-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gojka
-
Furie-ja się nie bedę bawić w udzielanie rad na temat wychowania psa.W moich kontaktach z przyjaciółką przestrzegam tego,że nie wtrącamy się do wychowania naszych dzieci.I tak samo do wychowania psa nie zamierzam.To nie mój pies wszakże.Ja swoje dziecko i psa wychowałam tak bym sie nie musiała wstydzić i tłumaczyć za ich zachowanie w miejscach publicznych i tak by w domu nie było z nimi problemu. Zresztą pan mąż wie doskonale ( w swoim przekonaniu) jak wychować psa.I niech tak zostanie:) Oby tylko trafił się im "łatwy" egzemplarz.Bo przecież według niego wychowanie psa to żadna filozofia :) Nadira-być może tak będzie.Pan mąż pracuje z dala od domu,przyjeżdża tylko w weekendy:) Więc może w któryś weekend powita go rodzina nieco powiększona:) Akirka-w kwestii pittów z pewnością będzie miał taką opinię jak przedstawiłaś.Poza tym ja pytałam o to jakie rasy wchodziłyby w grę.O pittach ani słowa nie było:) Pies na początku miała być,mały,kompaktowy.No,jamnik na razie jest w czołówce;) Cóż,ja sportów dla jamników nie uprawiam.Ale moja córka w domu na wsi zbudowała z tatą mini tor do agility:).My po prostu jeździmy z psem w góry,bierzemy go na narty, na rower.
-
Nadira-moja przyjaciółka to chyba jest z tych co wielu decyzji w życiu nie podjęła bez wiedzy i zgody męża. Jak zakupiła zmywarkę bez jego wiedzy kilka lat temu to chyba z rok miał focha,że po co jej.Pominąwszy fakt,że kupiła za swoją kasę:) Oczywiście,że on wie lepiej.Jak próbowałam coś w tej kwestii powiedzieć to w moim domu wydarł się na mnie,że głupoty gadam,że go wkurzyłam, wyszedł i ukarał mnie tym,że nie zjadł przygotowanego przeze mnie śniadania :D Mało w depresję nie wpadłam :)
-
Ten mały,długowłosy (pewnie chodzi Ci o króliczego) nie jest rasą ozdobną :) Jak on poszuka w necie,że to rasa użytkowa to zacznie snuć swoje teoryjki. A rodzinie jamnik bardzo przypadł do serca.
-
Och,sądzę,że będzie miał.Jak pies będzie atakował obcych to pewnie będzie oznaczało,że ma coś z ras stróżujących,jak będzie ganiał za rowerami,autami czy ludźmi to pewnie ma coś w sobie z gończego,jak będzie węszył to znaczy,że coś ma z tropowca.I tak można dalej wróżyć.To typ uważający,że pies jest udomowiony ale nie należy za bardzo temu ufać:) Akirka-co do nauki czystości-akurat byli u nas tydzień gdy nasz pies był tego uczony.Przyjaciółka jakoś specjalnie się nie dziwiła,że trzeba tyle razy z psem wychodzić a mimo to i tak muszę nie raz i nie dwa po nim sprzątnąć. Nie straszyłam niczym psa,nie moczyłam pyszczka,jak pytałam to mówiłam,że to kwestia dojrzałości psa i treningu.Teraz sama widzi,że pies potrafi długo bez wychodzenia wytrzymać,że nikt się o szóstej na spacer nie zrywa:) Ale z drugiej strony nikt jej tego nie zagwarantuje,że z jej psem będzie identycznie...
-
Witam, mam taki problem a właściwie ma go moja przyjaciółka i jej dzieci. Wszyscy baardzo chcą mieć psa.Kiedy są u nas wyprowadzają naszego psa,pamiętają o misce z wodą.Mają także starszą sąsiadkę,której pomagają w opiece nad jej psem. Moim zdaniem dzieci i mama ogarnięci. Problemem jest tatuś.Ostatnio byli u nas i posłuchałam sobie jego poglądów.On uważa,że pies w bloku się męczy a jamnik (zafascynowani naszym też chcieliby jamnika) to pies z instynktem myśliwskim i mogą mieć go tylko ludzie,którzy polują.Innej opcji nie ma bo pies jest nieszczęśliwy. Genów się nie zmieni-ot co,taki pies została stworzony do innych celów a ludzie sobie chcą dla swojej wygody psa przystosować do siebie. Pokazuję mu naszego psa,który wchodzeniem do nor się brzydzi,uwielbia z to szarpać się zabawkami,i aportować patyk. Na co on,że tak psa nauczyłam,nauczyłam go też przebywać w domu,dlatego w nim po prostu jest.Ale szczęśliwszy byłby idąc za głosem instynktu.Niestety,nie dowiedziałam się o co konkretnie chodziło bo się obraził :) Ja wiem,że gość się nie bardzo zna-po tekście,że jamniki to płochacze-nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać-ale nie wiem jak mu to wytłumaczyć w ten sposób by go nie obrazić i by zrozumiał,że racji nie ma. Nie miał nigdy psa,choć psy lubi.Ale,że sporo swego życia spędził w domku z ogródkiem w malutkiej mieścinie być może nie wie,że psa da się trzymać w bloku i psu to na psychikę nie szkodzi? Jego żona też miała psy tylko na podwórku na wsi ale widać,że marzy się jej pies,szczególnie,że ma teraz na niego więcej czasu a dzieci są nastoletnie.Bardzo liczy się ze zdaniem męża a i sama nie bardzo wie jakie argumenty dobrać by z nim porozmawiać. Może powinna zgodzić się z jego zdaniem o instynkcie myśliwskim jamnika i zaproponować mężowi psa z ras ozdobnych?
-
???? Skąd sutki na penisie??? :)
-
Kwiatuszku, jesteś mało wiarygodną,foszastą panienką. Edytowałaś pierwszy post,do którego czytelnicy się odnieśli bo odnieśli się z pewnością nie po Twojej myśli.Zamiast pochwalić Twoje zacięcie i 'wiedzę" poradzili byś się nie wtrącała jak nikt o to nie prosi. Zarzucasz Furii,że ma przeczytać zanim skomentuje.Nie wykluczone,że za chwilę edytujesz więc z czytaniem uważnym Twoich (edytowanych) postów nie wyskakuj. Ja jednak od tej pory będę Twe posty cytować ażeby nic nikomu nie umknęło i byś czytajacych nie traktowała jak idiotów.
-
Ostatnio weszłam na Kasprowy z jamnikiem.Tak wiem,że nie wolno.Ale,sorry jakoś nie przemawia do mnie fakt,że te biedne zwierzątka ze strachu nie będą się rozmnażać,że w ogóle ze strachu zejdą. Jak widziałam te tłumy hałasujących ludzi,biegających dzieciarów,te szlaki i okolice szlaków zaśmiecone,mnóstwo resztek jedzenia,zaszczane i zasrane przez ludzi to absolutnie nie jestem w stanie poprzeć argumentów. Za to w Słowackim Raju można spokojnie pójść wszędzie z psem i pies nawet nie musi iść na smyczy,więc polecam:)
-
Ja słyszałam to o dzieciach. Niestety los obdarzył mnie lubiącym się brudzić dzieckiem ale za to psem-czyścioszkiem.Jak są kałuże-omija z obrzydzeniem,nie wejdzie na błotną drogę:)
-
Ja rozumiem i wiem Talio.Ale w artykule,który czytałam nie została ta nazwa podana ale znaleźć go można gdy w wyszukiwarkę wpiszesz nazwę hodowli. Chciałabym zatem wiedzieć czy hodowla megagaga mieści się w Woli Będkowskiej.Wiesz coś o tym?
-
Drogi autorze,czy możesz napisać gdzie znajduje się hodowla? Znalazłam bowiem artykuł o psuedo z Woli Będkowskiej koło Burzenina.Chciałabym wiedzieć czy chodzi tu o hodowlę Megagaga.
-
Pies ma po prostu zapach psa. Nigdzie nie napisałam,że pies śmierdzi,wiec Beatrx nie zarzucaj mi tego co nie miało miejsca.Nawet jeśli napisałam,że nie chcę by moja pościel "waliła psem"-to wiadomo-nie jest to zapach padliny,śmieci.Jest to po prostu specyficzny zapach psa. Mi ten zapach nie odpowiada w łóżku,na mojej piżamie itp.Wam odpowiada-okej,I tym się różnimy. Kąpię swojego psa raz na dwa tygodnie przy ładnej pogodzie (prze brzydkiej częściej) więc raczej jest zadbany-Beatrx
-
Ale uwaga: potrzebują odżywek o zapachu tropikalnym.Inaczej nie dają rady funkcjonować:)
-
A to tu ktoś napisał,że nie kąpie się rano?? Ty po prostu już nie czujesz zapachu swoich psów bo się do niego przyzwyczaiłaś :) Rozumiem,że jak jest sucho i ciepło to także myjesz trzem psom łapy i brzuchy, A używają dezodorantów?:)
-
Przybliż fotkę do monitora, zamknij oczy i myśl intensywnie o tych mieszankach ras, jakie chciałbyś by pies reprezentował. Dobrze by było jakbyś upuścił psu kropelkę krwi i umieścił ją w menzurce przed monitorem. Chłopaku, badanie genetyczne kosztuje od 125 zeta-zrób je i będziesz wiedział.Jeśli cena Cię przerasta zastosuj się do moich zaleceń:)
-
Bassoto, Problem będziesz miał dopóki nie wypracujecie wspólnego stanowiska a na to się nie zanosi. Na pocieszenie mogę napisać, że pies głupi nie jest i wcale nie mąci mu się w głowie bo ktoś pozwala mu wejśc na łóżko a ktoś inny nie. Moja jamnica doskonale wie na co może sobie pozwolić z kaźdym członkiem rodziny. Wie, na przykład, że ja nie pozwalam się lizać pk twarzy i nawet tego nie próbuje, wie, że mąż na pozwala skakać sobie na kolana i ona tego mu nie robi.Mi natomiast-i owszem. Nie zauważyłam, żeby była jakś ogłupiała-doskonale rozumie zasady jakie każdy z nas jej wyznacza.
-
Pewnie masz rację, ale napisałam jak ja się z tym czułam.Brałam prysznic wieczorem ale co z tego, kiedy za chwilę "waliłam psem". Kiedy wstawałam rano oczywiście prysznic ale gdy np nie zdążyłam umyć włosów-tragedia. W sumie jeden plus tego był taki, że od czasu spania z psem myję włosy codziennie:). Lubię gdy moja pościel pachnie czystością.Ale to taka drobna dygresja tylko:)
-
Ja wyeliminowałam psa z łóżka głównie dlatego,że czuję się niekomfortowo gdy śpię w brudnej pościeli,gdy moja piżama śmierdzi psem i śmierdzę nim cała. Pies to nie jest perfumeria,nie myje się przed snem,chodzi boso i syf z korytarza hotelowego,windy przynosi na pościel. Muszę normalnie chodzić do pracy i przebywać z ludźmi.
-
Zależy.Od rasy i wieku.Oraz od pogody.Obecnie,w upale staram się swojego psa wyprowadzać tylko na siku.Nie ma ochoty chodzić,szuka cienia i się tam kładzie. Znam psy,którym wystarczają dwa spacery po pół godziny.To dwa sześcioletnie labki. Znam też psa nie do zdarcia-jakiś miks pina.Pies biega i skacze jak sprężynka.Idzie do domu i za piętnaście minut energia roznosi jego a on dom:) Pies ma dwa lata i wychodzi jakieś siedem razy dziennie.
-
No cóż,idąc tym tokiem rozumowania należałoby dawać do podpisania prócz np umowy kupna sprzedaży psa czy umowy adopcyjnej zobowiązanie,że pies,jak zwierzę stadne MUSI spać z w łóżku z właścicielami. Cóż,mój pies w takim razie stadny instynkt ma kompletnie ułomny przez moje nieprawomyślne wychowanie.Nie chce zwyczajnie być cały czas ze stadem,chce mieć nieraz spokój,lubi pospać,lubi być pozostawiony sam sobie zamiast ciągłego miziania.
-
No błagam,wścieklizna nie rozwija się rok! Pies jest niewychowany po prostu. Za nieszczepienie psa grozi kara: "Według artykułu 85, ustęp 1 Ustawy o Ochronie Zdrowia Zwierząt oraz Zwalczaniu Chorób Zakaźnych Zwierząt z 11 marca 2004 roku za niezaszczepienie psa grozi 30 dni aresztu i kara grzywny do 5 tysięcy złotych. Gdy dojdzie do pogryzienia, właściciel może stanąć już przed sądem karnym. Za narażenie zdrowia i życia grozi do 3 lat pozbawienia wolności."
-
No cóż,jako właścicielka jamniczki przyznam,że fajnie mieć w łóżku taką miłą,przytulaśną kulkę.Ale...ja nie mam;) Nie uczyłam i nie uczę psa wskakiwać na łóżko.Mój pies nie wie co znaczy spanie w łóżku. Ma charakterek,owszem ale to nie znaczy,że nie da rady go wychować. Z poprzednim psem-bokserką miałam podobną sytuację.Spała z nami w łóżku od szczylka.Stopniowo wywalaliśmy ją z łóżka a ona kiedy już słyszała,że nikt się w łóżku nie rusza,ciuchutko i delikatnie nam się do łóżka ładowała. Sprawa się rozwiązała gdy urodziłam córkę.Psica została przeniesiona do innego pokoju.Trwało to jedną noc.Ale,że był to pies kanapowy to zdarzało mi się ją przyłapać na kanapie w drugim pokoju albe schodziła gdy słyszała klucz w zamku. Łatwo nie będzie bo wiadomo,że psu także trudniej zrezygnować z wygód.Ale trzeba próbować. Mam córkę alergiczną i mamy psa. Ale jest zasada: mycie rąk po dotykaniu psa.Pies nie ma wstępu do pokoju córki. Nie wiem jak silne uczulenie ma dziewczyna ale warto przemyśleć odczulanie.
-
To może powiedz rodzicom niech sami wychodzą z psem,niech go dyscyplinują i uczą by nie gwałcił napotkanych psów.Jak dostaną opierdziel raz i drugi od właściciela gwałconego psa albo ten pogryzie jamnika to rodzice przemyślą kastrację.
-
Rzeczywiście słodziak.Jaka to rasa? Nie wiem jakie imona podawać bo nie znam płci:)
-
Wypowiem się z własnego doświadczenia.Miałam i kundelki i rasowe.Z rasowymi zawsze był problem pod względem chorowitości.Suczka bokserka zmarła na raka w wieku ośmiu lat,dog niemiecki rodziców cierpiał notorycznie na skręt kiszek,który go w końcu uśmiercił,spaniel w wieku lat pięciu dostał paraliżu tylnych kończyn. Miałam też mieszańce i tylko jeden z nich był chorowity-alergik.Każda rasa narażona jest na jakieś choroby.Poczytaj sobie trochę,będziesz wiedziała na co się decydujesz. Co do życia z suką i z samcem-miałam dwa samce a znakomita większość moich psów to suczki.Teraz też mam suczkę.Wszystkie moje suczki były i są rewelacyjne,szybko opanowały przychodzenie na komendę,zawsze trzymają się blisko mnie na spacerze.Z samcem w typie ONka miałam z tym ogromny problem-to było największe wyzwanie w moim życiu.Udało się ale lekko nie było i bez pomocy szkoleniowca nie poradziłabym sobie. Z doświadczenia więc powiem,że moje suczki lubią trzymać się blisko właściciela,są łatwiejsze w ułożeniu i nie reagują agresją do innych psów. Warto też pamiętać,że zachowania suczki nieco lub diametralnie mogą się zmienić podczas cieczki.To uciążliwe i czasem niebezpieczne chodzić z taką suczką na spacery a za Tobą kilka piesków.... Nawet najlepiej wychowana suczka może w takich sytuacjach może nie reagować na przywołanie,być bardziej nerwowa czy wykazywać agresję.