-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
[quote name='daisy']Jestem naocznym swiadkiem tragedi w tej z...nej umieralni :-( bylam tam w zeszlym tygodniu. W zadnym boxie nie bylo wody ani karmy. Syf z malaria, sodoma i gomora, boxy byly tak brudne, ze ze 100%pewnoscia moge powiedziec, ze nie byly sprzatane tygodniami. Psiaki to chodzace szkielety :-( Zanim nam pozwolono wejsc do srodka bylo cos przed nami chowane, co mozna sie tylko domyslec :-( Nie wolno robic zdjec, udalo mi sie zrobic zdjecie jedynie suni, szkieletu obciagnietego skora :-( ktora chodzila luzem w zewnetrznym "wybiegu" w czasie kiedy pracownicy znikneli zeby cos przed nami ukryc. Mialysmy caly czas obstawe przez jednygo z oprawcow, dwoch innych stalo i nas obserwowalo. Zaden nie robil nic, nikogo nie obchodzilo brak wody, jedzenia, sprzatniecia w boxach. Umieralnia otwarta tylko i wylacznie w godzinach 14.00 - 16.00 soboty i niedziele zamknieta.[/quote] Ja nie bardzo rozumiem-skoro widzialas tak tragiczna sytuacje zwierzat dlaczego nie wezwalas policji, powiatowego, urzednikow miejskich?:shake: :shake:
-
[quote name='kiwi'][B]Nortonek to super pies. juz w hoteliku, w samochodzie - aniołek,, łagodny, fajny psiak[/B] jak sie okazalo wizyta w ligocie nas nie ominela a przy okazji tak pobladzilysmy ze zwiedzilysmy wszystko wokol rowniez.[/quote] Ale cudne wiesci-DZIĘKI!! I ciesze sie ze Nortonek to super pies, wiedzialam. To usmiechniete, radosne pysio, na zdjeciu, kiedys! Mam nadzieje,ze ten usmiech powroci, napewno, pod Wasza opieka!:p
-
[quote name='morisowa']Tych "skowronków" jest trochę więcej niż dwa, szanowna Arko!!! Oktawio, czy Ty na prawdę wiesz coś o tej kobiecie? lepiej się zastanów zanim napiszesz kolejne bzdury... Co macie konkretnie do zarzucenia pani Ewie? i jakie dowody na te zarzuty? jaka handlara??? [/quote] :roll: "wyspecjalizowana pomoc zwierzętom-glownie szczenieta"-trzy razy w tygodniu handel szczenietami na stadionie-to jej dzialalnosc byla! Czy jeszcze tez sprzedaje na stadionie, nie wiem, nie mam zgloszen, przeniosla sie pod paluch przy oklaskach wolontariuszek, super! Umiesz czytac ze zrozumieniem-oba watki przeczytalas o dzialalnosci tej pani, czy czytasz tylko wybiorczo,to co Ci odpowiada?
-
Odnawiam temat poniewaz dzisiaj tą pania spotkalam pod schroniskiem na paluchu. Czy macie konkretne informacje o tej pani, jakies nowe wiadomosci? Dwie wolontariuszki stanely w jej obronie. Jeden,czy dwa nawet skowronki, wiosny nie czynią i wygodnie jest wspolpracowac z wolontariuszami brac od nich jakies pieski i zaslaniac sie nimi, czy o to chodzi w pomocy zwierzetom? Wezwalam SM i policje.
-
:loveu: no zobaczcie jaka ona jest sliczna. tylko tak przytulic do serca i juz!:loveu: [URL]http://fundacja-emir.org/aktualnosci/koko.htm[/URL]
-
[quote name='elainfo']a co z nim nie tak ,ze nie chce go do adopcji wydac..?? dzieki Bogu nie trafił do zalewskich.. ale takie cudo przy budzie..:-( [B]pocieszajace ,ze ciepło sie robi..echh[/B]..[/quote] :roll: juzak to pies, ktory kocha zadania-wolnosc- a nie łancuch:-( :-( :-( Ta rasa powstala do pilnowania stad zwierzat gospodarskich, owiec,przed wilkami, samotnie. One wcale nie chca byc w domach, jesli nie musza. To pies wolnosci a jednoczesnie trudny pies, kocha swojego pana ale.......doskonale pamieta tego co mu krzywde zrobil,czy cos nie tak, czy mu poprostu 'podpadl'. Nie jest to pies nadajacy sie do szkolenia-tylko slyszy co chce slyszec, mozna go tylko dobrocia do czegos przekonac albo i nie;) Bedzie bronil swojego stada jak 'twierdzy', nie powstrzyma sie aby zaatakowac,cicho,bez ostrzezenia, jak kot. Ma w sobie geny charta-piekna-bestja;) Musi byc od malego wlasciwie pomiedzy swoimi i nie tylko, ludzmi. Z jednej strony szkoda, ze go zalewscy nie wzieli-zrobil by z nimi porzadek, w bialych rękawiczkach, tfuu, futerku;)
-
[quote name='kaisa']Biały jużak dalej przy budzie.. Kobieta z tego drugiego schroniska nie chce go wydać do adopji:angryy: [CENTER][IMG]http://ligota.webhost.pl/resources/Image/ligota2/74.jpg[/IMG][/CENTER] [/quote] Czy ona cokolwiek wie na temat juzakow? Co za walnieta, kolekcjonerka nastepna!:angryy: A ktos chcial adoptowac juzaka, oprocz zalewskich?? Moze udaloby Wam sie sprawdzic czy on tatuazu nie ma. Tak malo jest jużaków przeciez, to nie jest pies wogole dla kazdego!
-
Nieduza, ok 10 kg, przesłodka, taka niewinna i grzeczna COCO:p z Ligoty, ktora dzis dojechala do przytuliska Emir, szuka domku, juz. Po wszelkich zabiegach pielegnacyjnych i po sterylizacji bedzie gotowa aby pojsc do swojego domu. Bardzo prosze o wsparcie finansowe na zabieg kastracji,ewentualne leczenie oraz odrobaczenie itp, szczepienia itd. [B][SIZE=3][FONT=Tahoma][COLOR=#ff0000]Konto Fundacji: [/COLOR][/FONT][FONT=Tahoma]Bank Śląski O / Grodzisk Maz.[/FONT][/SIZE][/B][B][FONT=Tahoma][SIZE=3]88 1050 1924 1000 0022 6878 6056[/SIZE][/FONT][/B] Z dopiskiem COCO z Ligoty. A oto COCO-w rzeczywistosci jest jeszcze ładniejsza:p [IMG]http://www.ligota.webhost.pl/resources/Image/blog/25.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ligota.webhost.pl/resources/Image/144_01.jpg[/IMG]
-
Uwazajcie na wydawanie psow w okolice Legnic. Nijaka Zalewska handluje psami! Zaraz tu jej dane wrzuce a to ostatnia jej 'działalnośc" [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4095161#post4095161[/URL] [B][COLOR=red]Elżbieta Perugiewicz- Zalewska, ul. Rumiankowa 6, Legnica tel. 691-137-177, mail: [/COLOR][/B][EMAIL="ellip@interia.pl"][B][COLOR=red]ellip@interia.pl[/COLOR][/B][/EMAIL] Interesowala sie juzakiem z Ligoty-ale zapewne wszystkie rasowopodobne psiaki sa w kregu jej zainteresowan:angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad:
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']Wszystko w swoim czasie. I bardzo Cię proszę, zastanów się zanim obrazisz [B]kolejną osobę[/B], [B]której los Wedelka nie jest obojętny.[/B] [/quote] Własnie, własnie los...i osoby, ciekawe kto wiecej osob poobrażał nie majac ŻADNYCH podstaw, dowodów. Jak narazie,fakty sa takie, ze ktos porzucil Wedelka w Krakowie i tyle wiemy.. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']jesli nic wiecej to wystarczylo to napisac tylko to, nic wiecej. trzy czwarte osob krzyczacych na tym watku ze xxxx52 jest przestepca a Tundra jej wspolnikiem, a Wedel pewnie lezy w rowie, nie mialo tak naprawde nic wspolnego z adopcja Wedelka.:p co nie? :p:p:p[/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']I tu jest pies pogrzebany... Dwa dni po zawiezieniu... a ile dni po podjęciu tej decyzji?. Tylko proszę Cię nie pisz, że Pani Eva z TSV Neuss, jak mniemam mózg całej "operacji", nie informowała o tym wcześniej Tundry i xxxx52.[/quote] A Ty wiesz, ze informowała-litości! Czy to wazne co kto wiedziala itd? Czy to komisja sledcza jest?:razz: [quote] Nie wydaje Ci się, że taka informacja powinna być upubliczniona przed zawiezieniem Wedelka do nowego domu.[/quote] Nic mi sie nie wydaje. Kazdy ma prawo robic jak uwaza za stosowne. Najwazniejesze dla mnie jest, ze podjeli sie opieki nad wedelkiem i znalezieniem mu odpowiedzialnego domu. [quote] Jeśli chodzi o fakt przekazania Wedelka przeze mnie i Anię, bez podpisania jakichkolwiek dokumentów, informuję, że podobnie jak xxxx52, która również niczego nie podpisała, [B]byliśmy tylko PRZEWOŹNIKAMI psiaka.[/B] [/quote] To o co "ta burz w szklance wody"? [quote] Różnica polega na tym, że xxxx52 wie wszystko i nie ma zamiaru podzielić się z nami taką informacją[/quote] Wszystko czy nie wszystko-nie mam pojecia. A skad Ty wiesz ze wszystko? [quote] , my natomiast nie znamy żadnych konkretów i najzwyczajniej w świecie martwimy się o los tego psiaka. Wszystkie zapewnienia, przekazywane przez [B]NIEWIARYGODNE [/B]osoby, nie są dla nas miarodajne.[/quote] To trzeba moze pytac u zrodla-zrobiles juz to-dostales odpowiedz od niemieckiej fundacji, ktora sie podjela opieki nad Wedelekiem, jego adopcją? To jakimzesz boskim cudem stalo sie tak, ze Wedelek trafil w ręce niewiarygodnych osob? litosci, naprawde. I skoro tak uwazasz, ze w rece niewiarygodnych osob, to jakie kroki prawne poczyniles aby Wedelka odzyskac? No naprawde, wiecej zastanowienia przed wypisywaniem bzdur. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tundra'][B][SIZE=4][COLOR=red]Ta adopcja odbyla sie [U]za posrednictwem i z inicjatywy TSV Neuss.[/U][/COLOR][/SIZE][/B] Pozostajemy z nimi w stalym kontakcie, wspieramy ich finansowo ( jestesmy sponsorem Wedelka) i gotowi jestesmy do ponoszenia dalszych konsekwenji tego ( choc na takowe sie nie zapowiada) . Panie Tomku, tutaj procedury sa takie, ze adresy to tajemnica- ochrona danych osobowych![/quote] To Ci powinno wystarczyc. Tundra juz raz wyjasniala-ze to nie byla ich decyzja, ze Wedelek miał jechac do Pani Gemme, to nie byl ich wybor-tak ja to zrozumialam, I co innego, z calym szacunkiem do osob prywatnych, jest organizacja-jak dla mnie-a co innego osoby prywatne robiace adopcje. Czegos takiego nie ma w polskim prawie jak wyadoptowywanie zwierząt przez osoby prywatne. I nie ma nic do rzeczy czy ja, Aniela, mam prywatnie zaufanie do Ciebie i Tomka. Prawdę mowiac tez zawiedliscie-bo wydaliscie Wedelka bez zadnej karty adopcyjnej/przekazania do Rzymu, Krymu nie wspomne o Krakowie.;) -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']Miałam się nie odzywać,ale... ARKO zrozum,że nie chodzi tu o dane osobowe. Gdyby pani xxxx52 napisała na wątku,zaraz po wyjeździe,że Wedelek trafił do domu stałego,że taką decyzję podjęły osoby,które zorganizowały tą adopcję...gdyby powiadomiła panią Gemmę od razu,a na wątku zamieściła [B]choć jedno zdjęcie z nowego domu i informację,w jakim mieście jest Wedelek-nie byłoby w ogóle całej afery!!![/B]Nikt nie wymagałby podania danych osobowych rodziny adopcyjnej na forum!W międzyczasie jednak brak wpisów xxxx52 oraz informacja,że Wedelek nie trafił do pani Gemmy,bez żadnego wyjaśnienia-zrodziło podejrzenia,że nie wszystko jest tak jak być powinno,lęk,że Wedelek zaginął,strach o psiaka...czy to tak trudno zrozumieć??????? Naprawdę tego nie rozumiecie,czy nie chcecie zrozumieć???[/quote] Tundra dwa dni po zmianie planow napisala, co, kto i dlaczego. I nie bądz smieszna. Co daloby,zeby napisala, ze Wedelek jest w Krymie czy Rzymie, czy Hamburgu? NIC. zaspokoilo by tylko glupia ciekawosc? A to, ze zmienila osobe u ktorej mial byc Wedelek, ja nie robie z tego 'podejrzanej sprawy" widocznie uznala i jej fundacja, ze to BEDZIE NAJLEPSZE dla Wedelka-przeciez, przede wszystkim o jego dobro chodzi. Mialy byc zdjecia do konca tygodnia, nie ma. Tundra przeprosila i prosila aby dac jej jeszcze czas. Co mozemy zrobic,narazie czekac. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']Pewnie masz racje... można w ten sposób uniknąć problemów, kiedy biologiczni rodzice Wedelka zechcą Go odzyskać... Paranoja...:shake:.[/quote] No w pewnym sensie tak jest. Jesli ktos oddaje swojego psa do schroniska, do organizacji, ba-interwencyjnie sie komus go odbiera-to-prosi sie go o pisemne zrzeczenie sie psa, na rzecz tej drugiej strony-przyjmujacej/odbierajacej. Własnie po to, aby nie miec pozniej problemow prawnych, ze ktos za pol roku sie rozmysli i bedzie chcial odebrac swojego psa(wyjatek to ta interwencja-szybsze pozbawienie praw wlasnosci-zrzeczenie sie). -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Justa74'][B]W tym wyppadku nie trzeba wiele - aktualne zdjęcia psa [U]i wytlumaczenie, dlaczego trafił w inne ręce[/U], niż to bylo przewidziane[/B].[/quote] Powiem tak: mialam kiedys sytuacje,ze trafil do mnie pies, ktorego interwencyjnie odbierali-organizacja X. Nie interesowali sie losem psa do momentu jego adopcji-jakos sie dowiedzieli,ze pies wyadoptowany i... chcieli dane i adres osoby, gdzie psiak zostal wyadoptowany. Wiesz co im powiedzialam, zeby "spadali na drzewo". Zadnej ode mnie informacji nie uzyskali. Skoro uwazali, ze to byl ich pies, trzeba bylo sie nim opiekowac, szukac mu domu a w przeciwnym razie-pa! -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']cooldiana-tak sie składa,że swego czasu byliśmy oboje bardzo zaangażowani w ustawe dot.ochrony danych osobowych.Jedna z podstawowych jej załozeń miała być sprawa dot.zapewnienia bezpieczeństwa osób.Napewno i takich,które adoptują.[B]Pytam:jakie jest zagrożenie osób adoptujących psa?[/B]Ktoś zagraża życiu psa?życiu tych ludzi?To prosze jasno napisac czego sie obawiają. Elżbieta[/quote] Poprostu moga sobie nie zyczyc aby ich nazwisko bylo podawane osobie trzeciej i juz! Darczynca tez moze sobie niezyczyc aby jego imie i nazwisko bylo ujawniane. Kazdy moze sobie niezyczyć-BEZ PODAWANIA POWODU, jego swięte prawo! My, w naszej karcie adopcyjnej mamy zastrzezenie,ze dane osobowe tylko do naszej wiadomosci-koniec i kropka i tak zapewne ma w swojej karcie adopcyjnej niemiecka organizacja. Nie sądze aby Wedelka wydali do nowego domu bez karty adopcyjnej, tak jak do tej pory bylo, ze Wedel przechodzil z rak do rąk, ot tak! -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Justa74']Podpisuję się pod słowami Batmani. Niektórzy uważają, że skoro pies jest wydany, to sprawa zalatwiona. Ale w tym przypadku jest wiele wątpliwości, kóre powstają nawet przy czytaniu wątków dotyczących Wedelka. Niestety pytania zadawane przez uczestnikow forum zostają bez odpowiedzi.... Więc po co forum????? W tym wyppadku nie trzeba wiele - aktualne zdjęcia psa i wytlumaczenie, dlaczego trafił w inne ręce, niż to bylo przewidziane.[/quote] No poprostu mnie trafi! czy mozecie mi powiedziec PO CO SĄ ORGANIZACJE, ktore zajmuja sie ochrona zwierząt?? :angryy::angryy: Czy WY prostej rzeczy nie rozumiecie ze WEDELEK jest pod opieka niemieckiej organizacji ochrony zwierząt, NA CAŁE SZCZĘŚCIE a nie jakiegos pomyleńca, szubrawcy, nie iwdomo dokladnie kogo! CZY TEJ RÓZNICY NIE WIDAĆ??? -
:shake: a tam kleszczy nie bylo, to nie jakies odkleszczowe świństwo? Trzymam kciuki za dojazd Nortonka do Krakowa:)
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='przyjaciel_koni']Tundra - poczekamy.......... [/quote] I to jest NAJROZSĄDNIEJSZE,teraz. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='KWL'] Dopóki nie zostanie podpisana umowa ADOPCYJNA, i nie pojawią się zdjęcia Wedelka jesteście dla mnie skrajnie niewiarygodne.[/quote] Powstaje proste pytanie. Jak mozna bylo wydac Wedelka, komukolwiek, bez jakiekolwiek, umowy adopcyjnej. -
Niestety tylko jest p/ kleszczom-dziala 4 m-c a obroza kiltix dziala przez 7 m-c p/pchlom i kleszczom. I jesli chodzi o jej skutecznosc-preventic-co moge powiedziec, ze jest bardzo skuteczna. Dwa razy kleszcz z psa przeszedl na mnie, serio, juz w domu po spacerze z psami :roll: A bylo tak, ze pies lezal na kanapie a ja siedzialam przy nim. Na psach nie znalazlam zadnego kleszcza a mam obszar zakleszczony, niezle. U kotow stosuje spoty itp i jak jest szczyt sezonu kleszczowego to mimo stosowania spotow u kotow prawie codziennie jeden kot(on chodzi na łaki) przynosi pare kleszczy na sobie i juz sa wkrecone w niego. Fakt sa w 99% martw ale sie wkrecaja, jednak. preventic jest tez zalecana przy nuzycy i dyskusyjnie przy swierzbowcu(zawiera amitrazę)-wiec dlatego glownie ją,ostatnio stosowalam. Juz sa pierwsze przypadki babeszjozy-wetka mi w sobote mowila-juz przyszedl do niej pies z objawami:-( Boje sie jak ognia tego swinstwa. w okresach nasilenia kleszczy stosuje tez dodatkow spray czy tez spoty-losow-co mi w reke wpadnie. Mam nadziej,ze psy nie zatruje tymi srodkami az tak bardzo, no bo co robic?:-(