-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Proponuję też zajrzeć do topicu LINKI do stron o SH, AM... Tam znajdziesz adresy stron do wielu innych hodowli. Życzę owocnych poszukiwań :)
-
Mogę conieco napisać jedynie o Eskimoskim Domku, bo stamtąd właśnie mam swoją pierwszą sunię i z hodowcą jestem w bliskim, osobistym kontakcie od ponad 7 lat. ED to chyba największa w Polsce hodowla wyłącznie siberian husky. Działa od 10 lat. Właścicielka jest przesympatyczną fascynatką husky. Obecnie ma w swojej hodowli kilka bardzo udanych importów z Hiszpanii i Słowenii. Stawia na amerykańską krew. Szczenięta są zawsze świetnie odchowane a nabywca może liczyć na wszelką pomoc niemal o każdej porze dnia i nocy. Od kilku lat hodowla mieści się na wsi; psy mają tam lepsze warunki niż ludzie :wink: Najlepiej zobaczyć to na własne oczy. Nowa stronka to http://www.eskimoskidomek.huskies.pltam znajdziesz więcej :)
-
Informację mam dokładnie taką jaka została rozesłana. Dla mnie jest zbyt skromna. Brak w niej np. wspomnianych wcześniej zasad finansowania. Nasze stowarzyszenie nie jest sensu stricte klubem sportowym, a zatem nie będzie raczej miało szans na premiowane miejsca w rozgrywkach pucharowych czy eliminacjach do reprezentacji. Dlatego właśnie jesteśmy zainteresowani co, poza "wyczynem" i zbieraniem grubej kasy za przynależność, oferuje swoim członkom federacja sporu zaprzęgowego. Ponadto nie ma tam słowa o tym co mają począć niezrzeszeni. A takich tez jest spora grupa.
-
Tak się składa, że kontaktów zewnętrznych nie mam w zakresie swoich obowiązków :P Jestem odpowiedzialna za przygotowanie do wystaw, hodowlę i dogoterapię :D Zaprzęgami interesuję się trochę z przyzwyczajenia :wink: (to już ósmy rok :o ), no i dlatego , że część moich psów biega: http://www.zanet.pl/gbugaj/Pfinisz.jpg http://www.zanet.pl/gbugaj/wodz6.jpg
-
Otóż mój drogi szybszy_od_dyliżansu ja już jestem w klubie (viceprezesem :wink: ) i w żadnym stopniu nie wpłynęło to na obszerność mojej wiedzy o projektowanym statucie i zasadach finansowania nowej federacji sportowej. A korespondencja z prezesurą to chyba porusza się za pośrednictwem najwolniejszego z dyliżansów na kuli ziemskiej :wink: :lol: Na dodatek wynika z niej tylko tyle, że muszę być na walnym aby się czegokolwiek dowiedzieć. Trochę to daleko jak dla mnie i termin też niezbyt mi odpowiada. Dlatego wolałaby jednak dowiedzieć się malsymalnie dużo bez konieczności podróży.
-
Czy mam rozumieć , że wstąpiłbyś do ORMO (mam nadzieję, że wiesz co to była za organizacja) aby zmienić ją w "towarzystwo pomocy ludziom obawiającym się przechodzenia przez ciemne zaułki" :o Zrasztą sam napisałeś A może te osoby po prostu chcą wiedzieć czemu dokładnie ma służyć ta nowa organizacja :-? A to co piszesz dalej, to już w ogóle ręce opadają Pyta chyba w imieniu własnym i tych, którzy nie mają odwagi, albo są pod wpływem "owczego pędu" do zrzeszania się. No a w tym zdaniu Liczysz , że uzyskasz jakąś konkretną odpowiedź? Powodzenia to już sam sobie strzelasz w plecy :lol: Organizacja , która nie ma zamiaru otwarcie odpowiadać na stawiane pytania o jej statut, cele itd nie zasługuje na odrobinę zaufania, więc chyba rzeczywiście nie ma po co zadawac tych pytań :evilbat:
-
Otóż oba są złożone z kropeczek, ale u suni kropki są malutkie, wyraźnie od siebie oddzielone, a u psa zlały się w jedną, nieczytelną całość :(
-
Sorki, ale nie rozumiem szybszy... dlaczego uważasz, że takie osoby nie mają prawa zadawać pytań :-? To chyba logiczne, że zanim wstąpię do jakiejkolwiek organizacji chcę poznać jej cele, zadania, plany, sposób finansowania itd. No, bo jeżeli w/w kwestie nie będą mi odpowiadały to sobie daruję całe zamieszanie z wstępowaniem, a potem narzekaniem i ewentualnie występowaniem. Gdyby większość własnie tak kierowała swoimi akcesami to mniej by było gderających a wiecej prawdziwie zaangażowanych w sprawy rozmaitych stowarzyszeń. Może to ważne , aby ktoś patrzący z zewnątrz chłodnym okiem, pomógł startującym w zawodach i członkom klubów dostrzec pewne niebezpieczenstwa związane z tworzeniem tak wysokich struktur :-? Z daleka widać szerzej! A z bliska tylko detale!
-
Fajnie, że jest na forum ktoś , kto tak wyczerpująco wyjaśnił technikę tatuowania :D Nadal jednak nie rozumiem dlaczego zielony tatuaż mojej prawie 8-mio letniej suni jest świetnia widoczny a psa, który jest o 7 miesięcy młodszy (i tatuowany był w tym samym oddziale!) ma czarny kolor i jest kompletnie zamazany :-? Dodam, że skóra obu psiaków jest jasna , a tatuowano je w uchu. Oczywiście oba są tej samej rasy :)
-
Problem z żywieniem husky polega też na tym, że są one bardzo "energooszczędne" :wink: Jeżeli nie pracują ciężko to ich potrzeby są naprawdę niewielkie. Dla kogoś kto miał wcześniej psa innej rasy normalna porcja dla haszczaka może się wydawać głodowa :o . Podobnie dla osób, które obserwowały np. u znajomych ile zjada np. labrador. Na dodatek husky świetnie wykorzystują dostarczone im pożywienie i to bez względu na jego jakość :) . Po prostu są w stanie przeżyć żywiąc się przysłowiowym byle czym. Dlatego jesli dostają karmę wysokiej jakości to powinno się podawać jej w dolnej granicy dawki przewidzianej dla danej wagi psa. W przeciwnm razie pies albo urządza sobie kilkudniowe głodówki, albo tyje, jeśli jest huskim=łakomczuchem :( Acha! Ciężko pracujący husky to ten, który dziennie przebiega ponad 40 km lub około 25 z dużym obciązeniem! Te , które biegają przy rowerze albo ciągną wózek czy sanki w kilkupsim zaprzęgu to po prostu szczęśliwe husky :D
-
PO prostu "maść tranowa" :D
-
Maść jest dostępna w aptece za ok. 2 zł za tubkę. Pachnie uroczo rybami :lol: co grozi jej zlizywaniem :D
-
Kiedy moje psiaki biegają na treningu lub zawodach a śnieg jest bardzo ostry/zmrożony to smaruję im poduszki maścią tranową. Strasznie pachnie :wink: ale świetnie zabezpiecza przed uszkodzeniami i izoluje od mrozu :D
-
Jest śliczny i na pewno niczego mu nie brakuje :) Po prostu wyliniał i tyle. Jak obrośnie nowym włosem to okaże się , że jest OK!
-
Nie wiem czy są inne niż rottków, ale są specyficzne, co postaram się opisać. Mają bardzo grubą skórę, są zwarte i przykryte jakby "kołderką" z sierści, która wyrasta im spomiędzy palców. Sierść husky w tym miejscu jest bardzo śliska; nic do niej nie przywiera i nie robią się żadne kulki ze śniegu między palcami. Dlatego tak świetnie znoszą niskie temperatury i nawet mocne oblodzenie :)
-
A więc jednak zdarzają się cuda :lol: Może ta osoba poczytała o sobie na forum i szybciutko włożyła Twój tak długo wyczekiwany rodowód w kopertę :D
-
Gwarancję mam taką, że sama im tę karmę dostarczam i mam stały kontakt z właścicielami szczeniąt. Wszelkie zmiany w żywieniu zawsze konsultują ze mną. Jeżeli zmieniają rodzaj karmy lub karmią naturalnie to również otrzymują wskazówki jakie stosować "witaminy". Kiedyś, co prawda lata temu, karmiłam gotowanym żarełkiem i stosowałam "ROBORAN H" dla mięsożernych zwierząt futerkowych (produkt czeski) w okresie wymiany włosa. A w okresie wzrostu "GELACAN baby" (również czeski; jest cała linia tych preparatów , obecnie dostępny już w Polsce) czyli zestaw mączki kostnej z witaminami dla szczeniąt. Oba preparaty działały chyba dość dobrze, bo psy wyglądały po nich doskonale. Kiedy mając już 3 psy przeszłam na karmę gotową to jeszcze od czasu do czasu robiłam psom kurację algami firmy Baephar . Ale wtedy karmiłam K-9, Chekopee albo Akaną. Odkąd jestem "wyznawcą" Eukanuby 8) niczego nie dodaję.
-
No jasne, że nie :) Pisałam to w odniesieniu do słow Katerinas Z opuszkami husky jest pewnie tak jak z zimowymi oponami, kóre są świetne na śnieg i błotko pośniegowe, ale nie radzą sobie z lodem :) Opuszki husky i malamutów są świetne na śnieg i lód, ale na szkło już niestety nie :(
-
Straszne to o czym piszecie :o Zwyczajny spacer w typowym miejscu a takie zgubne skutki :( Teraz dopiero w całej rozciągłości zobaczyłam , że mam prawdziwe zaprzęgowce a nie kanapowce 8) Ich łapy są świetnie przystosowane do takich warunków. Nie ma mowy o urazach na śniegu czy lodzie :D
-
11-to miesięczny piesio mojego chowu ważył się ostatnio przed podaniem tabletek na odrobaczanie i miał dokładnie 23,5 kg :)
-
Apetyt huskiego zmiennym jest jak...kobieta :lol: Husky po prostu świetnie potrafią wychować swoich właścicieli, a na dodatek lubią byc przedmiotem ich troski :wink: Może wrażenie chudości bierze się właśnie z tego, że linieje? Husky w dobrej kondycji nie ma ani grama zbędnego tłuszczu, a żebra powinny być dobrze wyczuwalne a nawet subtelnie widoczne przy wdechu (także przy pełnym włosie!). Moje psy ważą odpowiednio: suczka 52 cm wzrostu=19 kg suczka 55 cm wzrostu=22 kg pies 60 cm wzrostu=27 kg pies 59 cm wzrostu=27 kg pies 57 cm wzrostu=25 kg. Waga powinna być proporcjonalna do wzrostu :)
-
Może to są ludzie, którzy mają awersję do wszelkich "organizacji"? Może wolą "samotność" w towarzystwie psów i kontakt z naturą od zgiełku "medialnych" imprez? Może wolą ścigać się z własnymi ograniczeniami a nie z "podrasowanymi" (jak to napisano powyżej) zaprzęgami innych "maszerów"? Może to jest ich sposób na życie a nie na autoreklamę? Może nie potrzebują towarzystwa wszelkiego rodzaju mediów w swoich zmaganiach? Pewnie nie zobaczymy tu ich głosów, bo są właśnie na kolejnej trasie :)
-
Ciekawe jest jednak dlaczego ten "miły głos" raz jest skuteczny, a innym razem tylko zniewalająco uprzejmy? :o
-
Otóż są szanse, jeśli właściciel jest dostatecznie "znany" w ZG :evil: Tam też pracują tylko ludzie i są "wrażliwi" na usilne prośby :evil: NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH
-
Szkoda tych łapek :( Faktycznie pomyśl o butach. Tylko czy psisko będzie chciało w nich chodzić? Może lepiej zmienić teren spacerów, skoro ten jest taki "urazowy"?