-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Ech nie przesadzaj, zaledwie 138 :lol:
-
Albo pozwalasz psu wchodzić do łóżka, albo nie. Ona nie rozumie dlaczego raz jej wolno a raz nie, robicie jej wodę z mózgu. 8) A co do tego jak Was nie ma w domu... to zamykajcie drzwi do sypialni, czy gdzie to łóżko stoi ;) Przecież jak pies jest sam, to on jest panem domu i będzie sobie spał tam gdzie mu wygodnie ;)
-
Sławek, znacznie lepiej jak pies jest szczupły, niż jakby miał być za gruby. Tak jak Ci powiedział weterynarz, on jeszcze nabierze masy, a jeśli Ci utyje nadmiernie to bardzo trudno będzie go odchudzić. Spokojnie pozwól mu dorastać po swojemu ;)
-
Co za cholerstwo z tymi kleszczami w tym roku?! :evil: Mój Filip przez 16 lat nie złapał ani jednego kleszcza w mojej okolicy. (Nie chodzę z psem po lasach i łąkach, bo nie mam takiej możliwości na codzień.) A dzisiaj znalazłam u Kreski paskudnego, opitego kleszcza. Na szczęście właśnie się wybierałam do weterynarza, więc nie musiałam sama wyciągać tego paskudztwa. :evilbat: Wyciągałam parę razy kleszcza sobie, ale nigdy psu ;) Czytając ten topik, przypomniało mi się, że mnie zawsze uczyli, ze kleszcza trzeba wykręcać w kierunku odwrotnym do wskazówek zegara... 8) Klęłam na czym świat stoi, że zapomniałam przy ostatniej wizycie kupić Frontline i czym prędzej zakupiłam porcyjkę. Dzięki Ci mój weterynarzu, że dzisiaj pracowałeś, w ten świąteczny dzień. ;)
-
Liwa, Dzięki za wiadomość. Dawno, dawno temu mój Pies miał kłopoty z okiem i weterynarz kazał przemywać rumiankiem. Sprawdziło się świetnie i nic mu nie wydepilowało. Ale moze to dlatego, że miał przemywane tylko przez kilkanaście dni. Pewnie, nie ma jak dobra herbata ;) Gonzo, ale nie do picia ta herbata ;)
-
Pewnie, że iść do weterynarza. Z oczami nie ma żartów, niech obejrzy, ewentualnie weźmie wymaz na posiew. A z domowych sposobów mogę Ci polecić przemywanie oczu naparem z rumianku (oczywiście chłodnym ;) ). Łagodzi podrażnienia, przemyj rano i wieczorem, zachodu niewiele, a z pewnością przyniesie piesiowi nieco ulgi.
-
Możesz zmniejszyć o tyle, ile sunia potrzebuje. Tzn, powinna jeść taką porcję, przy której nie tyje. Gdzieś tu ostatnio był topik o przemianie materii u psów. Niektóre psy jedzą dwa razy więcej niż mówią "tabelki" i są chyde, a inne jedzą połowę "tabelki" i ledwo udaje się je utrzymac w należytej formie... :wink: Trzy dni diety to jakby diety nie było ;) Przyzwyczai się do mniejszych porcji, spokojnie. Bądź twarda! 8)
-
Krecha dostała wszystko jednorazowo. Oprócz wścieklizny, bo wiadomo- szczeniak, wścieklizna trochę później. Ale z tego co Paweł mówił, to następnym razem będzie wszystko razem... 8) Co do tej ceny, na pewno się zmieściłam w 50 zł, ile poniżej to nie pamiętam. :lol:
-
"U Ciebie" szczepię ;) Tzn szczepiłam już jakiś czas temu, nie pamiętam dokładnie, ale ok. 40 zł chyba. 8)
-
No, nie jest. A chcę zmienić karmę, bo mi mała wybrzydza już na belcando 8) Po świętach pojadę do tej hurtowni, może będą mieli jakieś małe paczki karmy dla szczeniąt, kupie, zobaczę "jak wchodzi" i napiszę ;)
-
Kreska jest szczepiona "na wszystko". Czyli oprócz parwowirozy, nosówki, zapalenia wątroby także na leptospirozę i kaszel. "Leptospiroza Występuje w dwóch postaciach: - choroba sztutgardzka - wywoływana przez Leptospira Canicola, która atakuje nerki - zapalenie wątroby -Wywoływane przez L.icterohaemorrhagiae." Cały numer z leptospirozą polega na tym, że człowiek może się nią od piesa zarazić, więc chyba warto zaszczepić. Więcej info masz tutaj Co prawda to odnośnie ludzi... ale chyba uświadamia, ze warto pieska zaszczepić.
-
Suka nie musi mieć raz w życiu szczeniaków A nawet nie powinna ich mieć. Jeśli sunia nie jest rodowodowa i nie ma być w przyszłości suką hodowlaną to ją wysterylizuj. Tutaj napisano już dużo o sterylizacji, a tutaj o sterylizacji i zastrzykach. Poczytaj, decyzja należy do Ciebie.
-
Mój Filip też nie lubił zapachu alkoholu. Ze wstrętem odsuwał się od butelki kiedy dało mu się powąchać (obojętne jaki napój alkoholowy był w środku) i warczał na ludzi pod wpływem. A już nie daj Boże żeby taki człowiek wyciągnął do niego rękę... :evil: A Kreska jak na razie ciągnie do zapachu alkoholu 8) Wylizuje nawet butelki z piwa... A z pijanymi chyba jeszcze nie miała do czynienia. Zobaczymy jak podrośnie.
-
Raczej co pies to inny charakter: Mój Filip na słowo "spacer" reagował ogromną radością, sprint pod drzwi i nerwowe oczekiwanie pt: "Kiedy wreszcie ta pani założy te cholerne buty!" "Zapinaj szybciej tę obrożę!" ;) Miskę olewał- i tak przez całe życie, od 6 tygodnie, aż do zaawansowanej starości. A Kreska na spacer idzie niby chętnie, ale czasem pomarudzi, położy się w przedpokoju przed wyjściem i patrzy: "Pociągnie mnie czy nie pociągnie" ;) A pełna micha zawsze jest na 1 miejscu :)
-
Przy następnej okazji- pozdrów go ode mnie ;) Ania, rozumiem doskonale, że bieganie za rowerem nie jest ulubioną rozrywką Mikusia. Też miałam staruszka w domu i wiem ile mają sił w miarę upływu czasu... 8) A Kreska zrobiła sobie coś w łapkę, kuleje trochę. Chyba się jutro wybierzemy do weterynarza, to już trzeci dzień jak nie ma poprawy, a długi weekend przed nami, będzie problem z wetami. Chwilowo mam przerwę we wszelkich psich sportach :(
-
No właśnie? Trafiłam na nią dzisiaj w hurtowni, a kończy mi się worek belcando i zastanawiam co dalej... Cena jest bardzo, bardzo, bo z tego co pamiętam ok. 90 zł za 15 kg. Wybiorę się tam znów i kupię jakiś mały woreczek... Spróbujemy...
-
Czyli wszystko jasne :lol: Gwarek czekamy na Twą Wolę 8)
-
Oj, dla mojej miska ponad wszystko ;) Chociaż, jak w misce by miała suche to by się poważnie zastonowiła, ale jeśli chodzi o gotowane jedzonko... z pełną michą nic nie wygra! :lol:
-
Piszcie jak tam spotkanie? Uradziliście coś? Bardzo żałuję, że nie mogłam się stawić :cry: Tym bardziej, że to ja założyłam ten topik i chciałam zostać prezesem Śląskiego Związku Agility :wallbash: 8)
-
Gdzie tam Mikuś i Dino są za mali do biegania? Wind jeździ na rowerze z yorkiem u boku 8)
-
Krecha ma teraz taką michę, że jej nie przesuwa ani odrobinę w czasie jedzenia. Micha z takiego ciężkiego podgumowanego plastiku, znakomicie się sprawdza. :wink: Je na stojąco, z wiekiem coraz spokojniej. Miała taki moment w życiu, kiedy się kładła przy misce, ale jakoś samo jej przeszło 8)
-
No i stało się. Chwaliłam się żarłokiem aż się doczekałam. Kreska dzisiejszego rana zjadła zaledwie kilka ziarenek karmy... Resztę olała.... :-? I znowu muszę myśleć co kupić następnym razem... 8)
-
No pewnie, ze przygarniemy! Z przyjemnością :) Moja Kreska też ma 6 m-cy, myślę, że znajdą wspólny język 8)
-
York biega przy rowerze?! :lol: Chciałabym to zobaczyć ;) Oczywiście z całym szacunkiem dla yorka
-
INA, Bardzo mi przykro. Trzymaj się, Przynajmniej Jego już nie boli...