-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Ano właśnie :) ! Strasznie ci wszyscy naukowcy mieszają :wink: Sporo nieporozumień wynika też z niezbyt fortunnych tłumaczeń. A już z tym "rudym" to chyba jest najwięcej nieporozumień. No bo co to jest rude umaszczenie? Dla niektórych rudy jest seter irlandzki ( w rodowodach - mahoniowy :) ), dla innych rudy jest np. shelitie ( w papierach opisany jako śniady :) ), dla jeszcze innych rudy jest wspomniany przez sheltistar nowofundland ( chociaż piszą o nim czekoladowy :lol: ). Problemem jest nie tylko nadmierna swoboda w nazewnictwie, ale może przede wszystkim niewiedza o podłożu genetycznym poszczególnych umaszczeń. Nie mam na codzień do czynienia z pewnymi umaszczeniami , więc idę szybciutko się podszkolić i postaram się podać żródła, na których oparłam swoje wcześniejsze posty. Temat jest chyba ciekawy nie tylko dla nas, więc kontynujmy 8)
-
Jeszcze raz powtórzę : śniady tak/ rudy nie. Nie można zamiennie używać określenia rudy na śniade umaszczenie, bo to wprowadza czytających w błąd! Rudy ma zawsze brazową śluzówkę! Te umaszczenia, które mają różne odcienie brązu czy "rudości" ale czarne lub cieliste (rozjaśnione inną parą alleli) nosy nie są rude lecz czerwone , złote, śniade - zleżnie od umownego nazewnictwa dla danej rasy i innych , dodatkowych cech umaszczenia.
-
Sorki, ale gen czarny u psów jest zawsze dominujący! Umaszczenie szelti, o którym piszesz to nie rudy tylko czerwony :) Rudy pies ma zawsze brązową śluzówkę czyli min. nos i wargi, a u szelti nos jest zawsze czarny 8)
-
Mnie się z pewnego powodu :wink: bardzo podoba takie umaszczenie
-
O dziedziczeniu umaszczenia u koni to jest całkiem spora literatura, ale u szczurków :-?
-
:o :o :o Jeżeli wzorzec podaje dokładnie kolor siersci to jej farbowanie jest takim samym oszustwem jak implant! Sznaucer zafarbowany będzie płodził dzieci z wadą umaszczenia!
-
trudno jednoznacznie powiedzieć o przyczynach nieudanych kontaktów Twojej Aquy z suczkami, ale może coś w tym jest :-? Ja bym w tym układzie raczej obstawiała silną "kobiecość" Twojej suni, która może działać drażniąco na inne suczki :) Zauważ , że w gronie samców ta cecha jest bardzo dużym atutem, ale już wśród suczek moze budzić "zazdrość".
-
W planowej hodowli trzeba zawsze pamiętać , że potomstwo dostaje po 50% losowo dobranych genów od każdego z rodziców. Dlatego również klasa matki szczeniąt ma spore znaczenie! Poza tym może się tak zdarzyć , że super cechy reproduktora są warunkowane genami recesywnymi, których nie ma suczka :( A wtedy szczenięta, jako heterozygoty, będą niestety "wykapanymi" mamusiami :( I dopiero w kolejnym pokoleniu, po inbredzie na ojca, można uzyskać wybitne szczenięta w oczekiwanym typie. A takie działania wymagają albo pozostawienia większości szczeniąt w hodowli, albo skutecznego wpływania na wybory reproduktorów przez początkujących hodowców.
-
W związku z Twoim problemem mam pytanie: w jakim wieku Aqua trafiła do waszego domu i czy miała możliwość częstego kontaktu z obcymi psami?
-
Policja i Straż Miejska były wzywane przez organizatorów wystawy w K-cach po kilka razy w ciągu każdego dnia. Niestety już w kilka chwil po rozpędzeniu towarzystwa handlarze wracali :evil: Moim zdaniem to niestety walka z wiatrakami :( A będzie nią tak długo jak ludzie będą chcieli oszczędzić na kupnie rasowego psa. To własnie zbyt nakręca koniunkturę w takich miejscach!
-
Mieszkam z moimi haszczakami w mieście, w bloku :( więc siłą rzeczy zwyczajne spacery to podstawowa forma ich aktywności. Dlatego od wczesnego dzieciństwa są uczone chodzenia na smyczy ( również przy nodze , a nie tylko na "wyrwirączkę" :wink: ) oraz innych pożytecznych w mieście zachowań. Mają też okazję do kontaktów międzyrasowych :) zwłaszcza na tzw. dużych spacerach połączonych ze swobodnym hasaniem po łąkach. Dla mnie ideałem jest pies wystawowy o zachowanych cechach użytkowych dlatego trening zaprzęgowy nie jest obcy moim psiakom. Trenujemy w weekendy od późnej jesieni do wczesnej wiosny tzn. poza sezonem wystawowym. W okresie od wiosny do jesieni skupiam się raczej na doskonaleniu umiejętności prezentowania się w ringu ( postawa, wydajny kłus na ringówce, pokazywanie uzębienia ). Ponieważ prowdzimy też zajęcia dogoterapeutyczne z dziećmi niepełnosprawnymi nasze haszczaki mają okazję wykorzystać w praktyce swoje umiejętności z zakresu posłuszeństwa ( "siad", "waruj", "zostań", "do mnie", a niektóre nawet "aport" itp). Husky jest dla mnie przede wszystkim psem towarzyszacym w różnych formach mojej aktywności.
-
Brak mi słów :cry: :cry: :cry: Pozostaje tylko wiara, że po drugiej stronie tęczowego mostu Twój psiak znajdzie swój raj.
-
Oj prawda, prawda :( Wielu "hodowców" po prostu chce mieć szczeniaczki po swojej suni i kryją ją zupełnie przypadkowym reproduktorem. Tacy jednak na szczęście po trudach odchowania pierwszego miotu rezygnują z kolejnych. Gorzej jest z "producentami" szczeniąt po "wybitnych" własnych reproduktorach :evil: Oni to potrafią "zaśmiecić" populację danej rasy na wiele lat :evil: :evil:
-
Życzę sukcesów we wgryzaniu się :D A tak swoją drogą to te nasze rodowody są często niekompletne zwłaszcza jeśli chodzi o umaszczenia :( Więc trudne zadanie przed Tobą. Bardzo lubię te genetyczne łamigłówki , ale już wiele razy przekonałam się , że trudno coś prosto wytłumaczyć, zwłaszcza kompletnym "lajkonikom" :wink: Mam jednak nadzieję , że moje wczesniejsze wywody rozjaśniły Ci choć trochę zawiłości dziedziczenia :)
-
A ja mam pytanko do marco polo Jak to się w ogóle stało , że alaskan się przeziębił :o ??? No chyba , że to angina :-? Ale to również nieco dziwne u tej rasy i na dodatek o tej porze roku :o Co innego zimą kiedy psiaki często wcinają śnieg. Wtedy to by się mogło zdarzyć.
-
w rasie husky oraz u innych szpiców można dowolnie krzyżować odmiany barwne ponieważ wzorce dopuszczają rózne umaszczenia. Inaczej to wygląda np. u sznaucerów, gdzie poszczególne odmiany umaszczenia uważane są za odrębne rasy! Jeżeli brazową suczkę pokryjemy czarno-białym psem to: 1/ możemy uzyskać wyłącznie czarnonose ( czarne, srebrne, wilczaste, białe ) szczenięta jeżeli pies jest homozygotą dominująca czyli BB - a prościej, nie jest nosicielem genu rudości; 2/ możemy uzyskać szczenięta wszystkich możliwych umaszczeń z czarnymi lub wątrobianymi nosami jeżeli pies jest heterozygotą Bb - jest nosicielem genu rudości. Stopień nasycenia koloru, wilczastość, maść biała są warunkowane dodatkowymi układami genów.
-
U psów umaszczenie brązowe jest warunkowane genami recesywnymi w układzie "bb". To znaczy, że aby urodziły się brązowe/czekoladowe/rude szczenięta oboje rodzice muszą być conajmniej nosicielami genu brązowego umaszczenia np. Bb /pies czarny, ale z genem rudości. U husky frekwencja (częstotliwość występowania w populacji ) genu umaszczenia rudego jest dużo większa niż u malamutów dlatego ilość rudych husky jest również większa niż w przypadku malamutów. Dlatego również prawdopodobieństwo uzyskanie rudych malamutów po skojarzeniu psów wilczastego i rudego jest bardzo małe. Natomiast już kojarzenie zwierząt po conajmniej jednym rudym rodzicu daje dość spore szanse na rude potomstwo! Aby to lepiej zrozumieć polecam lekturę świetnej książki "Genetyka dla hodowców psów" Willisa.
-
Jeżeli litera jest przed ukośnikiem to znaczy, że przydomek jest pisany przed imieniem psa. Z kolei jeśli za ukośnikiem to oczywiście oznacza, że przydomek pisze się po imieniu :) Cyferki oznaczają , który to przydomek zaczynający się na daną literę :D
-
nie znam bliżej wyników tego rodzaju sędziowania, ale wydaje mi sie, że może to być prawda ponieważ hodowca najlepiej zna swoje psy/szczenięta a co za tym idzie zna świetnie ich potencjalne wady.Dużo lepiej niż ktokolwiek inny :) święte słowa!
-
Ja zaliczyłam już kilkadziesiąt wystaw; część tylko jako widz a pozostałe jako wystawca i ostatnio jako asystent. Wrażenia niestety mam podobne :( Mimo to moje psy mają całkiem spore osiągnięcia jak na tak licznie reprezentowaną rasę :D
-
Moim zdaniem husky to rasa na mid a nawet long dystans. Przemawiają za tym argumenty przytoczone przez metros :) Ściganie się na krótkim dystansie jest nieco wbrew naturze ( psychice i budowie! ) tych psiaków. To co można obejrzeć na zawodach organizowanych w Polsce i ościennych krajach niezbyt mi się podoba i min. dlatego mój wczesniejszy entuzjazm opadł. Nie podoba mi się zwłaszcza typ psów i psychika niektórych z nich ( tych ekstemalnie wyścigowych ). I na koniec jeszcze kilka słów ogólnego komentarza: Przegięcie w jakąkolwiek stronę, czy to będzie eksterier czy użytkowość, jest totalnym nieporozumieniem.
-
nareszcie :wink: Zastanawiam się jednak co w mojej wypowiedzi Cię zaskoczyło. To, że jestem "za" czy "trudności regulaminowe". Jeżeli to pierwsze, to śpieszę wyjaśnić , iż głównym celem mojej hodowli jest właśnie dbałość o eksterier z zachowaniem cech użytkowych. A z mojego doświadczenia wynika, że zaprzęgowe użytkownie nie jest warunkiem koniecznym dla uzyskania "psa biegającego". Natomiast niezbędna jest wiedza o sposobie prowadzenia bsa (wychowanie!) oraz metodach i celu treningu. Jeżeli to drugie to spieszę z wyjaśnieniami dlaczego "się nie da" :) Otóż w sekcjach ZK zasiadają zwykle osoby niezainteresowane użytkowością tych akurat ras tzn. husky, alaskan czy samoyed. "Opór materii" jest tak duży, że zapaleńcy, którzy chcą pobiegać ze swoimi psami zrzeszają się w strukturach pozazwiązkowych. Na dodatek spora część aktywnych maszerów, czyli takich którzy chcą biegać ma psy bezrodowodowe, którymi ZK nie jest wogóle zainteresowany :( Natomiast w kwestii regulaminu pisałam juz wiele razy w innych podobnych tematach. Można go stworzyć , ale brak chętnych do autentycznej pracy. Te osoby, które głośno "krzyczą" o potrzebie takiego regulaminu nie pracują w strukturach ZK :( No i jeszcze jedno czym innym jest "próba pracy" a czym innym "wyścig" a więc z całą pewnością nie ma potrzeby np. mierzenia czasu przebiegu trasy. Podobnie to przecież wygląda na próbach polowych, które nie sa przecież rzeczywistym polowaniem :)
-
W zasadzie właśnie o to nam chodzi tylko, że nie ma konkretnego pomysłu jak takie próby pracy psów zaprzęgowych robić i punktować. Nie każdy ma warunki do trzymania stadka husky czy alaskanów a istotą pracy zaprzęgowej jest moim zdaniem praca zespołowa :)
-
jeszcze sporo nauki przede mną, a egzamin będę zdawać najwcześniej w 2006 roku :)Trudno też pogodzić staż z wystawianiem :( Póki mam młode psiaki będę je raczej wystawiać niż asystować. Jednak stale obserwuję co się dzieje w rasach (interesuję mnie wszystkie szpice ) w Polsce i Europie. Dzięki internetowi mogę też podglądać amerykanów :wink: A wracając do kwesti obiektywizmu to ja jednak jestem zdania, że jest możliwy w pracy sędziego w tym właśnie znaczeniu, że skupia się on, tzn. sędzia, na ocenie psa a nie sugeruje się tym kto trzyma ringówkę :)
-
Jeszcze trzy godziny temu nie sądziłam, że kiedykolwiek zamieszczę gdziekolwiek ofertę tego rodzaju :( . Jednak stało się. Właściciele psa z mojej hodowli, ze względu na zmianę w sytuacji rodzinnej muszą /chcą :o / oddać w dobre ręce psa. Psem tym jest chluba mojej hodowli Mł.Ch.Pl., Ch.PL., Zw.Klubu 2001 VICTOR Syberyjska Rapsodia. Psiak jest typowym kanapowco-wystawowcem. Mieszkał do tej pory w bloku i nie jest przyzwyczajony do intensywnego treningu. wsystkich zainteresowanych proszę o kontakt na adres e-mailowy. Pies na szczęście ma już nowy, kochający dom :D