Jump to content
Dogomania

gojka

Members
  • Posts

    1284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gojka

  1. Ja też wchodzę do rzeczonego salonu z psem.Z psem włażę także do mojego banku,do szkoły podstawowej,do szkoły muzycznej,do wielu knajp i sklepów z ciuchami. Oczywiście zawsze wcześniej pytam czy mogę.
  2. A czy właścicielka jakoś zareagowała na lanie jej psa? Od wczoraj jestem na wsi i będąc z psem u pani,od której kupuję kozie mleko dowiedziałam się,że jej pies dostaje szajby bo nie miał jeszcze suczki i ona widzi też,że moja suczka wariuje ( szczekała jak widziała tego jej psa n bo była na smyczy) więc jak będzie miała cieczkę to powinnam ją do jej psa przyprowadzić. Obie pozbędziemy się problemów :)
  3. Dziś sąsiad z pinczerowatym kundlem mnie zastrzelił.Wygląda na rozgarniętego-więc tym bardziej. Otóż powiedział mi,że jego pies to mieszanka pinczera z rotweillerem.Z tym,że matką była PINCZERKĄ :) Najpierw zaczęłam się śmiać a jak przestałam to powiedziałam,że to niemożliwe.Pan się chyba obraził. Zdaje się,że wiem skąd ten pomysł.Pies często bawi się moją suczką i w pierwszej wersji była mowa o tym,że to mieszaniec z rodowodową pinczerką. Któregoś razu właścicielka pieska powiedziała,że jej córka stwierdziła,że pies ma sylwetkę "rozwailera";) Córka niewątpliwa znawczyni-zakupiła sobie ONka z pseudo z zadem wlokącym się po ziemi.Pies ma z osiem miesięcy i chodzi na dwóch tylnych łapach przy nodze na kolczatce. Kiedyś w deszczu obie z mamą łapały swojego pinczerka.Akurat wracałam z suczą i zlitowałam się nad paniami.Pusciłam swoją sucz do psa a potem ją zawołałam. Przyszła a za nią pinczerowaty.Przytrzymałam ich psa by zapięły smycz.Na to panienka wydarła się na psa w te słowa: ty nie wiesz jak się nazywasz? Tofik się nazywasz to jak cię wołam masz przyjść! I walnęła go smyczą. Grzecznie zasugerowałam by nie bić psa tylko nagrodzić bo przyszedł. A ta do mnie: a za co ja mam go nagradzać?? Ręce opadają chwilami....
  4. DWA razy w tygodniu? :0 Trzy raz dziennie czeszesz? A zdąży pies w przerwach między tymi czesaniami się poczochrać ?
  5. A może Lux zna po prostu lepiej swojego psa od Ciebie spike?
  6. Ja mam letni dom na wsi.Tam psy albo są na łańcuchach całe życie ( no bo nie słuchają się jak właściciel spuści z łańcucha i nie przychodzą grzecznie by znowu je przypiąć) albo biegają luzem a te mające mniej szczęścia giną pod kołami aut. Nikt psów nie wyprowadza.Ale nie komentują,że ja wyprowadzam. Jakiś czas temu moja córka namówiła babcię by wzięły jej psa z łańcucha i poszły na spacer.Doszły do lasu (jakieś 100 metrów) i babcia stwierdziła,że wystarczy psu tego spaceru.I do domu . Obecny pies teściowej biega większość czasu luzem.
  7. Rzeczywiście,paskudnie tak oszukiwać byleby tylko za darmochę się zareklamować. Wzruszająca historia z Frankie. Nie odwiedzę salonu bo właścicielka jest kłamczuszką.
  8. Czyli - krócej Berek- udzielamy rady wtedy gdy ktoś tego oczekuje. Ja też mam dość udzielania mi rad,że moja suczka taka ładna to powinna mieć szczeniaki a moja córka to nie powinna wychodzić na rolkach z psem bo zrobi sobie i psu krzywdę.A takie rady słyszę raz w tygodniu. Co innego,jak idziemy z zaprzyjaźnioną grupą psiarzy i wtedy się ewentualnie możemy wymienić poglądami.
  9. Dziś znowu pan z terierem-mordercą mnie napastował Opowiadał,że on tylko takie psy ma i miał i to jest już jego szósty pies tej rasy i on się na rasie świetnie zna.Kiedy w końcu już mnie swoim mędzeniem zmęczył powiedziałam,że jego żona mi powiedziała,że ten piesek przybłąkał się na działkę i że nie jest żadnym rasowym pieskiem. Na co pan stwierdził,że jestem głupia i to na pewno nie była jego żona ani jego pies:) Nie chciałabym być świadkiem na sprawie rozwodowej :)
  10. Ale ja pisałam o torbie,nie o transporterze.Torba tym się różni od transportera,że można ją spakować,złożyć i zmieści się do średniej wielkości torebki. Przepraszam,źle się wyraziłam.Nie uważam,że masz niewychowanego psa ale jakoś tak mi skojarzyło niedobrze po tekście,że pies czegoś tam nie lubi. Mój pies kagańca na przykład nie lubi ale w autobusie czy u weta mu zakładam...
  11. Zrozumiałam,że jesteś właścicielką yorka,która uważa,że takiego psa nie trzeba wychowywać i przyzwyczajać do czegokolwiek. Mój pies też wielu rzeczy nie lubi ale to JA decyduję o tym jak pies ma się zachowywać.
  12. U mnie prawie wszyscy właściciele "rasowych" piesków twierdza,że te ich pieski to szósty czy siódmy z miotu dlatego rodowodu nie mają.Ale oczywiście rasowe na 100%,ba sami widzieli tych ich "rasowych" rodziców,ewentualnie ich zdjęcia...:) Jak jadę z jamnikiem autobusem to widząc kagan na pysku pytają: a to ten pies pewnie agresywny? Jak taki agresywny to może pani niech go nie wozi autobusem bo kogoś pogryzie. Kiedyś,gdy mieliśmy bokserkę mój teść mnie pytał czy my NAPRAWDĘ psa trzymamy w domu.Powiedziałam,że jak ładna pogoda to przywiązujemy do pobliskiej latarni a jak brzydka to zamykamy w piwnicy.Uwierzył...echchh... Aha- opinia właścicielki psa łańcuchowego: jak pies jest mądry to sam do łańcucha przyjdzie by go przywiązać a jak nie chce przyjść to znaczy,że głupi i najlepiej się go pozbyć.
  13. Lux- c do uciekającego psa i bicia go kijem- to chyba nie jest taka odosobniona teoria.Jakiś czas temu,gdy moja sucz potrzebowała dobrych argumentów by przyjść na wołanie spotkałam panią z pieskiem.Nasze psy chętnie się bawiły-pies pani nieodwoływalny ale ja próbuje odwołac mojego.No i w pewnym momencie mówię-zaraz poszukam kijka to na pewno przyjdzie.A pani na to: a co bije ją pani to się słucha? Bo ja swojego smyczą biję:) Gwoli wyjaśnienia: moja jamnica jak widzi kijka w mojej ręce to rzuca wszystko i leci bo wie,że go zaraz rzucę i będzie zabawa:) Lux- zacznij wmawiać ludziom:) Przydasz sobie "fajowości" :)
  14. Daredevil- pan od irlanda powiedział mi,że te psy mają agresję do wszystkiego co się porusza w genach i dlatego świetnie się nadają do polowania na dziki.Jeden taki piesek- według pana- jest w stanie zagryźć dzika.
  15. "Torby ani transportera też nie zamierzam ze sobą wozić, wolę mieć wolne ręce a dla mojego psa to tortura... nienawidzi wszelkiego rodzaju toreb i nienawidzi być zamykany w ciasnych miejscach." - A Twój piesek jest może schroniskowcem czy uratowanym z pseudo lub po jakichś innych traumatycznych przejściach?
  16. Staram się pana gawędziarza omijać szerokim łukiem ale czasem zdarzy się nam skrzyżować drogi spacerowe. Dziś spotkałam żonkę pana z pieskiem.Jej pies na smyczy i w kagańcu coś tam zaczął fukać do mojej suczy. Sucz się odszczeknęła a pani- mam nadzieję,że niechcący- puściła smycz.Pies natychmiast podbiegł do mojej Pauzy.Biedulka cała zamarła,wysyłała csy ale pies nie reagował.Próbował ją podgryzać w tyłek.Moja psina się nie ruszała,nawet na psa nie patrzyła.Pani stwierdziła,że jej pies niezsocjalizowany więc niech może się zapoznają. Widzę,że nic z tego moja psina przerażona więc wzięłam smycz jej psa i podałam prosząc by go zabrała bo mój pies jest przerażony. Potem pani jeszcze chwilkę pogadała,że jej pies nie ma kontaktu z innymi psami bo mąż zabrania mówiąc,że zagryzie innego psa. Zapytałam skąd pani ma pieska a pani na to.....że się do nich na działkę przybłąkał to go wzięli :) Uważajcie jak macie działki bo tam się masowo przybłąkują terriery irlandzkie:) .Udoskonalone oczywiście :)
  17. Kaganiec na pinczerka lub yorczka:http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=13714
  18. No dobra,małego yoreczka można do takiej "psiej" torby wrzucić i nie będzie problemu. Ja też mam małego psa ale kaganiec w autobusie nosi choć widać,że bardzo go to męczy:) Wczoraj w galerii handlowej widziałam pana z yorczkiem na ręku. Pamiętam sytuację,gdy w tej samej galerii byłam z moim jamnikiem na rękach bo musiałam kupić psu szelki.Ochroniarz mnie eskortował do tego sklepu i z niego do wyjścia.Na początku nie chciał mnie wpuścić ale jak mu powiedziałam,że MUSZĘ zmierzyć szelki psu to postanowił iść ze mną. A pan z yoreczkiem,uśmiechnięty,od sklepu do sklepu a potem do lodziarni. Nie mam nic przeciw by psy wchodziły od galerii ale jeśli już to wszystkie bez wyjątku-pod warunkiem,że są spokojne.
  19. Jakiś czas temu,na spacerze poznałam pana,który twierdzi,że ma teriera irlandzkiego,który to terier po prostu rzuca się do gardła innym psom ponieważ to rasa polująca no i on chce każdego innego psa upolować. Pan twierdzi,że jego pies zagryzł już trzy inne psy i kiedy mój pies idzie luzem to pan już z daleka woła by zabrać psa bo jego terier go zagryzie. Kilka razy powiedziałam panu by sobie dał spokój,mój pies nie podchodzi do jego, a skoro jego jest na smyczy no to jak ma zagryźć? Pies nie wygląda absolutnie na teriera irlandzkiego. Ostatnio pan mnie znowu zaczepił i zaczął głosić swoje historie na temta tej fantastycznej rasy.Mówię więc panu,że to Irlandczyk na pewno nie jest i każdy kto irlandczyka na oczy widział to wie. Na co pan stwierdził,że to jest mieszaniec Irlandczyka z foxterierem- bo jego brat- doktor weterynarii ma hodowlę irlandzkich i krzyżuje je z foxterrierami bo wtedy psy są mniej narażone na choroby. No więc mówię panu,że jego piesek jest kundelkiem na co pan stwierdził,że się nie znam bo to epokowe odkrycie ten miks :) Pan się nudzi i szuka słuchacza najwyraźniej do swoich głupot. Nie mam pomysłu jak się uwolnić od bajkopisarza... Mit numer jeden: czy to prawda,że hodowcy krzyżują teriery irlandzkie z foxterierami? Mit numer dwa: to psy które zagryzą pitbulla- czy może tylko pies tego pana ma takie zdolności:) Mit numer trzy:czy charakterystyczną cechą w uzębieniu irlandczyków jest przerwa między zębami w okolicy górnych czwórek? Przy okazji chętnie pogłębie wiedzę o tych psiakach,jesli ktoś zechce się tymi "mitami" skonfrontować. Pochwalcie się swoimi niesamowitymi opowiadaczami spacerowymi:)
  20. No to chyba wsiadasz do autobusu jak jest zupełnie pusty i wtedy sobie można postawić transporter pod ścianą.Poza tym jakoś nie wyobrażam sobie wysiadania z transporterem kiedy w autobusie jest tłok,mało kto wysiada,do tego nieliczni są myślący ludzie,którzy próbują zrobić wysiadającym miejsce i także wychodzą z autobusu a jeszcze ci co chcą wsiąść pakują się bez pomyślunku zanim inni wyjdą. Sama widziałam akcję jak nikt stojący w przejściu nie chciał przepuścić kobiety wysiadającej z wózkiem.Kierowca musiał wysiąść i wydrzeć się na ludzi by kobietę z dzieckiem wypuścili z autobusu. Tak to wygląda u mnie więc od jakiegoś czasu nie korzystam z komunikacji w godzinach szczytu.
  21. Pewnie nie mniej fajne niż regały do archiwum...
  22. Możesz się nie zgadzać.Bo zapewne nie wiesz co oznacza autobus pełen ludzi:)
  23.     Ostatnio jechałam z jamnikiem w początkowo pustawym autobusie.Po jakimś czasie zrobił się okropny tłok,że musiałam psa wziąć na ręce.Nie dałam rady jechać trzymając się jedną ręką więc wysiadłam. Nie wyobrażam sobie by w takim tłoku zmieścić gdzieś jeszcze transporter. Poza tym ludzie wsiadający/wysiadający by go po prostu stratowali bo nie patrzą pod nogi Na transporter można sobie pozwolić gdy autobus jest pusty.
  24.     Nie wiem czy czytałeś/łaś,że Toyota ma 10 suk.Może ty jesteś superhero,że dasz sobie radę z dziesiecioma cieczkującymi psami ( a wiadomo,że jak suczki mieszkają razem to i często w tym samym czasie dostają cieczkę) ale nie każdy tak ma. Może zastanów się czasem co piszesz.Z jedną suczką w cieczce nie każdy sobie da radę a z dziesięcioma??
  25. Dopiero od niedawna wróciłam do pracy z psiakiem. Są sukcesy.Co prawda psina boi się wieszaka-być może warto by wieszak zamontować niżej ale jak zrzucę smycz z wieszaka to chętnie chwyta ją w zęby i idziemy. Lubi też nosić smycz w pysku na spacerze co mi jak najbardziej odpowiada bo zwłaszcza na wieczornych spacerach lubiła sobie poszczekać.Teraz spacer traktuje zadaniowo-żadnego darcia pyska. Nawet jak wita się z obcymi psami nie wypuszcza smyczy z pyska. Rzuca ją tylko wtedy gdy spotka kumpli do zabawy,węszy intensywnie albo wali kupę :)
×
×
  • Create New...