Jump to content
Dogomania

gojka

Members
  • Posts

    1284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gojka

  1. dubel
  2. Och,przychodzi mi do głowy tylko jedno: "Ja jes­tem piękny, ja jes­tem sil­ny, ja jes­tem mądry, ja jes­tem dob­ry. I ja to wszys­tko odkryłem!" :)
  3. Och,przychodzi mi do głowy tylko jedno: "Ja jes­tem piękny, ja jes­tem sil­ny, ja jes­tem mądry, ja jes­tem dob­ry. I ja to wszys­tko odkryłem!" :)
  4. Lady,wydaje mi się,że ona ma kłopoty z widzeniem po zmroku.W ciągu dnia kiedy np czekam na córkę pod szkołą to psina z takiej samej odległości jak po zmroku biegnie do niej zawołana.Tak samo do mnie bez problemu przybiegnie w ciągu dnia.No i wtedy nie szczeka a jeśli to robi to wiadomo- szczeka zupełnie inaczej,radośnie,domagając się pieszczot i uwagi.Ale tak sobie myślę czy problem nie tkwi też w powonieniu?
  5. Ryss- to Ty suchara przytaczasz bo w kontekście jest magiczny czasownik? Eeee...nie wierzę... :) To teraz ja: ideał SIĘGNĄŁ bruku :)
  6. Ryss- jako świadoma,dorosła osoba byłam właścicielką ONka,bokserki,berneńczyka i dwóch kundliszonów.Nigdy nie zauważyłam tego,żeby moje psiaki nie widziały lub nie "wyczuwały" po zmroku kto obcy a kto "swój" Były to duże psiaki więc nie szczekały ale jak zawołałam to doskonale wiedziały gdzie mają biec.Do mojej jamnicy czasem muszę podejść bliżej bo słyszy,że ją wołam,rozgląda się ale mnie chyba nie widzi ani nie czuje...
  7. Lady- domyśliłam sie,że moja psina tak reaguje bo się boi.Nawet jak szczeka na obcego dużego psa to gdy pies podejdzie wyraźnie CSuje- odwraca głowę gdy pies ją wącha,siedzi nieruchomo lub- gdy boi się mniej-po prostu kładzie się na grzbiecie.Moja sucz szybko nauczyła się szczekać na komendę,komenda: spokój na dzisiejszym spacerze wyglądała dobrze.No ale to poranek... Dziwi mnie bardzo to do czego się nie odniosłaś- fakt,że psina z odległości np 20-50 metrów szczeka na nas-domowników.Oczywiście zaraz ją wołam to daje spokój ale martwi mnie,że może ona ma problem ze zmysłami ?
  8. gojka

    Podroby z rzeźni

    A gdzie ta hodowla? Zarejestrowana? Może jakoś mogę Cię wspomóc.
  9. Ryss- ten dowcip parę lat temu moja córka przyniosła z zerówki. Suchar nad suchary :)
  10. Mam ponad roczną jamniczkę, nad którą chyba dość skutecznie pracuję by nie darła pyska na ludzi i inne psiaki. W ciągu dnia jest całkiem dobrze. Gdy tylko zaczyna poszczekiwać lub widzę,że człowiek idący naprzeciw zachowuje się dla mojej psiny dziwnie ( pochyla się,wymachuje laską,macha siatką) staram się albo odwrócić jej uwagę albo każę być cicho i lekko pociągam smycz.Zazwyczaj po jednej komendzie działa.Dostaje wtedy nagrodę. Ale problemem jest wieczorny spacer.Kiedy jest jej jakiś psi kumpel mogę spokojnie puścić ją ze smyczy i będzie tylko nim zainteresowana.Ale kiedy kumpla nie ma - to jest różnie.Czasem nie szczeknie cały spacer- ale to chyba zależy od tego kogo na specerze spotykamy. Ostatnio byliśmy rodzinnie na spacerze w lesie.Było późne popołudnie,las gęsty więc było dość mroczno.Zauważyłam,że psina potrafiła szczekać na męża gdy zobaczyła go z odegłości 20 metrów.Gdy podbiegła bliżej- już kumała kto zacz i przestawała.Takie sytuacje zaobserwowala już wcześniej.Mnie kiedyś wczesnym zmrokiem też oszczekała.Zastanawiam się czy to nie problem zmysłow? Czy ona nie czuje,nie widzi,że to "swój" ? Nigdy nie miała małego szczekliwego psiaka więc dla mnie wszystko jest nowe :)
  11. A czy psi uniwerek wie,że na forum można posiadać li i jedynie jedno konto?
  12. Ja także chciałam zapytać: do czego służy komenda : BIERZ GO? Do szczucia?? Bo od koncypowania,że autor wziął sznaucera do łapania szczurów jestem raczej daleka:)
  13. Sorry ale dla mnie sadzanie psa na miejscu pasażera jest właśnie chamstwem psiarza.Nie wyobrażam sobie siedzieć na miejscu po psie jadąc na przykład do pracy i mieć np eleganckie ubranie całe w psiej sierści,piachu i ziemi czy nawet mieć zasierścione zwykłe czarne jeansy.I spłonęłabym ze wstydu jakby mó "oganięty" pies wsokczył sobie na miejsce siedzące dla pasażera. Ostanio jadąc taksówką z psem nasłuchałam się jak to klienci potrafią sadzać psy bez pytania na siedzeniu pasażera,jak pies brudnymi łapami potrafi zasyfić tapicerkę na drzwiach i na fotelach i dlatego też u nich psy wozi tylko dwóch kierowców.
  14. Jechałam ostatnio autobusem z jamnikiem.Jamnik w szmacianym kagańczyku- takim pro forma zainteresował dziewczynę,która zaczęła go głasakać.Pies oczywiście niemilosiernie zaczął ocierać kaganiec o jej cienkie rajstopki więc w obawie przez dziurami kaganiec zdjęłam.A że stałam blisko kierowcy ten zauważył i skomentował: jak pani wsiadała to miała pani kaganiec a teraz pani zdjęła więc niech pani go założy.No co ja odpowiedziałam głupawo bo śmiać mi się okropnie zachciało:Niech pan sobie kaganiec też zdejmie bo wygląda pan na niegroźnego.
  15. Mojej psicy konsekwentnie zabraniam włażenia na kanapy i fotele.Jednak ostatnio wzięła sobie poduszkę z tarasowego krzesła do swojego domowego posłania i nie zamierza oddać:)Ona MUSI mieć głowę wyżej niż resztę ciała.Jak jesteśmy poza domem to tak kotłuje kocyk aż zrobi sobie z niego "podgłówek".Taaa,ciuchy to jest to-najlepiej jakieś miękkie i duuże.
  16. Psiemu Uniwersytetowi za mało jedno konto na dogo? Sądzisz,że jak założysz jeszcze ze trzy to uprawomocnisz tytuł naukowy?
  17. Ściema z tymi poduszkami.Mój pies uwielbia poduszki i widzę,że nie jest w tym odosobniony.My- ludzie i one- psy uwielbiają poduszki.
  18. Spotkałam się jeden raz z agresją.Moja 11 letnia może sąsiadka pociągnęła mocniej swojego jamnika na smyczy.Tyle. Ktoś tu pisał,że w szkole nie mówią o tym,że psy czuja tak samo jak my. Nie wiem jak w innych szkołach ale w szkole córki o tym się mówi,dzieciaki chodzą na wizyty do schroniska,starsze mają tam wolontariat.Kiedy przychodzę po córkę do szkoły z psem (tak- mogę z psem wejść do budynku i do klasy) wszyscy rzucają się głaskania- nawet nauczyciele.Moja sucz jest wniebowzięta.Kiedy zaginął nam pies w zeszłym roku nauczyciele,rodzice,starsze dzieci brały od nas ogłoszenia i rozwieszały po swojej okolicy.Bardzo współczuli córce i ciągle ją pocieszali.
  19. [quote name='Ryss'] Przykro mi, że akurat przy Twoim tekście muszę znów przywołać znane powiedzenie:[I] niektórych jak ironia nie kopnie w dupę, to jej nie zauważą[/I]. [/QUOTE] Za mało się znamy Ryss bym śmiała Ci imputować cokolwiek. A już na pewno nie (o ironio!) ironię :) Czytam Cię dosłownie - wszak nie mam żadnych przesłanek by robić to na opak.
  20. [quote name='Ryss']Psy powinny w jak najszerszym zakresie mieć kontakt ze swymi pobratymcami. To się nazywa, [B]Asiu[/B], socjalizacja. Samcom z samcami kontaktować się na własną łapę może pozwolić - ze zrozumiałych dla psiarzy względów - tylko pańcia, która jest mądrzejsza od swojego psa. Ale psom z sukami (nie będącymi z cieczką, rzecz jasna) - jak najbardziej, gdy tylko suka nie jest ruda. Bo rude, wiadomo, są wredne i poza cieczką potrafią nieszczęsnemu absztyfikantowi dać do wiwatu. Spotkałem w życiu tylko jednego psa-samca, który atakował suki. Wszystkie inne samce,[B] Kasiu[/B], zachowywały się wobec panienek z pełną galanterią i z całkowitym zrozumieniem przyjmowały fochy panienek kłapiących na nich zębami. Samiec, który atakuje sukę tak jak innego samca, ma na pewno coś z głową, bo w psim swiecie jest to nienormalne.[/QUOTE] Rozczarowałeś mnie tym koszmarnym stereotypem. Wstyd proszę pana takie głupstwa wypisywać. Sama nieraz byłam ruda a mimo to nie jestem wredna. Kocham rude psy i mojego rudego jamnika, jest miłą suczką i ma ochotę na kontakt z każdym psem pod warunkiem, że rzeczony nie atakuje. Moje ostatnie dwa psy były rude miały cudowne charaktery a jamnik jest mega uprzejmy i łagodny. Jesteś może łysy? Przy kości? Niski? Stary? Masz wąsy lub brodę? A może diastemę? O takich też krąży sporo stereotypów...Ale inteligentny człowiek ma je w ....nosie. :)
  21. [quote name='Wasylek']Chińczycy jedzą psy :razz:[/QUOTE] Oj tam oj tam.Chińczycy jeśli już jedzą psy to są to zazwyczaj psy specjalnie do tego hodowane.Coś jak u nas świnki: są takie,które prowadza się na smyczy z kokardką i uczy się sztuczek i są takie z których wcina się szyneczkę.Parę razy w Chinach byłam i z tego co się dowiedziałam akurat w tym regionie hodowano na rzeź bernardyny bo podobno ich mięso jest smaczne.Mają też normalne,domowe pieski,których w życiu by nie zjedli. Chińczycy w Polsce,których znam psiny nie jadają.Chińska przyjaciólka mojej córki jada natomiast inne dziwne rzeczy jak np kacze języki.Wcale się nie dziwię bo to akurat jest pyszne:).
  22. Trudno powiedzieć bo mam też szampon dla dzieci i zazwyczaj jak się wytarza to kąpię ją w dziecięcym.Wydaje mi się,że raz w miesiącu.
  23. crassulavoale-ja próbowałam na moim poprzednim agresorze nie zabierać ręki gdy pies próbuje chwycić.Zakładałam skórzane rękawice i robiłam to co potrzebowałam-zabierałam rzeczy z pyska na spacerze,kazałam oddać zabawkę lub ją zabierałam,robiłam wszystkie czynności higieniczne.Podobnie było z obecną jamnicą.Kazałam jej iść na miejsce a ta chowała się pod krzesło.Ponieważ gryzła delikatnie to po prostu nie cofałam ręki tylko wyciągałam ją spod krzesła i ponawiałam komendę.W końcu psiaki się nauczyły,że ja nie cofam ręki bo się nie boję i trzeba się dostosować bo za to będzie nagroda. Teressa- pies rozumie krótkie,powtarzające się słowa.Owszem będzie patrzył,sprawiał wrażenie,że słucha z zaciekawieniem ale dla niego ważniejszy tembr głosu niż słowa.A co jeśli przemowy męża na temat,że ma usiąść albo nie szczekać nie działają? Daje sobie spokój ?
  24. Moja sucz zrobiła tak dwa razy jak była zakropiona od pcheł.Raz ją zakropiłam z ze spaceru z córką wróciła wytarzana.Kąpiel,kolejne zakrapianie.Spacer ze mną i...tarzanie...:( Moja wytarzała się będąc na smyczy w zdechłym szczurze.Stałam pod szkołą córki i rozmawiałam z mamą jej koleżanki.Sucz bawiła się z chłopcem a ja stałam tyłem do suczy.Chłopiec mówi,że pies śmierdzi....I z takim cuchem jechałam autem.Pies przykryty starym kocem z auta i wszystkie szyby otwarte....bleh...
  25. [quote name='Handzia55']Bo jej to spowszedniało i przestało być taką wielką atrakcją.:evil_lol: Mojemu tylko raz w życiu taki cymes się napatoczył.:diabloti:[/QUOTE]Heheh, aż boję się pomyśleć gdzie powinnam zamieszkać by przeszła jej chęć na tarzanie się w padlinie :D
×
×
  • Create New...