-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gojka
-
Mnie zdarza się psa przed sklepem zostawić.Mam dwa, które mają takie przedsionki-jest tam chłodno,jedne normalnie zamykane drzwi na lato zamykają na klucz i tam ludziska psiaki przywiązują wchodząc rozsuwanymi.Drugi sklep- biedrona też ma takie cuś,przywiązuję psiaka do takich jakby stolików na których można sobie koszyk z zakupami położyć. Po tym jak zaginął mój psiak w zeszłym roku lub został ukradziony, obecnego psiaka mam na oku.Jeśli nie ja, to zaprzyjaźniona pani z warzywniaka zabiera psa do swego sklepiku i pilnuje. W aucie zostawiam jak nie jest ciepło bo widzę,że psina lubi tam przebywać.Jej akurat żadna nadgorliwa obywatelka nie zobaczy bo psina mała i siedzi zazwyczaj na kocyku na podłodze na miejscu pasażera z przodu.Przyznam,że też nigdy psa w aucie samego nie widziałam- niezależnie od pogody.
-
Wczoraj psina spotkała na spacerze swojego ulubionego kumpla. Pobawili się trochę i odwołałam ją ZA PIERWSZYM RAZEM. Przy tym "kumplu" często wołam ją parę razy. I kto mi powie,że jamniki są uparte i nieposłuszne? ;)
-
Koszmaria- otwiera mi się z linku fotka jakiejś paskudnej plastikowej skrzynki :(
-
[quote name='ulvhedinn']Popatrz, a ja jestem pewna, ze macie lisy i to w centrum miasta (w zasadzie we wszystkich miastach są). Tylko trzeba wychodzić w nocy i patrzeć uważnie. Co do reszty... no akurat podkreślają że kot "z pobocza", ha, akurat wierzę. (ale ja mam jak najgorsze zdanie o ogóle myśliwych z małymi wyjątkami na przyzwoitych ludzi, na podstawie własnych doświadczeń...).[/QUOTE] U mnie mimo,że mieszkam na obrzeżach lisów nie ma.Wychodzę w nocy z psem,wracam do domu w nocy,mam znajomych mieszkających obok mnie w domkach- oni też są w nocy aktywni i żadne z nas lisa nie widziało.Owszem-zdarzają się sarny,bażanty na porządku dziennym ale lisów nie mamy. Możesz nie wierzyć,że ci myśliwi z forum piszą prawdę ale na podstawie tego w co wierzysz a w co nie nikt nie będzie wszczynał alarmu. Ja znam całkiem przyzwoitego myśliwego.
-
Podobnie jak i na spamerów.
-
[quote name='szanelka'][ATTACH=CONFIG]12651[/ATTACH] Zrzut z dzisiaj, w prawym dolnym rogu macie datę i godzinę. Myślę, że to trochę wyolbrzymione, że żywe koty. Ktoś podkreślił, że znalezione na poboczu martwe (co też jest podkreślone wyżej).[/QUOTE] Jak widać ANI SŁOWA o zabijaniu kotów.Ktoś się pewnie nudził albo oblał egzamin z czytania ze zrozumieniem.
-
Oszalałeś? Nie daj się nabrać. Jakiś czas temu gdy szukałam jamnika dostałam też taką propozycję.Napisałam,że jadę do Londynu za tydzień ( bo stamtąd rzekomo pisali "właściciele" pieska) i żebyśmy się umówili na odbiór psa.Napisali mi więc,że nie mogą oddać psa nikomu w Londynie bo "zapłacą duży podatek".I skończyła się na tym korespondencja.Na wszystkich portalach ogłoszeniowych przestrzegają przed takimi transakcjami.Jesli nie wierzysz zaproponuj,że sam psa odbierzesz.Ciekawe co Ci odpiszą :) To oczywiste,że absolutnie nie można płacić za psa,którego na oczy nie widziałeś.
-
Wrzuć linka bo zupełnie nie wiem jak te kosze wyglądają.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='4Łapki']Ludzie myślą, że Viki to pies, nie suka, więc gdy sika, mają mordercze miny, bo sram im psem :loveu: Ale ostatnio zmieniłam niebieskie szelki na czerwoną obrożę i już rozpoznają płeć :mdleje:[/QUOTE] Na Twoim miejscu pokusiłabym się na ostry róż :) -
Znajomy kupił yorka córce. Spotkaliśmy się na spacerze z psiakami.Puścił ze smyczy swojego i mówi,że drugi dzień ćwiczy chodzenie przy nodze bo jego panny (żona i córka) strasznie psiaka rozpuszczają i ten nie umie chodzić na smyczy. Akurat mijały nas "dresy".Jeden z onkiem,drugi z astkiem. Jak nie rykną śmiechem- jeden do drugiego mówi rżąc: on naprawdę tego szczura chce nauczyć chodzić przy nodze? A po co mu to?. Hmm,ja też jestem dziwna bo moją "parówkę" też nauczyłam chodzić przy nodze :)
-
Ejre- jamnik waży na razie 5 kilosów.Ale ponieważ jest mieszańcem standarta i miniaturki to pewnie będzie cięższy.Widziałam te kosze zamykane od góry.Niestety,wszystkie które widziałam są powyżej 200 zeta :( Klaki-też myślałam o zwykłym,wygodnym,dużym koszu.Wolałabym wiklinowy- ten ze zdjęcia jakoś mi się nie widzi.Ale oczywiście spróbuję czy sięspinie spodoba. Trochę dziwne,że kosze na bagażnik są dla cięższych psów skoro na kierownicy widziałam montowane krzesełka dla dzieci i żadne z tych dzieci nie ważyło poniżej siedmiu kilo:) Moja psina też ma kondycję i lubi biegać.Kwestia jest tylko taka,że aby dotrzeć do terenów polnych czy leśnych musimy pokonać kilka kilometrów dość ruchliwą drogą krajową.Dlatego też myślę by psiaka podczas pokonywania tej trasy przewozić w koszyku.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Czaki']:roflt::roflt::roflt::cool2: jak to sobie wyobraziłam :klacz: Nie wiem czy to już pisałam, ale, idę kiedyś z Czakiem i ten sobie wącha trawkęi. Jakiś facet nas wyprzedza i patrzy na psa i mówi: No pani piesek się szykuje ... Ja: Mam woreczki, jak coś On: Patrzy się na mnie z wytrzeszczem i kiwa głową Chyba go zaskoczyłam, ale z drugiej strony zastanawiam się czy wąchający pies w postawie stojącej, przypomina srajdującego psa :hmmmm:[/QUOTE].Ach,niektórzy uważają,że jak pies siedzi w autobusie to szykuje się do srania :) Zauważyłam,że moja sucz w czasie cieczki jakoś tak dziwnie zaczęła przykucać i wypinać się do sikania.Cieczka minęła a jej tak zostało.Parę już razy zebrałam od przechodzących obserwatorów zadka psiny,że "sram psem" i nie sprzątam.Za każdym razem grzecznie tłumaczę niuanse anatomii - dla oporniejszych z demonstracją- ale mam wrażenie,że niedowierzają. To chyba ten typ ludzi co uważa,że ziemia jest płaska- no bo na okrągłej każdy by się wywalał. -
Pies na spacerze szczeka na kogo popadnie, pomocy!
gojka replied to kamila04112002's topic in Szczekanie
Ech,moja psina jest jamnikiem.I mam podobny problem.To mój pierwszy mały pies i sądziłam,że małe tak po prostu mają.Nie znaczy,że nie próbuję ją od tego paskudnego nawyku odzwyczajać. Z tym,że ja widzę,że ona reaguje tak bo się boi.Ostatnio objazgotała babkę,która zdzieliła ją parasolką bo psina stała akurat na trasie jej poruszania się. Objazgotała tak porządnie,że kobiecina się przestraszyła. Szczeka gdy widzi kogoś idącego w jej stronę i przesadnie gestykulującego,generalnie podekscytowanego,gdy ktoś macha kijami,laską,torbą.Szczeka też na hałasujące torby zakupowe na kółkach i walizki.Ale z tym sobie już radzimy.Kiedy nie mam możliwości skupienia jej uwagi na sobie (bo przechodzimy przez jezdnię albo się gdzieś śpieszymy) mówię "nie wolno" i za każdy razem odwracam jej uwagę szarpiąc smyczą. Nie mam innych pomysłów jak definitywnie wyeliminować to obszczekiwanie. -
Ech,dziś miałam taką sytuację z dość śmiesznym zakończeniem:).Musiałam wejść do sklepu,do którego z psem wchodzić nie wolno więc przywiązałam psiaka pod sklepem.Wychodzę a psina się zaplątała więc odpinam ją ze smyczy i odplątuję smycz.W tym czasie przechodziła kobitka,mój pies siedział jej na drodze więc walnęla go końcem parasola.Nie wiem czy psinę zabolało ale odskoczyła i zaczęła na kobietę szczekać. Ja miotam się ze smyczą a kobieta z awanturką że pies się na nią rzuca a ja nic nie robię.W końcu odplątałam smycz i mówię pani,że pies szczekał- nie rzucał się- być może dlatego,że nie lubi być bity parasolką? A pani na to:" ja wiem lepiej,że pies się rzucał bo ja sama mam psa i mój pies nigdy się tak nie zachowuje!". Przeprosiłam panią za zachowanie psa,choć uważam,że "rzucanie się psa" polega raczej na tym,że pies skacze na kogoś,no ale pani była bardzo nakręcona na awanturkę więc nie miałam z nią dyskutować. Na to przechodziła jakaś starsza pani z tekstem " bo pies wyczuwa i na dobrych ludzi nie szczeka". Na co psina radośnie podbiegła do staruszki by ją oblizać i obskakać.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Marzy mi się czarny jamnik...Rudzielca już mam- a mówią,że rude to wredna "rasa'' więc może nie dokupywać sobie jeszcze "agresywnej"? -
Oho- gimgówno ma wolne.
-
Powaga panie wygodne kredyty? Pies bez właściciela rutynowo o tej samej porze wyjada śniadanko ze śmietnika,potem rutynowo wygrzewa się na słońcu,rutynowo nikt mu nie przeszkadza,rutynowo w tych samych miejscach codziennie sypia i biega.Czasem rutynę przerwie hycel i rutynowo zawiezie go do schronu...Rutynowego oczywiście...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja też swoją sucz kąpie raz w tygodniu i parę już razy słyszałam od właścicieli psiaków,że tak często nie wolno bo to może psa zabić :).Przypomniała mi się rozmowa z psiarzem jakiś czas temu.Zobaczyłam gościa z mieszańcem spaniela i zapytałam czy mogę puścić moją.Pan,jak najbardziej, się zgodził. Skomentował,że bardzo dobrze,że mój pies bez smyczy chodzi i głupi są ci co prowadzają psy na smyczy bo przecież pies musi się wybiegać. Ja na to,że owszem ale psa trzeba uczyć by przychodził. Na co pan,że on swoją suczkę- dostał ją jako półrocznego psa- puścił od razu ze smyczy- "najwyżej ucieknie"- no ale nie uciekł.I teraz chodzi cały czas bez smyczy.I to jest według niego najlepsza metoda.Chwalił się także,że jego pies nie jest nigdy agresywny- można mu wszystko robić.I chcąc sprawdzić czy moja sucz jest agresywna zaczął ją ciągnąć za ogon.Moja psina nie reagowała do momentu kiedy ten podniósł ja za ogon do góry.Krzyknęlam na gościa by dał spokój.Typ puścił ją na ziemię z półmetrowej wysokości.Opierdzieliłam gościa a on na to,żebym nie przesadzała bo ludzie wyrzucają psy z pierwszego piętra i nic im się nie dzieje.Pan doprowadził mnie do wk....wu więc wzięłam psinę na ręce i oddaliłam się.Na szczęście nie będzie mi dane go spotykać bo mieszka na innym osiedlu a tu był tylko na "gościnnych występach". -
A nie powinieneś tych pytań zadać właścicielowi pieska?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A propos zachowań mających źródło w strachu przed psami: po porannym spotkaniu z psimi kumplami zabrałam moją suczkę do ludzkiego fryzjera. Fryzjer osiedlowy,zakochany w mojej psinie z wzajemnością.Suczka dostaje wodę,grzecznie czeka aż mnie fryzjer obciacha.Wchodzi kobieta z potężnym pięciolatkiem. Chłopiec podbiega do mojego wymęczonego spacerem psa i zaczyna go okładać łapkami po głowie. Widzę,że zero reakcji mamusi.Mówię więc chłopcu,że nie wolno psa bić na co mamusia,że on tak głaszcze.Pies spierdzielił pod mój fotel.Chwila spokoju ale widzę w lustrze młodzieńca podchodzącego do mojego fotela od tyłu i próbującego- tym razem pulchną nóżką psa wykopać spod fotela.Moja mega grzeczna psina warknęła i pokazała zęby.Podeszłam,wzięłam psa na ręce i zapięłam smycz a chłopiec pobiegł do mamy rycząc histerycznie,że pies go ugryzł.Mówię chłopcu,że widziałam,że pies go nie ugyzł i proszę by pokazał gdzie go ugryzł.Chłopiec pokazuje rękę- ugryzienia ani zaczerwienienia ani śladu.Na co mamusia mówi,że go kiedyś jamnik ugryzł i dlatego ona tak nerwowo na jamniki reaguje :). W sumie nie wiem czy śmiać się z tej "nerwowej" reakcji czy płakać nad tą mamusią... -
Witam, jestem początkującym jamnikolubem i mam pytanie w kwestii uszu.Mój jamnik jest mieszańcem standarda krótkowłosego i miniaturki długowłosej. Włosów w uszach nie ma za dużo. Czy powinnam je depilować? Używam do przemywania uszu Dr.Seidla. Robię to trzy razy w miesiącu.Kiedy kąpię psiaka lub kiedy ona sama wskakuje do zbiorników wodnych po prostu wycieram uszy i są czyste. Nie zauważyłam żadnych zmian,żadnego zapachu. Jak często Wy czyścicie uszy jamnikom? Co robię źle?
-
Czy możecie podzielić się swoim doświadczeniem z jeżdżeniem z jamnikiem na rowerze? W tym roku nasza jamniczka będzie z nami jeździć. I w związku z tym mam parę pytań: jakie kosze polecacie? Widziałam,że profesjonalne,do przewożenia psów są od 200 zł wzwyż.Chciałabym najpierw kupić taki zwykły,wiklinowy żeby zobaczyć czy nasza psina polubi.Czy Wasze psiaki jeżdżą w takich? Jak im się to podoba? Czy trzeba je jakoś specjalnie przypinać czy wystarczy przywiązać smyczą? Oczywiście chodzi i psa w szelkach.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Toteż sądzę,że na widok przymilaśnego jamnika na smyczy by Cię nie sparaliżowało :). -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='chounapa']Poniedziałek rano, zwlec się z łóżka nie mogłam, jak co poniedziałek. Co za tym idzie, zaspałam. Brakło czasu na wybiegnięcie z psem na siku, zanim córkę do szkoły zebrałam, więc trudno. Najwyżej znów naleje na balkonie. Ale nie... Lilo dzielnie trzyma. Czeka, aż zrobię parówki, wepchnę parówki w gardło córce, wrzucę córkę w ubranie a później wyrwę jej szczotką wszystkie włosy. Dzielnie czeka, choć mina coraz bardziej niewyraźna. Córa ubiera buty, ja za ten czas ratuję domowników przed szerszeniem który postanowił ten poniedziałkowy poranek spędzić u nas. Pies wciąż dzielnie czeka. W końcu przychodzi ten moment.... smycz założona, idziemy! Psiak mój mały, młody, głupawy jeszcze. Wypruwa z mieszkania jak torpeda, z ogromnym trudem nie popuszczając na klatce ze szczęścia że to już. Wybiega z klatki, i jeszcze zanim ja zdążyłam ją dogonić z drugim końcem smyczy, siusia na najbliższym klatce trawniczku. Nadchodzi uczucie dumy, dała radę! Dzielna, mądra, kochana, wytrwała. Dała radę i jest najlepszym psiakiem na ziemi! I wszystko trafia szlak, bo jakaś obca mi baba, nie mieszkająca nawet w tym bloku ma czelność nie doceniać poświęcenia mojej suni i walić wyrzuty że ŚMIERDZĄCO SIKA LUDZIOM POD OKNEM. Byłam bliska popełnienia morderstwa ^^.[/QUOTE]Czytam jakbyś mój poranek opisywała:) Ciekawe czy pani sika konwaliami,hmm. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='IvyKat']A róbcie sobie jak chcecie, skoro nie potraficie inaczej ;) Ja tam mówię po prostu "Nie, bo piesek tego nie lubi" i to wystarcza. Może to kwestia autorytetu lub cóś... :evil_lol:[/QUOTE]Dziękuję,że pozwalasz. Czy to nie Ty przypadkiem pisałaś parę postów temu: EOT? Zmierzchnico- skoro Twoje psy nie gryzą gdy nikt ich nie zaczepia to możesz to takiej mamie powiedzieć- nie są niebezpiecznie pod warunkiem,że szanowna pani pilnuje swego dziecka. Wiesz,może ja to piszę z jamniczej perspektywy i mi łatwiej bo mój pies na zbója nie wygląda.Ale, moim zdaniem, warto uświadamiać dzieci,że wszystkie zwierzaki mające zęby mogą ugryźć.