-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Niezłe :thumbs: No i skąd my to znamy :lol:
-
Osiągnięcia w zakresie szkolenia mają większe znaczenie chyba raczej przy staraniach o uprawnienia asystanta prób pracy :-? Ale i tak najważniejsze jest dopuszczenie przez oddział macierzysty do egzaminu a potem już tylko wystarczy go zdać :D
-
Sukcesy wystawowe --> pies/psy w Twoich rękach wygrywają rasę, grupę, BIS. Najczęściej dotyczy to posiadaczy wyłącznie reproduktorów, bo oni siłą rzeczy nie mają sukcesów hodowlanych ( nie mają przydomka ani szczeniąt). Najlepiej oczywiście mieć jedno i drugie tzn. i sukcesy wystawowe i hodowlane :D Uprawnienia sędziego międzynarodowego zdobywa sie po okresie chyba 4 lat pracy w charakterze sędziego krajowego (sorki, ale nie pamiętam dokładnie jakim, a nie mam w tej chwili dostępu do tej informacji :( ). Trzeba po prostu kilka lat sędziować na wystawach krajowych. Następnie , o ile mnie pamięć nie zawodzi, kolegium sedziów decyduje o przyznaniu statusu sędziego międzynarodowego. Znajomość języków obcych nie jest wymagana, ale oczywiście mile widziana :)
-
A na dodatek będąc "ociupinkę" nieuczciwym można nieświadomym nabywcom wcisnąć np. bialego boksera jako WYJĄTKOWY rarytas :evilbat:
-
Kastracja i sterylizacja to słowa, które w Polsce wywołują popłoch i wybuchy współczucia dla "ofiar" tego zabiegu. A szkoda, bo jest ot proste "narzędzie" pracy hodowlanej w wielu krajach. W naszym kraju niestety nie można go stosować ze względu na koszty (zwłaszcza sterylizacji), które często wydają sie właścicielom suczek zbyt wysokie oraz właśnie z powodu braku wiedzy o wynikających z tego korzyściach -->min. pewna eliminacja z hodowli osobników niosących wady, w tym wady umaszczenia. Na dodatek większość hodowców, a zwłaszcza właścicieli reproduktorów (a to przeciez po nich zostaje więcej potomstwa niż po suczkach) ukrywa fakt przekazywania przez ich zwierzę genów warunkujących np. wady umaszczenia. Chyba niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, że działają na szkodę swojej rasy dopuszczając do rozpowszechniania sie takich genów w populacji. A przyczyną znów jest niewiedza hodowców :evil:
-
Sądzę, że wielu hodowców ma na sumieniu "przestępstwo" w postaci zabrania na wystawę szczenięcia - ja również :oops: W większości wypadków było to pewnie dowiezienie psiaka wcześniej zamówionego bliżej miejsca zamieszkania nabywcy. Czasami wynikało to być może z faktu, że nie było z kim zostawić malucha/maluchów na cały dzień. Nie zawsze przecież udje sie sprzedać szczenieta w założonym czasie a zwyczajnie szkoda, aby przepadła opłacona wystawa, na której być może sędziuje właśnie ten sędzia, na którego ocenie bardzo nam zależy. Generalnie --> szczenięta pojawiają sie na wystawach z różnych powodów, ale kiedy sa w rękach odpowiedzialnych hodowców nie dzieje im się z tego powodu żadna krzywda. Mają bezpieczne miejsce do odpoczynku, wodę , są wyprowadzane na siusiu itd. Prawdziwym problemem są natomiast psiaki przedstawiane do sprzedaży przed terenem wystawy, bez zapewnienia im choćby minimum komfortu. Dlatego wydaje mi się, że powrót do zwyczaju udostępniania wydzielonego miejsca na pobyt i ewentualnie sprzedaż szczeniąt na terenie wystawy wart jest przemyślenia. Zwłaszcza, że wtedy można by było bardziej zdecydowanie rządać usunięcia nielegalnie handlujących sprzed bram i płotów wytawy argumentując min., że stanowia nielegalną konkurencję dla legalnych hodowców.
-
Co do możliwości niesportowego uprawiania psich dyscyplin (agility, freesbee itp) na terenie naszej aglomeracji to niestety nic nie wiem. W dziale "sport" od dłuższego czasu próbują się skrzyknąć entuzjaści aktywnego spędzania czasu z psem, ale z tego co wiem narazie bez skutku :( Ale warto popytać w ośrodkach szkolenia --> może u Pana Tomka Pecolda dzieje sie coś takiego :-?
-
Przyznam szczerze, że nie ma co liczyć na pomoc policji czy straży miejskiej, przynajmniej w Katowicach :evil: Niby chodzą , widzą , ale nic nie robią, bo twierdzą, że przegonieni i ukarani handlarze i tak wrócą :boom: A zgodnie z prawem drugi raz za to samo podobno nie można ich ukarać :eviltong: Prawdziwy impas :roll:
-
No cóż, nie od dziś wiadomo, że środowisko miejskie nie służy zdrowiu :( Dobrze jednak, że psiak miał chociaż chwilową ulgę podczas pobytu na wsi :D
-
jestem jak najbardziej za :) Niestety często hodowlą, zwłaszcza w Polsce, zajmują się kompletni laicy, którzy nie mają bladego pojęcia o genetyce :evil: Więc oni właśnie raczej rozmnażają a nie hodują :(
-
Mam wrażenie , że to niestety "nieuleczalny" problem :( Podobnie jak sprawa pseudobezpańskich psów biegających całymi dniami po naszych miastah i osiedlach :evil: A jak się tak dobrze zastanowić to przyczyny obu tych zjawisk można znaleźć w naszym polskim schizofrenicznym stosunku do zwierząt. Niby bardzo je kochamy i chołubimy, ale ... no właśnie. Z tej miłości dajemy im min. nadmiar swobody ( niech sobie psina pobiega jak ja jestem w pracy :evilbat: ), która często kończy się pod kołami samochodów :( ; nadmiar jedzenia (on/ona tak lubi ciasteczka :evilbat: ), z powodu czego lecznice są pełne bardzo otyłych zwierząt z różnymi dolegliwościami :( ) itd. A za to zebrać grupę na systematyczną zabawę w agilty, freesbee czy obidience, lub nieco starszą wersję czyli PT, to prawdziwa sztuka. Zwykle zaczyna 10-15 osób (z psami) a kończą 3-4 :( A przecież pies zamieszkał z człowiekiem aby go wspierać w jego zadaniach (np.polowaniu, pasieniu) albo pilnować jego dobytku. Tylko nieliczne rasy powstały wyłącznie ku uciesze człowieka. Zresztą nawet te małe pieski potrzebują trochę zajęcia aby nie zgnuśnieć :roll:
-
O ile sie nie mylę to właśnie pod wpływem nacisków ze strony FCI wprowadzono całkowity zakaz sprzedaży szczeniąt na terenie wystawy. Wczesniej były przecież na wystawach nawet specjalne kojce do ekspozycji szczeniaków :roll:
-
A czy ktokolwiek twierdził inaczej :o ? Napisałam tylko, że to umaszczenie często współwystępuje z problemami zdrowotnymi - co jest prawdą potwierdzoną poprzez wieloletnie obserwacje hodowców. o ile sie nie mylę to min. dlatego umaszczenie to jest w/g wzorca dyskwalifikujące. To, że jakiemuś psu pomaga dany środek nie znaczy wcale, że pomoże innemu. A samowolne stosowanie leków może zaburzyć już wdrożony proces leczenia. Raczej należy zaufać wetowi i nie "poprawiać" jego zaleceń. Jeśli natomiast zwątpiłeś w skuteczność terapii pomyśl o zmianie weta - pamiętaj jednak powiedzieć o dotychczasowym leczeniu, zastosowanych specyfikach itp.
-
No tak, niestety masz czego chciałeś :evil: To, że część hodowców usypia białe boksery zaraz po urodzeniu może się niektórym wydać nieludzkie, ale... Czy to nie jest lepsze rozwiązanie niż narażanie psa na cierpienie a jego przyszłego właściciela na problemy, które teraz przeżywasz, i które będą wam tzn. Tobie i psu , towarzyszyć pewnie do końca życia :-? Ale trudno, stało się, jesteś właścicielem białego boksera i najważniejsze jest teraz zapewnić temu psu przyzwoity komfort życia. Leczenie schorzeń uszu jest długotrwałe i nie zawsze skuteczne a stosowane leki mogą wywoływać rozmaite skutki uboczne :( Z tego co mogę doradzić to karmienie gotową karmą dietetyczną dla alergików lub komponowanie posiłków zgodnie z zaleceniami weta. Wśród pokarmów, które często uczulaja są min. wołowina i kurczak dlatego najlepiej karmić psa-alergika mięsem jagnięcym lub indykiem oraz rybami (dorsz, łosoś). Trzeba też uważać aby nie przedawkować białka, bo może to wywołać łupież i wypadanie włosa. Nie można również zapominać o podawaniu surowych warzyw np. marchewki czy buraków - świetnego źródła naturalnego błonnika i witamin. Ponadto trzeba unikać wszelkich barwników, dodatków smakowych i innej chemii w pożywieniu. Zbawienny wpływ na skórę i jej produkty (włosy, pazury) mają nienasycone kwasy tłuszczowe - dobrym ich źródłem jest olej lniany. Ponadto warto podawać psu biotynę (witamina H) oraz cynk ( w postaci preparatu Zinkas - dostępny w aptece).
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SH replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Arctic husky :o Co to za stworzenie? -
Z tego co się orientuję to właśnie białe umaszczenie ( u psów, które zwykle są jednak w innym kolorze ) implikuje schorzenia skóry, alergie i innye paskudne przypadłości :( Kupując białego boksera powinieneś o tym wiedzieć lub być o tym uprzedzony przez hodowcę. Co do chorych uszu to mam pytanko: czty wet pobrał wymaz z uszu? Dopiero po zrobieniu posiewu można okreslić lekowrażliwość i rozpocząć skuteczna kurację! Schorzenia ucha należą do najtrudniej poddających sie leczeniu ze względu na środowisko, które sprzyja namnażaniu się bakterii, wirusów czy pasożytów :(
-
1/ ZK nie zatrudnia ochroniarzy a jedynie wynajmuje firmę ochroniarską lub nawet częściej - korzysta z firmy na stałe pilnującej obiektu, na terenie którego odbywa sie wystawa; 2/ z w/w powodu ochroniarzy nie obowiązują żadne regulaminy ZK a jedynie ich wewnętrzne przepisy o ochronie obiektu ( i ewentualnie Ustawa o Ochronie Zwierząt, w której są min. przepisy dotyczące warunków handlu zwierzętami) 3/ ochroniarz zarabia BRUTTO ok. 4 zł / godzinę czyli 40 zł/10 godzin stania w każdych warunkach pogodowych - po odjęciu podatku i składki ZUS daje to ok. 20 zł na rękę za cały dzień pracy - czy to jest dość dużo aby podejmować interwencje w sprawie psów, których nota bene wcale nie muszą lubić? Proszę nie zrozumieć moich powyższych argumentów jako głosu "przeciw" wyrzuceniu handlarzy. Jestem jak najbardziej "ZA" tym aby zlikwidować ten proceder. Jednak jako wieloletni współorganizator wystaw psów mam wrażenie , że jest to klasyczna walka z wiatrakami :evil:
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SH replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Faktycznie, że to szybszy... :oops: Ale to wszystko przez te oszałamiające ilości gadżetów :wink: -
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SH replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
ZH jestem pod wrażeniem wyników Twojego buszowania w necie :eek: -
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
SH replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
No to faktycznie masz zonk :hmmmm: Sunia ruchliwa i wesoła, ma apetyt... a tu jakaś wydzielina :niewiem: co robić? Ja bym już nie zwlekała i :scared: do weta. -
No tak, niestety to częste przypadki :evil: Sama znam gościa, który pojechał na giełdę po telefon komórkowy a wrócił z husky bez papierów. Po pół roku urodziło mu sie dziecko (czego sie przecież mógł podziewać wiedząc, że żona jest w ciąży) i psiak zaczął przeszkadzać :evil: Na szczęście udało nam się (tzn. gronu husko- i malamutomaniaków) znaleźć psu nowy, odpowiedzialny dom. Pisząc o "impulsie" miałam na myśli to, że tak naprawdę nic nie wiedziałam o tej hodowli, o szczegółach pochodzenia szczeniąt (rodowodach) a mimo to podjęłam szybką decyzję - kupuję właśnie tu!
-
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
SH replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
No właśnie! Bardzo cenna wskazówka Krystnah :D -
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
SH replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
Jeszcze raz zachęcam do rozwiania swoich wątpliwości poprzez wizytę u weta. Mam za sobą 5 kryć i tyleż szczęśliwych porodów u własnych suczek. Za każdym razem po 2-3 dniach od krycia zupełnie zanikała wydzielina z pochwy - było sucho! Podobnie wyglądało to u 3 innych suczek, którym towarzyszyłam w kryciu , porodzie i odchowie szczeniat. Nata --> wizyta u weta rozwieje Twoje obawy lub pozwoli uchwycić problem w momencie kiedy jest jeszcze do opanowania. -
Kiedy 8 lat temu kupowałam moją pierwszą sunię to wstyd przyznać :oops: , ale była to nagła decyzja podjęta pod wpływem impulsu. Po prostu od pewnego czasu marzyłam o psie tej rasy, sporo czytałam o jej potrzebach ( a wtedy jeszcze nie było na ten temat zbyt wiele literatury po polsku a internet był w powijakach :baby: :wink: ) i kiedy zobaczyłam w lokalnej gazecie oferte sprzedaży szczeniąt po prostu zaetelefonowałam i umówiłam sie na wizytę. Na miejscu okazało się , ze jest to zupełnie amatorska hodowla prowadzona w mieszkaniu. Były tam dwie sunie i samiec-podrostek. Obie sunie odchowywały wówczas mioty z tym, że starsza miała zaledwie jedno szczenię a druga 5 maluszków (w tym 2 sunie w moim wymarzonym kolorze :) ). Hodowczyni chętnie i barwnie opowiadała o swojej kynologicznej przygodzie, pokazała wiele zdjęć , oceny z wystaw, rodowody rodziców itd. Byłam na prawdę pod wrażeniem :loveu: Ponieważ nie miałam przy sobie gotówki pozwalającej na zapłacenie pełnej kwoty zadatkowałam "moją" sunię - bez żadnego pokwitowania! Po dwu dniach przyjechałam odebrać moją małą Beni - dopłaciłam resztę pieniędzy i... zaraziłam się pełnoobjawowa chorobą kynologiczną :wink: :lol: Z hodowczynią jestem nadal w ścisłym kontakcie; wspierała mnie przy pierwszym porodzie, korzystam z jej reproduktorów i chociaż na ringu stanowimy dla siebie konkurencję jesteśmy dobrymi koleżankami. Mimo, że mam tak pozytywne doświadczenia sama stosuję wobec potencjalnych nabywców umowy wstepne i właściwe. Może dlatego, że utrciłam kontakt z jedną z suczek z pierwszego miotu, bo zaufałam nieodpowiedniej osobie :( A może to przychodzi z wiekiem :-?
-
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
SH replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
Zdecydowanie radzę wizytę u weta! Jakikolwiek wyciek po kryciu, a zwłaszcza tego koloru, to bardzo niepokojące zjawisko. Sprawdź też temperaturę - jeśli jest podwyższona idź do weta jak najszybciej.