-
Posts
3222 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Berek
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Beatrx']plus od socjalu. pies od szczyla zabierany w różne dziwne, głośne, pełne zapachów miejsca nie będzie się stresował w galerii. czemu inna? to tak samo pies, tak samo wprowadzony w ten straszny, nienaturalny dla niego teren. on się nie odsuwa od zewnętrznego świata widząc tylko swojego właściciela tylko doskonale wie, że jest w takim a nie innym miejscu. i skoro tutaj da się wypracować sytuację, kiedy dla psa pobyt w takim miejscu jest okej to skąd założenie, że dla żadnego psa nie jest to przyjemne? ja mojego psa od małego też prowadzałam w różne dziwne miejsca i nie ma dla niego problemu przejść się po bazarze w dzień targowy, po ruchliwej ulicy, po Dworcu Centralnym w Warszawie, po wystawie na hali czy w innych ruchliwych, głośnych miejscach.[/QUOTE] Ojej, chyba mijamy się mówiąc o różnych zjawiskach. Oczywiście że pies, zwłaszcza ten miejski, powinien być opatrzony z różnymi dziwnymi dla niego miejscami. Dworzec Centralny - przejście przez niego - O.K. Ale [B]nie O.K. jeśli sobie wymyślisz że de facto będzie to główne miejsce do bywania z psem[/B]. Na przykład jedyne poza podblokowym trawnikiem, Ot, tyle. Ja cały czas mówię o pewnej patologii: "dniach yorków" gdzie psy które nie są uczone niemal niczego na codzień, nie otrzymują praktycznie żadnego wsparcia od właścicieli, są słabo oswajane z takim właśnie hałaśliwymi i śmierdzącymi miejscami są nagle wrzucane w taką sytuację :angryy: - powtarzam, mówię o ohydnym w swym założeniu nie traktowaniu psów tej czy innej rasy jak zwierząt, tylko marketingowych obiektów. Tego typu spędy jedynie się do takiego podejścia przyczyniają. :razz: BTW, Beatrx, akurat co do szkolenia psów przewodników to mogę Ci wiele powiedzieć. To jest naprawdę zupełnie insza inszość - a już całkiem off topic gadając nie wiem, czy podobałoby mi się w następnym życiu być psem przewodnikiem. (tak Ci powiem na ucho). :lol: Funkcja potrzebna i niewątpliwie powinno się jak najbardziej propagować takie możliwości dla niewidomych, ale... no dobra, to temat na dłuższą pogawędkę - i na pewno nie w tym topiku. -
A to się oczywiście zdarza, podobnie jak dyskryminacja osób w średnim wieku. Dyskryminacja to mechanizm odwieczny i nie do wyeliminowania, tyle, że akurat w przypadku tej tu dyskusji w ogóle trudno zastosować to pojęcie. Chyba że będziemy usilnie wszystkim wpierać że człowiek w wieku lat osiemnastu czy dwudziestu ma identyczny zasób doświadczeń, co czterdziesto- czy pięćdziesięciolatek. :roll: Zazwyczaj jednak życie daje nam w cztery litery i z każdym rokiem nabieramy więcej pokory (przynajmniej mam taką nadzieję bo to naturalny mechanizm). Osiemnastolatek ma jeszcze niesłychanie uproszczoną wizję świata. I niech ma - to jego przywilej. :evil_lol:
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[QUOTE]"[COLOR=#000000] kurcze, wiesz powiem Ci, że widziałam naprawdę szczęśliwe yoreczki właśnie wśród tych torebkowych, wymuskanych stworków, w dodatku towarzyszących swojej różowej pańci w rajdzie po sklepach. Bo te psy były widać, że przyzwyczajone do "środowiska sklepowego", nie były przestraszone, ani zestresowane, były ze swoją właścicielką w dobrze znanym miejscu, w dodatku przyzwyczajone do pozytywnie nastawionych ludzi, a i chyba spodziewały się nagrody w postaci smacznego finału zakupów"[/QUOTE] Szkolę już tyle lat, mam wielu klientów wśród takich właśnie właścicieli [I]torebusiowych [/I]i peem tak: ŻADEN z tych psów nie czuje się dobrze w centrum handlowym, owszem, zamierają i są zrezygnowane, co ich właściciele i owszem, interpretują jako "on to kocha". [/COLOR]:eviltong: Bowiem się nie wyrywa i rozgląda. Nigdy nie udało mi się spotkać psa zadowolonego z takich warunków - oczywiście że się przyzwyczajają, ale podobnie pies na łańcuchu tyż się przyzwyczaja że tak wygląda jego świat. Proste pytanie: po co tam psa zabierać - pozostaje nadal bez odpowiedzi. :razz: Jeśli dla kogoś naturalnym środowiskiem pozostaje [U]wyłącznie [/U]galeria handlowa, to niechże sobie nie sprawia psa, na litość... jeśli zaś ktoś jednocześnie wędruje po lasach i w ogóle pozostaje "normalsem" w otaczającej nas cywilizacji, to nie musi psa holować w takie miejsca; wystarczy że wyszaleje małego bydlaka w lesie i już może zakładać czółenka, malować paznokcie i pędzić do Arkadii czy innego centrum handlowego. Bez psa. O stresie można mówić głupio i mądrze, rozumiem że wypociny choćby takiej pani Turid o stresie w jaki wprawia psa rzucenie mu piłki mogą irytować (mnie wybitnie wmurwiają [I]dlanaprzykładu[/I]) ale też zaprzeczanie że ów stres istnieje, co więcej, nieumiejętność spojrzenia obiektywnie na zwierzę i oceny, czy jest mu dobrze, czy nie - to nie jest ten kierunek który by mi się podobał. Wiesz, IPOwcy też często nie umieją obiektywnie ocenić, który pies na płycie jest zebrany, na kontakcie ale rozluźniony, a który jest nerwicowo najarany; to nie przywilej jednego środowiska ([I]torebusiowego [/I]:evil_lol:). -
[QUOTE]"[COLOR=#000000]Ja nie podważam czyichś metod i proszę o to samo, bez dyskryminacji ze względu na wiek."[/QUOTE] Ja z lubością stosuję dyskryminację ze względu na wiek, wiedząc doskonale i z doświadczenia [/COLOR]:lol: że w wieku lat 18 - 20 - 22 jest się świetnym fachowcem w każdej dziedzinie do której się dotknie, zna się znakomicie świat i mechanizmy nim rządzące i w ogóle daje się radę z każdym tematem w odróżnieniu od tych nudnych zgredów którzy marudzą i tworzą problemy. To wspaniałe poczucie mija (najczęściej) z czasem, na szczęście. :lol:
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='aneta']Natomiast jedno jest pewne, jeżeli jedyną niewygodą psa mają być ubranka i kokardki ale pies jest zawsze w centrum uwagi, najedzony, ma zapewnione ciepło, opiekę to jest to o niebo lepsze niż powszechne traktowanie psów na łańcuchu przy budzie, jako maszynek do zarabiania i ofiar przemocy !!![/QUOTE] Problem w tym, że ludzie nie doceniają jak bardzo źle psy znoszą stały dyskomfort. W ogóle przeceniamy np. znaczenie przemocy fizycznej, a nie doceniamy psychicznej - chodzi mi o zachowania wobec naszych, nazwijmy to, braci mniejszych. Dla mnie osoba która przerabia swojego psa na [I]niewiadomoco [/I]nie pozwalając mu na zachowania właściwe dla gatunku jest wręcz okrutniejsza od prymitywnego chłopiny trzymającego swojego nieszczęsnego Burka na łańcuchu i karmiącego go ziemniakami. Chłopinę możemy przynajmniej tłumaczyć nieświadomością i tymże prymitywizmem... Pamiętam swoje boje o te wszystkie kretyńskie [I]york days[/I] w centrach handlowych - oczywiście jasne, że te psy od tego nie umrą, tylko co takiego wartościowego jest w zwierzakach poprzebieranych w suknie z falbanami, wleczonych na ringówkach w hałasie i setkach drażniących je zapachów? Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, dlaczego ktokolwiek mający choć śladową ilość empatii decyduje się na narażenie swojego psa na coś takiego - w imię czego, jakiejś wyższej idei? Ano nie - owczy pęd, fałszywie pojęte życie towarzyskie, chęć lansu, a ogólniej mówiąc: idiotyzm. -
[QUOTE]"[COLOR=#000000]Asia_kasia ja wychodzę.z założenia, że wiek nie gra tu super roli."[/QUOTE] Najczęściej takie rzeczy słyszy się od bardzo młodych ludzi. Aż chce się zacytować pewną wypowiedź Agathy Christie na ten temat. [/COLOR]:lol:[QUOTE][COLOR=#000000] Nie mam ochoty na wyciąganie jakichś.spraw tutaj i opisywanie swego życia ale Ty zapewne w.wieki.15 lat nie musiałas się wyprowadzić z domu, pracować nocami, a w dzień opiekować się rodzeństwem. "[/COLOR][/QUOTE] A co to ma wspólnego z dobrym prowadzeniem psa / psów? :-o Idąc tym tokiem rozumowania powinniśmy założyć że najlepsze rezultaty w szkoleniu psów będzie miał, a priori, były więzień obozu koncentracyjnego albo weteran z PTSD. :lol:
-
[QUOTE]"[COLOR=#000000] I to Ty jestes osoba wyzsza w tej hierarchii i trzeba to wypracowac."[/QUOTE] Znany zawodnik Schutzhund, Knut Fuchs, na pewnym seminarium bez mrugnięcia okiem powiedział że śpi ze swoimi psami w łóżku. [/COLOR]:evil_lol: [COLOR=#000000]Wypracowanie hierarchii nie polega bynajmniej na automatycznym i nieco sztucznym kreowaniu pewnych zasad (pies nie śpi na naszym łóżku, trzeba zjeść ciasteczko zanim da się psu jeść, pan pierwszy wychodzi przez drzwi itd). Jeśli nie chcemy, żeby pies gdzieś tam właził czy coś robił - to O.K., ale podkładanie do tego teorii o dominacji to trochę takie zaprzęganie konia za wozem. [/COLOR]
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[QUOTE]"[COLOR=#000000]swoją drogą, skoro ubranko jest wygodne i potrzebne, to co komu do licha przeszkadza, że będzie różowe, z koronką i wyszytym cekinkami imieniem, hę?"[/QUOTE] Ulv, ale przeważąjaca większość tego, co jest na rynku, jest diabelnie niewygodna - a kapturki, koronki i ściągacze w kretyńskich miejscach tę niewygodę powiększają. Nie chodzi mi o uparte lansowanie "zgrzebności", tylko o fakt, ze jednak te cholerne róże, suknie ślubne (wytłumacz mi, jaki jest cel kupowania yorkowi smokingu albo kapelusza?) i koronki w ludzkiej świadomości przerabiają zwierzę na coś w rodzaju żywej lalki. [/COLOR]:shake: Ludzie w ogóle są - zwłaszcza ostatnimi czasy - bardzo mało empatyczni. Usilne kierowanie ich z prądem tylko w tym celu, żeby wykreować pewien produkt (w omawianym przypadku: york do którego dokupuje się masę gadżetów a może i drugiego yorka, jak Kena do Barbie) nie jest O.K. i nikt mi nie wmówi że ma cokolwiek wspólnego z dobrem zwierząt. :shake: -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[QUOTE]"W latach 90 bardzo zepsuto ONki, bo były modne, za mocno obniżono im zad co jest dla tych psów dyskomfortem, w tamtych latach modne były też dobremany oraz rottki ogólnie duże rasy, ale tych tak mocno na szczęście nie udało się zniszczyć, może to dlatego, że pseudo nie były jeszcze wówczas tak wycwanione i nie tworzyły jakichś para stowarzyszeń."[/QUOTE] Z całym szacunkiem: coraz większe wynaturzenia (bo tak to trzeba nazwać) niestety, niestety zapoczątkowały związki znane i stare... a konkretnie te pod FCI. Czyli obosieczny to argument... jeśli chodzi o "kontra pseudo", ma się rozumieć. [QUOTE]"Żal mi tego, że te pseudo yorki najczęściej trafiają w ręce takich różowych panienek, które chcą nimi szpanować, targają wszędzie ze sobą, robią z nich zabawki ubierają w jakieś koronki co jest dla tych psów upokarzające."[/QUOTE] Niezwykle duża część hodowców z ZKwP bez mydla wchodzi w ten temat. Wystarczy ze smutkiem przypomnieć dawne York Centrum - założone przecież przez bardzo kiedyś znaną hodowczynię - i asortyment jaki w tym ośrodku można było kupić. Koronkowe majtki "burdelówki", pelerynki, suknie ślubne, legowiska obowiązkowo z cekinami i falbankami itd. Wręcz przyzwyczajanie ludzi do traktowania yorków jako obiektu marketingowego (coś w rodzaju żywej lalki Barbie do której dokupuje się coraz to nowe gadżety) a nie psa z krwi i kości. :-( Te wszystkie "york days" w ohydnych centrach handlowych... i tak dalej. Tam stosunkowo mało lansowali się pseudo..., a za to bardzo dużo było ludzi z ZKwP. :oops: -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Rynek. :roll: Problem w tym, że hodowcy ON uważają że nieustannie i znakomicie ów poziom podnoszą... :lol: -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
P.S. Pozostawiając kopanie się z koniem bo nudne wracam "do adrema" (jak mawiał Kolega Kierownik) - zacytuję swoją propozycję: Ja tam myślę, że zamiast wyrzekać na różne stowarzyszenia typu "Puc, Bursztyn i Goście" byłoby lepiej zrobić libertariański ruch: wszystkie psy rodzące się w hodowli ZKwP nie tylko dostają rodowody, ale i mogą być rozmnażane bez konieczności udziału w wystawach itd. Wystarczy zgłosić zamiar krycia w ZKwP - i tyle. Natomiast: pary bez badań, wystaw ALBO osiągnięć sportowych mogą dać potomstwo sprzedawane w stosunkowo niskiej cenie. Im większymi osiągnięciami może się wylegitymować hodowca, tym więcej się ceni (że tak powiem). W ten sposób nie straciłoby się kontroli nad genotypem zwierząt rasowych rozmnażanych przez tzw. ogół, zaś nabywca mógłby zawsze znaleźć coś dla siebie: zwierzę mające być po prostu kumplem czy towarzyszem rodziny, zwierzę rokujące wystawowo dla ludzi lubiących się bawić w wystawy, zwierzę pod sport dla ludzi bawiących się w sport i tak dalej. Może pomyśleć nad takim rozwiązaniem? -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Udowodnił Kolega, że nie rozumie słowa pisanego; O.K., to się już rzuciło w oczy. To nie było pisane do Ciebie, ale zostawmy to. Kopanie się z koniem to zajęcie nieefektywne. Delikatnie rzecz ujmując: głównie chodziło mi o wieloletni obyczaj "tylko sześć szczeniąt z miotu dostaje metryki. Co do drugiej części: z kimkolwiek z ZKwP się nie rozmawia, histerycznie reaguje na fakt powstania tych stowarzyszeń rozmaitych, postulując "zrobienie z tym czegoś" i głosząc wyższość organizacji do której należy (zrozumiałe i logiczne, swoją drogą). Jaka jest oficjalna postawa / polityka ZK wobec tego faktu, który zaistniał? :evil_lol: Uops, widzę że problem z rozumieniem tekstu pisanego jest głębszy, O.K. ZKwP - O.K., O.K., zrzeszeni w nim - pardą my french - członkowie, zwłaszcza ci hodujący bardzo chcieliby mieć monopol na zjawisko p.t. PIES RASOWY". -
Z pokorą przyjmuję zmycie głowy. :oops:
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
? Proponuję jednak darować sobie hmmm osobiste wycieczki. Jak być może zauważyłeś, staram się ich unikać. Nic nie piszę o moim rozmówcy jako o typowym przedstawicielu hodowlanego światka itd. - bo po co... Wróćmy może do rozmowy? Jak to na forum - prowadzonej przez grupę... :lol: Jeśli chcesz rozmawiać ze mną i tylko ze mną, to może odniesiesz się do moich pozostałych słów, wtedy będzie szansa że odkryję iż ktoś je przeczytał, co za ulga. :eviltong: -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
... to wyjaśnia próby hodowania psów - owiec które z uporem uprawia wielu hodowców. U nas i tak jeszcze nie jest tak źle, ale w Stanach już nie tylko do realnej roboty, ale i do sportu zaczynają ściągać je z Europy. Generalnie: niechże ludzie którzy koniecznie chcą hodować na futerko... jak najwięcej futerka... im więcej futerka, tym lepiej... sobie hodują; jednak smutne że to ma być Jedynie Słuszna Wizja, podczas gdy raczej powinno być miejsce w kynologicznym świecie na wiele innych aspektów - i niechaj sobie nabywcy wybierają, czego chcą od kupowanych psów. Psy bez popędów właściwych rasie niby są mniej kłopotliwe, ale niestety to często niesie ze sobą problemy w innych sferach (np. przesadną strachliwość, nieumiejętność nawiązania głębszego kontaktu, wreszcie: brak możliwości nagrodzenia zwierzęcia, całkiem po prostu). -
"Tylko że ja jestem osobą która strasznie kocha zwierzęta, więc i strata psiaka to dla mnie wielki cios, teraz czuję się samotny, od czasu kiedy był szczeniakiem byłem jego [B]przewodnikiem[/B].." Posłuchaj: NIGDY nie byłeś "przewodnikiem" tego pieska. To stwierdzenie na wyrost. Masz 16 lat - nie 6. W tym wieku daje radę odpowiedzialnie zająć się zwierzęciem a nawet je wychować tak, żeby nie uciekało i nie wyprowadzało się samo. Współczuję straty, ale to MUSIAŁO się tak skończyć. :shake:
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='ann1gorszapolowa']A pieniędzy ode mnie nie chcesz, albo rakiety tenisowej pożyczyć? ;) Jakoś sobie nie przypominam, abym wypowiadał się na temat niezgodności ze wzorcem psów hodowanych poza ZKwP :)[/QUOTE] Zakładam, że nasze tutaj wypowiedzi czytają wszyscy uczestnicy dyskusji. ;) Ty prosisz o takie opracowania, ja - o inne... ot, jak to w życiu. :evil_lol: Może ktoś podrzuci... BTW dalej śmiem twierdzić że kompletnie idiotycznymi posunięciami ZKwP sam wygenerował problem - i go generuje dalej. -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Nieśmiało przypomnę wieeeele lat trwającą sytuację "siódmy z miotu to już nierasowy, bo nie dostanie metryki". Któż to wymyślił? Ano, ZKwP. I stąd w tym kraju te stada "rasowych - nierodowodowych". Hue hue. Przy okazji nowelizacji ustawy pijąc colę i pogryzając popcorn obserwowałam, jak ZKwP (jego lobbyści, tak to nazwijmy) po raz kolejny strzela sobie w stopę. Tym razem - z wielkim hukiem. Jedynym, co czego udało się doprowadzić, był wzrost cen psów pozbawionych dokładniejszego udokumentowanego pochodzenia - kiedyś pisz-pan-labrador kosztował trzy stówki, obecnie - tysiaka, bo przecież rodowód posiada, taki czy inny. A wszystko niestety jak najbardziej przez idiotyczną chęć posiadania monopolu, naprawdę. :eviltong: Paradoks opisany przez Umberto Eco: "jak może nie istnieć markiz de Carabas, skoro nawet Kot w Butach twierdzi, że jest u niego na służbie?".;) -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='ann1gorszapolowa']Skąd ta liczba? Można prosić o źródło tych 80%. Jakieś badania, opinie, opracowania naukowe? A to ja poproszę o opracowania naukowe n/t procenta "niezgodności z wzorcem" psów hodowanych poza ZKwP. ;) Bo dość często przewijał się tu motyw "nie kupuj poza ZK bo pies nie będzie do rasy nawet podobny" i różne tam pokraki nawet padały i inne takie sformułowania. :cool1: A nawet pewna uczestniczka dyskusji wyszydzajaca nowo powstałe stowarzyszenia które oceniają psy na podstawie zdjęcia sama oceniła psa innej uczestniczki dyskusji na podstawie zdjęcia. Ot, takie różne zabawne kwiatki po drodze. O ile pamiętam, protoplasta rasy yorkshire - Huddersfield Ben - był trzynastokilowym, jamnikowato długim, zajadłym bydlęciem o stosunkowo skąpym owłosieniu (jak na dzisiejsze kryteria). Ops. Dobra, żartujemy sobie, teraz poważniej: istnieją wzorce i istnieją mody oraz typowo ludzka skłonność do przesady. Tudzież istnieje lenistwo ludzkie.:roll: Te wszystkie cechy kynologicznego światka dają w efekcie taki stan, w którym wiele ras zdegenerowano; inne nie są może jeszcze kalekami, ale mają pewne cechy które np. powodują że zanika ich użytkowość. Żeby było śmieszniej, sytuacja zmienia się stosunkowo dynamicznie. Ja np. pamiętam jeszcze sznaucery średniaki o twardym, ostrym, skąpym włosie. Pamiętam że toto wpadało mi do rzeki na przewiośniu, wyłaziło spod kry i schło w okamgnieniu - z zerowymi konsekwencjami zdrowotnymi. W tej chwili psy tej rasy są pokryte czymś a'la CTR - i trzymane godzinami na "szubieniczkach" gdzie wystawcy pracowicie usiłują UZYSKAĆ wygląd "ostrego, twardego włosa" wydłubując z tych psów tony waty. :eviltong: Fajniusio, to wszystko stało się w ciągu circa dwudziestu lat - czy to jest postęp, że UDAJEMY coś, czego w genach tych psów de facto już nie ma? Że dobrą ocenę może dostać tylko pies "zrobiony" pod przerysowany nieco wzorzec? Ja tam myślę, że zamiast wyrzekać na różne stowarzyszenia typu "Puc, Bursztyn i Goście" byłoby lepiej zrobić libertariański ruch: wszystkie psy rodzące się w hodowli ZKwP nie tylko dostają rodowody, ale i mogą być rozmnażane bez konieczności udziału w wystawach itd. Wystarczy zgłosić zamiar krycia w ZKwP - i tyle. Natomiast: pary bez badań, wystaw ALBO osiągnięć sportowych mogą dać potomstwo sprzedawane w stosunkowo niskiej cenie. Im większymi osiągnięciami może się wylegitymować hodowca, tym więcej się ceni (że tak powiem). W ten sposób nie straciłoby się kontroli nad genotypem zwierząt rasowych rozmnażanych przez tzw. ogół, zaś nabywca mógłby zawsze znaleźć coś dla siebie: zwierzę mające być po prostu kumplem czy towarzyszem rodziny, zwierzę rokujące wystawowo dla ludzi lubiących się bawić w wystawy, zwierzę pod sport dla ludzi bawiących się w sport i tak dalej. :lol: -
Spory odsetek border collie ISDS to psy stricte krótkowłose.
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
No właśnie; od tatuażu / czipa / rodowodu cechy biologiczne się nie zmieniają i nie zależą. Zakładam hipotetyczną możliwość że ktoś hodujący poza ZKwP (czy FCI) może utrzymywać psy w czystości rasy. Podobnie jak po aferach z podkładaniem szczeniąt, szacherkami z metrykami itd. nie do końca wierzę w 100% kontroli nad genotypami pod auspicjami ZkwP. Tylko tyle i aż tyle. BTW genetyka pani kapryśna. Wystarczy popatrzeć na ringi, choćby w rasie którą znam dobrze, w yorkach. Duże, małe, przerośnięte, niedorośnięte, słaby włos, mocny włos, bawełniany włos, jedwabisty włos (to ostatnie - w odwrocie, na pierwszy rzut oka nie widać bo duuużo lotionów, odżywek, farbek, nawilżaczy jest na rynku). Stalowo złote? Bywają, głównie widujemy wariacji na tematy od czarno-rudych do srebrnych. Garbate i proste, wysokonożne i jamniczkowate. Wszystko jak najbardziej z udokumentowanym pochodzeniem...:lol: -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Ależ proszę Państwa, ciągle, mam wrażenie, mylicie dwie sprawy: to, co pies ma w genach z faktem udokumentowania tego, co pies ma w genach. :lol: Przykład: znajdują Państwo psa - nazwijmy to - jamnikowatego. Podobnego do jamnika, ale oczywiście brak udokumentowanego pochodzenia, więc... jamnikopodobny zwierz. Nawet ma ślad po tatuażu, mądre głowy dochodzą do wniosku że to tatuaż schroniskowy, niestety nie do odczytania. :shake: Bęc! Nagle udaje się ustalić historię tego psa, jak się okazuje - zagubionego reproduktora z uprawnieniami, dość nawet znanego. Pytanie: co zmieniło się w genotypie / fenotypie tego zwierzęcia od czasu gdy nie udawało się ustalić jego pochodzenia do czasu gdy odkryto że pochodzi z wybitnej hodowli vom Haus Bernhardt Mader i w życiu swym zdobył kilka kilo medali? :evil_lol: U mnie na lekcjach są i psy rodowodowe, i z tzw. stowarzyszeń, i z pseudo, i z kartonów spod Dworca Centralnego. Nie pokuszę się o podanie statystyki która by wskazywała na to, że którakolwiek z grup ma przewagę liczebną w pozycji: kłopotliwe zachowania, problematyczny charakter. Abstrahuję od kwestii psów przetrzymywanych w złych warunkach. I tu, uwaga, prym wiodą psy z pseudo (ale takich prawdziwych "puppy farms" typu piwnica czy stodoła) oraz... wysłużone suki hodowlane oddawane ludzieńkom na tzw. emeryturę. Niestety. Ta ostatnia grupa to prawdziwy koszmar, psychicznie i fizycznie. Nieraz to bardzo utytułowane zwierzęta. Jeszcze raz: niestety. :-( -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Berek replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Nieśmiało spytam, czy pies z pochodzeniem z hodowli zarejestrowanej w ZKwP jest z założenia pięknym przedstawicielem rasy? Tak po prostu ma - i już? -
Do właścicieli małych piesków - BARDZO WAŻNE!
Berek replied to Hamara's topic in Podróże i wypoczynek
"Hm... z moich obserwacji - pseudoyorki mają problem z zapadającą tchawicą. Zaliczam do tego yorki z niby hodowli zrzeszonych, które nie powinny istnieć" Akurat jedynym moim yorkiem który jest w stanie pokonać dłuższą trasę (a raczej był - bo już trochę w tej chwili wiek się odciska...) jest pies bez rodowodu ZkwP, który trafił do mnie przez przypadek. Pozostałe są z naprawdę dobrych hodowli / niekoniecznie super-pucharowych, chodzi mi o podejście do zwierząt i odchów szczeniąt. Nie da się ukryć że życie nie jest takie proste, jak to Dogomania by chciała. :lol: [QUOTE]"No i cały czas zjada mnie ciekawość, gdzież to Hamara spędza te weekendy napotykając na taką plagę, że nerwy jej puszczają."[/QUOTE] Być może ma elementarną empatię / wrażliwość, a może ponadnormatywną? Ja np. w kuluarach zawodów agility albo obedience nie mogę za długo przebywać, bo grozi mi stan przedzawałowy, tymczasem wielu ludzi sporo sytuacji skrajnych uważa za całkowicie normalne i O.K. -
Do właścicieli małych piesków - BARDZO WAŻNE!
Berek replied to Hamara's topic in Podróże i wypoczynek
[QUOTE]"Nie zależy to od wielkości psa, tylko od dostosowania możliwości i zdrowia psa do warunków." [/QUOTE] Parsony nie miewają zazwyczaj kłopotów z zapadającą tchawicą. Przeważająca większość yorkshire terierów - ma. Piętnaście - dwadzieścia lat temu moje yorki bez problemu pokonywały trasy typu 5 - 7 - 10 km. W tej chwili nowa generacja męczy się bardzo szybko - i nie ma to wiele wspólnego z zaprawą fizyczną bądź jej brakiem. "Sorry, takie mamy hodowle" chciałoby się rzec :cool3: - bo dodam że każdy z psów pochodzi z innej hodowli i nie są nawet ze sobą spokrewnione.