Jump to content
Dogomania

adda

Members
  • Posts

    4764
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adda

  1. Masz rację Psylla, bardzo ważne jest, jakie cechy pies przekazuje potomstwu. Dlatego zanim wybierze się reproduktora, trzeba koniecznie obejrzeć jego potomstwo.
  2. Masz rację Agappe, skupiłabym się również na piętnowaniu "hodowców", którzy np.: -kryją swoje suki hodowlane 2 razy w roku i jeden miot sprzedają właśnie bez metryk -jak część miotu, lub nawet cały jest martwy, to jadą na bazar, kupują szczeniaki tej samej "rasy" po 100-300 zł, a sprzedają po 1000 -1500 zł jako rodowodowe z metrykami (po prostu podkładają te kupione pod martwy miot) -kryją swoim psem reproduktorem suki bez praw hodowlanych przykładów można by mnożyć
  3. Genetykiem nie jestem, ale czy aby na pewno te geny psiaki dostają pół na pół? Moim marzeniem jest, żeby wszystkie szczeniaczki były doskonałe i zdrowe. A psów rasowych bez rodowodu po prostu nie kupujmy. No i właściciele suczek hodowlanych rzeczywiście muszą się szanować. Nie tytuł stanowi o psie, a jego rzeczywisty wygląd.
  4. Carotina, może nie jest aż tak źle, widziałam kilka razy, że psy dostawały zieloną wstążeczkę.
  5. Psylla, masz poniekąd rację, bo genetyka to troszkę loteria. Niemniej jednak, gdyby proceder suk doskonałych trwał wiele pokoleń, to myślę, że wyszłoby to nam, nabywcom rasowych psów z rodowodem tylko na dobre.
  6. No ale może właśnie wymóg ocen doskonałych dla suk hodowlanych poprawiłby trochę sytuację. Wiadomo, że jak jest hodowca ma układ z sędzią to nic na to nie poradzimy, zostaje nam tylko oglądać przyszłe mamy swoich pociech na wystawach i po prostu jak sunia się nie podoba, to nie kupować po niej szczeniaka. Ale jest drugie pytanie, jak doprowadzić do zmiany przepisów?
  7. Właśnie to napisałam: "bolączką wystaw w Polsce (i nie tylko) jest właśnie takie podejście, że jedzie się ze słabszym psem tam gdzie jest ich mało. Bo wtedy jest mniejsza konkurencja i pies może zdobyć lepszą ocenę a nawet CWC. I potem mamy te niewydarzone championy, które kryją (no bo mają tytuł) i rodzą się takie sobie szczeniaczki. A gdyby każdy podchodził do sprawy inaczej to (przynajmniej tak sobie to wyobrażam) byłyby w Polsce same dobre psy. Dobre eksterierowo i psychicznie. Dobra ocena dla słabego psa "z braku laku" to jakieś nieporozumienie. "
  8. Zgadzam się z Tobą, nawet w temacie o katalogu przedwystawowym pisałam, że... albo zaraz skopiuję
  9. adda

    Kaszuby

    No właśnie będę musiała tak zrobić. W Ofercie jest sporo takich ogłoszeń. Dzięki.
  10. Treser moich psów mówi, że psy są wyśmienitymi psychologami. I coś w tym jest.
  11. Moi mili, mam do Was dwa pytania. 1. Czy nie uważacie, że żeby sunia dostała prawa hodowlane, to powinna tak jak pies uzyskać na wystawach 3 oceny doskonałe, a nie bardzo dobre? Myślę, że to by spowodowało "wyższy poziom" naszych piesków. 2. Jak można spowodować zmianę przepisów, żeby tak właśnie było. A może to są jakieś przepisy międzynarodowe? Pewnie wywołam burzę wśród właścicieli suczek "bardzo dobrych", ale i tak nie zmienię zdania. Co Wy na to?
  12. Lucyper, prawda że sędzia jest bardzo miły? Miałam przyjemność zdawać u niego po raz trzeci. Poprzednio robiłam z sunią PT I i PT II. Też mi będzie brakowało tego wstawania o 5.45 żeby dojechać na 7 rano (z powodu rzekomych upałów umówiliśmy się, że się poświęcimy). I tak się zastanawiam, że może by na jesień z sunią pójść na IPO I. Z pieskiem za wcześnie, ma dopiero 13 miesięcy i fiu bździu mu w głowie. Łatwo go pobudzić, jest twardy, tylko z wyciszeniem gorzej. Niech zmądrzeje.
  13. Hanka, ja daję galaretkę z nóżek kurzych swoim psom już prawie rok. Myślę, że nie można przedawkować.
  14. Pochwalę się tutaj, bo nie chcę tworzyć nowego postu. Wczoraj mój malutki Irydek zdał egzamin PT I z oceną doskonałą 192/200. Jeśli chodzi o te ujęte punkty to w większości moja to wina. Ale w ogóle jestem szczęśliwa. Szkoliliśmy się na Kępie Potockiej a sędziował sędzia międzynarodowy, autor kilku książek o psach i szkoleniach p. Antoni Brzezicha.
  15. A może spraw kotkowi kuwetę krytą?
  16. Z tego wynika, że pani Kamila ponieważ ma hodowlę bokserów to jak najbardziej powinna szkolić psy :lol:
  17. Chip nie martw się. Albo spytaj się, czy możesz przyjść na egzamin z nami na Kępę w niedzielę. Na gorąco. To prawda, że psy doskonale wyczuwają zdenerwowanie właściciela. Jak zdawałam z sunią PT I to musiałam przyjść na egzamin lekko zawiana, żeby mi było wszystko jedno. I sunia która była oceniana na 3+ zdała na 5. Bo ja byłam wyluzowana.
  18. Wybieram się w lipcu na wystawę z psami do Gdyni. W związku z tym chcemy pojechać na tydzień gdzieś na Kaszuby, żeby było jeziorko i morze w granicach czterech kółek. No i oczywiście żeby na wystawę dojechać nie męcząc psów w samochodzie bez klimy. Może ktoś z Was zna fajne miejsce gdzie przyjmą dwie osoby z dwoma leonbergerami i dwie osoby z jednym młodym rotkiem?
  19. Sunia moja nazywa się ZADRA Klara z Chotomowa, a w domu Lena. Piesek nazywa się IRYD Oaza Wschodu i w domu też Iryd.
  20. Wydaje mi się, że Twój psiak jest nieco ładniejszy od beaucerona. Jest cudny i ma sporą klatę.
  21. Hej musisz ją jak najwięcej socjalizować wśród ludzi. Najlepiej żeby była na smyczy, czuła Twoje wsparcie. I w tłum... Powodzenia...
  22. Zazwyczaj te łapówki nie są dawane na oczach wszystkich. Żeby nie było podejrzeń. Poza tym często są to tylko li i wyłącznie znajomości, więc umowa bezgotówkowa. Gosiu, ubolewam ale tak jest... :(
  23. Zacytuję teraz, co napisałam w topiku o wystawie w Płocku. Kolejny przykład ignorancji sędziny: "Chwalę się: chłopak w młodzieży złoto, dziewczyna w otwartej złoto i BOB. I mimo, że oceny doskonałe i I miejsca, to lekko jestem wkurzona lekceważeniem sędziny. Biegam z chłopakiem, staję przed stolikiem, ustawiam go do oceny, podnoszę wzrok a sędziny nie ma. Stoi sobie przy bandzie i gada z ludźmi spoza ringu. Jakiś facet całuje ją po rączkach, jego towarzyszka wdzięczy się w uśmiechach i ukłonach, a ja jak ten dzyndzel stoję sobie a muzom. Asystent robi przepraszający wyraz twarzy i jest zawstydzony. Trwa to ze 2 minuty. Ta sama sytuacja powtarza się przy porównaniu, tym razem nie jestem samotny dzyndzel, tylko są cztery dzyndzle. Państwo spoza ringu o czymś zapomnieli i znowu zajęli sędzinę. Koszmar. Przy stoliku asystent tłumaczy sędzinie czym się różni zw. mł. od bis junior. Po czym sędzina zbiera nas w kupę i tłumaczy, że w tej rasie nie przyznaje wniosków, bo... bo właściwie nie wiadomo dlaczego. Może za mało zna rasę? Jedyni przytomni na ringu to asystent i dziewczynka podająca medale. Sędzina jakby nieobecna duchem a i ciałem niekiedy też."
  24. Helcia, czytasz w moich myślach.
  25. Oj, nijak. Nawet jak uda Ci się przez te ileś tam lat zostać sędzią, a nie masz wtyków, to nie masz żadnej gwarancji, że zaproszą Cię na wystawę. Dlatego jak już trzymają się tych swoich "stołków" to niech sędziują porządnie.
×
×
  • Create New...