-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Ja to leniwa z natury jestem, więc u na stylko zmywalne wykładzinki są wszędzie :D A z foteli to ściągam kłaczki wigotną szczoteczką do mycia rąk i potem poprawka odkurzaczem :lol:
-
a ja stanowczo odradzam panele! Są zbyt śliskie i mogą powodować mikrourazy stawów i ścięgien, zwłaszcza u młodego, brykającego psa. Najlepsze są wykładziny PCV - wystarczająco "oporne" dla psich łap. Niekóre rodzaje terekoty też się sprawdzają, ale tylko te niepolerowane.
-
Zasady trzymania wilków i wolfdogów w niewoli (!)
SH replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Socjalność i potrzeba życia w stadzie to chyba te cechy husky, które tak bardzo upodabniają je do wilków i tak bardzo przyciągają do tej rasy niektórych ludzi. Husky zostawiony sam sobie, nawet w największym ogrodzie, to bardzo nieszczęśliwy husky :( -
Zasady trzymania wilków i wolfdogów w niewoli (!)
SH replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Zupełnie sie z tym nie zgadzam! Husky można mieć wtedy, kiedy się ma mnóstwo czasu i cierpliwości :) Wielkość budy nie ma aż takiego znaczenia :P -
Zasady trzymania wilków i wolfdogów w niewoli (!)
SH replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Rozpisałaś się , ale jak mądrze :klacz: Całkowicie się z Toba zgadzam w kwestii wolfdogów i wpływu incydentów z ich udziałem na stosunek "ludu" do wilków :) -
oby to nie była cisza przed burzą :wink: Około 18 miesiąca życia zęby stałe przyrastają do szczęki i żuchwy - to jest dość drażniący proces i może dawać objawy podobne jak przy ząbkowaniu :o :lol:
-
jest to pytanie z zestawu opracowanego przez Panią Elżbietę Junikiewicz :) Prawidłowa odpowiedź brzmi : jest to zasługa obojga rodziców tj. zarówno suczki jak i reproduktora oraz udanego doboru pary hodowlanej. Jeśli w przykładzie byłaby mowa o synu to niekoniecznie jego wysoka klasa świadczyłaby o jakości suki ponieważ nie ma ona wtedy wpływu na przekazanie cech sprzężonych z płcią. A tak właśnie dzieje się w przypadku córki tzn. cechy sprzężone z płcią córka dziedziczy po matce - jeśli ta jest suczką wysokiej klasy to przekaże te cechy córce :)
-
Z kolei mój drugi psiak, Flash, gustuje w plastikach wszelkiego rodzaju :facelick: Najbardziej się wściekłam jak zmaltretowł nowiutkie okulary córci :angryy:
-
Z ciekawych zakąsek mój Snoopy ma zwyczaj zjadać od czasu do czasu skarpety :eek: Po około dwóch dniach zwraca je w całości tyle, że wypełnione treścią żołądkową :sabber:
-
Zasady trzymania wilków i wolfdogów w niewoli (!)
SH replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
oj przeczytam, przeczytam :D Zaraz się zabieram do "trawienia" tekstu :wink: -
Konieczność opłacenia wystawy bez względu na to czy pies był przedstawiony do oceny wynika z Regulaminu wystaw. Warto zapoznać sie z wszelkimi regulaminami zanim zacznie sie daną działalność - regulaminy obowiązujące w ZKwP można znaleźć min. na stronie www.zkwp.pl własnie w dziale "regulaminy" :)
-
Póki co od trzech lat składka roczna wynosi niezmiennie 44 złote. Nie opłaca sie zapisywać do ZK pod koniec roku, bo i tak trzeba opłacić całość. Lepiej poczekać do nowego roku. Metryczki są teraz ważne również przez całe życie psa, więc jeśli narazie nie masz zamiaru wystawiać to się nie zapisuj. Trzba tylko pamiętać, że psa w wieku powyżej 15 miesięcy można zgłosić na wystawę tylko wtedy, gdy ma już nr PKR, czyli wystawiony na podstawie metryczki rodowód. Czas oczekiwania na rodowód to około 3 miesiące. Zgłoszenie na wystawę przesyła sie około miesiąc przed jej terminem. Zatem jeżeli planujesz wystawić psa np. w maju to dokumenty na rodowód musiałabyś złożyć zaraz na początku stycznia. Składki należy opłacać corocznie - jezeli nie wystawiasz to możesz praktycznie zrobić to 31 grudnia i wszystko jest OK, ale jezeli chcesz uczestniczyć w imprezach związkowych ze swoim psem to trzeba najpierw opłacić bieżącą składkę. Trochę się to może wydawać skomplikowane, ale jak sie w tym już jest to staje sie jasne :D
-
Zasady trzymania wilków i wolfdogów w niewoli (!)
SH replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Trzymać wilka w domu :smhair2: Ach ci ameykanie :nono: A tak swoją drogą to jak sie to przekłada na współżycie z czechosłowackim wilczakiem? -
tak, to właśnie to :) Aby miało sens stosowanie alu-spray'u trzeba powtarzać natryskiwanie conajmniej 2 x na dobę.
-
Runa--> może ci mądzrzy ludzie mieli na myśli, że jak nie opłacasz składek w ZK to tracisz członkostwo i nie możesz już wystawiać swojego psa, ale rodowód faktycznie jest dożywotni - masz go już przecież w szufladzie i nikt go stamtąd nie zabiera :lol:
-
Noo... Nikt nie mówił, że będzie łatwo :wink: Ale przyznam Ci się, że jest we mnie wielki podziw dla osób, które decydują sie na wzięcie psa po przejściach. To nie jest na pewno łatwa decyzja, zwłaszcza, że jak wiesz z własnego poletka, reperkusje dawnych doświadczeń lubią się objawiać w najmniej spodziewanym momencie. Tym bardziej gratuluję, że na codzień się udało :D A że od czasu do czasy przychodzi kryzys... :-? któż z nas ich nie przeżywa :)
-
Aby brać sie za masaż trzeba mieć minimum pojęcia o psiej anatomii i technikach masażu. Pay --> jako strongman masz pewnie całkiem spore pojęcie o masażu rozgrzewającym , ale pozostali ... :-? Źle zrobiony masaż może wręcz zaszkodzić!
-
Corsa --> gratuluję udanej resocjalizacji :klacz:
-
Każdy pies "z odzysku" to ogromne wyzwanie. Mam podstawy przypuszczać, że w przypadku zaprzęgowców jest jednak dużo łatwiej niż np. z typowymi psami jednego pana jak doberman, rottweiler czy, z naszej działki, akita. To wynika po prostu z ich otwartej na nowe więzi psychiki. Jednak złe doświadczenia z okresu wczesnej socjalizacji oraz póżniejsze przeżycia związane np. z życiem na uwięzi (przy budzie) stanowią z pewnością nie lada problem.
-
jak najbardziej :D Pisząc , że w użytkowaniu zaprzęgowym kontakt z człowiekiem może być mniejszy nie miałam absolutnie na myśli sytuacji, w której maszer zajmuje sie psami wyłacznie w sytuacji powożenia. To jasne , ze musi powstać wieź pomiędzy psami i powożącym :D Powody, dla których to konieczne świetnie ujął ZH. Z kolei kontakt człowiek-pies w układzie pomiędzy przewodnikiem a psem użytkowanym np. w agility czy obidience ma zupełnie inny wymiar. W takiej sytuacji chodzi po prostu o to, że w psie musi powstać nawyk koncentrowania uwagi na człowieku a nie innych psach. Inaczej mówiąc : pies woli zabawę z człowiekiem niż z innym psem. W przypadku psów z grupy zaprzęgowych jest to dość trudne do osiągnięcia, ale możliwe :)
-
Dzięki :D Bardzo fajna stronka. Czytelna i bez zbędnych ozdobników :gent:
-
Dlatego, że głównym towarzystwem w codziennym życiu i pracy psa sportowego są jego pobratymcy i to z nimi przede wszystkim musi tworzyć silne więzi. Maszer jest tylko "dodatkiem", który umie czytać mapy i regulaminy :wink: Z kolei pies umownie nazywany towarzyszącym, czyli np. psiak "przy rodzinie" bez ambicji sportowych (co nie znaczy, że to może być towarzystwo tzw."fotelowców") albo towarzysz osoby lubiącej inne niż zaprzęg użytkowanie psa ( agility, obidience, flyball itp) musi być przede wszystkim niezwykle mocno zorientowany na człowieka=swojego przewodnika. tylko wtedy ta para ma szanse coś osiągnąć w wyżej wymienionych dyscyplinach albo w zwyczajnym posłuszeństwie (mowa oczywiście o posłuszeństwie bez stake-outu, smyczy i szelek :) ). Więź z przewodnikiem i zorientowanie na kontakty z ludźmi jest również istotna w pracy psa-terapeuty (dogoterapia). Dlatego nie wszystkie husky czy malamuty, mimo wrodzonej łagodności , nadają sie do dogoterapii.
-
A czy te hodowle mają jakieś stronki www albo przynajmniej galerie internetowe? Badzo lubię oglądać fotki pięknych psiaków, a zwłaszcza szpiców :D Na fotce można się psu dokładnie poprzyglądać , a na wystawach zwykle nie ma na to dość czasu - potem mam takie sytuacje, że znam psa ze świetnego ruchu ringowego, bo miga gdzieś stale między plecami widzów, ale nie mam pojęcia jak na prawdę wygląda. A ja już taka jestem , że lubię wiedzieć duuużo o czyms co mnie kręci :lol: