Jump to content
Dogomania

Berek

Members
  • Posts

    3222
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Berek

  1. Wiemy jedno - nie będzie reagował na gwizdek. Gwizdek przynależy się wyżłom, li i jedynie :-)
  2. Robicie sportowe posłuszeństwo w którymkolwiek z regulaminów?
  3. Raczej NIE.
  4. Tj...? To znaczy rozumiem, że rasie znacząco spadła aktywność / żywotność przez ostatnie dziesięć lat, tak wnioskuję z Waszych wypowiedzi. Co uważasz za "naprawdę aktywną" rasę? Maliniak? Pinczer miniaturowy? Bordercio? Bo do wyżłów (szorstkaczy, nie frędzlastych ozdobnych odpowiedników) mogę porównać, mając solidną styczność i z tym, i z tym - średniaki potrzebowały więcej stymulacji różnorodnej, niemce i fouski - jakby to rzec... może trochę większego dystansu, ale mogło być monotonniej). Znudzone średniaki znacząco bardziej destrukcyjne.
  5. Czyli pies nie udaje, że musi wyjść, tylko naprawdę ma taką potrzebę. To plus picie dużej ilości wody zapala lampkę alarmu - wygląda że jest po prostu chory. Cukrzyca...? Robiliście badania krwi, moczu? Sprawdzaliście poziom glukozy?
  6. A co to znaczy, że nie wymaga dużo ruchu? :-)
  7. Nie, no spokojnie - moim zamiarem było przejście na priv i podpytanie Cię o linie tych nie wymagających dużo ruchu psów (bo w takim razie nie mogłyby być brane przeze mnie pod uwagę w moich życiowych decyzjach). Ale widzę, że jednak nie ma co. Pozdrawiam! ;-)
  8. Klaki, ale MASZ średniaka? Albo miałaś(łeś)? Z iloma egzemplarzami masz stale do czynienia?
  9. Jako posiadacz psów tej rasy przez marne 28 lat, co ja tam wiem... Ewentualnie nastąpiło to, co moim zdaniem jest skorelowane zawsze z hodowlą "na futerko" - stępienie popędów. Kurczę, smucicie mnie. Od paru lat już nie mam średniaka i chyba nie wejdzie się do tej samej rzeki... :-(
  10. Średniak i "średni pokład energii"??? Albo rasa się tak drastycznie zmieniła w ciągu kilku lat odkąd zdarzyło mi się ją mieć, albo ktoś tu pomylił definicje. :smile: P.S. Cavecanem, uprzedzaj jakoś, mam opluty monitor...
  11. Myślę że na spokojnie mogę polecić: http://bonito.pl/k-90413921-zwykly-niezwykly-przyjaciel to tak na początek, do poczytania. :-) Co do reszty, zrozum, właśnie chodziło mi o to że nie wystarczy "rozwiązywać problemy podczas treningów" tylko wiedzieć, skąd się one biorą - założenie że pies może być złośliwy czy mściwy trochę przeraża. Jeśli tak młode zwierzę zostaje na stosunkowo długi czas w domu, to niestety nauka czystości się przedłuży i tyle. Nie możesz wymagać cudów od dziecka, nawet psiego - a de facto tym Twój terier jeszcze jest. Źle zaplanowany trening - po prostu ewidentnie za długo jest próba koncentracji / pracy z psem, skoro, nakręcony, w trakcie musi się wysikać. No i... jednak spróbuj jakoś tego potwora "podsuszać i wykruszać" po intensywnych spacerach, może po prostu zamknij go na mniejszej powierzchni dopóki nie wyschnie i tego zaschniętego błota nie zrzuci, jeśli żal Ci dywanu - przecież nie można zwierzęcia kapać po każdej dłuższej wyprawie, codziennie...
  12. Zostawiasz na tym swój zapach, zwróć uwagę.
  13. 1. Znajdźcie dobrego trenera (czyli Wasz kierunek myślenia jest O.K.) 2. Nigdzie nie jest powiedziane że każdy pies musi być duszą towarzystwa i kochać inne psy. Do dobrego życia nie są mu potrzebne kontakty ze wszystkim psami w zasięgu wzroku - a już na pewno nie powinno być tak że suka dowleka Was do psa a potem sobie decyduje, co z tym fantem zrobić.
  14. Przy stresie (a kąpiel JEST stresująca dla psa) przyspiesza metabolizm, psu zwyczajnie chce się siusiu. Należy o tym wiedzieć i po wysuszeniu natychmiast zabrać zwierzaka na dwór. _______________ Swoją drogą, piszesz że wiążesz z psem nadzieje sportowe, chodzicie do psiego przedszkola - czy trenerzy tam nie podają Wam nawet podstawowych informacji o psiej psychice? O tym, jak "działa" pies? Jeśli chcesz zająć się psim sportem, powinnaś na własną rękę też studiować temat - naprawdę żeby być dobrym przewodnikiem psa nie wystarczy pochodzić na kurs agility i wołać do zwierzaka "hop!" przed stacjonatą czy przećwiczyć zmiany przed psem i za psem. :-( Daruj, że to mówię, ale zdajesz się kompletnie nie mieć pojęcia o psiej psychice. Gdybyś miała, to wiedzialabyś że pięciomiesięczny psiak sika stosunkowo często, i nie dziwowała się że załatwia się w czasie ćwiczeń chociażby (zwłaszcza gdy się źle je planuje). Powtarzam: masz kontakt z trenerami, ludźmi którzy POWINNI coś wiedzieć i tę wiedzę przekazywać. Nie robią tego? P.S. Usiłuję wykombinować powód do kąpieli pięciomiesięcznego szczeniaka - poza wytarzaniem w padlinie nic mi nie przychodzi do głowy, a Ty piszesz że to kolejna już kąpiel w życiu tego zwierzęcia. Możesz mi wyjaśnić PO CO?
  15. Skąd taka dziwna teza?
  16. POTWIERDZAM.
  17. Nareszcie ktoś to powiedział. Jasno, wyraźnie i klarownie.
  18. Kocham środowisko tzw. menerów - i, niestety, zwyczajnych ludków pozostających pod ich urokiem.
  19. Evel, to by się zgadzało z obserwacjami, wszystkie znane mi egzemplarze były tchórzliwe, tylko różnie to manifestowały - od agresji lękowej przez zamieranie do takiego typowego wypłaszania się. Przy czym są np. uzdolnione w pracy węchowej, pod warunkiem, że nie jest gorąco, bo wtedy po prostu fizycznie nie dają rady, i że na końcu nie ma człowieka, bo się zwyczajnie strachają w stylu "ratunku, tu ktoś jest!". No i, niestety, znam dwa przypadki uśpienia bo pies atakował domowników. Samce, źle prowadzone, jasne że to w większości był problem ludzi, ich prowadzenia zwierzęcia, no ale sęk w tym że to prowadzenie w przypadku dość niekorzystnej zbitki cech psychicznych JEST trudne.
  20. Choćby z przyczyn czysto fizycznych - źle, na przykład, znoszą ekstremalne warunki pogodowe. Psychika też ma znaczenie. Powiem, dyplomatycznie, tak - z podobnych przyczyn jak masowo nie są kupowane pod obi oraz IPO. Dzielna Małgosia wyorała posłuszeństwo u Viatora, ale to niesłychanie pracowita osoba. I wytrwała. I owszem, mamy więc beauceronka który sięgnął nawet po wysokie laury w posłuszeństwie - tylko jego przewodniczka sprawiła sobie następnie bc. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. O! Polecam ten tekst, udało mi się go odnaleźć w sieci - hodowczyni beauceronów go napisała, więc można mieć nadzieję że wie co pisze: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6532.html
  21. Wiesz, jeśli czegoś nie zobaczę na własne oczy, nie mam okazji poobserwować dłużej, JAK zwierzak pracuje, to i tak zachowuję duża dawkę sceptycyzmu. To jak z psimi trenerami - zobacz na topik "Filmiki na youtube", film z "egzaminu praktycznego" - ktoś kto to-to zaliczył będzie uczył klientów i ich psy... i będzie się to nazywało że to jest "trener". W Stanach z pisz-pan-ratownictwem jest chyba większy jeszcze problem, niż u nas, internet jest dość cierpliwy, radzę zachowywać daleko posuniętą ostrożność. P.S. Pod linkiem jest historia jednej dzielnej beauceronki. Wypisz wymaluj jak z tym akitą przewodnikiem.
  22. Prawdę powiedziawszy, to jest tylko wishful thinking, z tymi perełkami, z tym czynnikiem ludzkim i tak dalej. To jak niewidomi którzy ciągle by chcieli czegoś nowego i atrakcyjnego i wyciągają mi np. jedynego na świecie akitę pracującego (źle, nota bene) jako przewodnik i oni też chcą, a czemu, "mają swoje powody" *. Pogadam ze znaną mi hodowczynią beauceronów, może się zgodzi żeby podać Ci jej mail, pokorespondujecie, może Ci wytłumaczy dlaczego ta rasa NIE. Zdecydowanie NIE. *) najczęściej jak podrążyć to okazuje się, że uważają że labki, goldeny i mieszanki tych ras są "nudne i opatrzone" - czyli potrzeba oryginalności, wsparta, niestety, czytaniem tysięcy nie mających wiele wspólnego z prawdą informacji zamieszczanych przez miłośników ras na internetowych stronach.
  23. Złośliwość jest uczuciem psu niedostępnym.
  24. Jest absolutnie normalne że czarne psy rudzieją. To nie jest cecha charakterystyczna żadnej szczególnej rasy. Macie pewność że ogon był szczątkowy od urodzenia? Mógł być skopiowany po prostu - niektórzy mocno nieetyczni ludzie tak robią, od początku mając zamysł sprzedania pieska jako "rasowego" (w pewnych kręgach naszego społeczeństwa brak ogona uchodzi za przejaw rasowości, hm). Tak czy siak, piesek był na pewno bardzo miłym i mądrym kundelkiem. Gdy przejdziecie okres żałoby, na pewno warto się rozejrzeć za następnym przyjacielem, ale niekoniecznie takim samym - miksy są niepowtarzalne :smile: a inny psiak będzie Was kochać tak samo. Jednak mam prośbę: NIE kupujcie na bazarze, od przygodnego sprzedawcy. W ten sposób przyczynicie się do krzywdy zwierząt.
  25. Nie rozumiem takiej postawy - podobnie jak nie rozumiem wręczania Ci domowych gulaszyków celem utuczenia Twojego psa. Do licha ciężkiego, odwalmyż się wreszcie od innych. Naprawdę każdy jest odpowiedzialny za swoje życie i swoją żywinę - a już wchrzanianie się komuś w to, jak karmi swojego psa, to jakiś kosmos.
×
×
  • Create New...