-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gojka
-
U nas kwarantanny nie było w ogóle bo w wakacje byliśmy w letnim domu.Co do stałego planu dnia: żaden z moich psów ze względu na mój tryb życia i pracy nie miał stałego planu dłużej niż pierwsze dwa tygodnie pobytu. Mimo to nie przeszkadzało to im być zrównoważonymi.Pewnie miałam dużo szczęścia posiadać bezproblemowe psy.
-
To zależy od Ciebie,jakiego chcesz mieć psa. Ja swojego uczyłam by nie szczekał i nie skakał na przychodzących do domu obcych,by po przyjściu do domu umiał się wyciszyć- czyli żadnych szleńczych zabaw.Teraz sucz jest na tyle duża,że można z nią szaleć w domu ale kiedy wydam komendę: dość lub: na miejsce to się uspokaja.No właśnie: komenda: na miejsce na pewno w domu jest konieczna. U mnie pies nie może wchodzić np. do pokoju córki.Wolę,żeby nie było tam za dużo psiego naskórka bo młoda jest alergikiem. Uczyłam także,że buty stojące w przedpokoju są "święte" czyli nie wolno tknąć ich zębami. U nas pies także nie może wskakiwać na kanapy,więc od malucha była tego uczona.
-
Mam pytanie do osób trzymających psy na dworze. Kupujecie szczeniaka,ośmiotygodniowego na przykład i co? Od razu zostawiacie go na dworze? Czy przez jakiś czas jest w domu? A jeśli jest na dworze to gdzie dokładnie? Ma jakąś budę,jakieś miejsce w cześci niezamieszkanej?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Kapusto chłopak miał lat osiem gdy do domu zawitał pies.Trudno by dziecko w tym wieku wiedziało czym jest pseudohodowla, ile kosztuje rodowodowy pies i jakie powinien mieć papiery. Jeśli chłopak nieodpowiednio obchodził się z psem to wina rodziców, którzy ośmiolatka powinni w tej kwestii pouczyć. Że radzi się i pyta to dobrze wróży.
-
Th nadal jesteś mały;) Przynsjmniej mentalnie. Dlatego nie rozumiesz zachowań swego psa.To rodzice głównie zsjmowali się psem:karmili, wyprowadzali, uczyli zasad. Mam 9letnią córkę, której nasza sucz nie pozwoli na tyle co mi.Kiedy brała ją na fotel sucz warczała gdy córka próbowała ją z fotela zdjąć.Ja każe zejść bez dotykania jej i się słucha. U nas dużo pomogło to gdy mówiłam córce by nie cofała ręki gdy widzi, że sucz warczy.Skoro wydaje komendę pies musi wiedzieć, źe będziesz egzekwować jej wykonanie choćby pies warczał. Z doświadczenia wiemm, że w tskich sytuacjach pies nie gryzie do krwi-chce jedynie pokazać, że nie ma ochoty wykonać polecenia. Karm psa, wyprowadzaj by stworzyć z nim relscję i nie bój się egzekwować poleceń. Nie bardzo zrozumiałam kogo nazywasz j... oszustami.
-
Smycz automatyczna ma od 3 metrów do chyba 4 czy pięciu więc to źaden wyczyn,że psina idzie na luźnej. Byłoby dobrze jakbyś miał możliwość ćwicxyć z psiną luzem na ogrodzonym terenie. W takim miejscu mógłbyś ją wybiegać. Wybieganie na lince nie oznacza, że pies nie będzie kumał, że nie wolno mu ciągnąć kiedy skurat nie biegacie. Mój pies wie kiedy może ciągnąć ale kiedy mówię "noga" wie, że ma przestać. Napisz jak uczyłeś psa tych komend, które już umie.
-
SKARMIAĆ -zużywać coś jako paszę karmiąc nią zwierzęta -paść zwierzęta Nie sądzę żeby tu chodziło o pasienie psa.Ta maniera behawiorystów głównie jest dla mnie niezrozumiała.Skąd się to bierze ?
-
1.Zacznij od słownika bo ilość byków sprawia, że jesteś mało wiarygodny Pisanie tak niechlujnie i niepoprawnie oznacza kompletny brak szacunku do czytelnika. 2.Masz młodego, terierowatego psa i wychodzisz z nim na flexi na 30-60 minut.To stanowczo za mało.Nie dziw się więc, że dla suczki otoczenie jest bardziej atrakcyjne niż Ty i smaczki.Wybiegaj najpierw psa a potem próbuj zwrócić na siebie jej uwagę.Jeśli suczka lubi patyki.zabawki do rzucania spróbuj tym przykuć jej uwagę. 3.Nie odpinaj psa ze smyczy jak przestaje słuchać Cię w domu.Po prostu stój i czekaj z nią przy zamkniętych drzwiach aż się uspokoi.Niech suczka nie kojarzy smyczy z ekscytacją i brakiem zasad.A skoro na spacerach tak pozwalasz się jej zachowywać to takie ma skojarzenia 4.Pies nie umie przychodzić na komendę do Ciebie-wyjaśnijmy to od razu. Jeśli nie nauczysz go tego-nie puszczaj go luzem.
-
Myślę, że chodoffcufff znajdzie się całe stado chętnych odpowiedzieć na ogłoszenie. Sądzę, że albo autor nie wie jak kupuje się psa w hodowli albo chce z pseudo. Choć z tego co zauważyłam, to amatorzy psów z pseudo są w stanie zapłacić za pieska ze trzy stówki...
-
Nie histeryzuj Ryss.Mój laptop szlag jasny trafił i piszę na tablecie, które to urządzenie dzieli i zespaja słowa w sposób dla mnie niezrozumiały.Jedyna moja wina jest w tym, że nie miałam czasu sprawdzić czy w moją pisaninę nie wkradł się matołowaty system ze swoimi kuriozalnymi zasadami pisowni. Relax...man...
-
Są rzeczy na tym świecie, o którym się Ryssom nie śniło. Akurat dobrze znam to schronisko i wiem, że to co pisze autorka jest prawdą.Ty tego nie wiesz ale to nie powód by to co napisze nazywać durnymi tłumaczeniami. Wystarczy słówko "przepraszam" w kierunku autorki a wszystko wróci na utarte tory. Autorko, pies fajowy ale swoją drogą nie wiem czy poradzi sobie w budzie.Ja generalnie nie jestem za trzymaniem psów w budzie bo wtedy masz mniejsze możliwości obserwacji i poznania psa. Z drugiej jednak strony, gdy przychodzę do tego schronu i widzę psiaki... to z pewnością będzie mu lepiej u Ciebie w budzie niź w tym schronie.Nie zastanawiaj się wiele tylko go bierz. Taki okaleczony psiak nie ma wielu szans na adopcję...
-
Obiecuję, że już nie będę bo "chamów" już nie widzę. Chwała opcji "zarządzaj ignorowanymi". Na dzisiejszym spacerze także włączyłam tę opcję i dzięki temu mogę się zrelaksować przy kawie w pracy. Wam także ignora polecam dla chamstwa psiarzy, pod warunkiem, że chamstwo nie stwarza niebezpieczeństwa dla Was i Waszych psów.
-
Spike, wypowiedzi na temat co jest chamstwem kogoś kto wyzywa użytkowników są chyba mało wiarygodne. Dodatkowo na brak wiarygodności działa to, że już dwa razy się pożegnałeś (przypomnę:na początku gdy napisałeś, że wątek Cìę osłabia bo jest głupi, ze dwie strony temu napisałeś, że nie chce Ci się z nami gadać) a mimo to wciąż dyskusję kontynuujesz. Poglądów kogoś tak mało wiarygodnego nie ma co brać na serio po prostu :) Prze sam fakt przeczenia sobie ( pouczasz co jest kulturą samemu wykazując sie ewidntnym jej brakiem) uważam Twoje wypowiedzi za trolling. A teraz możesz mnie powyzwać od prymitywnych bałwanów ale zanim to zrobisz przeczytaj w regulaminie forum definicję trollingu.
-
To chyba oczywiste Beatrx, że jak idziesz przez PRYWATNY park z psem na SMYCZY po 22 to schodzisz z drogi ludziom ( lekarzowi, prawnikowi, strażniczce miejskiej, angliście), którzy stoją z dużymi psami BEZ SMYCZY. Sądzę, że w regulaminie korzystania z parku uwzględnione jest to, że po 22 park należy do grupy ludzi z dużymi psami puszczonymi LUZEM więc zamknijmy już tę kwestię a Ty sobie możesz ewentualnie z małym pieskiem przejść jakąś boczną alejką zamiast iść tam gdzie intelektualna śmietanka szczuje swoim superinteligentnym onkiem. Naprawdę jest bez sensu przekonywanie i tłumaczenie Izabelli, że zachowała się jak rasowy burak bo ta przepaść mentalna jaka dzieli zdrowego, niekonfliktowego , potrafiącego żyć w społeczności człowieka a Izabellę jest po prostu nie do przebycia. Iza zresztą napisała, że to wątek pokazujący chamstwo użytkowników próbujących innym (Izabelli na przykład) jakim jest chamem. A Iza chamem nie jest-wyzywanie użytkowników nie jest chamstwem, obraźliwy opis osoby zwracającej uwagę by psy wziąć na smycz i szczucie jej pieskiem też chamstwem nie jest. Izabella ukuła nową definicję chamstwa:chamstwem jest niezgadzanie się z opinią Izy belli.Howk!
-
Mój pies miewa czasem ochotę na kopanie.Jednak nie mam problemu by jej tego zabronić.Park to zazwyczaj miejsce rozplanowne architektonicznie.Ktoś się napracował by wyglądało to fajnie dlatego też tak jak we wĺasnym ogródku- tak samo w parkach, ba trawnikach, skwerach nie pozwalam kopać psu.Może to robić na łące lub w ogrodzie tam gdzie są kretowiska. Co do biegania wokół przechodzących czy oszczekiwania- jestem tego samego zdania, co zresztą wcześniej już napisałam.
-
Pierwsza fotka- rewelka. Świetna perspektywa ;)
-
Dog - w podskokach przybiegł na zawołanie i w podskokach pogonił towarzystwo :) Czemu mam takie wrażenie, że jak ktoś pierdzielnie jakąś durnotę i usilnie próbuje się z niej przez kilka postów tłumaczyć wymyślając różne wątki poboczne to jakoś dziwnie zaczyna się gubić w zeznaniach? Dlatego proponuję wątki poboczne usystematyzować, przeczytać parę razy pierwszą wersję a potem ewentualnie ciągnąć opowieść bez bezsensownych wtrętów kim to z zawodu są właściciele znajomych psów i kto jakiego psa uratował i jak kto swego psa przywołuje. Spuśćmy na to zasłonę milczenia i uczcijmy to minutą ciszy na wieczornym spacerze z czworonogiem. Czego państwu i sobie życzę :)
-
Tak Naali masz rację. Wygłoszę krótką samokrytykę i wracam do tematu: Bell Iza ma rację: kobiety to idiotki.Z wyjątkiem rzeczonej i jej koleżanki strażniczki miejskiej :) A teraz powrót do tematu: dziś na spacerze spotkałam dresa z pekińczykiem- agresorem. Agresor nie dał się odwołać i rzucał się do przechodzących psów, na szczęście dla mojej psiny- tylko samców. Kiedy pani ze starszym pittkiem zwróciła mu uwagę by psa wziął na smycz bo może jakiś inny pies zrobić mu krzywdę, chłopak rzucił, że to pies jego babci, babcia w szpitalu a on musi z "tym debilem" chodzić i byłby spokój jakby go inny pies zagryzł...
-
A to tu ktoś jest odpowiedzialny za np wychowanie Twego dziecka? Wychowują przede wszystkim rodzice. Jeśli to do mnie to ja nie wychowuję. Uczę w dość specyficznej szkole, dla uzdolnionych muzycznie dzieci i młodzieży, więc nie każdy zwykły dzieciak ma możliwość pracy ze mną.No chyba, że Twe dziecko będzie takim np Bartoszem Worochem ;) Rozczarowujesz mnie Bello izo.Wczoraj z taką emfazą prosiłaś o pomoc jak skorzystać z funkcji ignoruj a tu widzę, że albo to za trudne albo taka niesłowna jesteś...Jaka szkoda... "Kobiety w tym momencie biorące dyskusję" - rzeczywiście trochę straszno jak się Ciebie czyta. Polskiego się na tajnych kompletach uczyłaś ? ;)
-
Niestety, co do onków mam podobne doświadczenia.Pisałam już, że wiekowy onek pamiętający jeszcze moją bokserkę jako jedyny rzucał się na moją jamnicę jak była szczylkiem.Jamnica kładła i nadal kładzie się jak go widzi a wystarczy, że złapie patyk to onuś od razu przyskakuje z warkotem. I generalnie cały czas ją prześladuje.Właścicielka tłumaczy to w ten sposób, że jej Neruś opiekuje się moją suczką. Co znamienne, znam trzy onki i każdy nazywa się Nero- mimo, że żaden z nich nie jest czarny :) Inne Onki, które widzę na spacerach chodzą na smyczy w ten sposób, że przednie łapy wiszą w powietrzu a właściciel szarpie się z psem niezależnie czy obok przechodzi inny pies czy tylko człowiek. Kiedyś rzeczony Neruś rzucił się do ręki obcego człowieka, ktory przechodził i spytał właścicielkę czy moż psa pogłaskać. Neruś zawsze chodzi luzem.Generalnie ludziom nie zagraża ale psom- owszem, szczególnie samcom.
-
Pomóżcie:czym dokarmiać 5 tygodniowe szczenięta?
gojka replied to Konstancja0407's topic in Szczeniaki
Patti- przeczytałaś uważnie- masa ludzi prosi Isabellę o pomoc w żywieniu ich psów.A Ty jak się w to wpisujesz? Nie dość, że nie prosisz- a jak Isabella pomimo tego próbuje Ci pomóc - to Ty pomocną dłoń odrzucasz.Wstydź się ;) -
Boszzz... umiem się jeszcze dziwić! Strażnik miejski, anglista, prawnik, lekarz itepe.... I jeszcze w grupie "mamy" Isabellę :))) To rzuca zupełnie nowe światło na sprawę. Wykształceni to znaczy, że ich zachowanie ma być wyznacznikiem dla reszty mniej i bardziej wykształconych...Pewnie to "babsko" było sprzątaczką... Stereotyp goni stereotyp i jeden drugiemu gardło reza... Chroń mnie mój bożku przed taką "światową" grupą psiarzy na spacerach..
-
Aniusia- ja to rozumiem jako świetny dowcip.Ludzie szli z psem NA SMYCZY, nie znali ganiających luzem psów ani właścicieli, mieli prawo się obawiać, nie skupili się na wnikliwym odczytywaniu nastrojów psów tylko odnieśli się do właścicieli.Właściciele poczuli się obrażeni ( a przynajmniej jedna właścicielka) bo pies paskudny i na sznurku a do tego "babsko" śmie iść tą alejką na której właściciele piękni i z pięknymi pieskami sobie stoją.I do tego "babsko" śmiało zwrócić uwagę. A przecież było po 22 i park należy wtedy do psiarzy i ich psów. A tu jeden z nich poszczuł ich swym pieskiem.A reszta mu przyklasnęła. Klasa sama w sobie. Nie wierzę, że dorośli ludzie tak postępują. A ostatnie zdanie z postu Izy rozwieje prawdopodobnie wszelkie wątpliwości tym co się zastanawiają czy do takich sytuacji wzywać policję. Tak- wzywać.
-
Ale widzę, że Tobie gimnazjalne wyzwiska również świetnie wychodzą.Mimo, że nie mam najlepszego zdania o Twym intelekcie nie napisałabym nigdy, że jesteś głupia lub masz ptasi móżdżek. I tym się różnimy. Ja potrafię stosownie się zachować i nie zniżam się do pewnego poziomu a Ty niestety, nie masz klasy.