-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gojka
-
Dingo (Canis dingo) na sprzedaż
gojka replied to Patisa's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Tak wyglądają dingo i schronisko w którym są trzymane. -
Dingo (Canis dingo) na sprzedaż
gojka replied to Patisa's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Wyczytałam,że hodowca dopuszcza możliwość wysłania szczeniaków autobusem lub pociągiem do przyszłego właściciela. Nie mam pojęcia jak mogłoby to wyglądać: zwierzę usypia się na kilka/kilkanaście godzin? Myśle,że hodowcę niewiele obchodzi kto będzie właścicielem-chce po prostu pozbyć się zwierzaków i zarobić 1700-2500 zł. -
No cóż czi_czi zawsze taki mędzący hodowca co to dokłada może przecież zrezygnować z hodowli i pójść do pracy w korpo,tudzież w pobliskim mięsnym. Nie ma obowiaku do końca życia być hodowcą.
-
Z tym może być problem bo nie znam nikogo takiego.Kiedyś znałam żonę myśliwego,którą spotykałam na spacerach z mieszańcem jamnika i jakiegoś terriera.Pies był śliczny,niestety zupełnie niewychowany.Jak jego pan spuszczał go ze smyczy w lesie to szukał go nieraz dwa dni... Więc przykład nie byłby dobry ;)
-
Moim zdaniem jest większe prawdopodobieństwo,że ludzie stąd,biorący psa świadomie,świadomie go wychowujący,znający się nieco na psach,niejednokrotnie szukający psów w typie trafią na ogłoszenie o psiaku i okaże się,że takiego poszukują. Oczywiście-to chyba jasne-że psa nie dostanie każdy kto zgłosi chęć.O tym na pewno bedzie decydować właścicielka.
-
Ja o sterylce aborcyjnej wiem.Ja także powiedziałam właścicielce o tym, że może pojechać z suczką na zastrzyk wczesnoporonny. Ale wyszło jak wyszło i nie ma sensu udzielać tu rad, które obecnie nic nie pomogą. Nigdy nie można być pewnym co zrobią ludzie ze szczeniaczkiem kupionym w hodowli, z zaadoptowanym, z wziętym ze schroniska.
-
No tak,jasne.Suczka była już umówiona na sterylkę,niestety właściciel nie dopilnował suczki w cieczce.Nikt celowo psów nie rozmnożył.A ponieważ znajoma ma powazne problemy z kręgosłupem zależy jej na możliwie szybkim oddaniu piesków.Dobre domy dostały już cztery pieski,tych dwóch suczek nikt nie zamierza oddać do schronu. Ważne jest żeby pieski trafiły do domów mających pojęcie o terrierach bo domów chętnych po prostu na szczeniaczka jest całe mnóstwo gdy tylko koleżanka wychodzi z pieskami na dwór. Nie zawsze jest tak jak Ci się wydaje.
-
Ludzie,weźcie terrierka :)
-
Jaki pies dla osoby mieszkającej we Włoszech :)
gojka replied to fredi123's topic in Wszystko o psach
Ktoś tu pisał o rottku?? Sorry ale ktoś kto nie potrafi napisać nazwy swojej ulubionej rasy poprawnie albo myli Rhodesian Ridgeback z Rottwelilerem nie jest wiarygodną osobą -
Jaki pies dla osoby mieszkającej we Włoszech :)
gojka replied to fredi123's topic in Wszystko o psach
No ale wiesz,jak chcesz puszczać swojego niewykastrowanego psa luzem,to uwierz,nie zawsze da się zapanować nad jego instynktem jak akurat w pobliżu będzie suczka w cieczce na smyczy. Po co Ci problemy? Znam mnóstwo wykastrowanym samców-żaden nie jest nijaki i ospały:) -
Jaki pies dla osoby mieszkającej we Włoszech :)
gojka replied to fredi123's topic in Wszystko o psach
Również miałam o to spytać:) -
Ogłoszenie grzecznościowe: do oddania są dwie suczki siedmiotygodniowe.Matką jest JRT,ojcem Parson Russel Terrier. Pieski są zaszczepione i gotowe do opuszczenia domu w Zamościu.Dla odpowiedzialnych właścicieli.Muszą mieszkać w domu. Proszę kontaktować się ze mną privie.
-
Jaki pies dla osoby mieszkającej we Włoszech :)
gojka replied to fredi123's topic in Wszystko o psach
Jesli dobrze zrozumiałam (jesli nie-popraw mnie) szukasz psa,któremu wystarczy JEDEN godzinny spacer po plaży?? Chcesz amstafa,którego będziesz puszczać bez smyczy ale w kagańcu do momentu,kiedy będziesz mu ufać?? Amstaffa trzeba NAUCZYĆ,WYSZKOLIĆ a i to nie zawsze odniesie skutek.Znam astka,szkolonego,ułożonego,do którego tak niefortunnie podbiegł yorczek by go powąchać,że ten capnął go za kark. Warto pamiętać,że pies jest psem i tak go dla jego dobra traktować. Często ludzie traktujący psy jak ludzi robią tak bo nie są w stanie zrozumieć psa. -
Nie wiem, co robić. :( Przymuszony zwrot niedawno adoptowanego zwierzaka?
gojka replied to a topic in Wychowanie
Tu nikt nie jest lekarzem,żeby zapewnić,że Ci się polepszy albo pogorszy. Problem ze ścięgnem to nie jest nazwa jednostki chorobowej.Ja miałam problem ze ścięgnem jak wjechał we mnie snowboardzista na stoku i z tego wyszłam.Ale to akurat żadna gwarancja dla Ciebie. Szczeniakowi służy głownie to,że właściciel ma czas i siłę na spacery,na zabawę i na naukę. -
Nie bardzo rozumiem.O kaukazie nie było mowy nawet.Pies ma być mały-to priorytet.
-
Wydaje mi się,że żona jest gotowa do wypracowania kompromisu.Podobają się jej jamniki bo chyba uważa,że wszystkie są takie jak nasza sucz.A ja jej mówiłam,że jamnik do łatwych psów nie nalezy. Myślę,że w ramach kompromisu zaproponuje jakąś ozdobną rasę może... Często zdarza się,że mąż psa nie chca a jak się pojawi...to sielanka. Mój mąz gdy dowiedział się,że z corką planujemy jamnika strasznie się zżymał a teraz to jego najukochańsza psina.
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
gojka replied to krulindra's topic in Wychowanie
Załapię się na sekretarza/sekretarkę? Mam na oku przecudnej urody garsonkę :D- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
gojka replied to krulindra's topic in Wychowanie
No właśnie Juliusz(ka)-jak śmiesz kłócić się ze swoimi wyobrażeniami,że seter(y) Aniusi nie są nadpsami? To już zostało wyjaśnione,że są. Jedni chwalą się jakie to mają nadsamochody,nadsprzęt grający,nadkino domowe,nadjacht,naddom a inni chwalą się jakie to mają nadpsy:) Ale wystarczy być poNAD i uśmiechać się czytając:)- 537 replies
-
- 1
-
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Może nie zauważasz różnicy w w byciu nastolatkiem mieszkającym z rodzicami,których chce by mu rodzice psa kupili a faktem,że psa chcą mieć; żona i jej dzieci a mąż niekoniecznie.Nie zamierzają go ani finansowo obarczać posiadaniem psa ani też żadnymi obowiązkami. Nie zauważyłam,żeby ktoś tu pisał,że rzeczony mąż jest złym człowiekiem bo nie chce psa.Raczej,że ma dziwny bądź świadczący o zupełnej ignorancji w temacie sposób argumentowania. Cóż,ja też tak uważam. Może gdyby się po prostu przyznał,że nie chce psa bo pies to sierść w domu,czasem coś pogryzionego,szczekanie,choroby psie,czasem nieposłuszeństwo pupila czy jeszcze co tam sobie można wymyślić to może łatwiej byłoby wypracować kompromis. Mi chodziło wyłącznie o danie zonie do ręki trochę rzeczowych argumentów,nie o to czy ktoś uważa,że przekonywanie człowieka do posiadania psa w domu jest właściwie lub nie.Ona nie o to mnie prosiła by wyrażać swoją opinię czy ma przekonywać męża czy nie bo ona sama wie co ma i co chce zrobić.Tyle.
-
Przez pierwsze 10 dni spała ze mną w sypialni nasza sucz.Właśnie w pudełku.Czasem miała akcje,że piszczała,drapała.Pudełko było z przykrywką ale za to z dużymi otworami po bokach.Chwilami byłam już tak zmęczona,że wynosiłam ją na taras w pudełku.Wstawałam ok 6,otwierałam pudełko a sucz smacznie spała:) Po tym czasie wyniosłam ją do przedpokoju na kocyk.Widziała mnie w pokoju bo drzwi były otwarte ale jak przychodziła to brałam ją na ręce i wynosiłam na jej kocyk. Trwało to jakiś tydzień i się przyzwyczaiła.
-
Ja nikogo nie oceniam,to po pierwsze.Poprosiłam o radę.I nie w kwestii czy moja przyjaciółka powinna być ze swoim mężem czy nie,cóż może chwilami wyszło jak wyszło. Ale nie jestem na etapie jazdy po tych co mają inne zdanie niż moje.Tyle :) A w cytowanym przez Ciebie zdaniu nie chodziło o to co się komu podoba tylko o to,że tematy wrzucone do netu są czytane przez wszystkich i być może ktoś coś skojarzy i będzie wiedział o kim mowa:)
-
Tak,zaczynają żyć własnym życiem.I nawet jak nie wrzucę tu numeru pesel i nipu moja przyjaciółka i tak zostanie rozpoznana przez przypadkowego forumowicza,który okaże się jej wspólpracownikiem::) Może warto nie popadać w paranoję? Co mają powiedzieć ci psiarze,jakich opisują dogomaniacy,z którymi widzą się na spacerach? Jak nie daj borze,się rozpoznają i założą sprawę w sądzie bo opisane fakty nie zostały opisane precyzyjnie i zaczynają żyć własnym życiem?
-
Berek-pewnie wie bo sama mnie prosiła bym jej przekonać męża pomogła.A jak nie wie,cóż wpadnie tu,przeczyta swoje imię,nazwisko,numer pesel i nip-i się dowie;) Nie jestem przyjaciółką domu-jestem przyjaciółką żony. Mąż lubi psy,naszego jamnika chyba bardzo lubi.Zawsze pamięta by wieczorem sprawdzić czy ma wodę,sadza go sobie na kolanach.Ale on nie lubi problemów,a pies to problem-trzeba go wyprowadzać,zostawia sierść,czasem szczeknie. W domu lepiej mieć porządek a psa na podwórzu. Jak masz niesmak to może weź ranigast?
-
Akirka-nie mam pojęcia-może tak być jak piszesz.Ale dla psa nie będzie miało chyba większego znaczenia,że jeden z domowników uważa,że jest on podły albo głupi.Niech tam sobie uważa,jeśli jedynie na uważaniu ma się skończyć.Pies będzie miał dwójkę dzieciaków i kobitę do kochania :) PakoPako-ten człowiek powiedział,że nasz jamnik wygląda na mega smutnego:) Prawdopodobnie z powodu nierealizowania swoich instynktów:) Cóż,ktoś kto jamnika nie widział wcześniej dłużej niż pięć minut może się na te jamnicze smutne oczy i opuszczone uszy nabrać:)