Jump to content
Dogomania

gojka

Members
  • Posts

    1284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gojka

  1. Próbowałam. Ale z nimi problem jest taki,że raz chcą już oddać a za dwa dni już się im zmienia.Chcieli oddać znajomej,znajoma się jednak rozmysliła bo mąż sąsiadki powiedział,że piesek jest z matki pinczerki ale jego ojciec był rottkiem (!).Więc znajoma,mając małe dziecko tego rottka się przestraszyła i nie wzięła. Tak naprawdę nie wiem czy chcą psa oddać, czy sobie tylko gadają.
  2. Kobiety zwyczajnie na początku było mi szkoda.Bo wnuczka poradziła by sobie pieska wzięła bo taki ładny i takie tam.Babcia wzięła i nie mając pojęcia o wychowaniu męczyła się okrutnie.Męczyła też psa bo pies nie rozumiał czego od niego wymaga.I psa też szkoda mi było. Jej mąz,któremu zdarza się nieraz przypieprzyć psu-nie widziałam ale tak mówi jego żona-podobno wciąż szuka kogoś chętnego kto by psa od nich wziął. Ja wiem dlaczego sąsiadka tak psa puszcza-sama mi mówiła-pies co chwila chce wychodzić,stoi ciagle pod drzwiami,a jej wychodzić się tak często nie chce więc go puszcza,tudzież daje na przechowanie psiolubnej nastolatce po sąsiedzku.
  3. Powiem tak: z tego co widzę moim sąsiadom nie przeszkadza,że pies biega samopas,więc nie wiem czy te zgłoszenia będą "liczne" czy będzie tylko moje. Podobno pies ugryzł mieszkańca bloku obok w rękę ale ze był to znajomy sąsiadki a ona sama mi o tym powiedziała-to nic nikt z tym nie robił. Pies agresywny nie jest,tamten facet chciał go po prostu z klatki przegonić.
  4. Evodish-nie doczytałeś chyba.Ja już pisałam,że z właścicielką rozmawiałam,mówiłam jej czym grozi puszczanie psa samego.Za każdym razem gdy ją widzę i mówię,że znowu jej psa widziałam i znowu ględzę by go nie puszczała, kiwa głową,że już nie będzie a potem..znów to samo...
  5. Owszem,jak wiesz zastanawiam się nad tym.Ale np pies sąsiadki łazi za mną nawet jak moja sucz nie ma cieczki. Często samowyprowadzające się psy są po prostu cholernie towarzyskie co uprzykrza mi życie...
  6. Hmm,Straż Miejska jak i policja,przynajmniej u mnie w mieście chętnie odbierze psa i zawiezie do schronu pod warunkiem,że ja go sama złapię. Trzy lata temu miałam taką sytuację,że po osiedlu biegał pies,który widząc biegające dzieci leciał za nimi i potrafił skoczyć do twarzy z zębami,tudzież złapać za nogawkę. Dzieci się bały,a pies miał podobno właścicielkę.Złapałam psa na smyczkę króliczą,bo psa wtedy nie miałam,zadzwoniłam na policję i kazano mi z psem czekać aż pojawi sie patrol.Patrol oczywiście zamiast wziąć psa (mówiłam,że nie mam czasu czekać długo) zaczął mnie wypytywać skąd mam smycz i czy to przypadkiem nie mój pies. Smycz pożyczyli i mieli psa odstawić do auta,które podobno przyjechało ze schronu.Za chwilę widzę policjantów wychodzących zza jakichś krzaków i oddających mi smycz a po godzinie...tego samego psa biegającego luzem:( Nie mam mozliwości za każdym razem łapać psa i czekać na patrol,który za chwilę go może wypuścić lub odwozić na drugi koniec miasta do schroniska brudnego i śmierdzącego psa...
  7. ...bo chyba nie ich właścicieli.. Otóż,mam problem z takimi pieskami-gdy moja suczka ma cieczkę,psy idą za mną zwabione zapachem i potrafią nawet do autobusu wskoczyć. Mam sąsiadkę,którą widuję z psem na smyczy ale często bywa tak,że tego jej psa widuję bez obroży, biegającego samodzielnie po osiedlu. Parę dni temu znalazłam psa pod moimi drzwiami.Śpieszyłam się i psa do właścicieli nie odprowadziłam-nie widzę zresztą sensu-odprowadzam a za chwilę pies znów sam biega.Pies poszedł za mną.Przy okazji dostałam zj...kę od faceta,który wysiadał z auta z małym dzieckiem-pies podbiegł do drzwi,dziecko się wystraszyło i zaczęło płakać-ja dostałam opierdziel,że puszczam psa bez smyczy.Pies przechodził ze mną parę ulic omal nie wpadając pod auta.Żebyście widzieli wściekłe miny kierowców... W końcu udało mi się psa zgubić jak weszłam do sklepu. Sytuacja jest mega uciążliwa.Może macie pomysły jak to definitywnie rozwiązać? Rozmawiałam z sąsiadką,mówiłam,że nie może tak psa puszczać,że ktoś go odłowi i zawiezie do schronu albo zabije go auto.Gadanie jak do obrazu... Ale może macie sprawdzone metody,które by działały? Bo mam serdecznie dość łażących za mną psów...
  8. Ja lyssetkę odpuściłam.Pies na adresówkę.Mając lyssetkę jeszcze dzwoniłby jak trojka.Ale zawsze noszę ją na wszelki wypadek przy sobie.
  9. Ryss-ale ja tu pytam o sterylkę FARMAKOLOGICZNĄ. A mam takie niejasne wrażenie,że piszesz o sterylce chirurgicznej :)
  10. Tak wiem Ryss,ale potrzeba mną kierowała.Dziś idę po południu do weta.Do tego czasu zależy mi by się nieco zorientować. A że ten dział jest najczęściej odwiedzany stąd temat akurat tutaj.
  11. Witam, jakiś czas temu pytałam Was jak zmienił się charakter Waszych suczek po sterylce. Ponieważ mojej suczce zdarza się agresja spowodowana lękiem mam obawy przed całkowitą sterylizacją,szczególnie, że suczka jest wymarzonym,wybranym i ukochanym psem mojej córki.Nie chciałabym by jej relacje się zmieniły,więc postanowiłam spróbować najpierw ją poobserwować gdy będą podawane jej środki farmakologiczne. Moja ostatnia suczka,za radą weta,była tak prowadzona przez dwa lata.Zmian w charakterze nie było ale to był pies mega zrównoważony. Jesli ktoś z Was stosował sterylkę farmakologiczną to może potraficie mi poradzić jaki preparat,według Waszych doświadczeń, wybrać. Jak Wasze suczki się zachowują/zachowywały w czasie podawania preparatu,szczególnie chodzi mi o psiaki nieco lękliwe.
  12. Kto zdrowy trzyma suczkę w cieczce na podwórku mając za płotem psy,dla których żadnym problemem jest dostanie się na Twoją posesję? Weź się człowieku ogarnij.Sterylizacja jest mniej wyniszczająca dla organizmu niż ciąże co cieczkę.
  13. gojka

    Kości...

    W ogóle nie mielę.Daję do pogryzienia psu bo ma jeszcze zęby :)
  14. Każdy pies będzie powodem nieprzyjemniej sytuacji gdy: a) ktoś z pasażerów psów po prostu nie lubi-powaznie zdarzają się takie sytuacje,że ktoś potrafi nie lubić nawet colaków (och żesz ty w mordę kopany!) b)tym bardziej gdy ktoś nielubiący trafi na psa niewychowanego,skaczącego po ludziach na ten przykład c) zdarzy się mamusia z dzieckiem,które piszczy z przerażenia gdy pies nie zwraca nawet na niego uwagi ale jest w promieniu pięćdziesięciu metrów-patrz- moja sąsiadka i jej potomek :)
  15. Klaki-miałam psa z chorobą lokomocyjną.Dostawał po prostu tabletkę by nie było jakichś sensacji.Niespecjalnie pomagało mu to,że patrzył przez szybę.Był na tyle wielki,że siedział na podłodze i widział co się dzieje za szybą.
  16. Nie rozumiem jaki dyskomfort może mieć pies leżący na kocyku na podłodze? A może to dyskomfort mają właściciele? Ja nie pozwalam psu leżeć w swoim aucie na kanapie-ma koc na podłodze,tak samo w taksówce,nie pozwalam także mu spać na łózku.Potwornie nieszczęsliwy z tego powodu nie jest. Jak wykupisz cały przedział bou to jeszcze zapłać za jego uprzątnięcie z sierści:)
  17. Nie przyszłoby mi do głowy by psa trzymać na siedzeniu i sama bym się wkurzyła widząc coś takiego.Nie ma bata by choć trochę sierści nie zostało na siedzeniu a ja nie mam ochoty mieć tego na spodniach.Mój pies jest mały i mam zawsze koc dla niego rozścielany na podłodze.Miejsca siedzące są dla ludzi.
  18. Szpilka,może wjedź rzeczonym panom na ambicję.Czyli pokaż,że Twój pies jest odwoływalny-pomimo tego,że jestes kobietą dałaś radę go nauczyć:). A potem z zaskoczeniem w głosie spytaj: to pana pies nie przychodzi na zawołanie? Naprawdę? Nie potrafi pan go tego nauczyć? I biega pan tak za nim by dał się złapać? Przecież to proste nauczyć psa przychodzić :) I jeszcze coś tam pomrucz pod nosem w stylu: no facet ma psa i nie potrafi go zawołać do siebie! Obciach!:) Może to zmotywuje stuprocentowych samców alfa do pracy nad swoim pieskiem :) No i jeszcze dodaj,że jakby SM zobaczyła,że pan nie panuje nad psem to dostałby mandat.
  19. Polecam yorki,zwłaszcza pluszowe.Są takie słodkie i można je w ikei kupić.
  20. Opowieści z tysiąca i jednej nocy:) Wet stwierdził,że kaszel może być chorobą krtani czy płuc,którą trzeba leczyć OPERACYJNIE? Żeby ściemniać to trza wiedzieć panie jak :)
  21. Jeszcze rok temu byłam pewna na 100% by ciachnąć moją jamnicę.Przyznam,że ta pewność chyba maleje... Ale do rzeczy: jamnica raczej jest zrównoważona,ma dwa lata.Owszem,bywa,że ze strachu ma ochotę zaatakować a z pewnością obszczeka. Oczywiście pracujemy nad tym,zajmując ją czym innym.Najczęściej bywa szczekliwa wieczorem więc wychodzimy z piłeczką,jakąś zabawką by nie prowokowało do szczekania ją otoczenie. Generalnie obszczekuje duże,nieznajome psy i ludzi chodzących powoli,niepewnie i kobiety w długich,czarnych spódnicach:) Można oczywiście temu zapobiec i ja to robię. Jamnica lubi dzieci,ale kiedy dzieci przesadzają z "opieką" potrafi pokazać zęby.Raz nawet ugryzła dziewczynkę dwuletnią,która była u nas w domu i sprzedała jej kopa. Jest w stanie oddać każdą rzecz jaką ma w pysku,ale wiadomo-nie można robić tego gwałtownie bo wtedy warczy i może ugryźć,choć to się jeszcze nie zdarzyło w takiej sytuacji. Opisuję to wszystko po to by trochę charakter psa przybliżyć. Może ktoś z Was ma doświadczenie z psem o podobnym charakterze,który został "ciachnięty".Jak zmienił się jego charakter? Czy sterylizacja może jakieś niepożądane cechy nasilić w tym wypadku? Zależy mi sterylce bo nie mam możliwości wychodzenia z psem za każdym razem,a kiedy ma cieczkę dla mojej córki jest to niebezpieczne-raz zaatakował ją duży pies,którego próbowała odgonić. Ostatnimi czasy,gdy sucz miała cieczkę była pod opieką mojej mamy.Na klatce schodowej koczował chyba z tydzień jakiś pies. Kiedy idę sama za mną także ciagną się ze dwa pieski zwabione zapachem mojej psicy.
  22. Wydaje mi się,że określenie,że pies był "wychowywany" to spore nadużycie.Pies po prostu był tam trzymany. Wiesz,tu chyba nikt nie ma takiego doświadczenia bo normalni ludzie biorą psa by im towarzyszył a nie towarzyszył ogrodowi.
  23. Znamienne,ze tam gdzie pojawia się spike zawsze jest awanturka. Mniej lub bardziej intensywna. Jasnym jest,że spike nie widzi w tym swej winy:)
  24. Tu fotka:http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1989802131/krakow-Dingo-Canis-dingo-Canis-lupus-dingo-GATUNEK.html Ogłoszenie:http://www.terrarium.pl/topic/329935-sprzedam-dingo-canis-lupus-dingo/
  25. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: sprzedaż canis dingo.Wyświetlają się info o hodoffcy z Krakowa,który dostarczy dingo w każde miejsce pociagiem albo PKS. Jak znajdę to wrzucę linki.
×
×
  • Create New...