-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Chowy to chyba najsłodsze szczenięta, choć oczywiście wszystkie maluszki są niezwykle milutkie. Jednak maly chow-chow to cudowna kula futra z naburmuszoną minką :loveu: Jako dorosły pies chow-chow jest raczej typem samotnika; niezbyt lubi towarzystwo innych psów, ponad psie harce przedkłada spacery dystyngowanym krokiem u boku ukochanego Pana/Pani. Jego szata wymaga systematycznej pielęgnacji, w przeciwnym razie pies miewa poważne problemy ze skórą. Chow to taki trochę kot w psim ciele - po prostu jest gdzieś obok i z dystansu obserwuje to co się wokół dzieje. Jeżeli coś go zaintryguje to podejmuje próbę kontaktu. Jednak w stosunku do obcych zawsze zachowuje rezerwę. Zazwyczaj bardzo rzadko szczeka, ale jest czujnym stróżem. Agappe-->koniecznie wybierz sie na spotkanie z Panem Jakubowskim. Na prawdę warto!
-
Pani Gabrysia jest sędziną o specjalności "owczarek niemiecki" :lol: Ale na chowach zna sie bardzo dobrze, to fakt. Karen, najbardziej utytułowana suka tej rasy w Polsce, niestety już nie żyje. Odeszła minionej zimy :(
-
Cały czas trzymamy kciuki za Hexę :D A co do śruby, to o ile dobrze kojarzę , to takie urzadzenie pozostaje w skręconej nim kończynie nawet przez kilka miesięcy :o Zatem czeka was obie za jakiś czas jeszcze jedna operacja, tym razem wyciągania drucioli :( Znajomy sznaucer olbrzym też miał takie "cóś" w łapie, a teraz bryka sobie w najlepsze, więc bądźmy wszyscy dobrej myśli :) to pomaga :D
-
Ale chyba nie na okrągło? W koncu to szpice :)
-
Właśnie dlatego go to umieściłam po dość długim szperaniu w necie. Niestety nie ma ich tam zbyt wiele :( Podobnie jak na wystawach tak i w codziennym życiu są rzadkością, więc i fotek jest niewiele :)
-
No tak, nieczytelny tatuaż nie spełnia swojej roli :( Moje psiaki mają je całkiem czytelne. Nawet u 8-mio letniej suczki świetnie widać wszystkie detale :)
-
Pewnie były akurat w fazie zrzucania :lol:
-
Fajnie, że u was w ogóle coś się dzieje. Nawet jeżeli nie ma zbyt wielu chętnych to jednak niektórzy coś robią. U nas w tej dziedzinie nic się nie dzieje :( a na chętnych patrzy sie jak na 0X
-
W przypadku tej żadkiej rasy prawie na pewno bezrodowodowy = mieszaniec albo z pies z dużymi wadami! Cena szczenięcia rodowodowego wacha sie ok. 2000 zł, niestety :( Wynika to min. z małolicznych miotów od 2 do max. 4 sztuk. Ale również z trudności w odchowie, częstych i cieżkich wad uzębienia wykluczających część piesków z dalszej hodowli, występującego często wnętrostwa oraz wielu innych problemów związanych z miniaturowością. Mimo to uważam , że dobry pomeranian wart jest swojej ceny
-
Ze struktury szaty szpiców, a zatem również shiby, wynika ich skłonność do sezonowej wymiany włosa tzn. "ostrego" linienia wiosennego i nieco łagodniejszego, ale równiez obfitego linienia jesiennego. Na szczeście shiba to zwierzątko dość skromnych rozmiarów, więc na pewno gubi włosa mniej niż np. alaskan czy husky :D
-
Znanym miłośnikiem i zawcą rasy chow-chow jest Przewodniczący Klubu Szpica, sędzia międzynarodowy, Zygmunt Jakubowski. Warto by było zwrócić sie do niego np. listownie z prośbą o zestaw literatury i ewentualne wskazówki co do źródła zakupu chowka. Z tego co wiem to robi to dość chętnie, bo naprawdę jest entuzjastą tej rasy.
-
Psy rasowe są od kilkunastu lat tatuowane obowiązkowo. Jak do tej pory nie słyszalam aby to było szkodliwe dla zdrowia. Fakt posiadania tatuażu umożliwia za to identyfikację psa w przypadku znalezienia/zaginięcia.
-
Dobrze zrobiłaś :klacz: A swoją drogą, ciekawe czy ten chłopak zmądrzał :question: To, że szczenięta padły prawie na peno nie wynikało z tego, że pies był BR. Sądzę, że raczej z braku doświadczenia w odchowie szczeniąt. O maluchy trzeba dbac a on pewnie zostawił wszystko własnemu biegowi.
-
Sezon wystawowy w pełni, wakacje tuż, tuż a nadal nikt nie wie jak to będzie z psimi paszportami :evil: A może jednak ktoś już wie coś konkretnego?
-
Nie ma się co kłócić z "sabotażystą" :) Trzeba mu po prostu dostarczyć mnóstwa rzeczowych argumentów przemawiających"za" dyscypliną w karmieniu. W końcu to facet, więc powinien zrozumieć :wink: Dużo gorzej jest zwykle z mamami , bo mają miękkie serduszka :) Nie mogą odmówić tym słodkim, wpatrzonym oczkom :loveu:
-
Czasem odnoszę wrażenie , że większości tych problemów możnaby uniknąć gdyby ZK poza robieniem wystaw wziął sie wrescie za inną formę propagowania kynologii czyli pokazy. A jest to świetny sposób na podniesienie kultury kynologicznej naszego społeczeństwa. Ta forma działań ZK jest już od dłuższego czasu martwym zapisem Statutu. A szkoda. W atmosferze pozbawionej rywalizacji o medale i tytuły można o wiele więcej przekazać widzom i przygotować ich niejako do udziału w wystawach oraz przekonać o sensowności zakupu psa rasowego. Niestety odzialy nie są zaintersowane taką formą działania - w naszym twierdzi się np., że to zbyt kosztowne, bo nieprzynoszące zwrotu kosztów przedsięwzięcie, po prostu pieniądze wyrzucone w błoto itp. Nie do końca sie z tym zgadzam, a co Wy sądzicie?
-
100% poparcia z mojej strony :klacz: pomysł świetny, ale to są znowu koszty :hmmmm: Wystawę katowicką odwiedza ponad 16 tysięcy widzów! Miałam kiedyś taki pomysł, aby do ringów gdzie przebiega ocena mogli podchodzić tylko wystawcy ( np. za okazaniem numerka) - taki pas wokół każdego ringu :wink: . Z kolei na ringu honorowym przez cały czas trwania wystawy działoby się coś atrakcyjnego dla widzów np. prezentacje ras, pokazy zwycięzców, oczywiście konkurs JH/MP itp. To właśnie tam powinno być mnóstwo miejsca dla widzów wokół ringu, a do tego koniecznie profesjonalna konferansjerka! Podobna koncepcja wymagałaby stworzenia odpowiedniego miejsca dla wystawców oczekujących na ocenę z zakazem wstepu na ten teren osób postronnych min. widzów z pieskami oswajanymi z wystawą. Czasem jednak teren, na którym odbywa się wystawa uniemożliwia zastosowanie podobnych pomysłów :(
-
Mnie też kiedyś serce bolało w identycznych okolicznościach. a teraz moje psiaki pałaszują nawet suchą karmę w ciągu 3 minut od postawienia misek na podłodze :lol: Mogłyby nawet wystąpić w reklamie :wink:
-
Moi drodzy, gdyby nie zwiedzający to wystawy już dawno kosztowałyby o wiele więcej. Dochód organizatorów ze sprzedaży biletów pozwala często na zaproszenie bardziej poszukiwanych sędziów zagranicznych. A daszczowa pogoda podczas imprezy może spowodować krach finansowy małego oddziału :roll: Wydaje mi się jednak, że potrzebne są lepsze rozwiązania organizacyjne aby widzowie nie przeszkadzali wystawcom. Czy macie jakieś konstruktywne pomysły?
-
Z twojego opisu zaczyna wyłaniać sie obraz psa z urazem do osób dorosłych. To może znaczyć, że ma niemiłe doświadczenia związane z dorosłymi :roll: sh_maniaku masz chyba niestety rację, że malec był bity albo ostro karcony :evil: Bo akurat to, że ciągnie zamiast iść grzecznie przy nodze nie jest dziwne u tej rasy :)
-
Ja też mam taką nadzieję. I chcę wierzyć , że Słonko poradzi sobie z problemem dzięki waszej/naszej pomocy :)
-
Po prostu to, czy właściciel podczas oglądania psów na ringach pamięta, że ma na smyczy swojego psa, czy obserwuje i koryguje to co on robi. A ponadto np. czy nie wprowadza na teren wystawy psa chorego np. na "zwykłą" biegunkę.
-
Jasne, że ze zdaniem mamy, która ma spędzać z psiakiem sporo czasu pod jednym dachem, trzeba sie liczyć :) Szukanie podrostka to jednak dość trudne zadanie. Czasem trafiają się sytuacje awaryjne, więc będe pamietać o Twojej "ofercie" i w razie czego dam znać :)
-
Bardzo cenna uwaga! Zdrowy pies na pewno sie nie zagłodzi, ale chory... :( Trzeba koniecznie to wykluczyć! Szukaj skutecznie mikimol :) Choć mam nadzieję, że piecho Marty!!! jest po prostu małym szantażysto-terrorystą :D