-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Moim zdaniem mimo, że chow'ów jest ostatnio znacznie mniej na wystawach, pozostawienie podziału na kolory jest dobre :) Trochę to wydluża sędziowanie i komplikuje pracę na ringu, ale efekt jest taki jak zakładano. Czarny chow nie jest rzadkością :)
-
czasem wystarczy poczytać :wink: Aby pozostać płatnikiem KRUS prowadząc działalność gospodarczą trzeba umieć udowodnić, że rodzaj prowadzonej działalności ma ścisły związek z rolnictwem i gospodarką wiejską. Może to być np. rzeźnia i wytwórnia wędlin przy hodowli świń :P
-
Rozdział na kolory przy ocenie chow'ów i dogów niemieckich to jednak dwie różne kwestie. Tak jak napisałaś dogów nie krzyżuje się w kolorach ocanianych osobno ze względu na wspomniene "dziwne", niezgodne ze wzorcem, umaszczenia, które mogą się pojawić po takim skojarzeniu. U chow-chow'ów jednak nie ma takich obostrzeń. Wszystkie kolory można swobodnie krzyżować. Chodziło raczej o to, aby hodowcy nie rezygnowali z czarnych zwierząt, które mają lżejszy kościec i mniej obfitą szatę (zwłaszcza jako homozygoty).
-
Mam już wiadomość o tym dlaczego chowy sędziuje sie "w kolorach". Otóż decyzję o rozdziale kolorów podjął dawno temu Klub Szpica w Polsce. Dokładnej daty nie zna nawet Pani Gabrysia :( Przyczyną była duża różnica w pokroju psów czarnych i niebieskich w porównaniu z rudymi i resztą oraz spora ilość egzemplarzy na wystawach. Zbieg tych dwu faktów powodował, że "czarnuchom" trudniej było zdobywać laury i hodowcy odchodzili od tego umaszczenia. Aby min. zapobiec zanikowi tych umaszczeń dano im szansę na CWC poprzez ocenę we własnym gronie :) Podobne rozwiązania są też w większości krajów zrzeszonych w FCI, chociaż nie we wszystkich.
-
Raczej nie jest to zbyt częsty rodzaj umaszczenia i to nie tylko w Polsce. Mnie się takie rozjaśnione chowy niezbyt podobają, bo mają "nieapetyczne" cieliste noski i jasne obwódki oczu. Ale to oczywiście kwestia gustu, a nim sie nie dyskutuje :)
-
Dopłaty rolnicze są od hektara a nie od "głowy" :wink: A płacąc KRUS nie można prowadzić żadnej działalności tzw. gospodarczej, bo wtedy wpada sie do ZUS :lol:
-
Podpowiem jeszcze, że warto dokładnie "podmyć" suczkę przed pierwszym swobodnym spacerem po cieczce. W ten sposób usuniesz resztki zapachów przyciągających spóźnionych kawalerów :)
-
Ślimaczeniu sie ran zapobiega ALU SPRAY - aerozolowa zawiesina aluminium, preparat weterynaryjny.
-
Zakres i sposób socjalizacji zalezą troszkę od tego czego właściciel oczekuje od swojego psa. Jeżeli ma to być pies towarzyszący to najważniejsze będzie stworzenie maksymalnie głębokiej i trwłej więzi z człowiekiem=przewodnikiem. Czyli jak najwiecej czasu spędzonego z panem na poznawaniu różnych aspektów środowiska ożywionego i nieożywionego, w którym pies ma mu towarzyszyć. Jeśli właściciel ma raczej plany sportowe=zaprzęgowe to większe znaczenie ma wytworzenie silnych więzi wśród psów=członków stada oraz przyjęcie przez stado zwierzchnictwa człowieka=maszera. Czyli psy większą część dnia spędzają we własnym gronie, a systematycznie są układane przez człowieka do pracy w zaprzęgu ( koniecznie w różnych warunkach terenowych, pogodowych itd) i "cywilizowane" tzn. wprowadzane w środowisko poza kojcem, podwórkiem, leśnym duktem. Trudno precyzyjnie podać ile to ma trwać godzin na dobę, bo każdy pies jest inny i w związku z tym ma inne tempo i możliwości uczenia się. Oczywiście każdy zwierzak potrzebuje też czasu na relaks ( własną, swobodną aktywność, w której człowiek może ale nie musi uczestniczyć ) i odpoczynek (sen) :)
-
Cieszę sie, że mogłam pomóc :D
-
Jeżeli cieczka zaczęła się 4 maja tzn. wtedy zaobserwowałaś krwawienie to znaczy, że na pierwszy, bezpieczny spacer bez smyczy możesz udać się ze swoją sunią nie wcześniej niż 26 maja. Tak przynajmniej wynikałoby z ustaleń "książkowych" :)
-
Generalnie zgadzam się z przedmówcami, ale... :wink: Socjalizacja to nie tylko proces kształtowania "osobowości" psa oraz wdrażania go do życia w towarzystwie człowieka lecz również przygotowania go do zgodnego współżycia z innymi psami i zwierzętami. Dlatego ważne jest nie tylko ile czasu i w jaki sposób zagospodarowanego spędza on z człowiekiem. Istotne jest bowiem również czy to jest tylko jedna osoba, czy kilka, a może wiele różnych osób... w jakim otoczeniu następują te kontakty tzn. czy zawsze w tym samym, czy w wielu różnych sytuacjach. Nie bez znaczenia jest też możliwość kontaktów z róznymi zwierzętami a zwłaszcza psami, szczególnie innych niż husky ras i w różnym wieku. Ważne jest także ile i jakich doświadczeń nabiera młody pies w odniesieniu do różnych przedmiotów ( np. maszyn, urządzeń itp) i warunków zewnętrznych czyli otoczenia. Im szerszy zakres tych doświadczeń ( dobrych! czyli niewywołujących szoku, strachu) w szczenięctwie tym lepiej psiak się socjalizuje. Socjalizowanie podrośnietego/dorosłego psa jest bardzo trudne chociaż nie niemożliwe, ale o tym było już w innym temacie.
-
Już podałam propozycję :P :wink: :lol:
-
tak, tak :angel: Zwłaszcza osobno powinny być całkowicie białe :wink: A do tego szare=srebrne, wilczaste, czarne,jasnorude=kremowe, rude, czekladowe a może jeszcze jakieś :lol: Wtedy każdy mógłby wygrać :D
-
Nie wiem dlaczego chowy sa oceniane z podziałem na kolory :( Ale sie dowiem! Podejrzewam, że ten podział pochodzi z okresu kiedy rasa była bardziej popularna i stawki bardziej liczne. Tak jest np. u cocker spanieli angielskich, które są oceniane w 5! kolorach :o Mimo to otrzymują tylko jeden CACIB w płci na całą rasę! Teraz , przy spadku popularności rasy, wydaje sie to niepotrzebne, ale kiedyś... cockerów bywało na wystawach po 80-90 :o Chowy oczywiście też mają jeden CACIB. Podział na kolory może też być związany z tym, że czarne i niebieskie chowy mają zwykle drobniejszą kość i mniej obfitą szatę, a na dodatek czarny kolor "wyszczupla" :lol: , więc może dlatego są oceniane oddzielnie :roll: Zapytam u źródeł czyli Panią Gabrysię Łakomik.
-
A więc to była suczka z Litwy? Trudno będzie dotrzeć do jakichś konkretnych informacji :(
-
Pewnie, że są słodziutkie :loveu:
-
Chow-chow obu rodzajów owłosienia jest oceniany łącznie, ale osobno w kolorach tzn. w kolorach rudy i cynamonowy oraz osobno czarny i niebieski, a bez podziału na krótko- i dlugowłose. Dlatego z samego katalogu niewiele da sie wywnioskować. Trzeba by było znać numery katalogowe tych psów o krótkim włosie.
-
Wszystkie moje psy są rodowodowe a zatem były tatuowane w wieku około 7 tygodzni. Mają tatuaże w uchu co ułatwia ich zauważenie i odczytanie. Małżowina nie ma również tendencji do naciągania się co ma niestety miejsce w przypadku tatuowania w pachwinie. Zabieg jest niestety bolesny ( w pachwinie podobno bardziej :-? ), ale korzyści wynikających z zatatuowania nie sposób nie docenić. W wielu przypadkach fakt posiadania tatuażu umożliwił szybkie odnalezienie właściela znalezionego psa :) - u husky zaginięcia to niestety plaga :(
-
Problem z chipami w Polsce jest jeszcze taki, że nie ma urzędowo określonego standardu dla chipów, więc każde miasto ma własny rodzaj chipów i czytników do nich. To powoduje, że inny czytnik nie może rozszyfrować danych zawartych w chipie , a co za tym idzie, poza miejscem zamieszkania chip jest bezużyteczny :( . Ta sprawa wymaga jak najszybszej regulacji!
-
Nie wiem czy słusznie , ale podejrzewam, że na fotkach w galerii, do kórej prowadzi drugi link są szpice małe oraz być może volpino italiano czyli szpic włoski :roll: Choć oczywiście bohaterowie zdjęć są sympatyczni i urodziwi :)
-
Fakt , że u chow-chow różnica pomiędzy krótko- a długowłosym egzemplarzem nie jest tak widoczna jak w przypadku collie , ale jednak w pielęgnacji chow krótkowłosy jest z pewnością dużo mniej czasochłonny. Na tej stronce jest fotka dość dorze obrazująca różnicę pomiędzy oboma rodzajami sierści http://www.dogbreedinfo.com/chowchow.htm
-
Jeśli chodzi o wychowanie i socjalizację to na pewno wymagają one bardzo starannego podejścia do tych kwestii. Chowy są nieufne, do innych psów oraz zwierząt podchodza z dużym dystansem. Są podobno również uparte a przy tym nie tolerują przemocy, wiec ich właściciel musi metodami "pokojowymi" stać sie dla swojego psa prawdziwym szefem. Mówi sie też, że jest to typowy pies jednego pana. O szczegóły jednak najlepiej było by zapytać dobrego hodowcę lub wlaśnie Pana Jakubowskiego.
-
Z problemów zdrowotnych najbardziej typowe dla tej rasy ( związane z ich budową ) są wady ustawienia powiek, a zwłaszcza entropium oraz wady kończyn , a dokładniej tzw. przeprost kończyn tylnych, polegający na tym, że kończyna ta jest ruchoma w stawie skokowym w obie strony. Oczywiście wyginanie w stronę nienaturalną jest dużo mniejsze. Przypadłość ta jest związana z niemal pinowym ustawieniem kości udowej, podudzia i stopy co jest cechą rasową i decyduje o typowym "szczudłowatym" chodzie.
-
Chcieliśmy do "Europy" to ją mamy :evilbat: