-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='pajunia'] Jesli nieprawda, to mi brakuje slow na to wszystko.:angryy:[/quote] pajuniu,przestan znow podgrzewac atmosfere i przyjmij do wiadomosci, ze nie musisz wszystko wiedziec, tak jak my tez nie wiemy ile i jakie psy wywozisz z Polski :razz: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']>ARKA, wyjaśnij nam proszę skąd u Ciebie takie zaufanie do xxxx52 ? Czytałaś jej cytowaną przeze mnie wypowiedz na innym wątku ? Czy taka osoba zasługuje na to zaufanie ? [/quote] Gratuluje oceny ludzi, ich postepowania i wiedzy o nich, na postawie wypowiedzi w necie. Jestem pod wrazeniem, serio! ps. poczytaj chociazby,sprawe z przed paru dni, watek Malinki np. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']Do tej pory tylko czytałam wątek,nie odzywając się... Ale dłużej nie wytrzymam!!!!!!!!!!!!!!! [/quote] :crazyeye: no i co bedzie jak nie wytrzymasz, opamietaj sie i nie podgrzewaj atmosfery i tak juz nienormalnej. Tez sledze losy Wedelka i szczerze powiem, ze co do nowego domu dla tego biednego, poszkodowanego przez los glownie psiaczka, przez tyle juz miesiecy, tylu opiekunow wieksze mam zaufanie do xxxx52 niz kogokolowiek tu biadolącego,straszacego itd. No niby co mialaby xxxx52 zrobic z kalekim psiakiem, no co???? -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ARKA replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[quote name='bonika']Jesu , wcześniej nikt nie chciał Wedelka a teraz się o niego biją ..to chyba dobrze ? :look3: To ratowanie zwierząt robi się jakieś takie chore :oops: - nie dopuszczajmy aby to tak wyglądało :oops: [B]Miejsce pobytu psa nie jest tak ważne, może niech wszyscy ochłoną[/B], ale zdjęcia by się jak najwcześniej przydały :oops:[/quote] SWIĘTE SŁOWA-całosc co napisałaś. Dajcie spokoj, wyglada to ogolnie na wariactwo. Odpowiedzialni, niby dorosli ludzie, niby tak troszczacy sie o los psa a zadnej umowy adopcyjnej nie bylo i teraz straszenie sadami?:crazyeye: CZY to jest powazne? Wcale sie nie dziwie, ze xxxx52 nic nie pisze. xxxx52, napisz cokolwiek, dla swietego spokoju;) -
To ile Ty masz tych zwierzakow? Mialam okres kiedy u mnie byly 4 psy i dwa koty. Teraz mam dwa psy i trzy koty ale bez przesady, nie jest az tak zle a wrecz jest dobrze. A ogrod jest dla ludzi i psow, strat w drzwostanie nie odnotowuje wiekszych a 'nad trawnikiem' głownie pracuja krety-wyglada jak krajobraz wulkaniczny:eviltong: A kwiaty czy krzewy na ktorych mi zalezy mam 'opalikowane' przed siuuu psa. Dwie hortensje jeszcze zyja:razz:
-
Odnosnie kleszczy-a nie boisz sie o babeszjozę? Wygryzienie przy babeszi ' to maly pikus'. Swoja droga nie mam pojecia czy AŻ taki odczyn moglby byc przy kleszczu. A nie zabezpieczasz psy p/kleszczom? A nie mozesz poprosic tego znajomego aby zakupil kolnierz dla Saby, w jakies klinice? Jesli bedzie miala do tego dostęp-lizanie-nigdy to sie nie zagoi. Wiesz, prawde mowiąc nie wiem dlaczego wierzysz w to, ze Twoje psy biegajce po calej okolicy, teoretycznie, nie mogą spotkac obcego psa-jest to wrecz nieprawdopodobne zwazywszy na ilosci psow bezdomnych i wałesajacych sie w calej Polsce. U mnie, gdzie mieszkam, niby tez psow nie ma a jednak, od czasu do czasu jakis pies "obcy' przebiegnie. Dwa, skoro sobie same biegaja, nie masz ich na oku, to nie wiesz tez czy miedzy nimi nie doszlo gdzies do starcia a wystarczy tylk aby wbil zab, ktorys ktoremu i juz stan zapalny gotowy-robi sie ropien, ktory pęka i zwierzak potrafi wlasnie tak rozlizac, ze robi sie az tak wielka rana bo robi sie tzw. przetoka. Moze trzeba by zakupic w aptece poprostu opatrunki żelowe-one podobno b. dobrze goja rozlegle rany-a to jest rozlegla rana. A czy antybiotyk dopyszczny/zastrzyki tez wet zapisal? BEZ kołnierza nie masz co brac sie za leczenie. KOŁNIERZ to mus-ZARAZ! Ze zdjec, nie bardzo moge sie zorientowac w ktorym miejscu jest dokladnie ta rana-bok czu udo? Moze podkoszulek zakladany Sabie by to ochronil-jesli to jest bok. Ale podkoszulek bedzie tez lizała wiec rana bedzie mokra..
-
[quote name='wanda szostek'][COLOR=red][B][SIZE=3]Skandal 33 aukcje przeważnie po 3 szczeniaki w aukcji. Nik adazoo(181), lokalizacja różna, właściwie zasięgiem obejmuje całą Polskę. Wszystkie psy rasowe, bez rodowodu. [/SIZE][/B][/COLOR] [B][SIZE=3][COLOR=red]Wystawionych jest w sumie 90 szczeniaków na łączną sumę 72.710 zł[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Ja zgłosiłabym to do Urzędu Skarbowego.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Zapytam i proszę o odpowiedź[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Dlaczego mówi się o sterylizacji - kastracji tylko w stosunku do psów wielorasowych?[/COLOR][/SIZE][/B] [/quote] Moze ten link podeslac tez policji..skarbowej....oni sprawdzaja przeciez aukcje
-
Przypuszczam,ze moj pies ma lambie. Kupy robi ze sluzem i krwia-takie jakby juz "resztki' koop,czesto. Dwa, drapie sie często od jakiegos czasu. Wczesniej takich koop nie bylo... Odpchlony, odrobaczony, nagle uczulony(drapanie) wiec co pozostalo? lambie? Czy ktos leczyl i co jest skuteczne, jaki lek?
-
;) kajtem ma wiecej niz dwa miesiace, to widac i słychać?;)
-
jeśli masz serce, to CIESZ SIę BO MALINKA W NOWYM DOMKU SZALEJE :):)
ARKA replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='GreenEvil']cytuje: "grzyby sa cholernie zarazliwe" "zmiany skorne u calineczki na oko- (sila rzeczy narazie) sa zmianami grzybicznymi" "mambolina ma grzyba - to samo miejsce przebywania, duzo psow z chorobami skornymi - wiec prawdopodobnie cos zarazliwego" Grzybica jest zarazliwa dla czlowieka rowniez, wiec lepiej, zeby psy przebywaly w izoltakach... tu wole dmuchac na zimne. I co mamy trzymac przez miesiac psy w klatakch, zeby czekac na wynik.. a jesli bedzie grzyb (bardzo prawdopodobne) to nastepny miesiac na leczeniu? nie wiem :( pzdr GreenEvil[/quote] A nie ma jakiegos leku-o szerokim spektrum dzialania-na wszystkie rodzaje grzybow?:shake: -
:shake: no to mamy dwa szczeniaki z ulicy, przy -12C:angryy: To chyba prezenty gwiazdkowe!:angryy: jest coraz gorzej, tego jeszcze nie bylo:shake: :angryy: W dziale szukam psa-ktos ode mnie, z grodziska, szuka malego pieska, ja mam sunie ta dzisiejsza, szczeniaczka, znaleziona, wiec moze tam go tez wstaw.
-
[quote name='puli']"Mówi się" tzn. kto mówi? [B][SIZE=3]Bo na Dogo nawołuje się do sterylizacji psów/suk niehodowlanych.[SIZE=2] Takze tych,które maja rodowody ale nie nadaja sie do hodowli.[/SIZE][/SIZE][/B][SIZE=3][SIZE=2]Nie mówiąc juz o tym,ze nie ma czegos takiego jak "rasowy bez rodowodu".[/SIZE][/SIZE][/quote] Dokladnie, własnie tak. Po rasowych rodzicach, jak najbardziej kastracja a juz najbardziej aby takie nie kupowac bo za tym sie kryje masowa produkcja szczeniat, cierpienie, zaniedbanie, kosztem zdrowia i zycia suk ,jak i samych szczeniat. Tylko kasa sie liczy a nie psy, one sluza jako maszynki do rodzenia, dla kasy:shake:
-
Nastepny znalazl sobie sposob na zycie-handlarz. to handlarz i posrednik:angryy: :mad: chihuahua-maja rodowody-tylko te- i sa w W-wie. Nie ma w Polsce zakazu handlu psami,wiec dobrze,ze ktos powiadomil US. A nie wiadomo gdzie te psiaki sa przetrzymywane, czy ktos ustalił? Moze o adres zapytac tego co kupil i wtedy kontrole naslac i zaniedbane zwierzeta mozna odebrac.
-
[quote name='Mrzewinska']Arka, czy jest dostepny wykaz lecznic prowadzacych sterylizacje kotek i suk jednym bocznym cieciem? Moja suka po takiej operacji miala na jednym boku zalozone trzy szwy - ciecie dlugosci ok. 4 cm - nie potrzebowala kaftanika, opatrunek do zdjecia po 48 godzinach. Zofia[/quote] Zofio-tzw. metoda haczykowa- to ciecie 3 cm i szwy podskorne, nic potem sie nie wyciaga, zanych szwow, tak miala moja suka. I w praktyce pies czy kot nie intersuje sie wogole szwem,tak miala moja Felka zabieg robiony no ale ja moze 'nadopiekuncza jestem' stad ta ochrona;) Te kliniki,które robia metoda 'tzw haczykowa' sa zaznaczone w spisach kliniki-jest ich kilka doslownie. Prawde mowiac zadna z lecznic nie zglosila mi robienie metoda bocznego ciecia. Odeszli od tej metody? I tak niewiele wetow ja stosowało, jesli to głownie w schroniskach.
-
[quote name='martah'][COLOR=black][FONT=Verdana]a wydaje mi się, że cała sprawa jest złożona i tak jak napisano na stronach Psiego Anioła lista osób współodpowiedzialnych jest dłuższa niż 1...[/FONT][/COLOR][/quote] A ja uwazam ze pierwszą i główną winna jest niestety ta pani. Nikt nikogo nie zmusza do podpisywania umow z gminami. Wiecej, przez takie umowy, bez pokrycia w pieniadzach, na rzetelna opieke nad zwierzetami, zwierzeta wegetuja a gminy nie buduja nowych schronisk, nie rozwiazuja prawidłowo problemy bezdomnosci zwierząt, nie sa za te zwierzęta odpowiedzialne za czimś przeciez przyzwoleniem. Taka więc działalnosc w efekcie, szkodzi zwierzętom a nie pomaga. A juz karygodne jest, jak dla mnie, beztroskie trzymanie psow z sukami. Jak widać nie jest to odpowiedzialna, mądra milosc do zwierząt ale bezmyslne kolekcjonerstwo i tyle. Poza tym jesli sie przeliczyla, to mogla w kazdej chwili umowy pozrywac a ona brnęła dalej.
-
[quote name='MARS']Chmmm, nie wiem ile płacicie za te kaftaniaki i kto na tym zarobi, ale nie lepiej było by zainwestować te pieniadze w nitki? Nitki to główny koszt obok leków do sedacji. [B]My na przykład szyjemy zwierzaki śródskórnie[/B], dodatkowo chowając pod skórę pierwszy węzęł, i wtedy nie trzeba stosować ani kaftanów, ani kołnieży.[/quote] Owszem tak jest ale nie dla kazdego psa czy kota jest 100%gwarancja:cool3: Moja suka, miala teraz, takie szycie ale....tylną lapa zaczela sie drapac bo jej siersc odrasta wygolona-wiec jej zakladam teraz tylko taka oslone na ten piekny szew-kreseczke. nie chodzi w tym caly dzien ale jak widze,ze zabiera sie za drapanie. Ja uznaje zasade,ze lepiej dmuchac na gorące niż potem ma byc szew, jednak, rozorany;) [quote] Osobiście zreszta uwazam że taki kaftan , zwłaszcza dla kotek, powoduje spory dyskomfort i przez to zwiększa stres.[/quote] Owszem zwieksza stres i dyskomfort ale chociaz te pierwsze trzy dni niech ma ruch ograniczony a kaftan to ogranicza, u kot. Moja jedna z kotek to istny diabeł, po sterylce chodziła w kaftanie własnie tylko po to, aby nie skakala/szalała. [quote] PS. Ktoś dzwonił kilka dni temu do nas od Was w sprawie ustalenia cen na koty ale na stronce jeszcze po staremu :([/quote] Owszem nie ma bo ja jeszcze od wolontariuszki nie dostalam informacji-musi zebrac wszystkie kliniki 'do koopy';) Czas na zbieranie danych jest do 25 lutego;) Spokojnie, nie nerwowo;) [quote] PS2. ARKA..... A bedzie ankieta do wetów dotycząca hobby ? :razz: :lol:[/quote] A powinna byc? :razz: Umieszczac info przy akcji, przy klinice?:roll:
-
[quote name='monikita'] a to Jowitka jaka ona sliczna! Tak jest [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/4391/p1010338dh5.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/5555/p1010340qp7.jpg[/IMG] tak było!!!!!!!!! [IMG]http://ligota.webhost.pl/resources/Image/start1.jpg[/IMG][/quote] :crazyeye: niesamowite jak Jovitka szybko przytyla i włoskami zarasta!:p Sliczna z niej panienka bedzie.:p
-
[quote name='Behemot']Teraz "zagłębił się w temat" i chce wykastrować sunię, ale zdążył wyprodukować 4 potencjalnie bezdomne psy :mad: Mam nadzieję, że w tym wypadku zadziała magia nazwiska i znajdą się dobre domy dla tych szczeniorków...[/quote] Tylze inne bezdomne naprawde, mieszkajace gdzie na dzialkach, bo nie ma gdzie je zabierac(Starachowice) szczenieta, w ten sposob domu nie znajda:-( Ilosc dobrych rak jest ograniczona, nie mnoża sie wraz z ilością potrzebujacych domy szczeniąt:-(
-
[quote name='Behemot']Właśnie przeczytałam wywiad z Muńkiem Staszczykiem w "Moim psie" i jestem w lekkim szoku. Półtora roku temu przygarnął ze schroniska sunię -mieszańca i... niedawno dla własnej zachcianki postanowił ją rozmnożyć :mad: [/quote] SZOK! zapewne adoptował szczeniaczka. Jesli schroniska nie bedą pilnowaly terminów sterylek, wydanych szczeniakow, to NIGDY bezdomnosc sie nie zmniejszy! To jest błedne koło:mad: :angryy: Rece mi opadły i nogi mi sie ugięły,jak przeczytalam. Po co wogole pisac o tych, niektorych idiotach wetach:shake: :shake:
-
Aż łzy sie w oczach kręcą,ze szczescia,ze teraz tylko widac uradowane, wesole, szczesliwe,pelne milosci, pysie psiakow z Ligoty. To jest az poprostu niesamowite, niewiarygodne, jak one teraz sa szczęsliwe!:loveu: Nikt by nie pomyslal, widzac ich obecne zdjecia, ze one przeszly taki koszmar! Chyba tylko one potrafia tak ukrywac, swoj bol i cierpienie, ktore jeszcze tak niedawno znosily.:shake:
-
[quote name='kaisa']W zakladce [URL="http://ligota.webhost.pl/?a=artget&id=333&m=143"]Darowizny na stronie Ligoty[/URL] dodalam informacje o tym, że mozna wpłacać [B]1% podatku (na Organizacje Pożytku Publicznego)[/B] na pieski z Ligoty za pośrednictwem [B]Psiego Aniola[/B]. Akurat teraz odpowiedni moment, rozliczanie PITów itp. Możecie puścić info np w pracy. (ja zaraz rozsylam). [/quote] A ja bylam na stronie SdZ i oni maja sami ten 1% wiec nie wiem jak to własciwie jest. Przeciez SdZ, szczegolnie teraz, Wroclaw, przydaly by sie jakies pieniadze, na zas, na ich dzialania. Czy nie mozna wplacac na konto SdZ pieniedzy? Czy SdZ wroclawski nie ma swojego konta bankowego?
-
jeśli masz serce, to CIESZ SIę BO MALINKA W NOWYM DOMKU SZALEJE :):)
ARKA replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='grazyna9915']Ja również zaglądam, chociaż od niedawna i chciałam powtórzyć pytanie [B]dony20[/B], czy ktoś interesował się Malinką? Czy ona będzie miała swój dom?[/quote] No musi miec jak kazdy prawdziwy pies i Ligolek tez. Jakieś są poważne rozmowy Oktawii z Pania zainteresowan Malinką. Wygląda,ze Malinka ma duże szanse na odpowiedzialnego i kochajacego Opiekuna;) Czytałam, ze chyba na dniach ma byc zapoznanie;) -
[quote name='MagYa^^']Rowniez zastanawiam sie jak tam zdroweczko naszego Labradorka. On musi miec spokojny bardzo dbajacy o niego dom. Dziuba opowiadala mi jak to dzwonili ludzi i pytali o "rarytasy"-czy pies ladnie chodzi na smyczy? czy potrafi jezdzic autem? czy brodzi w domu? :angryy: Paranoja!!! Ja takiej osobie odpowiedzialabym, ze karte kredytowa i dom gratis do psa z Ligoty.. :shake:[/quote] :shake: ręce opadają. Je na komendę i sam wychodzi na spacery...:shake: Trzeba chyba dopilnowac kastracji labka jak wydobrzeje bo nigdy nie wiadomo jakie ludzie 'maja plany' tak naprawdę wzgledem psa, szczegolnie te rasowopodobne:shake: :shake: Ręce opadają- czy nie wiedza o tym,ze dostają psa i ze to psy po takich przejsciach? Trzeba po takich pytaniach odsylac aby sobie kupili szczeniaczka, rasowego, wtedy naucza lub tez nie, tego, co wymagają od starszego, pokrzywdzonego juz przez ludzi i los, psa. Szkoda słow i zdrowia na takich ludzi.