-
Posts
3222 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Berek
-
Zanim zaczniemy wydziwiać nad niegrzecznymi czy dominującymi psami proponuję się zastanowić nad tym czy umiemy psa zmotywowac do czegokolwiek. Bowiem większość właścicieli nie umie psa nawet odpowiednio pochwalić, o nagradzaniu albo nakręcaniu na współpracę nie wspominając. :angryy:
-
Odsylanie do psow schroniskowych jest argumentem zastępczym. Podobnie mogę powiedzieć: a nie wstyd wam miec psy, zajmować się psami skoro tyle glodnych dzieci na świecie... ple, ple... :roll: Przecież wiadomo że to nijak się ma do merytorycznych argumnetów. Piesek ubrany może i jest zadbany fizycznie (choć najczęściej piesek ubrany = piesek przegrzany lub piesek ODCZUWAJĄCY DUŻY DYSKOMFORT :shake: ) ale najczęściej jest jakiś problem w podejściu do psychiki zwierzęcia ze strony właścicieli ktorych troska o psa przejawia się w taki sposób. :diabloti:
-
O.K. A jak się to ma do ubranego w ciepłe polarowe ubranko z nogawkami yorka trzymanego parę godzin w upalnym, dusznym centrum handlowym? :angryy: Mnie zasadniczo wszystko jedno czy własciciel tego psa jest blond, kruczy brunet czy łysenko, ale że idiota, to wiem na pewno. :p
-
[COLOR=black]Problemy z psiskiem niejadkiem i obawami o obiad można rozwiązać dając po prostu pieskowi jego porcję obiadową (byleby w "atrakcyjnej walucie" czyli raczej nie suchy pokarm) na spacerze jako te nagródki właśnie.[/COLOR] [COLOR=black]BTW to znacznie łatwiej się zjada jak jest dawane w trakcie jakichś ekscytujących zajęć. [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Anusia22, to, że Twoje psy były w miare grzeczne da się wyjaśnić na przykład ich wrodzonym uległym charakterem lub brakiem temperamentu... a teraz masz temperamentego terierka z popędami... ;) [/COLOR][COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Psu nie "daje się czasu" bowiem on sam z siebie niczego się nie nauczy, nic nie bedzie umiał, oprócz tego, czego go (świadomie bądź nie) nauczymy... :cool1: :razz: [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Ciągnięcie na smyczy to też kwestia bardzo konsekwentnej i cierpliwej nauki.[/COLOR] [COLOR=black]To, ze pies ma rok, może być problemem (przez ten rok nauczył się niedobrych nawyków) ale z drugiej strony - to tylko york... nie ma wiele czego by się nie dalo odkręcić. :evil_lol: [/COLOR]
-
Pies nie słucha, bowiem nie został tego nauczony. Zapomnij o "oddawaniu" zwierzaka na szkolenie stacjonarne. Co najwyżej możesz jeździć z nim razem na szkolenie, gdzie TY nauczysz się jak szkolić psiaka. Bowiem na razie wygląda że problem leży po stronie przewodnika, a nie yoreczki... :cool1: ;) . Na razie suczka powinna być nauczona porządnie komendy przywołania - na przyklad hasła "do mnie!" - na smyczy. W tym celu zaopatrujesz się w duży worek pokrojonych parówek, żółtego serka, czegoś co suczka bardzo, bardzo lubi - i uczysz zwierzaka. Wołasz: "Keśka, do mnie!" i cofasz się (biegiem). Musisz calym swoim cialem skłonić pieska do przybiegnięcia do ciebie... Kiedy się zbliży, dostaje nagrodę i jest wylewnie chwalony. Dopóki nie wypracujesz tego 100/100% na smyczy nie przechodzisz do następnego etapu, a jest nim przepięcie psa na długą (10-15 m) cieniutką linkę. Linka czy smycz pozwalają ci zachować nad psem kontrolę. Linka nie jest w twoim ręku, ciagnie się za psem (i jest to znienawidzony etap nauki bo okręca się wokół przechodniów, latarni, ławek, plącze, upala dlonie - sama radość). :cool1: :lol: Wołasz suczkę - kiedy reaguje choćby spojrzeniem w twoją stronę, juz ją chwalisz - ale gdyby cię olewała totalnie, to łapiesz za koniec sznurka i pociągasz - puk, puk, psie, zrobisz co ci mowię! - na tej zasadzie to działa. W sytuacji awaryjnej pamietaj że zawsze wszelki ruch odbywa się OD psa, nigdy DO niego, wiec musisz po prostu ćwiczyć uciekanie (z okrzykami, piskiem - masz być źródłem zainteresowanie dla psa). Na koniec - yorki miewaja problem ze zbliżeniem się do wlaścicieli bo ci często szalenie niedelikatnie, nie uprzedzając ich, lapią je na ręce i podrywajaw gorę, a one tego nie lubią. Ns razie przez parę tygodnie co najmniej przećwicz SIEBIE, a nie psa - nie wolno psiaka wziać na ręca ani w domu, ani na dworze, nie urpzedziwszy go o tym hasełkiem jakie sobie wymyslisz (hops! up! do gory - cokolwiek chcesz). Piesek też powinien być często wolany przez ciebie a gdy podejdzie, powinnaś kucnąć, ustawić się bokiem, i nakarmić serkiem - ale nic więcej od psa nie wymagać.
-
My shooting star czyli Yasmina Guapass- Urodzinowy film
Berek replied to Axusia's topic in Owczarek niemiecki
Nu i wyjaśniło się. Ponieważ ja określenie "zakup do sportu" rozumiem dokładnie jak Ayshe (Ayshe, to kiedy wreszcie sobie razem wypijemy? :lol: ) to i alergicznie reaguję... no, jak wyżej, co będę po składnym wyjaśnieniu Ayshe powtarzać... Ale na szczęście się wyjaśniło :lol: ;) wiec powodzenia w zakupie ONka życzę i tyle... :lol: -
My shooting star czyli Yasmina Guapass- Urodzinowy film
Berek replied to Axusia's topic in Owczarek niemiecki
O kurcze no i wychodzi że się nad Axusiami znęcam - a tu, kurczę, slowo że kompletnie nie przydarzyło mi się zapamiętać jakimi nickami podpisywali się ludzie od tych (niezamierzenie... no dobra - ale jednak zabawnych) topików. Cuś w tym musi być że to Axusia tak na mnie działa... rozweselająco. :lol: :lol: :lol: - widac merytoryczna zawartośc wypowiedzi a nie ona sama jako osoba. :lol: :evil_lol: Moderator na skrzydłach sowy nadlatuje więc wracając do tematu - fajnie jak hodowla nam się podoba, ale skoro piesek ma jednak w założeniu "coś" robić (a to, czy rzeczywiście będzie, to i tak przecież mega-ruletka:-( ) więc byłoby dobrze obejrzeć chociaż mamusię, czy się wystarczająco dobrze piłkami szarpie... ;) Ayshe, no niestety, fakt z tymi MS że ludziska się potrafią wściekać że pies jak ma w genetyce coś ekstra to... no czemu sam nie wygrywa? Ale na to się nie poradzi (podobnie jak na wiarę że pies po championie będzie na 100% championem...). BTW hodowcy trochę sami podsycają w ludziach to przekonanie, wyma****ąc osiagnięciami na wystawach rodziców szczeniaka i dyktując według tego odpowiednio wysoką cenę. Konia z rzędem temu kto pokaże ilu hodowcow różnicuje ceny na "wystawowce" i "pety" chociażby. Albo taki "użytkowy" który mowi wprost że jakiś szczeniak lepiej żeby trafił do domu gdzie niespecjalnie będą chcieli tytana pracy :cool3: . Tacy się niemal nie zdarzają. -
My shooting star czyli Yasmina Guapass- Urodzinowy film
Berek replied to Axusia's topic in Owczarek niemiecki
Mam taką refleksję - ogolną, nie odnoszacą się do nikogo w szczegolnosci... :cool3: ;) Co jakiś czas na tym czy innym forum ktoś ogłasza gromko: kupuję psa DO SPORTU! Z wypowiedzi wynika ze kurczę niżej niż Mistrzostwa Europy w rozmaitych dyscyplinach to w planach nie będzie. Za chwilkę okazuje się że taki ktoś nie ma pojęcia zbyt dużego o szkoleniu i hodowli "w ogole" a już o liniach w konkretnej rasie, o celach hodowcow, o tym na czym polega dobra hodowla i dobre szkolenie, i o tendencjach w sporcie - ni dudu. No to fajnie, myślimy, teraz taki ktoś zacznie się intensywnie dokształcać i szukać ekstralinii, może jakaś ciekawa krew się pojawi w kraju...? E-heee. Naiwniaki... Bardzo szybko czytamy informację że delikwent kupuje pieska ktorego mamusia miała na sobie taką śliczną obróżkę z brylantami na zdjęciu w Internecie. Zabawne ale ostatnio sporo takich topików tu i ówdzie się pojawiło. Do wypęku śmieszny - kiedy taki delikwent miał w zasadzie jedno kryterium - nie kupi psa u hodowców ktorych psy noszą kolczatki. :lol: :evil_lol: (Ayshe, słyyyszyyyysz? Skreślamy Cię uroczyście z listy hodowców a wklejamy na listę IPN.... czasem kolce a na dodatek.... KOJCE. Brzydka Ty. :cool1: Oj brzydka). A, i jeszcze jeden do uchichrania topik z innego forum - gdy delikwent mając w planach zakup psa do sportu (najwyższe stopnie wyszkolenia) miał w zasadzie jedyny problem, czy uczyć psa komendy "noga" z obejściem czy doskokiem. Wyglądało na to że to jedyna plamka na jasnej przyszłości szkoleniowej przyszlego Miszcza. -
Ubieranie psiaka małej rasy w proste, bez cudów, ubranko jeśli on faktycznie marznie (tzn. mroz poniżej 10 stopnie :razz: ) jest w porządku. Ubranko nie powinno krępowac ruchów i ograniczać psu widoczności... Natomiast niestety, "cudowanie" typu sukienki, rajtuzki, okularki, cylindry sobi wiele zlego. Po pierwsze - niestety uczy właścicieli yorkow, chi i innych toykow że to są zabawki ktore się przebiera, przestawia, przenosi. Po drugie - dla samych psow jest BARDZO niekomfortowe. Na tyle dlugo zajmuję się szkoleniem i behawiorem psow żeby wiedzieć takie rzeczy. Jeśli ktoś nie widzi co sprawia jego psu dyskomfort (bo nie ból przecież) a co - nie - to należy potrząsnąć nad nim glową z ubolewaniem. Na dorocznym tak zwanym święcie yorkow (york day) w Panoramie wszyscy reagowali agresją na uwagi o trzymaniu psow ktore i tak z natury mają dość wysoką temperaturę ciala w cieplych polarowych ubraniach w bardzo nagrzanym centrum handlowym. Z tejże samej imprezy na Dogo nawet chodziły filmiki na ktorych widzieliśmy rozanielonych właścicieli wyczyniajacych z psami okropne rzeczy - ciągajacych je na szelkach, stosujących nagłe szarpnięcia. Dzieci ciągające małe zapierające się szczenięta. Dorośli ignorujący ewidentne sygnały rozpaczy ze strony własnych - jakże "koffanych piesuńków". :angryy: ZERO empatii i ZERO wiedzy o psach. Za to samozachwyt - jacy to my wszyscy jesteśmy dobrzy dla naszych yorczków bo im kupujemy obroże z brylantami. Nie tędy droga. Nie tędy droga. :shake:
-
Megnum, pliiizzz - względy zdrowotne były już tyle razy przerabiane... Zdecydowanie najpierw poczytaj tlumaczenia artykułów: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70841[/URL] - wtedy mozemy pogadać co bardziej naraża na szwank zdrowie naszego psa... :crazyeye:
-
P.S. Zastanawiam się, ile cielęcych parówek suńka wrąbała podczas seansow nauki "pozycji wystawowej"... Bo oczywiste jest, że uczy się tego zaczynajac od sekundy-dwóch stania - wymuszonego, owszem, ale wymuszonego bo ktoś zwierzątku żarelko przed nosem pokazuje, a nie dlatego, że się zwierzątko łapie, trzyma, unieruchamia. :diabloti:
-
Kochana Juli, jak by ci tu powiedzieć. Masz całkowicie normalnego psiaka tylko obdarzonego sporym temperamentem... :lol: Na dodatek podejrzewam że Wasze zachowanie psa trochę "nakręca". [FONT=Verdana]Po pierwsze, skoro dziewczyna reaguje buntem na unieruchomienie, to zamiast to przełamywać, na razie odpuść naukę postawy wystawowej, skoncentruj się na uczeniu psicy szacunku do ludzkiego ciała.[/FONT] Szczeniaki się tego uczą, nie rodzą się z wiedzą że ludzi nie gryzie się tak strasznie mocno. [FONT=Verdana]A co dopiero kiedy jeszcze są obdarzonymi mlecznymi zębami kruszynkami...[/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [COLOR=black][FONT=Verdana][QUOTE] [COLOR=black][FONT=Verdana]Próbuję naprawdę wszystkiego od mowienia fe, obrazania się, od czasu do czasu klapsika ale ona wtedy na złość za klapsika jeszcze bardziej się rzuca i gryzie. Mały diabeł (((((((((((((( A z tą postawą to katastrofa jak ja ją ustawiam to ona siada i gryzie i tak w kółko. Ręce mi opadają jak nauczyć tego wariatka stania w spokoju przez kilka chwil[/FONT][/COLOR] [/QUOTE] [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wszystko, co opisujesz, to raczej wyraz Twojej bezradności a nie metody wychowawcze.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To, że nie skutkuję, nie oznacza że pies gryzie „na złość” – tylko że kompletnie nie dociera do niego przekaz „nie można zaciskać zębów tak mocno”. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wydaje mi się że nie uczysz w tej chwili suczki rzeczy najważniejszej – bycia z Tobą. Współpracy, głównie przez wspólną zabawę.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Skoncentruj się na tym, a nie na wystawowej pozycji, chyba że chcesz mieć, jaki tyle innych osób psa który nie komunikuje się z przewodnikiem, za to złamanego – nauczonego siłą przyjmowania takiej czy innej pozycji.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] Szczeniak gania domowników, wbija się im w nogawki, w dłonie i stopy? Przede wszystkim – znieruchomieć, nie wyrywać się, bowiem instynkt mówi pieskowi „im bardziej króliczek ci się wyrywa, tym mocniej musisz zaciskać ząbki!”.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedy piesek gryzie – nie kwiczeć, nie robić szumu koło tego; im bardziej się krzyczy, piszczy, syczy – tym bardziej się mu pokazuje że to ot, taka zabawa świetna a właściciel występuje w roli dużej piszczącej zabawki.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Trzeba bardzo spokojnie spróbować wbić paznokieć w psie podniebienie – na tyle, na ile wystarczy żeby piesek rozluźnił zęby – ale przy tym nie zmieniać ciepłego, spokojnego, emocjonalnego stosunku do pieska. Natychmiast jak poluzuje, pokazujesz mu poruszającą się obok niego zabawkę (wystarczy stara skarpetka zawiązaną w supełek, nic wymyślnego – coś, co łatwo mieć cały czas przy sobie) – i zachęcasz żeby raczej zajął się nią.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Rozumiesz różnicę?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Właściciel jest cały czas „dobry” – nie gniewa się, nie wykazuje agresji.... a „auć!” w pyszczku? O, to coś co zdarza się pieskom jak zbyt mocno zacisną ząbki na człowieku.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ale z człowiekiem to „auć” nie ma nic wspólnego. Samo się dzieje.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Co do unieruchamiania, pamiętaj że psy maja wbudowany mechanizm tzw. opposition reflex – im bardziej ciągniesz, tym bardziej pies się zapiera, im bardziej go przytrzymujesz, tym bardziej się wije. Dla niego to groźna, straszna, przykra sytuacja – i instynkt każe mu się uwolnić. Psy to klaustrofobicy jeśli chodzi o ich ciało. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]JEst to mlodziutkie ruchliwe zwierzatko, na razie nie ma co zbyt często probować go ustawiać - 99% wlaścicieli "przedobrza" jeśli chodzi o ilość i częstotliwość tych ćwiczeń, piesek nie dośc że czuje dyskomfort to jeszcze blyskawicznie się nudzi.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ilu rzeczy juz suczkę nauczyłaś?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nauczyłaś ją- uczyć się? Wspólnie, wraz z Tobą?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli nie jesteście na tym etapie, to najpierw zacznij od podstaw typu "siad!" do nagrodki. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ona zapewne w ogole nie wie, że ludzie wydają polecenia, że się je wykonuje, i na dodatek jest to fajna zabawa dla obu stron.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Może spróbuj nauki z klikerem? To zdecydowanie uczy cierpliwości... wlaściciela.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]:lol: A rezultaty są calkiem fajne. [/FONT][/COLOR] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
-
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
Berek replied to spring_'s topic in Sterylizacje
Katcherine, były robione takie badania i wyszlo że faktycznie PEWIEN PROCENT suk po sterylce wykazywał zwiększoną agresję. Pewien - a nie "wszystkie". Głównie chodziło o suki ktorze przed zabiegiem już wykazywały pewne symptomy niepokojących zachowań - co, jak wiemy, w grupach SAR jest wykluczone, wszak prawda? ;) OSobiście oczywiście jestem przeciw obowiazkowej sterylizacji. Natomiast jestem za penalizacją ludzi rozmnażajacych swoje zwierzaki, bezmyślnie i "ot tak". Kontrola hodowli, obowiązkowe czipowanie mogloby znacznie ulatwić kontrolę miotów jakie się rodzą. Jak się ludzi walnie po kieszeni za nieodpowiedzialność, to wtedy będą mieli mniejszy apetyt na "śliczne szczeniaczki". Natomiast szczerze mówiąc nie życzę sobie żyć w państwie policyjnym ktore za mnie decyduje o zabiegach jakim będą poddawane moje psy. :angryy: Wiem że jest dużo osób nieodpowiedzialnych, ale dużo żyje sobie ludzi rozsądnych ktorzy mają psy niekastrowane / niesterylizowane i nie dopuszczają do ich rozrodu. Z góry nakazywać sterylkę to tak, jakby wszystkim skuć kajdankami ręce - bo wśród calej populacji są przecież złodzieje. :shake: BTW nie ma czegoś takiego jak "bezplatne" zabiegi. Zawsze ktoś za nie płaci - na przykład my wszyscy - w podatkach. -
Olu, istnieje spora przepaść między naszym "wishful thinking" a realnymi, w granicach obowiązującego prawa, możliwosciami działania. Z duzym zainteresowaniem przeczytam, jak zakończyła się ta sprawa i co SdZ zrobiła w tej kwestii. No, chyba że udało się faceta "capnąć" na czymś w stylu przetrzymywanie zwierząt w złych warunkach, albo co... W końcu Al Capone wpadł nie na morderstwach, rozbojach i przewodzeniu organizacji przestepczej tylko na przestępstwach podatkowych. :cool3:
-
A na mnie zrobiło wrażenie to: [QUOTE] "Nie do końca w ciemno-ja też jestem dogomaniaczką i domek przezemnie jest sprawdzony. Za dużo tu absurdu-a za malo chęci-ale przynajmniej lecę szukać do psiego , leśnego raju - innej biedy." [/QUOTE] Ciekawe, co teraz myśli ta dogomaniaczka ktora tak krzyczała na Agę za jej wątpliwości wobec oferowanego domu - i czy to doświadczenie ją czegokolwiek nauczyło...? Za dużo często w wątkach o adopcjach naiwnego entuzjazmu... a to psom wcale, ale to wcale nie pomaga. :shake:
-
Uważasz że SdZ ma PRAWO stosowac prowokacje? No nie,ludzie, nie bądźmy infantylni. Bardzo chwalebna jest chęć sprawdzenia co to za gostek - i faktycznie zalatuje tu czymś malo ciekaweym - ale troszkę mnie śmieszy nawoływanie o interwencje SdZ ktora zupelnie, ale to zupełnie nie ma takich uprawnień jak ta z amerykańskich filmików na Anmal Plannet. Z tego co wiem nawet na czyjś teren nie mogą wejść bez pozwolenia... :razz:
-
Hej, spokojnie. Jo_ann, to jest to o czym już Ci wspomniałam - skoro jesteś już umówiona z bardzo dobrym zresztą szkoleniowcem, to wręcz - po co? Po co zasięgać tego typu rad przez Net? ;) Przez internet to po pierwsze wszystkie psy są takie same - konkretnie: takuśkie same jak nasz cośmy go "siad" nauczyli. :lol: Po drugie - zawsze masz standardowy zestaw: ignoruj złe zachowanie, szarpnij, załóż kantar, załóż kolce, nie zakładaj kolców, daj zabawkę, daj ciasteczko, nie dawaj ciasteczka, pochwal, nie chwal, wychodź pierwsza przez drzwi itd. :lol: :evil_lol: Słowem, do wyboru, do koloru. Największa grupa wsparcia - owszem - tylko do końca nie rozumiem jak moze pomóc wysłuchiwanie od ludzi jak ONI postępują ze swoimi psami. Chyba że ma pomóc na zasadzie: a inni miewali gorzej i żyją. :lol: :cool1: P.S. Nie znam chyba rasy mniej upartej niż sznaucery. Miękkie jak kremówka i ukierunkowane na wspołpracę. A że wyczulone na złą komunikację, ba - coś za coś. Ale to kwestia naszych błędów w porozumieniu, a nie psa.
-
Alez jak najbardziej. Ciekawi mnie tylko JAK to wykonać w obrębie obowiązującego prawa.
-
Olu, z ciekawosci spytam - a co moze w tej sprawie Straz Dla Zwierząt? Abstra***ąc od tego iż jej kompetencje są bardzo bliskie zeru (to nie to, czym się tak napawają ludziska oglądając Animal Plannet) - to na dodatek nie ma nic nielegalnego w kupowaniu zwierząt? Oczywiście że takie ogłoszenia "śmierdzą" ale na litość nie są nielegalne - co w zwiazku z tym nie pozwala walczyć z takimi handlarzami.... :diabloti:
-
Dobre szkolenie - cechy charakterystyczne
Berek replied to Romas's topic in Szkoły, kursy, seminaria
To ja też dodam trzy grosze: rozsądny szkoleniowiec nigdy nie powie nam że zagwarantuje nam że pies po takim-a-takim czasie na 100% będzie wykonywał komendy i już. Dobry trener od razu zaznaczy że wiele zależy od pracy własnej właściciela. Dobrze byloby żeby trener nie zarzucał nas od początku wysoce specjalistycznymi nazwami i terminami. :lol: I najlepszy jest taki ktory mówi że metody dopasowuje się do psa. Ten, ktory powie nie widząc psa że szkoli "tylko metodą A" albo "tylko metodą B" niekoniecznie naprawdę jest dobry merytorycznie (bo gdyby byl, to powinien wiedzieć że to naprawdę zależy od psa i tego, jaki on jest, co go interesuje, jak "działa"). -
[QUOTE] "a tak zupelnie na serio to nie mam pojecia niby co z tym zorbic poza weryfikacja samych klientow danego szkolenia.a zeby owa weryfikacja byla mozliwa trzeba propagowac sporty kynologiczne i to czego ludize maja spodziewac sie po szkoleniu-pracy wlasnej nie cudotworcow" [/QUOTE] Dobrze gada, dać jej wódki! :lol:
-
Mokka, a to niesamowite ale dokladnie takie same mam wrażenia. Mnie z kolei oferowano 10-15 kilogramowe wory karm light dla yorka-staruszka - żeby "spróbował". :angryy: No obciach straszny, gdzie jak gdzie ale na wystawie wypadałoby rozdawać probki zwłaszcza jak ktoś przychodzi i zawraca głowę karmą dość specjalistyczną, to zazwyczaj widać, czy to jakiś "zwariowany kolekcjoner próbek" czy po prsotu osoba szukajaca informacji...
-
Och czepiacie się moi kochani towarzysze broni.... Ja tam z rozkoszą popatruję na tamto forum żeby znaleźć takie kwiatki: [SIZE=2][FONT=Verdana][COLOR=red][B][SIZE=2][COLOR=black]Pytanie:[/COLOR] czy metodą klikerową można nauczyć psa wszystkiego[/SIZE] ??[/B][/COLOR][/FONT][/SIZE] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=red][B][COLOR=black]Odpowiedź:[/COLOR] Wsztskiego nauczyc i oduczyc. Bardzo dobra metoda szkoleniowa [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2](pisownia oryg.) [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Toż to najstarsi Eskimosi o tym nie wiedzą że z tą metodą to "aż tak".[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]A pytanie o agresję psa?[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Odpowiedź cudna:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]"[FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=red][B]Widzisz masz to samo co ja z Axą. Agresja najczesciej jest naszym błedem. To My robimy coś źle. Czasem jednak jest to skutek tego ze jako szczenie pies nie został odpowiednio odchowany. Zajrzyj do ciekawostek -> warto przeczytac. Tam umieściłam artykuł o etapach rozwoju psa. Moze przeczytanie tego da Ci do myślenia co jest nie tak[/B][/COLOR][/SIZE]." [/FONT][/SIZE][/FONT] Ale to jest po prostu zabawa nastolatki ktora dorwala się do Internetu... :lol: :evil_lol: Tymczasem są w tym kraju organizacje ktore prowadzą bardzo, bardzo kosztowne "kursy trenerów psów" i wydają po ich zakończeniu dyplomy ktore dla laików wygądać mogą szalenie serio... Potem ci dumni i bladzi "trenerzy" zadają wszem i wobec pytania na temat szkolenia z zakresu już nawet nie podstawowego, tylko .... no nie wiem... przedwstępnego? I z ich wypowiedzi bije totalna niewiedza na temat szkolenia, jego technik i psychiki psów... Szesnastolatce ktora ogłasza swoje "kursy" ktoś szybko noska przytrze, ale na "certyfikowanego trenera" mogą się jacyś ludziska nabrać. No i niby cóż, ich ryzyko - ale nóż się w kieszeni jednak otwiera... Przypomina się scena z "Mistrza i Malgorzaty" kiedy to Behemot i Asasello chcieli wejść do restauracji domu literatury - do Gribojedowa - i wdali się z obywatelką broniącą im wejścia w ciekawą dyskusję.... tak, tę o Dostojewskim i legitymacjach róznego rodzaju. :lol: :lol: :lol: :lol:
-
Ufff... to jeszcze raz... Na jakimś tam konkretnym przykladzie wyciągnęłam przykład możliwych "mielizn" ;) . Tak, piszę wprost, obawiam się że w poradniku takim znajdzie się opis wishful thinking tworzacych go - tak jak się czyta na Dogomanii zachwalanie takich czy innych szkoleniowców lub gnojenie innych to w sumie argumenty są dośc prościutkie i mają podłoże ideologiczne dosyć - o, ten to łobuz bo widziałem/łam że zakłada na psy kolce - i o,ten slodki / slodka bo reklamuje się jako "pozytywny" itd. Natomiast bardzo, ale to bardzo podoba mi sięto, o. to co pisze Romas: [quote]Ogolnie czego sie powinno oczekiwac na szkoleniu - nauki jak nauczyc psa(dlaczego ?) ,nauki kilku podstawowych faktow o psach(dlaczego ?) ,małych grup( dlaczego ?) czego nie dostanie/nie doczeka sie na podstawowym szkoleniu - psa juz na zawsze posłusznego ( dlaczego?) ,psa odrazu słuchajacego polecen( dlaczego ?) ,psa sportowego gotowego do egzaminow z posłuszenstwa( dlaczego ?) jesli ktos ma problem z psem to czego szukac - indywidualnej rozmowy ze szkoleniowcem (dlaczego?) , choc kilku indywidualnych lekcji(dlaczego?) ,stopniowania pomocy nagrody i/lub awersji (dlaczego ?) [/quote] :lol: To jest bardzo O.K.! moim zdaniem. I ogólne, i pozwala ludziom zacząć zadawać sobie rozmaite pytania ktorych tak naprawdę sobie przed udaniem się na szkolenie nie zadawali...
-
Słuchajcie, a może najpierw dopracujmy szczegóły :lol: . Bo potem sie zrobi tak: Ja napiszę: male grupy. Ayshe napisze, dajmy na to: indywidualnie. A na to zjawi się Obiekt Latający i napisze: tylko ogromne grupy powyżej 15 psow bo wtedy SOCJALIZACJA i.... znow biedny rozpoczynajacy przygodę szkoleniową laik bedzie się miotał że nie wie co jest O.K.... :evil_lol: