! Moze spróbuj jej to zasugerować... Przecież Ty nic nie mozesz w tej sytuacji zrobić, nie rzucisz się na ASTa w obronie swojej psiny, ani nie wychowasz go na spacerach... I oczywiście, przedmówca ma rację! Tamta pani nie powinna przychodzić z agresywnym psem na plac zabaw i puszczać psa bez kagańca, żeby się wyżywał na innych! I toleruje takie zachowanie psa rozkładając bezradnie ręce... :roll:
  9. Skoro już wiedziała, ze się nie sika i w dodatku dostaje w tyłek i dalej sika, to radzę weterynarza! To, ze spała w łóżku i nie sikała, może być spowodowane tym, że było jej cieplutko. Jak Ci zimno jest to też częściej sikasz. ;) A przeziębiony i zmarznięty pęcherz to już na pewno sikanie non-stop. No i coż, trzeba wychodzić tak często jak często psina potrzebuje. Skoro coś jest nei tak i potrzebuje co dwie godziny- trzeba biegać...
  10. Jak dla mnie to wcześniej wstawać. ;) Żeby nie miała okazji rano nasikać. Nawet jeśli to nie jest kwestia tego, ze nie potrafi wytrzymać, tylko tego, ze nie chce jej się wytrzymać. Tym bardziej, że i tak Cię budzi, trzeba się zwlec z łóżka i psa odsikać i wykupkać na dworze. I koniecznie karcić za załatwianie się w domu. Przeszłabym też na dwa posiłki dziennie. Myślę, że ta kupa nad ranem, może być wymuszona, przez popołudniowy posiłek. I ostatni spacer odbywac regularnie- o 23, a nie raz 21, raz 23... Ja wychodze zawsze o 22.
  11. malawaszka! Żeby się nie stresować i nie poddawać szalejącej wyobraźni- zmierz te guzki, znajdź coś co jest podobnej wielkości, żebyś miała porównanie i mogła spokojnie stwierdzić czy urosły. Jak mojemu Filipowi coś urosło na powiece to weterynarz powiedział: "Zobacz, jest jak ziarnko ryżu. Jeśli urośnie do wielkości pestki z wiśni to przyjdź koniecznie. Bo jak będzie wielkości pestki ze śliwki to będzie się trudno operowało". I ten ryż miałam w pamięci i mogłam obiektywnie stwierdzić, ze urosło! Wyobraźnie płata nam figle, wiadomo ;) I spokojnie, nie tak nerwowo Dziewczyno! Wiesz, że guzki są, obserwujesz je uważnie, nic złego suńce nie grozi! :thumbs:
  12. Zaraz się włączy Flaire i napisze magiczne słowo: "klatka" :lol: A kiedy i czym karmisz piesia? Może on faktycznie nie wytrzymuje? 8 godzin to jednak sporo czasu... Niby jak się karci psa po fakcie, to on nie rozumie... Ale ja nie do końca w to wierzę, może warto go skarcić, kiedy zastaje się w domu kałużę... Poza tym, można jeszcze wymyślić coś co go zniechęci do sikania... Rozłożyć na podłodze koc, czy coś na co nie będzie chciał sikać. I na pewno nie zostawiać tych nieszczęsnych gazet. Albo spryskać podłogę jakimś odstraszaczem. Ale najlepsza byłaby klatka ;)
  13. To ja się wypisuję z takiej rodzinki! :lol: Człowiek zakłada topik licząc na jakieś dobre rady wychowawcze, a tu się zawiązało "Koło Głodzonych przez Psy" Gdzie są Ci, który psy nie objadają???? Proszę, nie mówcie, że wszystkie psy podkradają żarło z pańskiego stołu! Mój Filip tego nie robił! :evil: Wykluczone! Planuję przytyć co nieco! Lepiej by suka trochę schudła! Co do sposobów z pieprzem, raczej nie sądzę, zeby podziałało. Myslę, że raczej się obliże ze smakiem... ;)
  14. Jeśli pies jest na codzień aktywny, dużo biega, to nie sądzę, żeby miał zakwasy po tych szaleństwach. 8) I nie znam się na dysplazji, ale nie chce mi się wierzyć, zeby objawiła się tak nagle w tak gwałtownej postaci... Stawiałabym na jakąś kontuzję. Poobserwuj uważnie co go konkretnie boli, podotykaj troszkę, zwróć uwagę co jest nie tak z chodzeniem... Moja suka źle się czuła, nie chciała chodzić, nie jadła i miała ostry stan zapalny w kolanie, a prawie wcale nie było widać kulawizny, tak jakoś tę nogę zgrabnie stawiała... Ja bym poszła z nim do weta, może coś wymaca, da coś przeciwbólowego i przeciwzapalnego. Psu będzie lepiej.
  15. Wredna suka kradnie jedzenie swoich ukochanych ludzi! :evil: Zdarzyło jej się to parę razy w szczenięctwie, ale skarcona, zaprzestała niecnego procederu. A ostatnimi dniami proceder gwałtownie się nasilił. Regularnie okradany jest stół w kuchni. W niedzielę piła herbatę z kubka mojego ojca (rozumiem, że była dobra, z sokiem malinowym, ale stała na stole i w kubku ojca!), w poniedziałek z samego rana- pozostawiona na kilka sekund bez nadzoru- pożarła mamie kanapkę (z talerza na stole!), po czym- kilka godzin później- pożarła kanapkę tacie (lokalizacja kanapki analogiczna). Dzisiaj przeszła samą siebie- zeżarła surową flądrę, która to wraz ze swoimi siostrami rozmrażała się w zlewie... (nikt by nie zauważył, gdyby nie to, że zwróciła ją w kilka chwil później). Jeśli Kreska nie zaprzestanie tych kradzieży może, przypadkiem, stac się kiedyś posiłkiem dla rodziny, którą zagłodzi... 0X Co dalej z tym złodziejem począć?
  16. A co to znaczy "dłużej"? Moja w tym wieku wytrzymywała bez problemu jakies 6-7 godzin. W nocy 8. Flaire ma rację, pies jest w porządku, przecież wolno mu sikać na gazetę, więc sika. Sami go tego nauczyliście. ;) I dlatego jestem przeciwna sikaniu na gazetę. Niby skąd ma wiedzieć, ze w domu nie wolno, skoro dotychczas był chwalony za sikanie w domu... 8)
  17. Oczywiście. Ale to ja mam dziecko tego nauczyć, a nie pies. Jeśli pies piśnie w czasie zabawy z dzieckiem to jest, przynajmniej u mnie w domu, bardzo poważne wykroczenie ze strony dziecka. (nie mówię tu o jakimś męczniu psa, wystarczy nieuważny gest). I również uważam, że należy psa tak traktować, żeby nie miał powodu warczeć na domowników.
  18. Jak wrzucisz "cieczka" do wyszukiwarki to z pewnością znajdziesz setki postów, a wśród nich i te opisujące cały cykl... Jestem pewna, że były, skądś się przecież dowiedziałam jak to jest z tą cieczką ;)
  19. Klatka dla Mordy to chyba pół pokoju ;) Ja myślę, że TM sobie świetnie poradzi, bo z tego co czytam, doskonale wie jak do problemu podejść :)
  20. Hoho! Czika- cud-miód!!! :D MIga, jaki Twój Dino do mojego Filipa podobny! Nie mogę się napatrzeć! Ucałuj ode mnie w zimny nochal! :wink:
  21. No, uważaj... może być niewesoło ;)
  22. Ależ ja nie napisałam nic innego. Uważam, że pies nie powinien warczeć na domowników, między innymi dlatego, że domownicy powinni mu zapewnić odpowiednie, bezpieczne warunki. Napisałam, że Kreska pociągnięta za ucho przez moją bratanicę (ma wrażliwe uszy, nie lubi jakiegokolwiek ciągnięcia za nie)- piszczy. Nie warczy tylko piszczy i to jest sygnał, że coś jej się nie spodobało, coś ją zabolało. I wtedy ja opieprzam moje drogie dziecko, że nie wolno ciągać psa za uszy! I dziecko nie ciąga... Trzeba wychować i psa i dziecko ;) Kiedy ktoś z domowników zrobi coś co Kresce nie odpowiada- ona zapiszczy- natychmiast przestajemy. Ona nie musi warczeć, zeby nam zakomunikować, że coś jej nie odpowiada. 8) Naprawdę, nie widzę powodów, dla których pies miałby warczeć na domowników...
  23. Są takie szelki wpinane do zapięcia pasów. W Karusku widziałam:
  24. Jak skorzystasz z wyszukiwarki to znajdziesz topik o czosnku. Chyba na żywieniu. Niektórzy podają, z tego co pamiętam, ale nie wiem czy na przeziębienie akurat. Mój Pies przez 17 lat życia ani razu się nie przeziębił, Kreska jak na razie też nie. Więc nic nie podaję zapobiegawczo, po co faszerowac psa lekami? Sama też nie biorę nic zapobiegawczo i żyję. ;)
  25. Ależ zostałyśmy docenione :lol: Oczywiście, jutro- ten sam tramwaj co ostatnio. Ale już nie będę do Ciebie dzwonić, Aniu ;) Nie wiem co prawda jak uda mi się wykroić jutro te parę godzin, ale... dam radę! Najwyżej wstanę skoro świt 8)
×
×
  • Create New...