Jump to content
Dogomania

gojka

Members
  • Posts

    1284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gojka

  1. Yorkomanko- nie wiem jak u Was ale u nas wynaleziono czapkę. Do tego można jeszcze założyć kaptur. Moje dziecko nie cierpiało suszyć włosów po basenie gdy było młodsze i z niedosuszoną głową,w czapie i kapturze wychodziło zimą z basenu.Nigdy nie zachorowało z tego powodu.
  2. Nie oglądałam serialu ale wiem,że takowy istnieje. Dwa razy spotkałam policjantów z psami.I dwa razy widziałam psy agresywne,niewychowane,nie wiedzące co zrobić z nagromadzoną energią.Oba psy były agresywne do innych psów a jeden chwycił za palca dziecko.
  3. [quote name='Felicity']Wjeże że tu część nie potrafi przeczytać zdania ze zrozumieniem.[/QUOTE] A ja nie WJEŻE,że pozwolono Ci skończyć podstawówkę :) Jeden wyraz- dwa byki.Brawo!
  4. Ja również beaglom mówię stanowcze-nie. Pies,którego miałam potrafił zrobić spustoszenie w domu po dwugodzinnym spacerze,na podwórku potrafił zrobić sito z ogromnego basenu gdy na piętnaście minut był zostawiony bez nadzoru.Do tego albo mało kumaty albo taki bystry,ze miał w nosie co się do niego mówi-mimo smaczków. Córka mojej kuzynki zażyczyła sobie beagla i mimo,że starałam się ją od tego odwieść to nie wyszło.Przypuszczam,ze to ich kolejny pies,który wyląduje gdzieś "u ludzi" albo w schronie...
  5. Pozwolę sobie sparafrazować : tak czytam, czytam i po prostu nie wierzę, chyba naprawdę macie dużo problemów, które musicie odreagować na dogo besztając nastolatkę/tki niefortunnie formułujące swoją wypowiedź. Jak pies sra na balkon dwa razy w roku to trzeba sobie taką klauzulę umieścić w umowie najmu-że może pies srać na balkonie ale tylko dwa razy w roku i pod warunkiem,że ów efekt (zestresowanego zwierzęcia-bo skoro do codziennego srania na balkonie jest nieprzyzwyczajony to może być dla niego stresujące,że wali a tu na przykład nienormalny sąsiad z dołu wali w balkon powyżej kijem od szczotki) nie będzie spadał niżej tylko zostanie zaopatrzony na miejscu. Z tym laniem do wanny ciekawa rzecz-gdyby właściciel mieszkania zakupił sobie super wypasioną wannę miedzianą lub drewnianą-z radiem,tv,różnymi masującymi urządzeniami i z kabiną to ciekawe czy pozwoliłby lać psu do niej.Ja mam takową i wiem,że za cholerę bym nie pozwoliła.Rozumiem,że wanna była stara i we własnym mieszkaniu? Jak tak to się żadnym niefortunnych wypowiedzi nastolatek już nie czepiam:)
  6. Hie- nie mijamy się:) Mam jamnika a u to rzadka u mnie rasa. I nie jestem emerytką ani nawet wdową:) Ich właścicielkami są właśnie takie panie,psy są często zapasione oczywiście sypiają w łóżku z właścicielką. Nawet hodowczyni mi mówiła,że sprzedane przez nią jamniki sypiają w łóżkach i niemożliwym jest bym swojego tego oduczyła bądź nawet nie próbował uczyć. Mój pies ani zapasiony ani szczekliwy.I kocha wszystkich dookoła:) Może prócz kotów.
  7. Ryss- a jamnik? Dla emerytek lubiących poplotkować na ławce pod blokiem,koniecznie wdów sypiających z psem?:)
  8. Moja suczka mimo,że ma rok także nie sygnalizuje.Ale ja po prostu wychodzę z nią co parę godzin.Gdyby mój pies robił na balkonie po prostu bym go tam nie wypuszczała.
  9. [quote name='Yuki_']Moje psy nie srają sobie w ciągu dnia czy coś. W krytycznej sytuacji zanim zdążymy z nimi wyjść na dwór. Sąsiad jest porąbany, miał sukę ale na szczęście wylądowała u innych ludzi, dwóch synów gwałcicieli, córkę która uciekła, i byłą żonę którą bił.[/QUOTE] Aaa,no to wszystko jasne.Takiemu to nawet srać psem na balkon żadna ujma na honorze dogomaniaka.:)
  10. Yuki- proponuję wytłumacz panu sąsiadowi,że Twoje psy srają na balkonie w nocy albo nad ranem i że NIEMOŻLIWYM jest by srały sobie tak po prostu w ciągu dnia. Oj,jak to super,że mieszkam na najwyższym piętrze:)
  11. [quote name='Ryss']Dzięki, ale ja nadal nie mogę zacytować postu zajebistej zaklinaczki zajebistych psów, zacytowanego przez Ciebie. Nie rozumiesz tego? No dobra, odniosę się do postu zajebistej, z pamięci. Ale robię to tylko dla Ciebie, ze względu na Twój zaje... no, fajny nick. Ale nim to zrobię, jeszcze jedna uwaga do Ciebie: nie miotaj się od ściany do ściany. Przedtem nie stawiałaś spacji tam, gdzie trzeba, teraz stawiasz tam, gdzie nie trzeba. Bo: przed przecinkiem i przed kropką spacji [B]nie[/B] stawiamy. A wracając do naszych baranów, czyli postu zajebistej: piszemy na polskim forum, więc używanie polskich znaków diakrytycznych jest obowiązkowe, tak jak obowiązkowe jest przestrzeganie innych reguł języka polskiego. Zapytasz - skąd jest taki obowiązek? Odpowiem - z kultury. Tylko tyle i aż tyle. Co jeszcze, prócz braku znaków diakrytycznych u onej: zdania zaczynamy [B]dużą[/B] (czy wielką, jak chce Rada Języka Polskiego) literą.[/QUOTE] Raz jeszcze odpowiem. Za czasów gdy robiłam jedną i drugą magisterkę komputery raczkowały a w podstawówce nie było ich wcale.Po-waż-nie! Stawianie spacji przed czy po znakach interpunkcyjnych nie było w programie nauczania i sądzę,że nadal nie jest bo moja córka - drugoklasistka się tego nie uczy w szkole. Mam kiepski wzrok a do tego poznaję system, który mam teraz w kompie i nie potrafię sobie zrobić powiększenia. Stąd też ten brak spacji. Nie jest to błąd orto a jeśli widziałaś zasady stawiania spacji w którymś ze słowników ortograficznych to proszę podaj źródło - chętnie się zapoznam.
  12. [quote name='a_niusia']serio uwazacie, ze jak pies ma klatke tzn, ze jest niewychowany? chyba czas troche poszerzyc swoja wiedze:)))[/QUOTE] Ryss- post sprzed godziny, parę postów wyżej się znajduje. Ale robię to specjalnie dla Ciebie i cytuję ponownie. Tylko nie pisz, proszę , że brak Ci w nim znaków diakrytycznych .
  13. [quote name='Ryss']Lubię fajne nicki, więc dzisiaj jesteś u mnie pierwsza do odpowiedzi. Proszę bardzo: Przed myślnikiem i po, oraz po kropce - stawiamy spację. A jeśli chodzi Ci o kaleczenie języka przez zajebistą zaklinaczkę zajebistych psów, to musisz tak zacytować jej wypowiedź, bym ją widział przy odpowiedzi. Niestety, system Dogo nie pozwala na wielopiętrowe cytaty, a mnie się nie chce robić tego objazdami.[/QUOTE] Ryss- ale to chyba nie podpada pod ortografa :) Przeczytaj post 12828 - na tej stronie - bo drugi raz cytować mi się nie chce.
  14. [quote name='a_niusia']serio uwazacie, ze jak pies ma klatke tzn, ze jest niewychowany? chyba czas troche poszerzyc swoja wiedze:)))[/QUOTE] Ryss- ponawiam prośbę-bo może w ferworze nie zauważyłeś.W którym wyrazie jest błąd?
  15. [quote name='Ryss']No, a przy okazji - o zasadach polskiej pisowni. Ukończenie gimbazy to jeszcze nie powód, by zapaskudzać publicznie polszczyznę.[/QUOTE] Przepraszam za offa.Ryss- ja nie kończyłam gimbazy ale potrzebuję pomocy.W którym wyrazie z zacytowanej przez Ciebie wypowiedzi jest błąd?
  16. Popieram Madie.Ja tak mówię.Zimą wybraliśmy się na narty.Tam gdzie jeździmy jest taka fajna wiata z grillem i ławeczki.Czasem przywiązywaliśmy psa na chwilkę i zjeżdżaliśmy wszyscy razem.Kiedy zobaczyłam,że nasza psina dokarmiana jest kiełbasą i chlebem powiedziałam panu,którego dziecko karmiło,że pies nie może tego jest,że mu szkodzi.Na co pan stwierdził,że TO NIE JEST JEGO DZIECKO!.Widzę,że ludzie mają to w dupie- jest pies to trzeba go nakarmić.Ale jak wydarłam się na panią podrzucającą kiełbasę to się skończyło. Co do witania się szczeniaka- mój pies też tak niestety miał.Ma w sumie do tej pory choć ma już rok ale teraz o wiele łatwiej odwrócić jest jego uwagę.Gdy była szczeniakiem potrafiła się kłaść na grzbiecie przed każdą przechodzącą osobą:)Teraz jedyne na co nie pozwalam to witanie z ludźmi,którzy tego nie chcą.Owszem,zdarzają się natrętni głaskacze ale wtedy biorę psa na ręce i spadam.
  17. [quote name='Pani Profesor']matko jedyna, o co tu znowu się toczy wojna? :D o [I]WZIĄŚĆ? [/I]gojka, masz pełno błędów interpunkcyjnych w swoich wypowiedziach, a się czepiasz - to chyba trochę hipokryzja, co? po co w ogóle ta dyskusja? to, że ktoś walnął jednego woła nie oznacza, że wpycha błędy do tego stopnia, że nie da się czytać, bo i takie kwiatki nieraz się "wypowiadają" na forum. (uprzedzę zarzut o moich wielkich literach, bo to takie fajne do spienienia się - to tylko forum!:D)[/QUOTE] Żadna wojna.Ot po prostu czasem płakać mi się chce jak czytam wypowiedzi z bykami ot co.Drodzy- szanujmy się po prostu- takie miało być moje przesłanie;) Co do interpunkcji-zapewne masz rację ale często u mnie jest to spowodowane nieznajomością tego forum. Nie piszę za dużo i gdy widzę brak znaku interpunkcyjnego edytuję a potem czekam,czekam, czekam...Myślałam,że to coś z moim internetem ale zauważyłam,że mimo wszystko da się edytować u mnie więc zabieg będę stosować.Prawdopodobnie muszę też zwiększyć czcionkę bo zwyczajnie nie widzę też znaków diakrytycznych. Fajnie,że uprzedziłaś o swoich błedach- nikt się już czepiać nie będzie.Właściwie to swoją wypowiedź odniesioną do Gryf powinnam od tego zacząć i było z głowy :) :)
  18. Wolo Istnienia- istotnie zgadłaś.Owszem popełniam błędy ale nie w pisowni.Taki błąd przez wzgląd na szacunek do czytających- można łatwo edytować. Jeśli ktoś mnie nie szanuje waląc byki to nie mam zwyczajnie ochoty czytać jego wypowiedzi.Nie można przymykać oka- uwierz.Zasad pisowni uczymy się w podstawówce.Dorosły,ukształtowany człowiek- jesli chce być odbierany poważnie-powinien przynajmniej w ojczystym języku porozumiewać się bezbłędnie.Sorki-takie jest moje zdanie.I naprawdę nie chcę tu nikogo obrażać.Warto się trochę postarać.
  19. No i chyba niewiele to dało... Moim zdaniem powinnaś dostać odszkodowanie od uczelni.Może spojrzyj raz jeszcze jaki wyraz podkreśliłam.Chodziło mi o byka ortograficznego.Mnie byłoby trochę wstyd pisać,że skończyłam studia i sadzać takie błędy.Będziesz bardziej świadoma jak od czasu do czasu zajrzysz do słownika.Pisanie z bykami to brak szacunku do czytelnika,nie wspominając o obciachu jaki sobie robi piszący.Nie jestem Twoim dzieckiem i idę o zakład,że jestem starsza a mimo to mam szacunek do młodszych i nie nazwałabym nikogo dzieckiem z wyjątkiem mojego własnego. Pozdrawiam.
  20. [quote name='gryf80'][B]iwigrig[/B] kwestia wychowania,ale musisz [B]wziąśc[/B] pod uwage że mniejsze psiaki moga byc pobudliwe.no i jeśli masz bardzo małe dziecko to koniecznie uważaj na takiego małego psa.dziecko nieświadomie moze uszkodzić psu np.kończynę.bo większosc takich piesku jest po prostu delikatna[/QUOTE] Matko... Czy aby udzielać się na tym forum nie ma obowiązku skończenia przynajmniej podstawówki? Sorki za offa ale jak się czyta takie "kwiatki" to nie bardzo można skupić się na treści...
  21. [quote name='Rubin98']Cavalier to nie jest duża rasa która długo rośnie i się rozwija. W wieku 10 mieś wzrost jest już zakończony. Nie trzeba czekać jak w przypadku innych ras do 18 mieś. U cavisi zdarzają się wypadające rzepki ale nie jest to jakaś plaga. Ja akurat jestem bardzo uczulona na punkcie stawów bo mój poprzedni pies miał dysplazję łokcia. Choć chyba żaden właściciel cavisia tego nie robi to ja dawałam mu suplementy na stawy w czasie gdy najszybciej rósł. Był też noszony po schodach i miał zakaz skakania. Zabawę w skoki przez przeszkody i wycieczki rowerowe zaczęliśmy właśnie po ukończeniu 10 mieś. Z kilka dni skończy rok wiec ta aktywność trwa dwa miesiace i była stopniowo rozwijana. Rodzice Rubina mają rzepki zdrowe on też był badany i wszystko jest ok.[/QUOTE] Moja córka jakiś czas temu była zainteresowana tą rasą.Wyczytałyśmy jednak o ich problemach z sercem i niemożnością nauczenia ich by nie biegały za autami,tudzież nauczyły się respektu przed nimi.Czy to prawda? Bo znam jednego cavaliera,który rzeczywiście puszczany ze smyczy jest w lesie z tego powodu.
  22. [quote name='Yavanna']Ja też znam jamniki w postaci energicznych szczekunów. A co do dobrego znoszenia samotności, znajomym wygryzł dziurę w kanapie, jak został 2h dłużej niż standardowo. :P[/QUOTE] Może po prostu warto jamnika- tak jak każdego psa- wychować? Moja jamniczka zostaje nieraz po siedem godzin sama.Śpi- bo wcześniej ma dość długi spacer na zużytkowanie energii.Uwielbia aportować- co podobno u jamników jest mało prawdopodobne.Mało szczeka- bo jest uczona,że wolno to robić tylko w określonych sytuacjach.Ma dopiero roczek więc jest młodym psem a mimo to nie ma z nią żadnego kłopotu.Jak się psa nie wychowa to z każdego wyrośnie uparty i zacięty pies nie lubiący się słuchać.
  23. Z tego co wiem cieczkę wcześniej dostają psy małych ras.Mam teraz jamnika- pies mniejszy od buldożka i pierwszą cieczkę miała po 10 miesiącu życia. Moja jamniczka nie moczyła się przed ani w czasie cieczki.Dobry wet zrobiłby najpierw badanie- przecież z samej obserwacji nie oceni czy pies ma problemy- tak jak pisze Maddie. Moja suczka zaczęła znaczyć po cieczce ale to wygląda tak,że na dworze po prostu posikuje nieco w różnych miejscach na trawie.Raz zdarzyło się jej nasikać na chodnik bo tam akurat chwilę wcześniej nasikał inny pies. Powodem posikiwania może być nie tylko pęcherz- mogą być także nerki albo jakieś wrodzone schorzenie,które postępuje i wywołuje takie skutki.
  24. Nie wiem kim jest Wasylek i nie śmiałabym jej oceniać po wypowiedziach na forum.A w związku z tym,że jej nie znam czytam po prostu to co pisze bez nadinterpretacji,bez doszukiwania się tego czego w wypowiedzi nie ma.I taka jest między nami róznica:)
×
×
  • Create New...