-
Posts
3222 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Berek
-
Osobiście nie, paru klientów owszem. Nie wystarcza na naprawdę agresywne zwierzęta dużym pobudzeniu. Pimpusie podbiegacze - O.K.
-
Od miesięcy był wałkowany temat udania się do Markuska. Jak widać, temat się dalej wałkuje, a fajniej jest fikać w internecie. Na ogół nie wtrącam się w takie historie, bo co mnie to w końcu obchodzi, ale tu - zwyczajnie żal mi psa i żal potencjału który jest ewidentnie przepiep...*any. P.S. Seminaria wcale nie muszą być najlepsze na tym etapie. Dziewczyna jest totalnie pogubiona, jak widać właściwie jedynym, co wyciąga z kontaktów z tzw. środowiskiem, jest obserwacja że ktoś tam ryknął na swojego psa albo go nie odstresował w tym momencie, który się jej wydawał właściwy. Im potrzeba podstaw - dobrego trenera od posłuszeństwa, który pokaże powoli i krok po kroku, jak naprawdę prawidłowo pracować z psem.
-
Dość skuteczne, raczej nie "ciekawi" ich bo dźwięk dla nich naprawdę przykry. Nie działa na psa który ma akurat akcję p.t. ZABIJĘ, FLAKI WYPRUJĘ.
-
I dlatego Koleżance potrzebny trener z prawdziwego zdarzenia. Bo nic Koleżanka nie "szlifuje" jeśli takie coś ma miejsce. Znasz niezbyt ładne, ale trafiające w punkt określenie "sraczka wątkowa"...? :-) Jak na razie to zakręcenie widać na forum :-) Mimo deklaracji o poważnym podejściu do sprawy, to chyba nie przekłada się na real, być może oprócz miotania się od A przez B, C... i tak dalej... aż do Z.
-
Będziecie mieć pod górkę - "bieganie z dziećmi" to nie nauka. Młodzi ludzie mają to do siebie, że są mocno niekonsekwentni, zresztą do do nas, dorosłych należy wychowanie psa. Skoro nie macie doświadczenia, rozejrzyj się poszukiwaniu fajnego trenera który Wam po prostu pokaże podstawy i pomoże całej rodzinie ogarnąć ten psi żywioł. Można uczyć się na własnych błędach, ale potem trochę trudno odkręcić to, co się naknociło - i wymaga to więcej kasy i czasu, więc jest nieracjonalne. Zdecydowanie odradzam poszukiwanie wiedzy wśród sąsiadów (chyba że któryś z nich jest wykwalifikowanym trenerem a wyszkolone przez niego psy Ci się bardzo podobają, tj. ich zachowanie), weterynarzy (a tak - oni naprawdę nie uczą się o behawiorze, o tym, jak zwierzę się uczy), w internecie na stronach typu "zapytaj.pl" (mieliśmy tu taki przypadek), słowem, nie zwracaj się o pomoc do przypadkowych ludzi o których kompetencjach nie masz tak naprawdę pojęcia.
-
Żaden pies długo nie będzie bawił się sam. To zwierzę stadne, potrzebuje grupy, na dodatek "sam" się niczego nie nauczy. Poszukaj rozsądnego szkoleniowca, wynajmij choć na kilka lekcji, niech Wam przekaże "instrukcję obsługi szczeniaka". Jeśli tak młode zwierzę bytuje sobie na posesji, a nie w domu, to mu się nie dziwię, że zawzięcie bawi się ludźmi gdy tylko ich widzi (a małe dzieci to już w ogóle cudowne zabawki, frajda, dużo pisków, wrzasku, uciekają, no raj na ziemi).
-
Znaczy się masz problem że spotkałaś idiotę? :smile: BTW to dla Ciebie sytuacja mogła być nieczytelna, a dla kogoś kto tkwi w układzie człowiek-ten konkretny pies mogło być coś na rzeczy. Naprawdę lepiej udać się do kogoś pod czyim okiem zajmiesz się sobą i swoim psem, zamiast czujnie obserwować ludzi naokoło i fachowo oceniać, czy delikwent kopnął pieska nie w tym momencie co trzeba.
-
To działa trochę jak strumień światła z latarki, więc nasz pies jest bezpieczny, o ile go przypadkiem nie "trafimy" :-)
-
Tu jest opis działania - przykładowe urządzenie, jest kilka rodzajów na rynku: http://www.mediasklep24.pl/odstraszacz-psow-dazer-ii-u-s-a-ultradzwiekowy.html Jest to o tyle fajne, że używając go możesz robić minę p.t. "tralalala, co złego to nie ja" co przy użyciu gazu już nie wychodzi :-)
-
Znaczy oceniłaś że robili to w nieodpowiednim momencie czy sam fakt Ci nie odpowiada?
-
Co można sądzić? Jeśli chcemy posługiwać się jakimś kodem, powinien być on zrozumiały dla X użytkowników. Jak na razie w Polsce mało kto słyszał o tej akcji. Osobiście uważam ją za niepotrzebną o ile użytkownicy wspólnej przestrzeni zachowują co nieco kultury osobistej; a jeśli nie zachowują, to i żółta kokardka nie pomoże.
-
Z przyjemnością będę Was oglądać w kolejnych zawodach, rasie się trochę przyglądam (choć z uwagi na, jednak, pewne cechy spowodowały że ostatecznie zniknęła mi z listy), no i kibicuję, im wyżej dojdzie psiak, tym lepiej, bo to będzie znaczyło że znosi realne obciążenia. Pytanie jeszcze o te zawody agility - ilu było zawodników w "smolikach"?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jeśli nie są bardzo agresywnie nastawione, zaopatrz się w ultradźwiękowy odstraszacz - niespecjalnie drogi (chodzą po około stówy) a komfort spory.
-
Beatrx, "you animal, you!" DDD
- 17 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No, to znaczy że jakoś ogarnęli sytuację, prawda? :-)
-
Tzn? Chodziłoby mi o podpowiedzenie nazw tych hodowli - to jest jakoś tam do obejrzenia, choćby (wstępnie) na wystawie, ale warto wiedzieć na które psy szczególnie zwrócić uwagę.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dziwne - bo akurat w obi siedzę dość głęboko i te szelciaki... no naprawdę się niemal nie pojawiały. Parę lat temu występował jeden, był ewidentnie lękliwy. Nie chcesz powiedzieć że to był Twój...? Piszę o realnych występach na płycie, z obciążeniem jakie to niesie, a nie o zabawach na podwórku i odkryciu że można psa nauczyć biegania do kwadratu i że piesek to lubi, w warunkach zabawowych treningów.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Masowo to one nie występują. Troszkę ich biega w agility. W sportach trochę bardziej "naciskających" na psa typu obi już od dawna ich nie ma :-( Osobiście ubolewam, bo dość lubię tę rasę (a może jej dawną wersję... trochę bardziej), niemniej taka jest bolesna prawda.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ho ho. Przykłady? BTW na warszawskiej wystawie znów była akcja z szeltaczkiem znikającym w sinej dali, przestraszył się bo samochód zrobił "brum". :-(
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Absolutnie nie, cudownie. :-) Jak dla mnie to zupełnie nieprzystawalne kategorie po prostu, ale naprawdę każdy robi jak uważa i jaką czuje potrzebę.
-
Dobra, idziesz na warszawskie Stare Miasto bo chcesz pieska posocjalizować z ludźmi a tu bęc, koń przy dorożce. Sam Ci się dołożył do tej listy, choć może o nim zapomniałaś. :-)
-
A propos kantarów, dla anglojęzycznych: http://suzanneclothier.com/the-articles/problem-head-halters
- 65 replies
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
A ja - jako swego rodzaju maniactwo, choć nie wykluczam wybuchu entuzjazmu przez przybyciem psa do domu (robienie list rozmaitych, gromadzenie miseczek, sprawdzanie terminów psich seminariów na 2018 rok i tak dalej).
-
Nie, to nie jest drażliwy temat. Jest tylko na tyle rozległy, że jak słusznie zauważyła Sowa - na ogół przeistacza się w jałowe bicie piany. Uważam że naprawdę powinnaś wejść w tryb pracy ze szkoleniowcem w realu, zamiast zakładać dziesiątki tematów na forum - naprawdę to wszystko tylko "słowa, słowa, słowa..." i z Dogomanii się nie nauczysz, jak szkolić.