-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Ja i tak właśnie chcę kupić Kresce nową smycz, więc ta stara, jeszcze niezniszczona, będzie dla schroniska. Tzn. mam jedną po Kresce, ale używałam jej na samym początku, jak Kresia była maleńka, jest krótka i cienka ;) A obroże mają? :) Mam jedną średnią po Kreśce, też mogłabym zabrać.
-
Smycz muszę wziąć? To muszę jakąś kupić, bo nie zostawię Kreski w domu bez żadnej smyczy ;) No chyba, że Szarcia weźmie dwie z tych trzech które posiada? ;) Zaba14, nie otwiera mi się ten link, który wstawiłaś...
-
Szarcia, jeśli masz miesięczny to możesz sobie wozić za darmo nawet doga :) Jeśli normalny bilecik kupujesz to albo trzymasz pieska na rękach, albo kupujesz mu bilet za 2,30 zł.
-
Szarcia, chyba trzeb abilet dla psa kupić do tramwaju i autobusu, ale pewna nie jestem, może zobacz na stronach kzk gop. Ja cały czas śledzę temat. Wygląda na to, że we wtorek będę na delegacji, więc pewnie w okolicach godziny o której planujecie się spotkać będę szła z dworca, wygląda to optymistycznie ;) Oczywiście będę bez Kreski :lol:
-
Umawiajcie się, ja będę śledzić temat. Ja w tygodniu raczej nie będę mogła, a jeśli uda Wam się spotkać w okolicach 15:30 to postaram się wracać z pracy przez park, żeby powiedzieć Wam "dzień dobry" i ewentualnie chwilkę z Wami zostać. 8) Mutare, pisz czym zamierzasz dojechać, to Cię popilotujemy ;)
-
Jak już kiedyś tłumaczyłam, chodzi o Park im. Poległych Bohaterów przy ul. Dubiela, na przeciw kościoła św. Kamila, w samym centrum miasta, pod estakadą łączącą ul. de Gaulle'a i Al. Korfantego. Już bardziej nie mogę wytłumaczyć ;) Park jest duży i dość daleko od ulicy, ale jednak w centrum miasta więc ulice są w dalszej okolicy... A co do lasków, czy pól w Sośnicy to nie mam zielonego pojęcia. W Sośnicy to ja wiem tylko gdzie jest weterynarz mój, a i to tylko wtedy wiem, kiedy mnie tata samochodem zawiezie- sama nie trafię 8) Szarcia- las na de Gaulle'a? Chyba na Matejki? Ale tam chyba mogą być problemy... Coś mi się obiło o uszy... nie pamiętam, nie wiem czy nie kręcę...;)
-
Czy wszyscy Dogomaniacy to kajakomaniacy :lol: Nie ma jak kajaki!!! :) Ale nie wyobrażam sobie, jak na razie pływania z Kreską... Może jak wydorośleje... hmmm Ale widziałam na spływach ludzi z pieskami i bardzo im zazdrościłam. 8)
-
TAK JEST 8) Szarcia i Ania, czy Wy się znacie i rozpoznacie? Czy będziemy z Anią Szarci szukać na chybił trafił? :wink:
-
Jak dla mnie 11 jest ok. Ania, czy Ty musisz jechać przez centrum do Biskupic? (ja się nie znam na tych trasach :roll: ). Bo jakby co to mogłybyśmy się umówić po drodze. Jak nie, to ja dojadę sama 8) Z tramwaju gdzie się wysiada w Biskupicach, żeby było najbliżej schroniska?
-
Nic poważnego się nie działo, tylko kilka godzin utraty świadomości i po strachu ;) Mniejsza z tym. Rozbawiło mnie wówczas co innego: moja przyjaciółka-studentka medycyny wówczas, powiedziała, że na studiach ich uczą, że przy wszelkich mocniejszych-wypadkowych urazach głowy- pierwsze co- tomografia... Nawet jeśli objawy nie wskazują na nic poważnego... 8) A tu samochód zaparkował w mojej głowie i nie zasłużyłam sobie na to bajeranckie badanie 8) Filomena, mam nadzieję, że z Twoim pieskiem będzie wszystko ok. Nie ma się co dziwić że jest osowiały, z pewnością nie czuje się rewelacyjnie- kilka dni po takim wypadku...
-
Jaka mądra, mieszka pod samym schroniskiem i jeszcze towarzystwa szuka ;) To co, umawiamy się na pierwszą sobotę września? Trzeba kuć żelazo póki gorące! 8)
-
Dla 5- latków jestem młoda, moja bratanica zawsze mówi, że jestem młoda ciocia, a nawet, ze jestem nastolatką :lol: Dzieci są cudowne ;) Kreska wydrapana! 8) A jak już w Zabrzu jesteśmy: Dzisiaj byłam na zwiadach w nowej lecznicy, powstałej tuż obok mojego domku. Kupiłam witaminki i rozejrzałam się uważnie. 8) Lecznica bardzo ładna, lekarz znajomy (czy ja znam wszystkich weterynarzy?)- kiedys pracował na Szczęść Boże i bardzo go lubiłam, więc moze czasem, w błahych sprawach skorzystam z jego usług (tak blisko, że aż kusi) ;)
-
Dziewczyny, jak w soboty to ja też się piszę na tę spółkę ;) O ile nie będziecie się wstydziły z taką starą babą chodzić 8) Ale przynajmniej będziecie miały przy sobie kogoś dorosłego, ja się Wami zaopiekuję :lol: Szarcia, a gdzie Ty mieszkasz?
-
Filip miał golone łapki kilkakrotnie, mimo, że miał taką sierść na łapkach, że dobrze było widac skórę bez golenia. Ale on miał żyłki jak kilkutygodniowy szczeniak i naprawdę trudno było się wkłuć. Na Kresce na szczęście jeszcze takich zabiegów przeprowadzać nei musiałam, ale jak patrzę na tę gęstwinę sierści... trudno zobaczyć jakikolwiek kawałeczek skóry, a co dopiero mówić o żyłach... Jak spotkam weta, który będzie jej pobierał krew bez golenia to mu jakąś nagrodę ufunduję ;) A przy okazji kłucia zapytam: widziałam kiedyś w TV, jak w pewnej amerykańskiej lecznicy pobierano psu krew z żyły z przodu, poniżej szyi (jak to się nazywa- ten przód klatki piersiowej). Jakoś tak- pomiędzy szyją a klatką się wbijano, bez żadnego golenia (a był to chyba haszczak) i bez żadnych problemów. Czy ktoś z Was (Flaire?) się spotkał z taką metodą??? 8)
-
Agnes, ile to kosztuje? Tak z ciekawości pytam... Kiedy mnie uderzył w głowę samochód, nie robiono mi tomografii- w ramach oszczędności... 8) Tylko RTG i obserwacja... Filomena, znalazłaś już dobrego weterynarza, któremu możesz ufać? Jak się czuje psiak?
-
Wszystko przed nami ;) Zabawne, też mi to przyszło do głowy :lol: Chociaż ja nie jestem zwolenniczką tych dyscyplin, w których sprawność zawodnika nie ma znaczenia. Tym bardziej, że konie czasem płacą wysoką cenę za walkę o medale dla swoich jeźdźców... Ale psy to co innego. Myślę, że na początek mogłyby być psie zaprzęgi na zimowych igrzyskach, a na letnich agility- jako dyscyplina bardzo widowiskowa (wiadomo, teraz najważniejsze jest, zeby było widowiskowo...) 8)
-
ul. Nowoursynowska to chyba klinika SGGW? Wydaje mi się, ze tylko w klinikach przy uczelniach jest szansa na tomograf. Dla zwykłej lecznicy to za drogi sprzęt... Ale Filomena jest z Poznania, może ktoś ma namiar na jakiegoś świetnego weterynarza w Poznaniu? Może obejdzie się bez tomografii, może wystarczy dobry lekarz?
-
sota36, zwróć uwagę na to, że psiak Any to jeszcze maluszek ;) Ana, gdybyś od razu napisała o tym kefirze to już dawno dostałabyś odpowiedź, że to on może powodować biegunki ;) To normalne, że szczeniaki są wiecznie głodne, bez względu na to czy się je karmi "na sucho" czy domowym. 90% szczeniąt to potworne żarłoki, zjadłyby konia z kopytami, ale trzeba być twardym i nie przekarmiać małych brzuszków. Dawaj według tabelki, jeśli zauważysz że maluch nie przybiera na wadze jak powinien- zwiększ ilość. Ale nie ulegaj proszącym oczom ;) Nie karm do oporu, bo prędzej psiak się rozchoruje niż przestanie jeść ;) I oczywiście dziel dzienną dawkę na 4-5 porcji, ale o tym na pewno wiesz. Warzywa i inne produkty wprowadzaj powolutku, po łyżeczce na początek.
-
Tu na dogomanii były już tematy o padaczce, poszukaj przez chwilkę. Na pewno wiele się tam dowiesz i będziesz umiała rozpoznać ewentualne objawy. Jak się czuje piesek?
-
Chyba podobnie jak z innymi psami: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=14490
-
Doskonale rozumiem różnicę :) Wiem, mój pierwszy pies chorował na wątrobę i znikał w oczach... :roll: Chyba dobrze ;) Ja poznawałam czy mój dostaje dobre porcje po tym czy trawił bez problemów. Napisz czy przybiera na wadze. 8)
-
sota36 Rzecz w tym żeby pies był i zdrowy i najedzony ;) Wydaje mi się, że karma weterynaryjna, (czyli dietetyczna) na wątrobę jest tak przygotowana, żeby nie było w niej produktów, które tę wątrobę obciążają. Nawet jeśli pies jej zje więcej, również nie powinna wątroby obciążać. Tak na zdrowy rozum mi się wydaje ;) Ważne przy wątrobie jest to, żeby dawać jeść kilka razy dziennie, żeby nie musiała się tak bardzo wysilać przy dużym posiłku. A więc obserwuj swojego psa, jeśli przy dawce tabelkowej będzie za chudy, to dawaj więcej, jeśli będzie tył to dawaj mniej. Chociaż nie wierzę, żeby przy chorej wątrobie mógł mieć tendencje do tycia... :roll:
-
dbsst nie rób psa w konia ;)
-
sota36 Tabelki to nie wyrocznia, one są orientacyjne. Każdy pies ma inną przemianę materii, inne zapotrzebowanie na żarcie, zależy to też od ilości ruchu i trybu życia psa... Trzeba samodzielnie sprawdzić ile pies ma dostawać, czy trochę więcej niż w tabelce, czy może mniej. Obserwuj psa czy nie tyje, bądź nie chudnie, waż co tydzień- za niedługo będziesz wiedziała czy marudzi dla zasady ;) czy faktycznie dostaje trochę za mało.